Witam.
Dawno tu nie zaglądałem, ale wracam tu jak niewierny Tomasz po każdej porażce.
Sprawa wygląda tak, spotykam sie od niedawna z fajną dziewczyną, bardzo fajnie spędzamy ze sobą czas, potrafimy gadać bez przerwy (mimo tego że dzwonimy do siebie i piszemy na FB), jest tez kino z jej strony również chociaż ostatnio mniej. Po drugim spotkaniu zaprosiła mnie na wesele jako osobę towarzyszącą. Na weselu bawiliśmy sie świetnie, dużo tańców przytulańców z jej głową położoną na mojej piersi, dużo kina z jej strony, karmiliśmy sie na wzajem tortem, a jedna para z która siedzielismy przy stoliku spytała nas jak długo jesteśmy parą
Zapraszała mnie do siebie do domu, poznałem jej rodziców, ogólnie wszystkie znaki na niebie mówiły ze ona chce mnie tak samo jak ja jej.
Widząc to wszystko, nie doważyłem sie na krok w stylu próba pocałunku w usta bo wiem że źle by sie to skończyło, ale zapytałem wprost: Czy z jej strony idzie to gdzies dalej. Powiedziała, ze jeszcze nie wie, musi mnie lepiej pozanć, jak bedzie juz wiedzieć to mi powie. Zdziwiłem sie bo myślałem, ze już wie, ale w sumie ok ma to sens i byłem w sumie nawet spokojny, bo czułem ze ona sama czuje sie dobrze w moim towarzystwie. Byłem zadowolony ze to powiedziałem, bo pokazałem że nie chce mieć w niej przyjaciółki tylko dziewczynę.
Później spotykaliśmy sie normalnie ale rzadko bo na cały tydzień zazwyczaj wyjeżdża z miasta za pracą, a w ten weekend pojechaliśmy pod namiot (ja ona i ekipa) nad jezioro. Przed wyjazdem zadzwoniła do mnie i powiedziała, żebym przyjechał troche wcześniej do niej bo chce jeszcze ze mną porozmawiać. W sumie nie wiedziałem o co jej chodziło, ale ok. Zajechałem, rozmawiamy, a ona że chce wrócic do "tej" rozmowy i powiedziała, ze nie chce dawać mi nadziei, że niedawno zakończyła długi związek i puki co nie chce i nie potrafi zaczać nowego związku, chce żebysmy byli kolegami i che zebysmy spotykali się nadal....
Prosze powiedzcie czy da sie to jeszcze naprowadzić na dobry tor? Prosze nie pisać, że tego kwiata jest pół świata itp. Bo po prostu chce ta i już.
Poradźcie a zrobie co karzecie.
"Widząc to wszystko, nie doważyłem sie na krok w stylu próba pocałunku w usta bo wiem że źle by sie to skończyło, ale zapytałem wprost: Czy z jej strony idzie to gdzies dalej."
Powoli stajesz się przyjaciółką z fiutkiem!
Dziewczyna zaprasza Cię na wesele, wspólnie się bawicie, a Ty boisz się ją pocałować... na jej miejscu, też bym Ci powiedział, zostańmy przyjaciółmi.
Brak zdecydowania, to domena kobiet, a ona raczej szuka faceta!
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Zawsze możesz próbować, jest mnóstwo artykułów o wychodzeniu z friend zone. Moim zdaniem zjebałeś z tym pocałunkiem. Na prawdę rzadko jest "za wcześnie" ;)Więcej błędów nie widzę. Możesz też teraz zniknąć na chwilę z jej życia, niech panna zobaczy że nie ma przyjaciółeczki z penisem, tylko olała wartościowego gościa.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
Takie znikanie, to bardzo ryzykowne posunięcie.
Ja bym wręcz zrobił odwrotnie, zabrałbym ją gdzieś, zbudował atmosferę i pocałował! Wóz albo przewóz, nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to przynajmniej pokaże jej, że jednak ma jakieś jajeczka!
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Problem w tym że trochę jest już po fakcie. Nie uważam żeby chłodnik był cudownym narzędziem naprawiającym związki, ale moim zdaniem trzeba postawić sprawę jasno i być przygotowanym na konsekwencje. Powiedzieć, że od początku był zainteresowany czymś więcej niż przyjaźnią i taki układ mu nie pasuje. Potem może ochłodzić na chwilę. Laska zobaczy że traci go i pewnie sama pokaże trochę zainteresowania
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
ty chcesz "Tą", ale ona nie bardzo chce "Tego"... No i?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Błąd numer jeden:
"Czy z jej strony idzie to gdzies dalej. Powiedziała, ze jeszcze nie wie, musi mnie lepiej pozanć, jak bedzie juz wiedzieć to mi powie."
Zasłona opadła - pokazałeś w co grasz - poker przestał być atrakcyjny.
Błąd numer dwa:
"Byłem zadowolony ze to powiedziałem, bo pokazałem że nie chce mieć w niej przyjaciółki tylko dziewczynę."
Sądzę, że nie tylko Ty byłeś zadowolony. Witaj półko z trofeami. Skoro aż tak poważnie o mnie myślisz to pieskuj kochany, pieskuj...
Trzeci cytat:
"Zajechałem, rozmawiamy, a ona że chce wrócic do "tej" rozmowy i powiedziała, ze nie chce dawać mi nadziei, że niedawno zakończyła długi związek i puki co nie chce i nie potrafi zaczać nowego związku, chce żebysmy byli kolegami i che zebysmy spotykali się nadal...."
A to daje szanse...cień szansy... bo BYĆ MOŻE nadal nie jest pewna na czym stoi.
Nie spierdol tego wahania tylko rób swoje, eskaluj kurwa dotyk chłopie i dąż do zapięcia absolutnie nie słuchając jej pierdolenia! Nie bój się też, że się spierdoli bo jak już się tak stanie, to tylko i wyłącznie przez Twoje rozkminki i niezdecydowanie.
PS: Takie rozmowy jak z nią prowadziłeś to możesz prowadzić z kumplem jak się umawiasz na wódkę albo z kontrahentem w pracy. Z babą im więcej niewiadomych tym lepiej a problem zawsze ten sam - to my dostajemy sraczki i chcemy stabilizacji.
Dąż do seksu!!!
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
ale.... po jej oswiadczeniu jego atak i nagła eskalacja będą wyglądały trochę dziwnie... Wczesniej głowkę trzymal na kolanach, a teraz zmiana?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Będzie niespójny, to fakt. Gdzie się nie odwrócisz dupa zawsze z tyłu...jak mu zależy to ja jednak próbowałbym delikatnie przerzucać cieżar ze związku na seks, unikając rozmów typu nic nie planujmy, tylko się nie zakochaj itp. Może też próbować zbywać takie teksty żartami...
Moim zdaniem jakąś szanse daje ta ostatnia wypowiedź panienki, bo moim zdaniem w tym tekście ona szukała ostatecznego potwierdzenie jego stanowiska odnośnie tej relacji i oczekiwała kompletnego sfrajerzenia. Z tego co wynika to nie nastąpiło, więc...?
Daje 10% szans
ale to i tak lepiej niż większość beznadziejnie prowadzonych tematów w okolicy 
Pozdrawiam
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
No właśnie zostałem przyjaciółką z fiutkiem. Jedyne co mi teraz przychodzi na myśl to przespać sie z tym na spokojnie i porozmawiać jeszcze raz na poważnie ale na spokojnie a nie 10 min przed wyjazdem i ustalić o co tu naprawdę chodzi. Poza tym nie spujność zeznań dochodzi: najpierw musze Cie lepiej poznać, a potem "to chodzi o mnie, nie jestem gotowa na nowy związek". Moim zdaniem ściąganie winy na siebie sygnalizuje, ze coś chce zataić, nie che mnie zranić, powiedzieć całej prawdy.
Chłodniej na pewno będzie z mojej strony, z tym odstawieniem od kontaktów z wartościowym facetem to nie jest zły pomysł, można zobaczyć jaka będzie reakcja.
Piszecie ze źle zrobiłem że nie pocałowałem. Ok, ja wiem ze wszystkie baby sa takie same bla bla bla ale troche ja lepiej znam od was i wiem ze to by tylko pogorszyło sprawe. Cięzko mi to opisać ale ona jest trochę inna. Poza tym znam troszkę jej byłego faceta, faktycznie byli długo ok. 2lat i on nie jest samcem alfa, wiec moze dziewczyna gustuje w samcach beta, a myślę, że alfa by ja wystraszył.
"Piszecie ze źle zrobiłem że nie pocałowałem. Ok, ja wiem ze wszystkie baby sa takie same bla bla bla ale troche ja lepiej znam od was i wiem ze to by tylko pogorszyło sprawe. Cięzko mi to opisać ale ona jest trochę inna. Poza tym znam troszkę jej byłego faceta, faktycznie byli długo ok. 2lat i on nie jest samcem alfa, wiec moze dziewczyna gustuje w samcach beta, a myślę, że alfa by ja wystraszył."
- tiaaaaaaaaaaaaaaaaa....
INNA to chyba taka wokalistka jest?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Jedyne co mi teraz przychodzi na myśl to przespać sie z tym na spokojnie i porozmawiać jeszcze raz na poważnie ale na spokojnie a nie 10 min przed wyjazdem i ustalić o co tu naprawdę chodzi."
NIE RÓB TEGO - nic nie zrozumiałeś?
"Cięzko mi to opisać ale ona jest trochę inna."
PROSZĘ CIĘ - nie idź tą drogą.
Rób swoje unikając jak ognia tematów związków, zobowiązań, deklaracji. Żadnych POWAŻNYCH rozmów na tym etapie, bo one w ten sposób badają tylko i wyłącznie jak mocno siedzisz na haku a i tak NIC Z TEGO NIE WYNIKA.
Czytaj podstawy tak w ogóle.
Powodzenia.
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Klasyk...
"Widząc to wszystko, nie doważyłem sie na krok w stylu próba pocałunku w usta bo wiem że źle by sie to skończyło,...
Brak stanowczości z Twojej strony - początek końca. Zaczynasz być kolegą...
... ale zapytałem wprost: Czy z jej strony idzie to gdzies dalej."
Najgorsza rzecz o jaką facet może zapytać kobietę... Przekreśliłeś szanse na coś więcej. Ona widzi, że Tobie bardziej zależy/ło na niej, niż jej na Tobie.
"Przed wyjazdem zadzwoniła do mnie i powiedziała, żebym przyjechał troche wcześniej do niej bo chce jeszcze ze mną porozmawiać. W sumie nie wiedziałem o co jej chodziło, ale ok."
To nigdy nie wróży nic dobrego - musimy porozmawiać... Jej facetem już napewno nie będziesz, więc decyzja jak dalej postąpisz należy do Ciebie...pozdr.
Mam nadzieje jeszcze tylko że ty nie chcesz być tą przyjaciółeczką. Jak masz cokolwiek z tego ugrać to tylko jak pogodzisz się z tym że na 99% już ją straciłeś.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
"Po drugim spotkaniu zaprosiła mnie na wesele jako osobę towarzyszącą. Na weselu bawiliśmy sie świetnie, dużo tańców przytulańców z jej głową położoną na mojej piersi, dużo kina z jej strony, karmiliśmy sie na wzajem tortem, a jedna para z która siedzielismy przy stoliku spytała nas jak długo jesteśmy parą"
o ile ona nie jest zdesperowanym pasztetem, to tutaj sprawę zjebałeś - miało być dymanko, a lody, to już bezapelacyjnie... reszta jest pochodną...
Fakt, po prostu nie ma innych bab.
Czyli tak unikam poważnych rozmów, daje do zrozumienia że nie zostane jej przyjacielem i dążę do pocałunku.
Dziękuje wszystkim za rady.
Rozmawiales...rozmawiales... I zapomniales o tym by prowadzić do pocałunku co by naswietliło właściwą ścieżkę Waszej relacji. A tak to żeś został koleżką do pogaduszek. Teraz na siłę dążyć do pocałunku? Licho to widzę. To powinieneś zrobić wcześniej. Ale jeśli już chcesz to zrób to tak aby był ogólny komfort, chodzi mi o to, żeby Ona nie czuła teraz parcia z Twojej strony na pocałunek. Przespałes tan moment moim zdaniem.
Diagnoza: Pobawila sie a teraz cie sprawdza, jak powiedziales ze zostanie "kolegami" ci pasuje to zjebales, jesli nie to zajmij sie innymi dziewczynami a ona bedzie zazdrosna, bo przeciez jakas pani jej ukradla zabawke pozdro.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus