Sytuacja z dziś.. czas na powrót do akademika. Ja mam samochód, ona nie.
Nie odzywałem się i dostaje smsa po 16 od niej. Pisownia oryginalna, w nawiasach moje zapiski.
16:06 ONA: Rozumiem ze mi nie zaproponujesz wiec sama pytam czy masz wolne miejsce do akademika?
(nie chciałem nic odpisywać)
16:08 ONA: Jak nie chcesz ze mną jechać to tez zrozumiem, tylko napisz
16:12 JA: Sama mówiłaś ze Jacek jest głupi ze zabiera Magde. Ja nie mam zludzen
(chodzi o to ze kolega zabieral do i z akademika swoja byla dziewczyne po rozstaniu mimo tego ze go zostawila. Moja ex mowiła wtedy ze nie powinien jej brac, ale on byl slepy i na dobre mu nie wyszlo)
16:22 ONA: W takim razie ja tez juz ich nie mam, nie zmienisz sie
(postanowilem nie odpisywac)
16:47 ONA: Jestem idiotka ze w ogole przeszlo mi przez mysl dac Ci szanse, wlasnie widac jak Ci zalezy i jak sie zmieniasz, a ja sie glupia jeszcze o Ciebie martwilam szerokosci zycze
Dalej nic nie odpisalem.
(Obiecalem jej poprawe, mialem zerwac kontakt ale mimo tego zawsze jakis tam byl przez ostatnie dni, plakalem, prosilem. Mowila mi duzo zlego, ze juz mnie nie kocha. Ze chyba zauroczyla sie w innym, ze nie widzi przyszlosci. Ze to przyzywczajenie. Ze tylko lekko zaluje tego ze calowala sie z innym).
Wczoraj mówiła że nie jedzie ze mna dzisiaj [a jednak napisala] i da sobie rade pociagiem. Nie rozumiem o co jej chodzi, szuka frajera?
Nie wiem co o tym sadzić, czuje ze sie wyzywa na mnie bo nie idzie po jej mysli. Zabralbym ja gdybym widzial ze jej zalezy. Nie wiem czy odpisać, czy darować sobie, niech sie wyciszy i ochlonie. Koledzy pomocy
I właśnie tym skutkuje utrzymywanie kontaktu po rozstaniu. Jakieś dziwne podchody z obu stron, Twoje chodzenie i rozkminianie każdego przecinka w jej smsie. Po co? Powiedziałeś jej, że chcesz zerwać kontakt to bądź konsekwentny.
Lazarz to co Ty mówisz do tej kobiety to przechodzi ludzkie pojęcie, jednakże to jak ona to wszystko tolerowała, świadczy o niej samej. Dla mnie ta kobieta jest co najmniej dziwna, o ile to nie patologia. ( tak tak, patologia też studiuje i ma dobre stopnie). No i najważniejsze, zmień coś w sobie KURWA... Kolegów na treningach też wyzywasz od kurew itd??
Może wybierz się na meczyk, albo aspiruj do jakiejś ekipy żeby się wyżyć. Nie można tak kobiet traktować i tak brzydko do nich mówić.......Uważam, że jesteś trochę nadpobudliwy i obawiam się, że już za późno na zmiany.
Wyczuwam, że teraz każdy jej sms będzie powodował u Ciebie masę emocji. Nieodpisywanie w Twoim wypadku to chyba tylko kumulacja wszystkiego. Boisz się odpisać, tak uważam. Zresztą wyczuwam, że ta kobieta jeszcze Ci narobi syfu w głowie...
"Zabralbym ja gdybym widzial ze jej zalezy. Nie wiem czy odpisać, czy darować sobie, niech sie wyciszy i ochlonie. Koledzy pomocy"
Zaślepiony bylem, miałem zły przykład w domu, teraz bym postępował inaczej.
Do, żadnej ekipy nie muszę się zapisywać, chodzę na kickboxing i treningi dają mocno w kość.
Zauważyłem też, że wcześniej potrafiłem być opanowany cały dzień i znosić setki jej różnych min i fochów na które odpowiadała, że wszystko jest ok, nawet jak widziałem, że jest inaczej. Wybuchałem najczęściej gdy już nie mogłem tego znieść i wtedy padały bardzo mocne słowa.
Ciekawe jaką miałbyś minę gdybyś jednak zgodził się ją podwieźć, podjechał pod dom i tylko pocałował klamkę.
Dajesz się jej robić jak dziecko. Przegrałeś w momencie w którym dałeś się sprowokować i odpisałeś. Weź przeczytaj co ona napisała, przecież to jakiś bełkot. Chcesz z nią coś ustalać i planować? Nie rób sobie jaj, no kurwa chłopie. Teraz to już nie jest żadna relacja tylko rozgrywka typu - kto kogo bardziej. Miej resztki rozumu i przestań, bo to wygląda jak spór 3-latków w piaskownicy o to kto komu zabrał łopatkę i wiaderko. Bądź kurwa mądrzejszy. Nie odbieraj, nie odpisuj, kasuj, nie gadaj, traktuj jak daleką znajomą której imienia nawet nie pamiętasz, ale z grzeczności odpowiedz "cześć" na korytarzu.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Znowu napisała. Życzyła miłego dnia i ze śpi nadal z misiem którego kiedyś jej dałem.
Nie odpisałem to po 30 min napisała ze sorry ze napisała skoro nie chce odpisać i ze juz nie będzie..
Odpisałem po jakims czasie ze w pracy jestem bla bla miłego dnia również.
Ona ma to ze kiedyś miałem czas żeby jej odpisać.
A po kolejnych kilkunastu minutach dodała ze sama nie wie czemu napisała i czego odemnie chce.
Nic jej nie odpisuje ale robi mi zupę w głowie. A już tak było ładnie.
To co piekne szybko sie konczy...
Nie odpisuj bo jak juz ktos wspomnial wyzej ,,Jest juz pozamaiatane"...
THE END.
Ps. ogranicz troche te treningi bo Tescia za mocno podnosisz i pozniej wychodzi z Ciebie takie troche bez obrazy kurestwo .
Ludzie trenujący sporty walki, uczą się pokory i szacunku do drugiego człowieka, bo wiedzą że mogą komuś wyrządzić krzywdę, takie akcje jakie on tu przedstawił to raczej brak wychowania i niedojrzałość.
Lazarz kurwa! Frajerze! Śpi z misiem? Robi Ci zupę w głowie? Robi Ci wyrzuty? Przeciez wiesz co jej napisać, żeby sie odczepiła. "Sperdalaj Ty kurwo!" i tym podobne "wiązanki", załatwia tym razem sprawę na amen.
Lazarz zrozum,ze juz z ta kobieta nic nie odbudujesz,ja bylem w podobnej sytuacji,tez potrafilem powiedziec"spierdalaj" i laska to tolerowala i kochala jak nic. Zerwalem,ja mialem jakas inna do bzykania,ona znalazla innego i chcialem wrocic. Spotkalismy sie ostatnio,powiedziala,ze tamteu powiedziala,ze nie chce sie z nim widziec,bo mysli o mnie itp. w ndz sie juz z nim widziala i powiedziala mi,ze ja sie nic nie zmienie,a on jest taki dobry i nie chce go ranic. Jesli mimo wszystko chcesz brnac w ta patologie to nie odpisuj i spotykaj sie z innymi,az przyjdzie osobiscie do Ciebie,chociaz uwierz,ze nie warto. Ja podziekowalem za 3 lata i przeprosilem,ze tak sie do niej odnosilem,miej godnosc i badz mezczyzna,bo dotychczas nimi nie bylismy.
lazarz, jak ktoś wcześniej napisał, tu jest już dawno pozamiatane. nie łudź się, że jeszcze coś z tego będzie. wykasuje wszelkie namiary na pannę i zapomnij o niej. szukaj następnej.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
A masz plusika, żeby Ci smutno nie było.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
"Ty kurwo"
Hahaha. Dobra, wygrałeś.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Sytuacja z dziś.. czas na powrót do akademika. Ja mam samochód, ona nie.
Nie odzywałem się i dostaje smsa po 16 od niej. Pisownia oryginalna, w nawiasach moje zapiski.
16:06 ONA: Rozumiem ze mi nie zaproponujesz wiec sama pytam czy masz wolne miejsce do akademika?
(nie chciałem nic odpisywać)
16:08 ONA: Jak nie chcesz ze mną jechać to tez zrozumiem, tylko napisz
16:12 JA: Sama mówiłaś ze Jacek jest głupi ze zabiera Magde. Ja nie mam zludzen
(chodzi o to ze kolega zabieral do i z akademika swoja byla dziewczyne po rozstaniu mimo tego ze go zostawila. Moja ex mowiła wtedy ze nie powinien jej brac, ale on byl slepy i na dobre mu nie wyszlo)
16:22 ONA: W takim razie ja tez juz ich nie mam, nie zmienisz sie
(postanowilem nie odpisywac)
16:47 ONA: Jestem idiotka ze w ogole przeszlo mi przez mysl dac Ci szanse, wlasnie widac jak Ci zalezy i jak sie zmieniasz, a ja sie glupia jeszcze o Ciebie martwilam
szerokosci zycze 
Dalej nic nie odpisalem.
(Obiecalem jej poprawe, mialem zerwac kontakt ale mimo tego zawsze jakis tam byl przez ostatnie dni, plakalem, prosilem. Mowila mi duzo zlego, ze juz mnie nie kocha. Ze chyba zauroczyla sie w innym, ze nie widzi przyszlosci. Ze to przyzywczajenie. Ze tylko lekko zaluje tego ze calowala sie z innym).
Wczoraj mówiła że nie jedzie ze mna dzisiaj [a jednak napisala] i da sobie rade pociagiem. Nie rozumiem o co jej chodzi, szuka frajera?
Nie wiem co o tym sadzić, czuje ze sie wyzywa na mnie bo nie idzie po jej mysli. Zabralbym ja gdybym widzial ze jej zalezy. Nie wiem czy odpisać, czy darować sobie, niech sie wyciszy i ochlonie. Koledzy pomocy
I właśnie tym skutkuje utrzymywanie kontaktu po rozstaniu. Jakieś dziwne podchody z obu stron, Twoje chodzenie i rozkminianie każdego przecinka w jej smsie. Po co? Powiedziałeś jej, że chcesz zerwać kontakt to bądź konsekwentny.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Lazarz to co Ty mówisz do tej kobiety to przechodzi ludzkie pojęcie, jednakże to jak ona to wszystko tolerowała, świadczy o niej samej. Dla mnie ta kobieta jest co najmniej dziwna, o ile to nie patologia. ( tak tak, patologia też studiuje i ma dobre stopnie). No i najważniejsze, zmień coś w sobie KURWA... Kolegów na treningach też wyzywasz od kurew itd??
Może wybierz się na meczyk, albo aspiruj do jakiejś ekipy żeby się wyżyć. Nie można tak kobiet traktować i tak brzydko do nich mówić.......Uważam, że jesteś trochę nadpobudliwy i obawiam się, że już za późno na zmiany.
Wyczuwam, że teraz każdy jej sms będzie powodował u Ciebie masę emocji. Nieodpisywanie w Twoim wypadku to chyba tylko kumulacja wszystkiego. Boisz się odpisać, tak uważam. Zresztą wyczuwam, że ta kobieta jeszcze Ci narobi syfu w głowie...
"Zabralbym ja gdybym widzial ze jej zalezy. Nie wiem czy odpisać, czy darować sobie, niech sie wyciszy i ochlonie. Koledzy pomocy"
Zaślepiony bylem, miałem zły przykład w domu, teraz bym postępował inaczej.
Do, żadnej ekipy nie muszę się zapisywać, chodzę na kickboxing i treningi dają mocno w kość.
Zauważyłem też, że wcześniej potrafiłem być opanowany cały dzień i znosić setki jej różnych min i fochów na które odpowiadała, że wszystko jest ok, nawet jak widziałem, że jest inaczej. Wybuchałem najczęściej gdy już nie mogłem tego znieść i wtedy padały bardzo mocne słowa.
Ciekawe jaką miałbyś minę gdybyś jednak zgodził się ją podwieźć, podjechał pod dom i tylko pocałował klamkę.
Dajesz się jej robić jak dziecko. Przegrałeś w momencie w którym dałeś się sprowokować i odpisałeś. Weź przeczytaj co ona napisała, przecież to jakiś bełkot. Chcesz z nią coś ustalać i planować? Nie rób sobie jaj, no kurwa chłopie. Teraz to już nie jest żadna relacja tylko rozgrywka typu - kto kogo bardziej. Miej resztki rozumu i przestań, bo to wygląda jak spór 3-latków w piaskownicy o to kto komu zabrał łopatkę i wiaderko. Bądź kurwa mądrzejszy. Nie odbieraj, nie odpisuj, kasuj, nie gadaj, traktuj jak daleką znajomą której imienia nawet nie pamiętasz, ale z grzeczności odpowiedz "cześć" na korytarzu.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Znowu napisała. Życzyła miłego dnia i ze śpi nadal z misiem którego kiedyś jej dałem.
Nie odpisałem to po 30 min napisała ze sorry ze napisała skoro nie chce odpisać i ze juz nie będzie..
Odpisałem po jakims czasie ze w pracy jestem bla bla miłego dnia również.
Ona ma to ze kiedyś miałem czas żeby jej odpisać.
A po kolejnych kilkunastu minutach dodała ze sama nie wie czemu napisała i czego odemnie chce.
Nic jej nie odpisuje ale robi mi zupę w głowie. A już tak było ładnie.
To co piekne szybko sie konczy...
.
Nie odpisuj bo jak juz ktos wspomnial wyzej ,,Jest juz pozamaiatane"...
THE END.
Ps. ogranicz troche te treningi bo Tescia za mocno podnosisz i pozniej wychodzi z Ciebie takie troche bez obrazy kurestwo
don't ever give up...
Ludzie trenujący sporty walki, uczą się pokory i szacunku do drugiego człowieka, bo wiedzą że mogą komuś wyrządzić krzywdę, takie akcje jakie on tu przedstawił to raczej brak wychowania i niedojrzałość.
Lazarz kurwa! Frajerze! Śpi z misiem? Robi Ci zupę w głowie? Robi Ci wyrzuty? Przeciez wiesz co jej napisać, żeby sie odczepiła. "Sperdalaj Ty kurwo!" i tym podobne "wiązanki", załatwia tym razem sprawę na amen.
Lazarz zrozum,ze juz z ta kobieta nic nie odbudujesz,ja bylem w podobnej sytuacji,tez potrafilem powiedziec"spierdalaj" i laska to tolerowala i kochala jak nic. Zerwalem,ja mialem jakas inna do bzykania,ona znalazla innego i chcialem wrocic. Spotkalismy sie ostatnio,powiedziala,ze tamteu powiedziala,ze nie chce sie z nim widziec,bo mysli o mnie itp. w ndz sie juz z nim widziala i powiedziala mi,ze ja sie nic nie zmienie,a on jest taki dobry i nie chce go ranic. Jesli mimo wszystko chcesz brnac w ta patologie to nie odpisuj i spotykaj sie z innymi,az przyjdzie osobiscie do Ciebie,chociaz uwierz,ze nie warto. Ja podziekowalem za 3 lata i przeprosilem,ze tak sie do niej odnosilem,miej godnosc i badz mezczyzna,bo dotychczas nimi nie bylismy.
No kurwa mać... Jak grochem o ścianie.
Forest Gump by to ogarnął dawno, a ty dalej swoje. A idź w cholerę. Rób sobie co chcesz...
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
lazarz, jak ktoś wcześniej napisał, tu jest już dawno pozamiatane. nie łudź się, że jeszcze coś z tego będzie. wykasuje wszelkie namiary na pannę i zapomnij o niej. szukaj następnej.