Witam!
Podobny temat umieściłem wcześniej ale tym razem postanowiłem go trochę rozpisać.
Jak wcześniej pisałem to mam nie zły mętlik w głowie.
Proszę nie czepiać się o szczegóły jak we wcześniejszym temacie bo nie pisze bardzo dokładnych szczegółów bo One też siedzą na tej stronie. Wcześniej jeszcze spotykałem się z inną na początku naszej znajomości ale nic z tego nie wyszło.
Dopiero teraz w marcu minie 8 miesięcy jak jesteśmy razem. Laska wiek 24. Początki jak zwykle super z tym ,że mało mi o sobie mówiła i mało wiedziałem o niej i jej przeszłości , zmieniło się to wtedy kiedy poznałem jej koleżanki i jej byłego męża. Ale to później.
Otóż jej koleżanki dwie i jej były mąż twierdzą,że laska robi mnie w ciula.
Jak rozmawiam o tym ze swoją bardzo się wścieka i nie da sobie nic powiedzieć.
- Pierwsza koleżanka przyszła do mnie któregoś razu i powiedziała ,że ona ciągle pisze do byłego faceta ,i prosi go o spotkanie, i że on ma ją w dupie i tylko ją bzyknąć może. I że robi mnie w ciula ale sam się o tym przekonam.
W podobnym czasie sms z numeru mojej laski do mnie pomyłkowo doszedł, o treści- " Czekam na Ciebie w hotelu "x" gdzie jesteś?"
Zaczęła się tłumaczyć ,że to czeka na tą właśnie niby koleżankę.
Z tego co wiem to bardzo się nie lubią i nawet się pobiły, więc na początku wywnioskowałem że chce nam tylko zrobić na złość bo widzi że nam się układa a jej nie bo zostawił ją facet...ale sms dziwny bardzo.
- Druga sytuacja raz dzwonie do mojej laski a tu odebrał facet no kurka w szoku byłem ale wbijałem numer z kartki a przecież też znam go na pamieć...Moja laska twierdzi ,że mi się pomyliło ale byłem trzeżwy więc nie ma opcji..olałem to
- I wreszcie świeża sytuacja-ostatnio.
Sms z jej numeru pomyłkowo do mnie- " Damianku spotkamy się o 21.00 odpisz czekam."
Tym razem ruszyło mnie to tak że masakra. A rano próbowałem w ten sam dzień umówić się z nią na 21.00, to odmówiła i przełożyła na 22.00 z dopiskiem bardzo proszę spotkajmy się o 22.00 u Ciebie ale nie o 21.00. Zgodziłem się i chwile później ten o to sms. Zaczęła się tłumaczyć ,że to jej koleżanka pisała. A ja do niej jak to skoro koleżanka ma faceta o innym imieniu a moja na to że już z nim zerwała.
Ja mówie jej że to sprawdzę i zapytam. I jej koleżanka potwierdziła ,że pisała z jej tel ale ma nadal tego samego chłopaka więc chyba ją kryje bo jak mogła do mnie go wysłać jej koleżanka sms jak też mam mój numer a ja w kontaktach jestem wpisany - "Kochanie".
Powiedziałem tylko ,że jak tak ma być to sorry zawijam czapkę i narazie a ona ,że bardzo mnie kocha i bardzo jej zależy na mnie i nie pozwoli mi zerwać.
-Druga jej koleżanka (mieszkały razem ze sobą ) obecna partnerka jej byłego męża.
Od kąd ją poznałem gada takie tematy na temat mojej laski ,że pale się nie mieści.
Że jest taka i owaka i że najgorsza ,że byłego zdradzała z innymi na boku zaraz po ślubie i jej były ją nakrył na gorącym uczynku i wziął z nią rozwód i żebym uważał na nią bo mi zrobi tak samo.
A zaczęła mi tak mówić po tym jak moja laska powiedziała do niej ,że jest ze mną szczęśliwa i jej się układa i ze mną jest jej dobrze,lepiej jak z jej byłem mężem.
Z koleji moja mówi,że rozwiodła się z mężem bo pił alko i ją bił nawet brutalnie aż znalazła się w szpitalu.-To akurat on sam potwierdził osobiście, więc to prawda.
Mam taki mętlik w głowie ,że tragedia kółcę się przez to ze swoją .Ona twierdzi ,że mnie nie okłamuje i chce być ze mną ,i że mam nie słuchać co mówią inni.
Ale te sytuacje z telefonem i to co mówią jej koleżanki dobijają mnie. Czy mówią prawdę czy chcą tylko zaszkodzić i robią to nazłość i z zazdrości? O to jest pytanie.
W detektywa nie mam zamiaru się bawić.
Co o tym myślicie i jaka może być prawda?

No pewne jest, że ktoś Cie tutaj w chuja robi.
Generalnie to co opisałeś jest tak pogmatwane i za dużo tych pzrypadkowych smsów i zbiegów okoliczności.
Możliwe, że i ona i jej były mówią prawdę bo to był aż tak chory związek, może koleżanki chcą rozwalić Wasz związek bo jesteście szczęśliwi, a któraś z nich nie lub któraś leci na Ciebie.. Ciężko stwierdzić kto tutaj jest szczery i czy wgl jest taka osoba. MA-SA-KRA
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Chcesz mieć czystą sytuację? Pie...l wszystkich. Towarzystwo jakieś chore. A że się rykoszetem komuś niewinnemu dostanie? Nie ma ludzi niewinnych - tylko kiepskie info
wiem z autopsji.
Ale stary to jest przecież jakaś totalna patologia co to w ogóle za towarzystwo. Smsy z hotelem i "Damiankiem" wg. mnie dużo mówią.
Ma się dupić na twoich oczach, masz znaleźć film jak inny ją bolcuje, no co tobie jeszcze potrzeba abyś w końcu dostrzegł rogi
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Rzuć ją.
Sam mówisz że w detektywa się nie zamierzasz bawić. Więc jak zamierzasz jej zaufać jeżeli brak ci dowodów jej niewinności a podejrzenia spadają z każdej strony? Nie ma zaufania, nie ma po co być w związku.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Dla mnie to jest jasna sprawa, ona leci na bok. Poza tym to jest za bardo podejrzane i śmierdzi zdradą na kilometr, w normalnych relacjach takie jazdy nie odchodzą. Sorry dla mnie ten związek nie ma sensu, przerabiałem taką akcję na własnej dupie. Jedyne co może Ci się udać osiągnąć to tylko, że będzie się lepiej maskować.
Pamiętaj co by nie było podejmij męską decyzję.
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
Stary, a czego Ty jeszcze potrzebujesz, żeby przejrzeć na oczy? Panna nie dość, że robi Cię w chuja i jest puszczalska, to nawet nie to, że wykazuje się niefrasobliwością, tylko jest po prostu głupia jak but i ma chyba IQ równe temperaturze pokojowej. Nie ma co, dobry materiał, ale chyba tylko na mopa do mycia podłogi. Szczerze współczuję interakcji z taką personą.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Tylko jedno nasuwa mi się na myśl - Rzuć to w cholerę!
Ze szmaty jedwabiu nie zrobisz..
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Przecież już miałeś info, że zdradzała więc ten sms powinien Ci dać do myślenia. Jak dla mnie to ściema z tym telefonem. Po takich akcjach mało kto by jeszcze takiej osobie ufał!
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Haha, nie dość , że Cie robi w wała to jeszcze jest na tyle głupia, że ciągle myli Ciebie z tamtym gachem i smski do niego, trafiają do Ciebie. Generalnie któryś z userów kiedyś napisał bardzo ważne stwierdzenie o zdradach. Nie pamiętam słowo w słowo jak brzmiało, ale sens był mniej więcej taki, że jeśli laska daję Ci oznaki, że nie jesteście parą, lecz układ jest z trzema wierzchołkami, to nieważne co ona pierdoli, jakie ma wytłumaczenia itp. Ważne , co Ty czujesz i myślisz. A jeśli masz obawy i przypuszczenia co do tego, to po prostu rzuć ją. Na koniec stwierdź, że jest średnio rozgarnięta, jeśli sądzi, że po takich smsach Ty łykniesz jej żałosne tłumaczenia. Jeśli jej nie kopniesz w zad, to wyjdzie na to, że jesteś głupszy niż ona, a to już jest raczej tragedia połączona z komedią.