Nie myślałem, że to napiszę, ale jednak. Chodzi o dziewczynę z tego wpisu http://www.podrywaj.org/blog/szu...
Tamtego wieczora sama zaproponowała ponowne spotkanie. Jako, że miałem wtedy akurat telefon rozładowany( ona ma mój numer)( pech chciał), to został mi kontakt na FB. Napisałem do niej na drugi dzień dla przypomnienia czy pamięta. I jaką wiadomośc dostałem w zamian?,,, ŻADNĄ, NIC KOMPLETNA CISZA. Wiem, że wiadomość przeczytała,bo jest informacja przy wiadomości ,, wyświetlone". Nie wiem skąd ta zmiana stosunku do mnie. Kto tam zrozumie kobiety...
Napisałem do niej, że do jutra wieczora czekam na odpowiedź, jak nic nie odpisze, to kończę temat z nią bez odwołania. Skąd się bierze ta nagła zmiana w kobietach? Mam rozumieć, że już się nie odezwie?...
Być może stwierdziła że za szybko to wszystko poszło i wyszła na jakąś łatwą i teraz tonuje nastroje, kto wie? A może po prostu gotowała rosół właśnie, gdy napisałeś i musiała polecieć do garów? Kto wie? Wyluzuj i więcej cierpliwości, laska Ci nie odpisała a Ty już się zastanawiasz...powodów może być milion.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Cześć. Panikujesz. W pewnym sensie Twój wiek to tłumaczy. Cała idea tej strony polega (kiedyś na pewno polegała, a teraz w sumie sam nie wiem) na tym, żebyś miał jaja robić co chcesz. Zacznijmy od podstaw.
Masz swoje życie, okej? Najlepszą przynętą na dziewczyny jest Twoje szczęście. Jak widzi Cię uśmiechniętego, żartującego i pewnego siebie to jej się same majtki z tyłka zsuwają. Szczęście jest Twoim priorytetem, bez tego ciężej mieć pannę, musisz ją zarażać. Szczęściem, nie chorobami wenerycznymi (Panowie, badajcie się regularnie i dokładnie szorujcie pyrdka - w trosce o zdrowie Wasze i Waszych partnerek (tudzież partnerów)). Jeśli już jesteś szczęśliwy to okazuje się, że kobieta jest dodatkiem. Czymś jak suplement do diety. Jak masło do chleba.
Ustaliliśmy już, że dziewczynka to dodatek. A skoro tak - bez niej też się da. A skoro bez niej też się da, to po cholerę zawracasz sobie głowę pytaniami "SKĄD?", "PO CO?", "DLACZEGO?" i pewnie jeszcze więcej ich tam w głowie masz. Nie interesuj się tym, nie Twoja sprawa. Umawiacie się i koniec. Nie przypominaj jej o spotkaniu. Jak zapomni - jej strata. Na tym padole łez jest więcej dziewczyn od facetów, to nie jest gatunek zagrożony, więc na bank znajdziesz kolejną. Nie przypominaj, nie pytaj. Tylko się umawiaj i milcz. Jak zawiedzie - niech zdycha w mrowisku. Jak zdradzi - niech zdycha w mrowisku. I tyle w temacie!
Odpowiadając na Twoje pytanie:
Nie wiem skąd i nie wiem czy się nie odezwie. To jest kobieta, a to wszystko tłumaczy. One takie są. Nie próbuj ich zrozumieć, bo to ściąga kataklizm (ponoć w Pompejach faceci i kobiety zastanawiali się nad tym tematem. Ba, pies też. Jak się skończyło? Każdy chyba wie. A Titanic też nie bez przyczyny zatonął). Nie ta to inna. Inne też mają. Bądź facetem i kontynuuj to, co kiedyś rozpoczęto na tej stronie - miej jaja, by robić co chcesz (chcesz być facetem, pamiętaj).
Pozdrawiam
Tato.
Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.
Dziękuję chłopaki za pomoc. Zluzuję, poczekam i stonuje nastroje.
No i od soboty nie odezwała się nawet słowem. Czyli straciłem wiarę, że coś z tego będzie. No cóż, jestem w punkcie wyjścia Po prostu next