Pewno już nieraz ugadywaliście się a imprezy z samymi kobietami, bo mi przyszło w sumie 1 raz jechać na imprezę z 4 laskami i ja sam, a problem był w tym, że to dziewczyny podejmowały o wszystkim decyzję do jakiego klubu, o której wychodzimy, gdzie siedzimy itd., i pytanie takie, czy przy tylu babach jest w ogóle możliwe przejęcie kontroli ?
dziwnie i momentami chujowo się z tym czułem, tak jakbym był z boku, może to też wynikało z tego, że zaczynam dopiero wchodzić w samo damskie grono. Jak z tym u Was było ? 
gangbang :>?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Anarky, za dużo porno !
Miał ze mną kumpel jechać w sumie, ale coś mu wypadło to pojechałem sam, przecież nie będę siedział w domu tylko dlatego, że kumpel nie dał rady ;p
jedną z lasek była moja kuzynka, który przyjechała na miasto do swojej kuzynki, na początku poszedłem do nich na mieszkanie, miały być 3 dziewczyny, po czym się okazało, że są 4, popiwkowaliśmy ze 2-3 godziny no i wyruszyliśmy na miasto.
2 mi się średnio podobały, moja kuzynka ostra laska, no ale kuzynka
i się nie liczy, no i ta ostatnia która mi się zajebiście spodobała z wyglądu i przede wszystkim z charakteru, no ale za późno zacząłem działać i jakiś koleś ją ugrał w klubie.
No ale w sumie mi nie chodzi w tym temacie o ugranie jakiejś laski, bo jeśli chodzi o zabawę w klubie było zajebiście, nie patrzyłem czy one są na parkiecie czy nie, sam szedłem w tany, a nawet jak usiadłem odpocząć na chwilę napić się piwka to same mnie wyciągały z loży.
O to bycie liderem mi chodziło, czy jest w ogóle szansa, żeby przejąć kontrolę nad tyloma laskami i dyktować warunki.
Skoro kuzynka to super laska a jej kolezanki sredniaki to potanczylbym na srodku parkietu z tą kuzynką, co zwabi inne obce dziewczyny, ktore mozesz zagadac