Witam. Jakiś czas temu rozstałem się z byłą, raczej z jej inicjatywy cytuję: "nie jestem gotowa na związek". Ok, myślę to narka. Nic się nie odzywałem od tamtego czasu.(minęły 2 tyg) A ostatnio spotkaliśmy się na imprezce u kumpla. Gapiła się na mnie bez przerwy i wydawała się jakaś przybita/mocno zestresowana. Bawiłem się przednio, nie zawracałem sobie nią gitary, po czym przyszedł czas na grę w butelkę. Jak ją wylosowałem to inicjowałem jej kontakt z innymi typkami, tak żeby jej na bank uświadomić że mnie już to nie rusza(w związku byłem bardzo zazdrosny). Kiedy przyszła na mnie kolej i kumpel dał mi zadanie zrobić masażyk koleżance, była wyszła z płaczem do ubikacji. Nie przejąłem się tym, bawiliśmy się dalej. Jeszcze w ten sam dzień jej psiapsiuła pisała do kumpla, dlaczego nie reaguję kiedy jego przyjaciel(ja) niszczy "Kasię"(ex) psychicznie(wtf). Blablabla. Zainicjowała spotkanie o którym ja niby nie wiem (wiem wszystko od kumpla) i moja była też ma nie wiedzieć. I że niby ona wtedy chciała ze mną "poważnie" pogadać, ale miałem na "nią tak wyjebane" że nie odważyła się. I że niby ma mi to powiedzieć na dniach, na tym spotkaniu. Nie spodziewam się żadnego "chcę wrócić" ale nigdy czegoś takiego nie przeżyłem, i mnie ciekawi ta sytuacja. A temat na forum założyłem żeby dowiedzieć się od Was co uważacie o tej sytuacji, czy mieliście może kiedyś podobnie. Jak się wtedy zachowaliście, albo jakbyście się zachowali na moim miejscu?
Odpowiem Ci tak jak mi kiedyś odpowiedziano
Chcesz powrotu, wiesz jakie błędy popełniłeś , zaproś ją na kawę , wyruchaj, jest zainteresowana.
Masz ją gdzieś, niezawracaj sobie i innym dupy
Proste!
Miałem pare takich sytuacji - ego się pompuje, ale z drugiej strony mnie zawsze żal było ex w takich sytuacjach. Więc wychodziło na zero;) Tak czy siak pytasz się jakbyśmy sie zachowali jesli ona się dalej będzie odzywać. Ja bym pewnie olewał, bo wkurwiałoby mnie to, że laska tak zerwała bez konstruktywnej rozmowy o problemach itp.
Rozmowa była. Nasze zerwanie wyglądało tak że mieliśmy własnie gadać o tym naszym "być lub nie". Pogadaliśmy, wyjaśniliśmy sobie wszystko. Było good, miał być happy end. A ona że mimo wszystko nie jest jeszcze gotowa. Na co ja że nikt nie jest gotowy na związek blabla, jakoś ją przekonywałem ale cały czas była nie pewna. W końcu powiedziałem że w takim razie rozumiem, że jednak nie chce być ze mną związku i odszedłem. Poleciała za mną że to nie tak, po prostu nie jest jeszcze gotowa i tylko cały czas to powtarzała. Na co ja że ok, jak będzie to niech mi da znać. A ona że ale co ma mi wtedy napisać że "jest gotowa" a ja że od niej to zależy jak do tego podejdzie, ale nie wiem czy już nie będzie za późno. Pytała czy będę jeszcze do niej pisał na co ja żeby sama pisała jak chce. I pytała czy będziemy mogli jeszcze kiedyś wyjść na taki spacer na co ja "po co?". Wiadomo, byłem wkurwiony trochę i nie chciałem jej widzieć w tym momencie. I ogólnie wsiadłem w busa bo akurat był, odwróciłem się tylko, uśmiechnąłem się, pomachałem i bye bye.
.
Panna nie jest gotowa na związek... z Tobą, pozna kogoś innego to aż się zdziwisz jak szybko zmieni zdanie. Przyzwyczaiła się, że ma Ciebie na wyciągnięcie ręki więc chce Cię jeszcze trzymać na smyczy jako wyjście awaryjne i podbudowywać sobie ego od czasu do czasu. Decyzję podjąłeś dobrą i się jej trzymaj a zachowanie dziewczyny jest głupie i kompletnie nielogiczne. Szkoda czasu na takie dziecinady.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Spokojnie, jestem tego świadom.
.
Jak tak mówi że nie jest gotowa na związek a inwestuje to znaczy że chce żeby się z nią przespać. Tak może być.
Szarobury01, a czego Ty od niej chcesz?
K**wa... nigdy nie grałem w butelkę
W sumie to bym się brzydził. Co do sytuacji to nie miałem takiej a ty podałeś za mało info(wasz staż związku, wasz staż znajomości, wiek, czy ją bzykałeś itd) więc póki co gunwo mogę doradzić.
Miałem taką sytuację, panna po 3 miesiącach znajomości wywaliła z tekstem, że nie jest gotowa na związek bo studia itp bzdety a po 2 miesiącach już była z innym... w związku. Oficjalnie i nie specjalnie ukrywając się z tym, nawet na takim gównie jak fb to zaznaczając.
Więc jest to jeden z przykładów jakich pełno w życiu w około a w międzyczasie próbowała ponowić kontakt by mieć w razie czego punkt zaczepny gdyby z "nowym" jej nie wyszło ale olewałem każdą próbę kontaktu tej laski i dała sobie w końcu spokój
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Sprawdza Cię czy jeszcze należysz do niej i będziesz się karmił jej okruchami uwagi. A tu niestety bardzo się rozczarowała bo zobaczyła, że nie dajesz sobą manipulować. I w jej małej główce zaczęła świtać myśl pt: "jaka ja jestem głupia, popełniłam błąd"
Jeśli chcesz z nią utrzymywać tylko relację fuck friend to jesteś na dobrej drodze, bo po seksie zawsze możesz jej przypomnieć, pamiętaj jesteśmy tylko przyjaciółmi i się nie przywiązujemy.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia