Tak mnie ciekawi jakie jest wasze zdanie na temat
Mam kolegę, dość dobry z nim mam kontakt często pijemy piwka. Była w zwiazku 6 letnim z pewną dziewczyną, od kilu miesięcy już ze sobą nie sa, on znalazł sobie inną i spotyka się gdzieś tam. a jego była zaczęła do mnie dzwonić, początkowo wypytywała o swojego byłem mnie, ale zbiegiem czasu zaczeła mi mówić, że myśli o mnie, nawet dzwoni do mnie kilka raz proponuje sama spotkania które staram się unikać, trochę dojebałem powiedziałem jej że w sobotę ma do mnie przyjść wieczorem. napijemy się alkoholu zresztą który mi sama dała kiedyś. Wiem że może być coś więcej, wiem, że może być seks, ale czy warto co o tym myślicie?
Nie przemawia do mnie związek z byłą kumpla, nie czułbym się komfortowo.
Ale jako kochanka to czemu nie.
Nie powinno stawiać sie męskiej przyjaźni nad kawałek dupy.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
to już jest kwestia stricte do zgadania z kumplem- czy mu to bedzie przeszkadzalo ze sie spotykacie czy nie. zerwali ze soba kontak czy sa przyjaciolmi? 6lat to szmat czasu wiec roznie moze z tym byc
podstawowa sprawa-szczera rozmowa z kumplem zeby nie bylo potem nieporozumien itp
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Stanowczo odradzam, dla mnie smierdzi to grą z jej strony.
Pomyśl ile już nie są ze sobą i bedziesz miał odpowiedź.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Powiem tak : jakiś rok temu miałem to samo - zjebałem. Wybrałem laskę zamiast przyjaciela. I straciłem go bo mi się ''w dupie poprzewracało''. Z laską byłem miesiąc. Na początku wszystko było ok, ale po głębszych przemyśleniach stwierdziłem że niewarto. Czułem dyskomfort i zakłopotanie. W głowie pojawiały mi się myśli o starym przyjacielu. NIE WARTO! Przyjaciół ma się kilku/jednego. A laskę możesz mieć każdą:) odradzam bo pamiętam ten chujowy stan i odczucia jakie mi towarzyszyły.
Robimy coś spontanicznego i nieprzemyślanego - by mieć wspomnienia których nigdy nie zapomnimy
Panowie, spokojnie z tymi bohaterskimi i heroicznymi hasłami, bo może w ogóle takie podejście do sprawy nie jest tu potrzebne. Raz: nie wiadomo w jakich konkretnie relacjach są autor tematu i kolega, jaki jest stopień ich zażyłości (dobrzy koledzy to niekoniecznie już przyjaciele, zresztą zwał jak zwał). Dwa: może kolega nie będzie miał wcale za złe tego, że autor spotyka się z jego byłą, bo już kawałek czasu upłynął, od kiedy zerwali ze sobą, a dodatkowo kolega układa sobie życie na nowo z inną kobietą, tak więc bardzo możliwe, że nikt tu nikogo nie straci, a tym bardziej przyjaciela.
Zastanów się sam, czy ta gra jest warta świeczki, czy chodzi tylko o jednorazowy, bądź kilkurazowy seks i nic poza tym, czy jednak coś więcej i czy warto mimo wszystko wchodzić w taką lub inną relację z byłą kobietą kumpla. Jeżeli to was nie poróżni i nie będziesz czuł się z tym niekomfortowo, to ok. Z tym, że powinieneś, mimo wszystko, przeprowadzić szczerą rozmowę z tym kumplem i ewentualnie wysłuchać, jakie on ma odczucia w tej sprawie.
"Don't trust the smile, trust the actions"
ONA CHCE SIĘ ODEGRAĆ NA BYŁYM, I ZROBIĆ MU NA ZŁOŚĆ:). A ty posłużysz jako narzędzie. Znam ten typ kobiet, wiec jak chcesz, ale wczesniej uzgodnij z kolegą, bo 6 lat to nie jest tak hop siup do wyjebana, co z tego że ma nową.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Spotkałem się z kumplem przy piwku mu o tym powiedziałem, trochę jego reakcja była zdziwiona, że ona do mnie. Mi się wydaję, że chce mu się odegrać za coś. Tak więc wszystko mu powiedziałem, a ją wyjebałem z listy kontaktów i już się nie dodzwoni.
Dziwnie bym się czuł pukać laskę z którą mój kolega był zaręczony i planował ślub. Pozdrawiam i lecę dalej!!
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.