Witam.
Od pewnego czasu zauważyłem, że stałem się chamski , opryskliwy, wszystko mnie wkurza. Nie doceniam innych. Oddaliłem się od swoich znajomych, nie mam już prawdziwych przyjaciół, chociaż bardzo bym chciał. Podobno mam ciężki charakter. Trudno, chcę to zmienić.Zdałem sobie sprawę z tego że powinienem, znaleść przyjaciół , a potem myśleć o związku z kobietą. Chcę stać się dobrym człowiekiem. Pomagać innym. Często mam gorsze dni , wtedy wyładowuje się na otoczeniu. Nie chce tak dalej. Chcę dawać innym radość i dobrą energię.
Wskażcie mi drogę.
potrzebne jest wewnętrzne uspokojenie. dużo sportu, wysiłku fizycznego, muzyka, książki na pewno pomogą. zagaduj bezinteresownie jak najwięcej do ludzi, żeby po prostu porozmawiać
bez sportu nie mogę żyć, każda forma aktywności! Zacząłem czytać. Może polecicie wartościowe książki ? Myślę o Biblii, w końcu tam jest zapisane jak żyć.
Myśle nad porannym bieganiem o wschodzie słońca, niech tylko się cieplej zrobi, bo mam problem z gardłem i nie chce go nadwyrężać za bardzo. To podobno daje pozytywnego kopa na cały dzień.
Siemka
Słuchaj, powiem Ci, że utknąłem w podobnym punkcie jak Ty. Czas mnie zmienił, związek, ale chcę odbudować siebie na nowo. Zacząłem już, jakoś to idzie.
Jeżeli lubisz słuchać muzyki, uwierz, że nie ma nic lepszego niż założenie słuchawek na uszy, odcięcie się tym samym od rzeczywistości. Szczególnie jeżeli towarzyszy temu wyjście z domu. Nie na kilka minut, jeśli nawet będzie trzeba to pół dnia. Świetną sprawą jest zacząć po prostu obserwować ludzi, jaką ten ma głupi wyraz twarzy, a jaka ta seksowna sprzedawczyni ma zakłopotaną minę, gdy zapytasz czy możesz ją wykorzystać
do pomocy w zakupach oczywiście.
Spróbuj zobaczyć inne swoje oblicze, takiego siebie jakiego jeszcze nie znasz, zacznij doceniać wszystko co cię otacza na nowo. To jest piękne uczucie gdy zaczynasz spostrzegać wszystko jak małe dziecko.
Sport jak najbardziej, tu się zgadzam z poprzednikami. Jeżeli będziesz chciał pogadać to PW, chętnie spróbuje pomóc
Nie ma że zimno! Ja walę po 20km co drugi dzień śnieg nie śnieg i powiem Ci, że od dobrych dwóch lat nie wiem co to chore gardło. Człowiek a tym bardziej facet powinien żyć w zgodzie z naturą i być twardy a nie "miętki". Zacznij od przestania tłumaczenia sobie, że od jutra się zmienisz!
Zacznij dziś! Dalej podnoś sobie poprzeczkę, na początku będzie trudno a później to już jest samo nakręcająca się maszyna.
Pozdrawiam
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Ho ho, tyle biegasz i młodemu takie rzeczy doradzasz. Skoro ma teraz kłopoty z gardłem to wybiegając na ten mróz magicznie nie wzmocni gardła. Co więcej, jego odporność zmaleje. Niech się wykuruje dobrze i wtedy niech rusza w trasę. Sport jest dla ludzi z głową. A nawet i ci co ćwiczą z głową nie mogą się uchronić od kontuzji, szczególnie jeśli chodzi o bieganie. 'Miętki' będzie jeśli po bieganiu latem czy jesienią zaniecha go zimą. Zresztą i tak w przeciągu roku trzeba zrobić mniej więcej miesiąc przerwy... więc dlaczego nie w okresie mrozu?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Ale jakie jest Twoje pytanie Synu?
))
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Hoot zastanów się co wywołuje w Tobie te negatywne myśli, agresję uświadom sobie gdzie jest fundament problemu.
Jeśli sam tego nie potrafisz zrobić pogadaj z psychologiem kilka wizyt to nie duży koszt a naprawdę pomaga. Wiem z doświadczenia. PS to nie wstyd pozdrawiam