Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Całusy i dotyk a mimo to traktuje mnie jak kolege

17 posts / 0 new
Ostatni
sedrik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa/Gdańsk

Dołączył: 2018-10-02
Punkty pomocy: 14
Całusy i dotyk a mimo to traktuje mnie jak kolege

Witam Panowie,
Jak zawsze tradycyjnie podczas kryzysów zwracam się do Was z prośbą o radę, bo już głupieje...

Po kolei - poznałem dziewczynę na tinderze, spotkaliśmy się, tradycyjnie pierwsze spotkanie zapoznawcze, na drugim spotkaniu eskalowałem dotyk, feedback był z jej strony pozytywny "którą rękę mam zimniejszą lewą czy prawą?" więc postanowiłem ją pocałować w usta no i wyszło.
Na drugim spotkaniu wymieniliśmy się telefonami, na koniec sama inicjowała dotyk i całowała mnie w usta. Zauwazyłem po kilku dniach że usuneła mnie z pary na tinderze albo skasowała konto...

Na trzecim spotkaniu tradycyjnie dotyk i całusy. Szliśmy za rękę jak jakaś para przez pół miasta. Sama mi tą ręke mocno ściskała co jakiś czas.
Po tym spotkaniu, chciałem umówić kolejne - zasłoniła się, że ma zajęty dzień (w tym momencie zapalila mi sie lampka, bo jak dobrze wszyscy wiemy, kobieta jak chce to stanie na tylku byle by sie tlyko spotkac)... zaproponowałem inny termin, zgodziła się. 2 godziny przed spotkaniem, odmówiła przepraszając bardzo i zasłaniając się pracą.
Nie odzywałem się od tego momentu przez 4 dni, dzisiaj dostaje sms,że myślała o mnie i że bardzo bardzo mnie polubiła, jestem mega fajnym facetem, ale traktuje mnie jak kolegę. Jeśli chciałbym sie z nią jeszcze spotkać to będzie jej bardzo miło, jeśli nie to ona to zrozumie. Napisała jeszcze, że zależy jej na tym żebym czasu nie tracił. Odpisałem jej tylko, że też ją polubiłem i dzięki za informacje. Koniec.

Fakt faktem, wydawała mi się "inna" "wyjątkowa".... Smile ale się przejechałem.

Wiem co odpiszecie - trzy spotkania i nie było seksów, a najprawdopodobniej tego chciała ta Panna, ja nie należe do ludzi, którzy do tego dążą za wszelką cenę, dla mnie liczy się osoba z którą przebywam a seks to dodatek.
Możliwe też że nie było "fajerwerków" na spotkaniu, nie było motyli, nie było uniesienia, namiętnych całusów, tego czego chce kobieta... no ale cóż ja taki jestem.. troche nudziarz
Chciałbym tylko zrozumieć jedno - dlaczego ona wysyła mi sprzeczne sygnały? Dlaczego chce iść ze mną za ręke po mieście, po czym sama mi tą rękę ściska, sama inicjuje pocałunek w usta, a teraz odpisuje że traktuje mnie jak kolege?! Też mnie akcja z tinderem zastanowiła - dlaczego mnie usunela z pary / usunela konto?
Ratować nie wiem czy jest sens co, może jak się będe nudził zaproponuje jezcze kawę w przyszłym tygodniu... ale szczerze sobie chyba odpuszcze... co Wy myslicie o tym? co robic?
Ale najbardziej zastanawia mnie dlaczego takie sprzeczne sygnały?
Panowie możecie mi to proszę wytłumaczyć?

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Pyrlandia

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 4012

Nie będę tłumaczył i analizował zachowania panny no to chuja daje.

Natomiast to co daje cipke, to np odpowiedź w stylu "spotkajmy się", a na spotkaniu dalej okazywać zainteresowanie seksualne na totalnym luzie bo jesteście kolegami i nie musicie nic przed sobą udawać Wink

sedrik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa/Gdańsk

Dołączył: 2018-10-02
Punkty pomocy: 14

z jednej strony masz kolego racje i zrobie tak - rzuce jakims smsem w przyszlym tygodniu typu w sumie jak jestesmy kumplami to moze na kawe sobie tak o wyskoczymy, i w miedzyczasie spotkanie na luzie jak to kumple nie ma udawania zadnego przypodobania sie drugiej osobie yolo, co bedzie to bedzie, wybadam jej wtedy reakcje
ale jest kolego druga strona medalu jest takie powiedzenie - "szanuj siebie i swoj czas" -
w momencie kiedy ona pisze ze myslala o mnie i ze chce byc fair i ze bedzie jej milo jak sie znowu spotkamy ale "zostanmy kolegami" - czy to jest jakis kolejny jej kobiecy poryty test - nie wiem, ale jezeli pisze mi ze chce mnie traktowac jak kumpla, to dlaczego mam podbudowywac jej ego zabiegajac o nią? ja też mam swoje życie i jeśli ona wyraźnie pisze mi że koledzy to koledzy to choćbym stanął na dupie i tak się we mnie najprawdodpoboniej nie zakocha, wiec po co mam marnować na nią swój bardzo cenny czas?

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Pyrlandia

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 4012

Jak czegoś od niej chcesz to musisz. Jak nie zainwestujesz to samo nie przyjdzie.

Tu nadrzędna jest zasada, nie słuchaj tego co kobieta mówi - patrz co robi, połączona z zasadą miej jaja by mówić i robić to na co masz ochotę.

To zawsze po części jest podswiadomy test na ramę faceta, żeby się określił, bardzo często podkreślił właśnie ramę seksualną. Najmniej ramę zakochanego typa, który szuka laski do związku, tego nie polecam Wink

sedrik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa/Gdańsk

Dołączył: 2018-10-02
Punkty pomocy: 14

wiesz co... masz rację, nie wiem też czy troche w tym mojej winy nie ma, bo podświadomie ona mnie nie pociąga fizycznie nie czuje do niej pożądania... tzn - podoba mi się z charakteru, z ryjka, z zachowania jest 10/10, ale ze wzrostu... ja mam 189 cm ona 160 cm i jak idę z nią ulicą to czuje się jakbym szedł z dzieckiem...jakby to była moja córka... jak siedzimy to jest ok, ale jak tylko idziemy to tragedia... może jakoś to wyczuła? może gdzieś przez to zabrakło tej "namiętności" tak bardzo waznych dla kobiet?
Tak czy siak - cieszę się, że skończyło się jak skończyło, mam trochę taką ulgę na sercu, aczkolwiek wciąż jestem lekko zdezorientowany.

Napiszę do niej w przyszłym tygodniu jako że w tym nie mam na nic czasu i jestem zajętym człowiekiem, czy nie chciałaby wyskoczyć tak o pogadać jak kumple na kawke, jako ze jestesmy cumplami, to juz bez hamulcow zadnych luźna rozmowa będzie... a nóż może coś z tego wyjdzie i to był faktycznie jakiś test... zresztą wyjdzie to wyjdzie nie to nie - trudno będą następne Wink

dziękuje bardzo za odpowiedź, bardzo mi naświetliłeś tą sytuację i wiem co robić, dzieki!!!! miłego wieczoru

WildGuy
Portret użytkownika WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 566

Jeśli nie interesuje cię seks, to może znajdź sobie kolegę? Smile
Nie wiem jaka jest definitywna przyczyna takiego zachowania, można stawiać hipotezy, np...
Przegapiłeś okienko. Kobiety nie będą czekać w nieskończoność na ruch faceta. Jak facet unika eskalacji, to jest to zły znak dla kobiety. Ona czuje, że gość nie ma jaj i boi się wykonać ruch.
Druga hipoteza, to byłeś jej emocjonalnym tamponem po rozstaniu z chłopakiem, do którego wróciła. Widziałem podobne sytuacje po prostu i schemat był podobny, czyli odwoływane spotkania z dnia na dzień i taka gra, że jest niby ok, ale ona nie ma czasu. Taka gra na dwa fronty, jakby inny nie wypalił, to ty jesteś jako rezerwowy. Nie jest to personalna uwaga do ciebie, to każdego może spotkać.
Możliwe też, że przegapiłeś okienko i ktoś inny w nie skoczył i już nie jesteś jej potrzebny.
Sam określiłeś się jako nudziarz, może jej się znudziłeś po prostu.
A to, że trzymaliście się za ręce, to nic nie znaczy w sumie. Nie jest to nigdzie zadekretowane, że od teraz zawsze będziecie się spotykać i trzymać za ręce... Ja nawet z koleżankami trzymam się za ręce, to nie jest jakieś wynaturzone zachowanie, to taka adoracja i tyle. Jak masz dużo pewności siebie to każda laska łapie cię za dłonie, to jest naturalny sposób interakcji kobieta-mężczyzna, który jest tłumiony przez wzorce społeczne.
A całowanie... tutaj też pewnie każdy kiedyś całował się z laską, a na drugi dzień ani słychu po niej, życie leci dalej.
Po prostu na jakimś poziomie spieprzyłeś sprawę. Nie wiem na jakim, bo mnie tam nie było, ale patrząc po stylu pisania jesteś dosyć konserwatywny, miły chłopak z ciebie, ale jak przyjdzie co do czego, to laska znajdzie innego i myślę, że to nie pierwsza taka sytuacja???
Na kawę umawia się pół świata betów, to monotonia i nuda. Wiem, że wiele kobiet akceptuje spotkania na kawę, ale raczej nieobyte społecznie lub skrajnie monotonne, dla których jest to wydarzenie miesiąca. Większość wartościowych seksualnie kobiet na słowo 'kawa' reaguje odruchem wymiotnym lub słowem 'nuda'. Spróbuj coś bardziej oryginalnego i interesującego.
A co robić.... najpierw pytanie, co chcesz osiągnąć, skoro relacja seksualna cię nie interesuje? Jak chcesz być jej przyjacielem, to myślę, że się zgodzi.

~

sedrik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa/Gdańsk

Dołączył: 2018-10-02
Punkty pomocy: 14

WildGuy, dzieki za odpowiedź, już się odnoszę:
co do seksu, dla mnie kobieta jest tylko dodatkiem do mojego życia i chce się ewentualnie z druga osobą związać a nie ze wzg na seks - ja jestem zadowolony z życia jakie prowadze i tak naprawdę nie chce go jakoś mocno zmieniać... jeśli sam ze sobą człowiek jest nieszczęśliwy to i druga osoba nie pomoże...

"jak facet unika eskalacji..." - nie unikałem, inicjowałem, dlatego na drugim spotkaniu całus w usta, i dotyk maksymalnie tak często jak się da

Emocjonalny tampon - możliwe, że faktycznie tak było
Okienko - też możliwe że ktoś wskoczył, w sobote kiedy odmówiła spotkanie mówiąc że niestety ma już plany... i od tamtej pory wszystko sie właściwie zmieniło, więc albo się z byłym spotkała albo z gościem który jest dla niej nr 1 albo z koleżaneczkami które jej zarąbiście doradziły co robić...
Piszesz, że możliwe, że jej się znudziłem, może i tak, faktycznie trzy spotkania i trzy spacery... ileż można co? (chociaż na ostatnim spotkaniu sama proponowała, że pójdziemy na kawę w tym i tym miejscu i ona tym razem płaci ) ale ja tam księżniczki nie będe zabawiał, nie pasują jej spacery to nie, ja tam idę poznać drugą osobę a nie królewne zabawiać. Chociaż na kolejne już miałem lepsze plany, restauracja + spacer z grzanym winkiem w termosie

"Po prostu na jakimś poziomie spieprzyłeś sprawę." możliwe, możliwe też że za bardzo już chciałem z nią i to zauważyła, pamiętam rzucałem też takie niezobowiązujące "kiedy lecimy nad morze?" bo ja i ona lubi podróżować, to pamiętam raz odpowiedziała "no zobaczymy jak to będzie" na to ja "no dokładnie" ... zresztą nie chce analizować rozmów bo to nie ma sensu... przez jedno, dwa zdania przecież nie skreśli relacji... zreszta nie ma znaczenia co mówi a co robi..

jesteś dosyć konserwatywny, miły chłopak z ciebie, ale jak przyjdzie co do czego, to laska znajdzie innego i myślę, że to nie pierwsza taka sytuacja???
yep, jakbyś mnie rozszyfrował, to już nie pierwsze i na pewno nie ostatnie spotkanie gdzie dziewczyna tak się zachowuje. Zdarzały się takie którym się to podobało i zostawały na dłużej, ale faktycznie część szybko jak przyjdzie co do czego to znajduje innego... i wcale mi to nie przeszkadza, ja tam nie szukam szonów Smile

wiesz ja też jestem jaki jestem, i nie mam zamiaru się zmieniać bo to wyjdzie prędzej czy później - tzn można i udawać, ale ile? miesiąc? pół roku? rok? mi się po prostu nie chce - jestem jaki jestem, nie pasuje tej kobiecie? no to nie trudno...któreś się spodoba...

co do Jak chcesz być jej przyjacielem
nie chce i nie będę.. nie mam na prawdę czasu na takie głupoty, chciałem tylko wiedzieć gdzie popełniłem błąd / co jak sie stało.

Co zrobię z tym fantem?
Chcę bardzo wiedzieć jaki był powód sfriendzonowania mnie.
Napiszę w przyszłym tygodniu, czy chce wyskoczyć na spacer i kawkę i pogadać tak na luzie jak kumple ewentualnie wezme ten termos z winkiem. Pójdę na spotkanie, jakby się nic nie stało uśmiechnięty wesoły, na wyrąbaniu i totalnym luzie - czyli tak jak zawsze, ale zapytam ją po jakimś czasie czemu właściwie się kumplujemy i teraz tak (jeśli mi cokolwiek powie... chociaż postaram się wyciągnąć cokolwiek):
- wróciła do byłego - OUT to będzie nasze ostatnie spotkanie i nie chce jej więcej widzieć ani słyszeć chociaż nie dam tego po sobie poznać
- spotkała wtedy w sobote osobe i jest on dla niej nr 1 - OUT j/w (wlasciwie od soboty sie wszystko zmienilo w stosnku do mnie...)
- grała cały czas na dwa fronty
- moze jej kolezaneczki jakos super doradzily chociaz bardzo watpie
- sama nie wie czego chce ???
- chciała fwb no ale wyhaczyła że ja chce coś więcej więc szybko katapultuje się zanim się zakocham
- FAKTYCZNIE coś zjebałem i coś wmoim zachowaniu nagle jej się nie spodobało - ale skąd wtedy te trzy spotkania? dlaczego? po co? chciałbym najbardziej żeby to była ta opcja, ale szczerze wątpie
- Nie wiem też czy nie jest za duża różnica w naszym zachowaniu i poglądach - ona bardzo dużo tańczy, ja wogóle i nie lubię i nie tańczę i nie chodzę do klubów, a wiadomo jak ktoś tańczy, to i łatwo dotyk pocałunek itp, może kmini, że jestem aż za grzeczny dla niej? a ona taka rozrabiaka? nie wiem...

Szczerze to ciesze się, że stało się jak się stało bo sam rozważałem czy tego nie ukrócić mi z kolei przeszkadzał wzrost ja 189 cm ona 160 cm (nie spotykalem sie wczesniej z kobietami ponizej 170 cm...) i jak z nią idę na spacer to czuje się jak z dzieckiem, ale pozatym wzrostem to była 10/10, piekny ryjek, mega z zachowania, kulturalna, wykształcona...

Jedynie czego chcę to wiedzieć dlaczego? i tyle nic więcej mnie nie interesuje - ale to już dowiem się tylko i wyłącznie od niej o ile mi powie Wink

no nic dziękuje Panowie za dyskusje, jak coś Wam przyjdzie jeszcze na myśl to śmiało, chętnie poczytam.
Dziękuje raz jeszcze
Miłego dnia

WildGuy
Portret użytkownika WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 566

Rozumiem, ale wspominasz, że ona być może chciała czegoś więcej. To o czym napisałeś to są niższe stopnie eskalacji. Całowanie, chodzenie za rękę, to nie są granice eskalacji. Eskalacja - czyli postęp w kontakcie. Jeśli się całujecie, to następnym krokiem jest coś więcej, nie całowanie i całowanie... laska często liczy na coś więcej, a jak tego unikasz, to ona zwyczajnie może pomyśleć, że się boisz wykonać kroku do przodu, masz jakieś kompleksy, albo pierwszy raz jesteś z kobietą. To może się zdarzyć raz i nawet świadomie tego nie zauważysz. Ostatnio na disco laska wysyłała mi sygnały, żebym ją pocałował, ale wcale nie chciałem, miałem inną na oku, do tego obok była jej koleżanka, którą lubię i wiem, że byłaby zazdrosna. Nagle z miłej osoby zrobiła się chłodną suką, dopiero na drugi dzień ogarnąłem, że to było tego przyczyną, pominięcie okienka.

Przez jedno zdanie nie skreśli cię, ale tu nie ma znaczenia treść, tylko to co się pod nią kryje. Jeśli raz lub dwa rzuciłeś tekst w stylu jakiejś podróży nad morze, to nic się nie stanie. Jeśli natomiast kryje się za nim rama człowieka, którym ma nadzieję, na wielką miłość rodem z Disneya po 2-3 spotkaniach, to taka subkomunikacja może ujawniać się w każdej twojej interakcji, łącznie z powiedzeniem Hej na powitanie.

Rozumiem, że jesteś jaki jesteś i należy ci się za to szacunek. Jednak każdy dąży do jakiegoś ideału i stawiania sobie celów, nawet jeśli czyjaś osobowość nie jest z tym zbieżna. Człowiek inteligentny potrafi się dostosować do sytuacji, aby osiągać własne cele. Potrafi wyjść ze strefy komfortu, aby zdobyć to, czego chce. To jaki jesteś definiuje akcje jakich dokonujesz. Tu mam wrażenie, że twoja osobowość cię ogranicza. Jesteś jaki jesteś, ale czy jesteś najlepszą wersją siebie? Czy te chodzenie jedynie na spacery, to nie jest ucieczka w strefę komfortu? Ja też kiedyś wolałem spacery i jak najbardziej standardowe spotkania, czułem się komfortowo z nimi, bo nic się za tym nie kryło. Normalne spotkanie, rytuał kulturowy wręcz (każdy tak robi). Ale się zmieniłem i już nie pociągają mnie spacery, unikam tego jak ognia (chyba, że wokół mojego domu, a potem NA CHWILĘ, czyli na 3-4 godzinki do mnie).
Możesz być sobą, ale chociaż zmień akcje, które dadzą ci korzyści. Bo jeśli nawet nie masz seksu w głowie, to musisz wiedzieć, że to najlepszy rodzaj inicjowania relacji.
Te opowieści, że trzeba z kobietą chodzić pół roku, aby stworzyć udany związek to bzdura. Ona przez pół roku może chodzić z gościem za rękę i udawać niewinną, a na boku ma kilku innych gości w rotacji. Nie ma nic złego w startowaniu relacji seksualnej po 2-3 spotkaniach i jest to najlepszy sposób, osoby o wysokiej wartości tak robią, nie grają w gierki społeczne, unikając seksu dla zasady. Kiedy kobieta widzi po jakimś czasie, że nie oczekujesz od niej seksu, to sama wrzuci cię do friendzona, w gorszych przypadkach pomyśli, że ci się nie podoba i że ją wykorzystujesz.

Friend, to osoba, która boi się ujawnić swoich motywów seksualnych lub oddaje się cały kobiecie bez jakiejkolwiek wymiany seksualnej (czyli laska ma wszystko czego zapragnie i wcale nie musi chodzić z gościem do łóżka).
Jeśli wpadłeś we friendzone takie będą tego przyczyny.
Jeśli te przyczyny nie są trafne, to nawet nie jesteś friend, bo nie masz dla niej wartości, ale hmmm... będziesz przydupasem, którego nawet nie szanuje i służy jako ścierka do wytarcia łez.

Ważne też na jaki okres czasu były te spotkania rozłożone. Jeśli miesiąc, to w ogóle nie ma tematu, jesteś po prostu jednym z wielu i znalazła innego.
Jeśli 1-1.5 tyg, to za mało akcji, musisz być bardziej zdecydowany.
Kobiety szukają innych cech u tzw. providerów lub kochanków, a innych u "przyjaciół". Masz wiele cech takiego providera, co w twoim wieku jest jak najbardziej dobre, ale laska z tego opisu wynika, że jest jeszcze młoda i szuka czegoś bardziej szalonego niż spacery na kawę i przy całych twoich zaletach, ona może oczekiwać czegoś innego.

Myślę, że podświadomie liczysz, że jednak coś z tego jeszcze będzie. Rozumiem, że nie chcesz się zmieniać. Natomiast jeśli będziesz robił to co co robisz ciągle, będziesz dostawał to co zawsze dostajesz. Szukasz z nią kontaktu, żeby tylko się dowiedzieć o co chodziło... Po pierwsze to ona nie powie ci prawdy lub całej prawdy, po drugie, nie widzę powodu, żeby cię to obchodziło, bo nic z tym nie zrobisz, mógłbyś ten czas przeznaczyć na nową pannę. Podświadomie jednak liczysz, że nagle zmieni się jej światopogląd. Nawet jak zmieni, to ryzykujesz, że dalej będzie tobą kręcić i wpadniesz w pułapkę, byłbyś jej kolejnym rotacyjnym wycieraczem łez i gościem do przytulania.

~

sedrik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa/Gdańsk

Dołączył: 2018-10-02
Punkty pomocy: 14

wiesz co, chcąc nie chcąc muszę Ci przyznać rację w większości jak nie we wszystkim..

laska często liczy na coś więcej, a jak tego unikasz, to ona zwyczajnie może pomyśleć, że się boisz wykonać kroku do przodu, masz jakieś kompleksy, albo pierwszy raz jesteś z kobietą

no właśnie, a ja wychodzę z założenia na spokojnie, bez pośpiechu, będzie to będzie nie to nie... może faktycznie jej na tym zależało

Jeśli natomiast kryje się za nim rama człowieka, którym ma nadzieję, na wielką miłość rodem z Disneya po 2-3 spotkaniach

to to na pewno nie, jestem bardziej osobą twardą stąpającą po ziemii, może nawet czasem za twardo i zbyt przyziemnie...

Jesteś jaki jesteś, ale czy jesteś najlepszą wersją siebie? Czy te chodzenie jedynie na spacery, to nie jest ucieczka w strefę komfortu?

Na pewno jakaś ucieczka, zauważ teraz pozamykane były kina / restauracje / bilardy cokolwiek, to ciężej coś wymyślić, aczkolwiek tak... spacer to strefa komfortu.
Co do osobowości - nigdy nie będziesz wersją najlepszą siebie - zawsze będzie coś do poprawy..

Kiedy kobieta widzi po jakimś czasie, że nie oczekujesz od niej seksu, to sama wrzuci cię do friendzona, w gorszych przypadkach pomyśli, że ci się nie podoba i że ją wykorzystujesz.

Problem jest z tą kobietą taki, że ona mnie NIE pociągała fizycznie, nie czułem do niej pożądania, tak naprawdę te dotyki i te całusy robiłem trochę z przymusu - tzn wiem że trzeba, ale ona wydawała mi się naprawdę fajną i dobrą osobą, ładna jest z twarzy, miła, no ale ten wzrost i to przez niego była dla mnie aseksualna... te nogi mnie ani troche nie kręciły... możliwe że jak ją całowałem to tak na odwal się bo tak było, i może to ją zraziło?

Jeśli 1-1.5 tyg, to za mało akcji, musisz być bardziej zdecydowany.

dokładnie, starałem się z nią spotkać raz na tydzień

Masz wiele cech takiego providera, co w twoim wieku jest jak najbardziej dobre, ale laska z tego opisu wynika, że jest jeszcze młoda i szuka czegoś bardziej szalonego niż spacery na kawę i przy całych twoich zaletach, ona może oczekiwać czegoś innego.
i tu wydaje mi się, że jest pies pogrzebany. Ja sam nie wiem czego szukałem u niej, nie chce z nią seksu, ale chce z nią przebywać, podoba mi się z twarzy, z zachowania, myslałem ze z czasem mi się to zmieni i będę miał na nią ochotę - na to w sumie liczyłem... że się po prostu z czasem w niej zakocham i ten wzrost przestanie mieć dla mnie znaczenie, a może u niej było inaczej - ona nie chce się zakochiwać tylko się bawić? albo wyczuła, że ja nie jestem pewny co do niej...

W każdym razie faktycznie, może i jestem providerem, może i super nam się razem jeździło w nocy autem robiliśmy night drive, słuchaliśmy razem muzyki w aucie, gadaliśmy, spędziłem naprawdę fajnie czas, ale może ona oczekuje czegoś innego... może to co dla mnie było mega, dla niej było "meh" albo "ok" ale nie chciała mi przykrości sprawić.

Myślę, że podświadomie liczysz, że jednak coś z tego jeszcze będzie.

podświadomie na pewno,

Szukasz z nią kontaktu, żeby tylko się dowiedzieć o co chodziło...
Z jednej strony mnie to nie interesuje czemu mnie wsadzila do kolegi i najchętniej już bym się z nią więcej nie widział, ale jest za dużo sprzecznych sygnałów w tej sytuacji i dodatkowo jeden raz nie dokończyłem relacji i nie dawało mi to spokoju przez miesiące... miałem wyrzuty sumienia, dlaczego ? po co? i setki pytań... chce mieć to po prostu wyjaśnione, zakończone i zamknięte - jaki był powód dopisania łatki "kolegi" bo wiem, że jak tego nie wyjaśnie to też będzie mnie to długo męczyło.

Ale zobacz też, jeżeli osoba druga jest naprawdę wporządku i zależy wam na sobie, to czy Ty się do niej dobierasz na 4 czy 10 spotkaniu, nie powinno mieć większego znaczenia. Jeśli dla niej to ma większe znaczenie niż drugi człowiek to jest zwyczanie bezwartościowa i ultra się cięsze że się stało jak się stało.

Zaproponuję to spotkanie, możliwe że mi się nie przyzna i nie będzie chciała mówić wtedy będę wiedział, że problem był ze mną, może gównianie ją całowałem, może za rzadko przytulałem, może robiłem wszystko za wolno, może ona chciała seksów... można gdybać, ale jeśli dowiem się, że po prostu znalazła kogoś innego to kamień spadnie mi z serca bo wtedy będę wiedział, że najzwyczaniej w świecie pomyliłem się co do niej i leciała na 2 fronty...
Jedynie co mnie tylko ciągle zastanawia - zawsze na każdą moją propozycje spaceru pisała "bardzo chętnie" z emotikonami, w momencie kiedy zaproponowałem 4 spotkanie właśnie sobotę napisała, że niestety ale ma już zaplanowany wieczór, nie podała alternatywnej daty, ale na moją propozycje spotkania w piątek była zadowolona, jak najbardziej - tylko co z tego, jak 2 h przed spotkaniem przepraszając mnie odmówiła... ja tylko "ok np" i cisza no i wczoraj ten sms... nie wiem nawet po co go pisała???? czemu chciała się umówić w piątek jeśli już wcześniej czuła, że coś nie tego... a może faktycznie w sobote coś się stało i zmieniła do mnie stosunek o 180 stopni... tak samo to pisanie "bardzo bardzo Cie polubilam" "jestes naprawde dobrym facetem" ... może być, że ja np chce z nią stworzyc relacje a ona szuka całkowicie czegoś innego...
Generalnie nie chce tego więcej rozkminiać, bo szkoda zwyczajnie czasu, a tylko ona to wie... dlatego zaproponuję spotkanie w przyszłym tyg - nie zgodzi się / bedzie krecila - usuwam numer, zapominam ze taka osoba istniala, zgodzi się to postaram się wyciągnąć jakiekolwiek informacje - oczywiście wszystko w formie uśmiechu żartu i luzu z mojej strony, tak żeby uzyskać informację i zamknąć ten rozdział przechodząc do następnego - gorzej jeśli będzie inicjowała dotyk i bedą całusy... ale mam nadzieje ze tak nie bedzie..a jak bedzie to bedzie nowy post XD
Dzięki bardzo za post, masz mnóstwo racji, sorki ze ten jest taki chaotyczny, ale staralem sie po prostu przelac mysli
i oczywiscie WildGuy Twoja analiza jest bardzo trafna, czapki z głów

WildGuy
Portret użytkownika WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 566

Dzięki. Ja i tak wychodzę z założenia, że jeśli już szukać winy, to u siebie. Bo nawet jeśli powie ci, że ma kogoś innego, to nie znaczy wyłącznie, że jest fałszywa, ale także, że ten ktoś okazał się lepszą opcją od ciebie. I taka jest brutalna prawda i to dobra wiadomość, bo nie ma lepszej motywacji niż zmierzenie się z brutalną prawdą.
Zrzucanie winy na kogoś innego sugeruje, że twój cel zależał od tej osoby. Tymczasem jest na pewno setka rzeczy, które mógłbyś zrobić lepiej. Można ograniczyć się do opcji, że jestem jaki jestem i kobietom to się podoba lub nie, ale tym myśleniem można mijać się z celem kosztem małego, dodatkowego wysiłku. Nie chodzi o poddawanie się środowisku, tylko zmianę metodę, zamiast kopać łyżką, wziąć łopatę. Podejść bardziej praktycznie do rzeczy i nie poddawać się losowi w stylu coś się wydarzy lub nie.

Być może powód jest zupełnie inny np. zdechł jej kot, a drugiego dnia miała pożar w domu.
Przyczyna nie powinna cię w ogóle interesować, lecz to, co mogłeś zrobić lepiej. Kiedy poznasz przyczynę, to tylko zaspokajasz swoje ego i niepewność, ale nie ma to w ogóle pragmatycznego celu, więc wydaje mi się, że nadal na coś liczysz, że może jednak powie PRZEPRASZAM, JUŻ NIE MUSISZ BYĆ MOIM KOLEGĄ, MOŻESZ BYĆ PRZYJACIELEM DO PRZYTULASKÓW I CAŁOWANIA, DOPÓKI NIE ZNAJDĘ SOBIE NOWEGO FACETA.
Wtedy faktycznie do niej wrócisz (do relacji, którą mieliście), bo faceci z natury liczą, że coś się zmieni i zamiast rozglądać się za nową babą, to mają nadzieję, że ta JEDYNA się zmieni. Zazwyczaj do siebie wracają, a potem kończy się tak samo. Ludzie bardziej chronią swoją inwestycję, niż podejmują ryzyko nowej.
Musisz mieć jasny cel co do interakcji. Mówisz, że niczego nie oczekujesz, jednocześnie mówisz, że jak pojawią się całusy... to rozumiem, że twoje cele się zmienią?

Piszę na temat seksu, bo nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że poziom inwestycji typu seks jest znacznie poważniejszy niż zwykłe buzi buzi i chodzenie za rękę. Dlatego warto rozpoczynać relację seksualną wcześniej i nikt mi nie da argumentu przeciw, bo każdy argument to jakaś disnejowska wersja świata, gdzie faceci świadomie powstrzymują się od seksu przez miesiące, żeby udowodnić sobie, że nie jest ona taka łatwa. To pobudza ich ego, a prawda jest taka, że pewnie mogliby to samo osiągnąć po kilku godzinach. Jeśli boisz się ukazać zamiarów seksualnych lub do nich nie zmierzasz, to naturalnie trafiasz do strefy przyjaźni. Taka jest klasyczna definicja osoby z friendzona:
"Jest to ktoś, kto boi się wyjawić swoje romantyczne zamiary kobiecie, na poznanie której poświęca czas (...) Kobieta może się poczuć tak komfortowo z nieseksualnym charakterem Waszego związku, że będzie wolała, aby tak właśnie zostało."

Ile czasu z nią spędziłeś godzinowo?

Nie można całować się z laską, chodzić za rękę, a jednocześnie być jej przyjacielem. Nie można bezpiecznie stać po środku jezdni. Albo zachowujesz relację platoniczną i jesteś jej koleżką, albo idziesz w drugą stronę, ale wtedy nie możesz zatrzymać się w połowie, na środku drogi. Musisz iść do końca i eskalować do końca. Ona wyczuła, że sam nie wiesz czego chcesz i pomogła podjąć ci decyzję, tzn. zostania jej kolegą. Chociaż sposób w jaki to napisałeś, to brzmi bardziej w stylu 'daj se spokój koleś'.

~

sedrik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa/Gdańsk

Dołączył: 2018-10-02
Punkty pomocy: 14

jeśli powie ci, że ma kogoś innego, to nie znaczy wyłącznie, że jest fałszywa, ale także, że ten ktoś okazał się lepszą opcją od ciebie.

Oczywiście, że tak, ale pamiętaj, że są czasami rzeczy na które nic nie poradzisz, może nie spodobał jej się mój ton głosu, może woli blondynów, może woli chudszych, może mniej umięśnionych, może styl ubioru, może mowa ciała (to akurat możemy poprawić, ale większość które wymieniłem - nie poprawisz i nie wiemy co jej się nie spodobało, tak jak ja lubie wysokie kobiety tak jakby się pojawiła na horyzoncie 175 długowłosa boginia, to możliwe że nawet bym nie pajacował w te smsiki tylko zapadł się pod ziemię (tu akurat przesadziłem, ale rozumiesz że są rzeczy na które nie mamy wpływu a o gustach się nie dyskutuje) )
No chyba, że faktycznie tu zjebałem zachowaniem ale to mówie gdybanie...
Jeżeli chodzi o mnie ja bardzo dużo ćwicze, regularnie siłownia, biegam, ćwicze bjj, mam wyrzeźbioną sylwetkę i raczej jestem baaardzo spokojny jeśli chodzi o zachowanie i pewny siebie.


Wtedy faktycznie do niej wrócisz (do relacji, którą mieliście), bo faceci z natury liczą, że coś się zmieni i zamiast rozglądać się za nową babą, to mają nadzieję, że ta JEDYNA się zmieni.

nope, tak tylko powiedziałem, w przypadku gdyby to co zrobiła był tylko i wyłącznie shit test, jak tu niektórzy pisali...
ale jeśli miała kogoś / ma kogoś to zapominam o niej i nie chce nawet żadnej przyjaźni - nie potrzebuje kobiecej przyjaźni to raz, a dwa nie mam na to czasu, a trzy mam od tego kumpli a cztery nie chce być dla kogoś nie NR1. Tylko jeśli z kimś jestem to jestem dla niej nr1 koniec kropka.

poziom inwestycji typu seks jest znacznie poważniejszy niż zwykłe buzi buzi i chodzenie za rękę

Zgodzę się z Tobą, ale też zauważ, że im więcej na coś czekasz tym później większą frajdę Ci to daje. Zobacz jak jesteś ultra głodny i jesz obiad, a jak średnio głodny i jak jesz ten obiad.
Gdy troszeczke poczekasz bardziej to doceniasz.
Nie mówię, że może to jest dobre, bo faktycznie może niektóre osoby odrzucić, bo im się nie chce, bo nie mają czasu na gierki, bo chcą się ruchać, ale prawda jest taka, że dla mnie seks nigdy nie był i nigdy nie będzie na 1 miejscu.

Jeśli boisz się ukazać zamiarów seksualnych lub do nich nie zmierzasz, to naturalnie trafiasz do strefy przyjaźni.

Teoretycznie czytałem, że sam pocałunek w usta zdradza kobietom, że mamy w stosunku do nich intencje romantyczne. Nie przyjacielskie, nie koleżeńskie a ten pocałunek w usta - romantyczne. Wiadomo seks to juz inny lvl

Ile czasu z nią spędziłeś godzinowo?

Zawsze (3x) wieczorem się spotykaliśmy i zawsze był spacer, kawa, potem night drive i wspólne rozmowy / słuchanie muzyki.
Powyżej około 5 godzin na każde spotkanie, czyli lacznie 15-16 godzin spedzilismy razem

Chociaż sposób w jaki to napisałeś, to brzmi bardziej w stylu 'daj se spokój koleś'.

ok przytocze +- smsa;
" Czesc Sedrik Smile
Myslalam teraz o Tobie,
Bardzo bardzo Cie polubilam i uwazam ze jestes naprawde dobrym facetem, ale traktuje Cie jak kolege.
Jesli chcesz sie w ten sposob spotkac to bedize mi milo jesli nie to zrozumiem. Chce byc fair i nie chce zebys marnowal swojego czasu Smile "

ja odpisalem czesc tez Cie bardzo polubilem ok rozumiem dzieki za informacje tyle
Nie bede dzwonil, chce napisac w przyszlym tygodniu czy ma ochote na taki totalnie luzny spacer, i sie dowiedziec o co tu chodzi... wyjdzie to wyjdzie nie to nie;)
co myslisz? chyba nie odbieralbym tego "daj se spokoj koles" z tego smsa? nie wiem juz co autorka miala na mysli..

WildGuy
Portret użytkownika WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 566

Chciałbym mieć takie problemy, żeby lasce nie podobał się ton mojego głosu lub budowa ciała, które i tak są ch*jowe. To byłby mój najmniejszy problem. Wiemy, że w twoim przypadku to nie jest problemem, bo normalnie się z nią całowałeś, mogłeś ciągnąć eskalację dalej, ale tego nie zrobiłeś, chociaż wg. mnie powinieneś. Tu nie mówimy o kwestiach gustu, nie mam wątpliwości.
Przeceniasz innych facetów. Ja notorycznie słyszę od lasek jacy to faceci są ch***wi, aż czasem przerażenie mnie bierze. Do takiego stopnia, że wybór koloru włosów faceta, to byłby dla nich szczyt marzeń, gdyby tak mogły przebierać w facetach. Jednak w dzisiejszych czasach faceci naprawdę są słabi w te klocki, robią masę błędów i jakbyś robił wszystko jak należy, to przysłoniłbyś jej gusta o ile jakiekolwiek ma. Kobieta bardziej szuka u faceta konkretnych zachowań niż cech zewnętrznych. Sytuacje, które podlegają jakimś gustom to tak skrajne przypadki, że nie warto o tym rozmawiać. I najczęściej podnoszą je faceci, którzy nie potrafią przejść prostego shit-testu, albo uważają, że nie da się wyrwać laski nie będąc 8+/10 w skali wyglądu. Ile razy na imprezach zwijam babki spod rąk takich kolesi, czasami pytam je o to i mówią, że to jakiś lamus po prostu. Ani razu nie usłyszałem, że gość ma brzydki nos, albo jest łysy i dlatego ona stoi teraz ze mną. Nieraz dla jaj ze znajomymi wbijamy do setów z takimi oskarkami i je odbijamy. Przez około rok wyrywałem z gościem, który jest profesjonalnym modelem. Laski same go otwierały, ale po 2 minutach ja je odbijałem, bo nie wiedział co robić, albo szło to w złym kierunku. Jak ktoś ma coś w tym temacie do powiedzenia, to zapraszam do dyskusji Smile I żywe przykłady, a nie z tinderów Smile
Też niedawno miałem sytuację, że byłem z dwoma laskami i podeszło 2 kolesi, wyższych, lepiej ubranych itp. Wystarczyło, żebym zamknął się na 1.5 minuty, żeby się spalili. Więc nie przeceniaj facetów, gdybyś zrobił wszystko co trzeba, to powinieneś był tą babkę wyrwać i koniec. Miałeś wszystkie bramy otwarte, ale sam mówisz, że nie miałeś intencji seksualnych, więc w sumie rezultat osiągnałeś.

