Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Chcę powalczyć o byłą

7 posts / 0 new
Ostatni
andrzeju
Nieobecny

Dołączył: 2010-06-10
Punkty pomocy: 0
Chcę powalczyć o byłą

Siemanko!
Moja piękna(była) w czasie związku od początku oczekiwała ode mnie zaangażowania, cały czas mi to wypominała. Sam związek wystąpił raczej z jej inicjatywy, a ja stwierdziłem że dam jej szansę. Kiedy po około 10 miesiącach uczucia z mojej strony zaczeły być na tyle silne że kontrola związku uciekła mi sprzed nosa, no i pojechalem na wakacyjna pracę, 2 miesiące, po których wróciłem i dowiedziałem się że nasz związek nie ma sensu(fakt nie było kolorowo i były problemy z inicacja seksu przed wyjazdem) no cóż, wkurwiony pogodziłem się z tym na początku. Fakt, dziewczyna uciekła na studia spod ręki rodziców i domyślałem się, że juz na obozach przed studiami. Wątpie żeby jej uczucie się wypaliło, właśnie kwestia tego że nie żądziłem w związku i ta chęć zabawy góruje teraz. No i po około 2 miesiącach+2 miesiące wyjazdu spotkaliśmy się, rozmowa dosyć szczątkowa, bo ogladaliśmy razem mecz, od sportu się zaczeła nasza znajomość. Na samo spotkanie nalegała, jednak już na spotkaniu fajnie się gadało ale z widoczną barierą. Po spotkaniu uczucia we mnie odżyły na nowo(w sumie i tak myslalem o niej przez ten cały okres ale szukałem sobie zajęcia i jakoś szło). Teraz przechodząc do kwestii głównej, chciałbym jakoś inicjować spotkania, wiadomo że nie mam zamiaru na kolanach prosić o jej powrót, ale jak myślicie, czekać na jakąś okazję, która sama przyjdzie? Czy może na jakiś krok z jej strony? A może zaproponowac jakieś wyjście na piwo za tydzien,dwa. Możecie oczywiście powiedzieć odpuść sobie, co prawda przyjme te odpowiedzi do siebie, ale szukam innej alternatywy. Macie jakieś pomysły jak to rozegrać kiedy nakreśliłem sytuacje?

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Tu sie nic nie da rozegrać niestety...na pewne rzeczy nawet i Adept:P nie pomoże jak się przekroczy pewną granice.

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

Odox
Portret użytkownika Odox
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-01-14
Punkty pomocy: 137

Może i możesz zaproponować jej to spotkanie w sumie czemu nie. Pytanie czy będzie chciała się spotkać z Tobą czy cokolwiek zmieniać względem Ciebie.

guiz
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-11-08
Punkty pomocy: 1

Kto nie gra ten nie wygrywa ... zawsze możesz dać znać o jakimś spotkaniu ale tak jak napisałeś - nie błagaj jej na kolanach;) ! Chce to chce nie to nie krótka piłka - pamiętaj, to ty jesteś wartosciowy wazny i takie tam ...jezeli ona nie chce sie spotkac to ona traci Smile powodzenia

tak.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Trzeba bylo walczyc jak zwiazek jeszcze "wystepowal" jak to nazwales.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

andrzeju
Nieobecny

Dołączył: 2010-06-10
Punkty pomocy: 0

Poczucie własnej wartości nie pozwoli mi myślę na latanie i zatracanie się, na razie chce zająć się sobą, myślę że to jeszcze za wcześnie, fajnie jak inicjatywa wyjdzie z jej strony, dzięki chłopaki za opinie i pomoc! Liczę na come back bo jeśli będę na tyle konsekwentny w swoim zachowaniu i nie oddam jej inicjatywy to będzie to fajny związek gdyz lubiliśmy spędzać ze sobą czas, trochę osiadłem chyba na laurach i myslalem ze ja zdobylem, zaczalem byc czasmi cipką, trudno. Nienawidzę przegrywać.

Czarny22
Portret użytkownika Czarny22
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Gdzies tam gdzie nie dotarl nikt:) CZYLI CZARNA DZIURA:D

Dołączył: 2011-06-17
Punkty pomocy: 282

Ty nic tu zle nie zrobiles , glowna przyczyana rozpadu zwiazku jest jej wyjazd .
Jak pisalem w moim blogu (chcesz to sobie poczytaj) , wyjazdy to glowny przyczyna rozpadu zwiazku .

Bo w lasce sie cos wypala , nie ma Cie przy niej zaczyna cos sie psuc .
Laska jest jak kwiatek , jak bedziesz ja codziennie podlewal (pielegnowal) to kwaitek bedzie kwitnol , ale jesli o nim zapomnisz raz drugi trzeci , to kwiatek zacznie gnic az wkoncu bedzie do wyrzucenia
Tak samo jest z zwiazkiem ,

Lasak musi Cie miec na wylacznosc , tzn zeby czula ze jestes .

Ja bym odpuscil/pzdr

................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................