Temat ten jest efektem nudy i jednoczesnie tego że coś wraca.
Więc...
Byłem z laską 8 miesięcy, moje błędy to lekceważenie jej i nie odpisywanie po nawet 1 dzień, widywaliśmy się 1x w tyg i większośc czasu to było milczenie, nie pisałem smsow, tylko ona... Reszta z mojej strony najbardziej ok.
Laska nie chciała wyrzucić swojego ex z fb, on do niej ciągle pisał.
Pewnego dnia, zadzwoniła mi że "to nie ma sensu bo ona nadal go kocha", podziękowałem więc i powiedziałem że będę miło wsponinal.
Naobiecywał jej nie wiadomo czego przez fb i się spotkali...
Minął miesiąc... wrócili do siebie na ten czas. Obrak odezwu z jej strony totalny, ja wyrzuciłem ją z pamięci.
Po miesiącu sms od niej, w ten sam dzień miałem spotkać się z inna która odmówiła więc stwierdziłem że wyrucham moją ex... Wiem, porazka, chyba byłem zły.
W ten dzień jak juz to się stało stwierdziłem że po prostu będę ją ruchał i powiem że tak było nawet całkiem do niedawna (ciągnąłem to 7 miesięcy, praktycznie zero emocji) 0 wyjśc za dom tylko seks 1x na 1-2 tygodnie.
Ostatnie spotkanie..., ona płacze że to tylko seks że jest zła bo się stara tyle czasu a ja nic... Traktuje ją jako rozrywke.
Więc przejebałem i powiedziałem że dam jej szanse... Zaczałem się nad tym zastanawiać i gdzieś tam mysle o niej ale jednak nadal mam ogromny żal że zostawiła mnie z dnia na dzień.
Ona sama stwierdziła że to był jej błąd, że to nie moja wina i to jej "zachcianka" sprawiła. Koniec końców zerwała i poszła się ruchać z byłym przez miesiąc... on okazała się takim chujem jak był więc po miesiącu "zrozumiała" i wrocila do mnie
Sam nie wiem czemu to pisze ale chciałbym poznać wasza opinie, czy takie kobiety się zmieniają ? W związek z nią wszedłem po 6 miechach od ich zerwania, tak byłem plastrem, widze to, czuje to i WIEM TO. Gdyby on jej posłuchał choć troche i nie chciał się spotykać z innymi laskami (on jej mówił to wprost) dalej pewnie by z nim była.
Wracając do niej to takie podnoszenie dziurawca ale mimo to chciałem wiedziec czy takie kobiety się zmieniają ? 22 lata.
Czy jest sens wracac do takiej kobiety ?
Czy moglibyście na siebie patrzeć podnoszac dziurawca?
Kobieta była genialna we wszystkich aspektach, jej jedynym problemem był ten ex i niedowartościowanie. Dziwie sie mu bo skoro wrocila to na serio go kochala.. stracil wartosciowa laske, może gdyby była zakochana to jej lojalność by poszybowała. ?
Chciałbym poznać waszą opinie na ten temat bo zaczynam coś do niej czuć jeszcze raz, mam wrazenie że to jej "udawanie/szczerość" wzbudza we mnie jeszcze raz coś, ale z zaufaniem nie bedzie tak łatwo. Przez te 7 miechów spotykałem się z różnymi i wiem że sa takie o których myslałem a była odchodziła na plan nr. milion ale było to spowodowane niesostepnością tamtych i tym że zazwyczaj chciały tylko seksu. Obecnie tez spotykam się z jeszcze 1 oprócz mojej byłej (niby na seks... niestety widze że już co raz bardziej niby z mojej strony)
Wyraźcie opinie na ten temat
Dziękuję
To ta sama kobieta, bo coś tu nie gra?
http://www.podrywaj.org/forum/sy...
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Nieee. Koletnie 2 rozne osoby.
W tamtym temacie się rozpędziliście i swierdziliście ze to "moja kobieta".
Tamta sytuacja opisuje bardziej sytuacje znajomego u którego zauważyłem takie zachowanie laski, zastanowiło mnie ono a jak wiemy laska dalej jest wolna jak jest w chwilowym związku strojąc takie zachowania
Relacja ff Ci pasuję, ale związek już nie. Jeśli się wahasz to jak w przypadku kobiety nie. Męska intuicja Ci podpowiada: głupi pomysł.
Moim zdaniem, jeśli kobieta raz Cię, tak puściła to nie ma do Ciebie szacunku. Teraz go nabyła, bo ją potraktowałeś, tak, jak sobie zasłużyła. Kiedy zaczniesz okazywać cieplejsze uczucia, wkręcać się to pewnie znowu zacznie gierki i wybije niezłe szambo. Raz się taplałeś, po co Ci to?
Dokonałeś zemsty, odegrałeś się, czas to skończyć raz na zawsze, zamknąć rozdział, ruszyć dalej
To pewnie kobieta, co się boi panicznie być sama...
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
"czy takie kobiety się zmieniają?"
Nie.
"czy takie kobiety się zmieniają? 22 lata."
Nie.
"Czy jest sens wracac do takiej kobiety?"
Nie.
"Czy moglibyście na siebie patrzeć podnoszac dziurawca?"
Nigdy się nie dowiemy.
Traktuj ją tylko jako kochankę. Jeśli naprawdę chcesz zmienić jej uczucia i zaangażowanie w Ciebie (i wasz związek), to czeka Cię wiele pracy zmieniającej jej podejście (kwalifikacja, nakierowywanie, rzucanie jej wyzwań, naklanianie jej do inwestycji, silne push pull, a nawet poniżanie jej i celowe doprowadzanie do płaczu, motywy z zazdrością) a i to może być mało. I pewnie bez technik manipulacji się nie obejdzie.
Zasady portalu | | Netykieta | Zgłoś nadużyc
Masz całkowitą racje i doskonale wiem że przegrywam sam ze soba za kazdym razem jak mysle o niej choć troche w kierunku LTR.
Klasyczny plaster z Ciebie. Jesteś dla niej nr 2 i jak tylko pojawi się lepsza opcja da o tym znać dobitnie;) nie wyszło z byłym to z braku innych opcji odezwała się do Ciebie. Mimo że teraz ja krecisz miej świadomość, że szybko możesz pójść w odstawke.
Stary Wąż
Dzięki chłopaki, nic dodać nic ująć. Mam tego świadomość jak to wygląda i dalej będę się z nia spotykał ale nie przestane dla niej widywac innych.
Juz chyba wszystko zostało powiedziane i zrozumiałem ("w sumie to widziałem ;p ) ale jak ktoś coś jeszcze to zachęcam. Dzięki
Zawijaj gadzety z tego ukladu.Jesli tego w pore nie zrobisz to przekonasz sie jak to byc w ramie kolegi.☺
Kompletnie nie rozumiem tego co napisales. Wale ja na kazdym spotkaniu, koncze gdzie chce I nie wychodze z nia za dom. Nadal... Nie wiem jak moge wskoczyc w rame kolegi, bardziej frajera jakbym włozyl sie emocjonalnie jeszcze raz w te relacje a ona by zerwala 2 raz. Co miales na mysli?