"im więcej na coś czekasz tym później większą frajdę Ci to daje." - czytałem ostatnio o tym ciekawy artykuł, musiałbym poszukać źródła. W przypadku relacji seksualnej nie jest to naturalny sposób wiązania się ludzi. Każde zwlekanie jest po prostu skutkiem chorych nacisków społecznych. Wielu facetów próbuje przeciągać taką relację w sposób możliwie platoniczny... aby sprawdzić kobietę, czy nie jest łatwa (wtedy będzie wierniejszą partnerką rzekomo i inne bzdury). Problem w tym, że to nie ma związku z rzeczywistością. Kobieta równie-dobrze wskoczy na ciebie po 8 godzinach jak i po 8 tygodniach, o ile nie wrzuci cię wcześniej do wiecznej strefy przyjaźni.
Takie odwlekanie sprawy to właśnie tego typu bodziec, że próbujesz sprawdzić, czy nie jest łatwa, to sugeruje, że będzie wierną partnerką. NIE OSZUKASZ NATURY LUDZKIEJ. Nawet jak dojdziesz do takiej konkluzji, to natury nie oszukasz. Wierność kobiety nie zależy od czasu, po którym wskakuje na ch. Lepiej jest to zrobić wcześniej zamiast wyczekiwać i przeskoczyć okienko.
Być może faktycznie masz takie podejście, że nie cenisz sobie tego co przychodzi łatwo, ale to wynika właśnie z tego mechanizmu, który podejrzewam, że jest ewolucyjnym lub społecznym 'popędem' na odwlekanie sprawy, tylko po to, aby udowodnić sobie, że kobieta nie była łatwa. Tylko, że to robisz na siłę, manipulujesz relacją odwlekając wszystko na później, aż w końcu jest to tak daleko, że nawet tego nie dosięgniesz.
W przypadku głodu, jak już długo zwlekasz, to w końcu możesz umrzeć. Jak odwlekasz relację seksualną, to zamieni się w platoniczną.
Można ciągnąć taką relację w nieskończoność, ale nie można być po środku jezdni.

"Teoretycznie czytałem, że sam pocałunek w usta zdradza kobietom, że mamy w stosunku do nich intencje romantyczne." - Otwierałem laski po 5 sekundach je całując, nic to nie znaczy. Kobiety też często rzucają tekstami "przelizałam się z nim, było fajnie he he i tyle'. Musisz eskalować, nie możesz zatrzymać się na pocałunkach i uważać tego za relacje seksualną. Albo jesteś po jednej stronie, albo po drugiej.

15-16 godzin to wystarczająco, żeby usłyszeć słowa 'zostańmy przyjaciółmi'. Nie mówię, że w każdym przypadku, jak wiesz co robisz, to możesz być takim gejmerem i przeciągać to tygodniami, o ile nie znajdzie innego faceta i masz wystarczającą dużą wartość, ale twoje odwlekanie musi wynikać z tego, że nie jest ona punktem centralnym twojego życia.

SMS właśnie w stylu, że nie masz co liczyć na relację seksualną, możesz być koleżką, jeśli to cię satysfakcjonuje, to osiągnąłeś cel Smile
Jak wyskoczy z tekstem "CHCE SOBIE WSZYSTKO POUKŁADAĆ BLABLBLABALBALBALA" to nie wchodź w to, bo to znaczy, że ma kogoś innego po prostu na boku.

~

sedrik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa/Gdańsk

Dołączył: 2018-10-02
Punkty pomocy: 14

normalnie się z nią całowałeś, mogłeś ciągnąć eskalację dalej, ale tego nie zrobiłeś, chociaż wg. mnie powinieneś. Tu nie mówimy o kwestiach gustu, nie mam wątpliwości

czyli tu był mój błąd w stosunku do niej.
Wiesz najgorsze jest to, że nawet jeśli byłby ten seks to nie jest wcale powiedziane, że ona by została ze mną na dłużej. Może dalej ma kogoś na boku.. a może chciała się po prostu ruchać, zwłaszcza, że wie, że mam dobrze wyrzeźbione ciało. Mam znajomego, który on dąży do seksów na pierwszej randce, wychodzi mu to owszem, ale związku żadnego nie jest wstanie zbudować albo jemu się one nie podobają albo on im... i tak juz od kilku lat... także to też taka recepta na wszystko chyba nie jest, najlepiej wszystko dobrze wypośrodkować

Miałeś wszystkie bramy otwarte, ale sam mówisz, że nie miałeś intencji seksualnych, więc w sumie rezultat osiągnałeś.

to sie zgadza, mogblym z nia cos dzialac, pod warunkiem, ze bysmy sie poznali i te jej wady by zostaly przysloniete.

Takie odwlekanie sprawy to właśnie tego typu bodziec, że próbujesz sprawdzić, czy nie jest łatwa, to sugeruje, że będzie wierną partnerką.

Yep dokladnie, wiem ze to blad w przypadku tej kobiety, ale zauwaz, ze im dluzej za czyms gonimy tym daje nam to pozniej wieksza satysfakcje. Czym jest lowca bez ofiary?

Być może faktycznie masz takie podejście, że nie cenisz sobie tego co przychodzi łatwo, ale to wynika właśnie z tego mechanizmu, który podejrzewam, że jest ewolucyjnym lub społecznym 'popędem' na odwlekanie sprawy, tylko po to, aby udowodnić sobie, że kobieta nie była łatwa. Tylko, że to robisz na siłę, manipulujesz relacją odwlekając wszystko na później, aż w końcu jest to tak daleko, że nawet tego nie dosięgniesz.

No to swieta racja,

możesz być takim gejmerem i przeciągać to tygodniami, o ile nie znajdzie innego faceta i masz wystarczającą dużą wartość, ale twoje odwlekanie musi wynikać z tego, że nie jest ona punktem centralnym twojego życia.

wiesz co, mi sie nie spieszy, i fakt faktem, kobieta jak pisalem wczesniej jest dla mnie dodatkiem do zycia - ja jestem ze swojego zadowolony i najchetniej to bym nic nie zmienial, aczkolwiek fajnie by bylo z kobieta czasem gdzies pojechac i spedzic razem czas

SMS właśnie w stylu, że nie masz co liczyć na relację seksualną, możesz być koleżką, jeśli to cię satysfakcjonuje, to osiągnąłeś cel

Podsumowujac - czyli najprawdopodobniej tu byl blad, ze sie najzwyczajniej do niej za wolno dobieralem. Tu byl ten blad w przypadku tej kobiety(no chyba ze byly wrocil, albo jakis nr1 w sobote..), ale i tak wydaje mi sie ze po naszej analizie blad nalezy tylko i wylacznie po mojej stronie - za malo napiecia seksualnego i za malo konkretow - a ona ewidentnie tego chce

Chociaz ja pozostane przy zdaniu moze i blednym i idealistycznym, ze jakby faktycznie byla wporzadku i zalezalo by jej na mnie jako osobie to by jeszcze kilka(moze chociaz jeszcze 1-2) spotkań poczekała...zwłaszzca ze i dotyk i trzymanie za rece i całusy były, i widziała zainteresowanie moje w jej strone... widocznie gdzieś jej się spieszy albo nie jest cierpliwa, albo ma kogoś, albo jest w gorącej wodzie kąpana, albo chce więcej kisielu na spotkaniach:) . Tak czy siak zależy jej na seksualnej relacji as soon as possible, a ja takiej relacji nie mam zamiaru i nie będę budować, bo życie to nie tylko bzykanie. Ludzie sie wlasnie tak dobieraja, a pozniej przychodzi covid i nie moga kilku godzin razem wysiedziec... Rownoczesnie jakbym ja przelecial moglaby stwierdzic " e to w sumie to nie to sorry," i napisalaby mi dokladnie takiego smsa jak teraz... tez tak moglobybyc

Jak wyskoczy z tekstem "CHCE SOBIE WSZYSTKO POUKŁADAĆ BLABLBLABALBALBALA" to nie wchodź w to,

zanotowane i zapamietane dzieki

Wiem ze ma urodziny niedlugo, zabiore ja jak ludzie cos wszamic, napijemy sie %, moze sie wtedy jezyk bardziej rozwinie i zobaczymy jaka bedzie na spotkaniu. Jak bardzo mocno chlodna ze sie nie da dotknac to oleje, jesli nie to dalej bede robil swoje, delikatne calusy, dotyk, smiechy, zarty, spedzenie dobrze czasu - i postaram sie wyciagnac czy faktycznie przez moje zachowanie wrzucila mnie do ramy kolegi, czy moze byl to byly albo jeszcze cos innego.
Bede dawal znac Smile
Dzieki bardzo za dyskusje!!!! bardzo duzo mi ona pomogla! Smile
Dziekuje raz jeszcze

WildGuy
Portret użytkownika WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 566

Nie jest powiedziane, że zostałaby na dużej, ale to zwiększyłoby szanse dramatycznie, ponieważ już osiągnąłeś wymagany komfort. A wiem, że zwiększyłoby szanse, bo otrzymałeś tekst o "KOLEDZE" co w języku kobiet oznacza faceta bez fiuta (w przenośni). Seks to poważna inwestycja, w dodatku bodziec psychologiczny, kobiety racjonalizują sobie np. dlaczego przespały się z facetem. Ale nie jest powiedziane, że by została na dłużej, jednak to już jakiś zabieg psychologiczny, tak samo jak jazda testowa u dilera. Ty i on wiecie, że to niewinna jazda, ale jednak taki sposób zwiększa procent transakcji.

To nie jest zasada w stylu na 1 randce i koniec. Ale jak to świadomie odwlekasz to jej się to znudzi. To nie musi być na pierwszej. Nie ma znaczenia na której, liczy się CZAS i jej KOMFORT. Jest odpowiedni czas na to, nie może to być ani za długo, ani za krótko. Czasami 1 spotkanie, czasami 2, może 3. Zazwyczaj to 4-10 godzin. Po tym czasie zazwyczaj kobieta zaczyna odczuwać dyskomfort. Tu nie chodzi o ilość spotkań, tylko o jej poczucie komfortu. Można rzucać różne przykłady złamania tych reguł, ale w zdecydowanej większości tak to wygląda, jest to zbieżne z ludzką naturą.

Ja też nie zawsze lubię wskakiwać do łóżka na 1-2 spotkaniu. Ale pamiętaj, że więcej spotkań może nie być wcale. Ona może czekać na ciebie nawet do 10-tego spotkania, ale to nie znaczy, że inny facet będzie tyle czekał. A kobiety nie są aniołami moralności, szczególnie jak wleją sobie za dużo do kieliszka.

Jak chcesz z nią relacji seksualnej, to eskaluj, ale jak chcesz relacji platonicznej, to nie całuj, nie chodź za rękę. Relacja seksualna nie może ograniczać się do całowania i chodzenia za rękę. Albo wybierasz relację seksualną i żyjesz w zgodzie z założeniami takiej relacji, albo wybierasz platoniczną. Nie można być pomiędzy. Nawet relacje typu FWB to dalej relacje seksualne.

To nie jest tak, że jedne kobiety są lepsze od innych, bo dają się na piątej, czy pięćdziesiątej randce. To nie jest natura kobiet. To jest jakiś mit, który nie ma związku z psychologią kobiety i same to przyznają jak je przyciśniesz. One tylko udają niewinne, to społeczna represja, ona może udawać, że nie jest łatwa, a jej podświadomość i fizjologia mówią coś innego.
Kobieta po pewnym czasie może uznać, że ci się nie podoba, kiedy się do niej nie dobierasz. Wtedy sama wygasi kontakt, żeby chronić swoje ego, albo skategoryzuje jako przyjaciela.

~

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 735

Kiedyś ktoś mądry powiedział, żeby nie zważać na to co kobieta mówi, tylko na to co robi.
"zostańmy kolegami"
Być może to shit test-jakiś poryty, ale nadal shit test.
Najgorsze w tej sytuacji to robić jakieś wyrzuty, czy strzelić focha.

Dokładnie tak jak pisali przedmówcy, spotkaj się na luzie niby jako kumple, ale dalej działaj swoje Smile
Ona już jest rozbrojona.
Tylko postaraj się budować seksualnie napięcie, dorzuć winko, jak masz nowa kolekcje płyt, to jej to pokaż. Skoro jesteście kolegami, to czemu nie? Smile
Potem muzyczka, klimacik itp.

Ciężko stwierdzić skąd taki tekst. Jest wiele możliwości. Może założyła tinderka bo się z byłym popsztykała, a gdy już się spotykaliście nagle się pogodzili.
Moze cos jej w Tobie nie gra-chociaż oznaki były inne. Chuj wie-jednym słowem-jak nic nie cyknie między wami, to się zapytaj Smile

Ananas1
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2021-01-31
Punkty pomocy: 780

Jaka analiza a ja tu widzę dziewczynę która nie chce się dalej spotykać. Tyle. Na co drążyć temat. 3 spotkania to jeszcze nie czas na sexy a jak tinder to pewnie tam z innymi kręci i po prostu poszedłeś do odstrzału. Nie ma co za dużo przeżywać takiej znajomości a jej wyjątkowosc to Twoja iluzja bo jej nie znasz

żebyś miał to czego chcesz wcale nie musisz być najlepszy – musisz być po prostu nieco lepszy niż ci, którzy Cię otaczają.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2041

zwykła obrona z jej strony, nic szczególnego - jakbyś czytał tematy a nie zakładał kolejny swój "wyjątkowy" to byś ogarnął.
Nie zwracaj na to uwagi, nie chce wyjść na łatwą jak większość. Dzwoń, umawiaj, spotykaj się, dotykaj, całuj, dąż do seksu.

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."