Hej 
Bylem wczoraj na imprezie w klubie ze znajomymi.Dobra ekipa, 3 kumpli i do tego 2 koleżanki jednego z nich.Jedną dziewczyne zdązylem już poznać na innej imprezie, ale w sumie tylko się przedstawilem 2 min. rozmowy i tyle. Wczoraj wyglądalo to inaczej, bo jechaliśmy wszyscy razem autem. Ale przejdźmy do sprawy.
Jak wiadomo, dla mnie impreza=alkohol a to sprzyja gadce
W pewnym momencie imprezy, w sumie to nieświadomie wyizolowalem tak te 2 koleżanki, że do końca bawiliśmy się razem i w sumie wtedy jedna z nich przypadla mi do gustu. We trójke razem tańczyliśmy, dużo zabawy, śmiechu, naparwdę jedna z moich lepszych imprez. Uśmiech z twarz dziewczyn nie schodzil. Byly sytuacje, gdzie czasami specjalnie sam się oddalem od nich, sprawdzając czy będą mnie szukaly. Udalo się, kilka razy staly gdzieś i się rozglądaly a jak znalazly to ciągnely za reke na parkiet. Ogólnie, wyczuwalem zainteresowanie z ich storny.
Niestety ta, która mi bardziej przypadla do gustu ma chlopaka, ale z tego co wiem to jakis pantofel i raczej nie jest to jakiś super związek, jeśli dziewczyna sobie imprezuje i świetnie się bawi z kimś innym.
Teraz zapewne przeczytaliście i zastanawiacie się skąd ta nazwa tematu.Chcialbym zapytać, bo dużo mam takich sytuacji, gdy jestem ze znajomymi i poznaje tam wlaśnie jakieś ich koleżanki. Jak zdobyć ich zainteresowanie na tyle, żeby po jednej imprezie kontakt się nie urwal ale zwarzając na to, że gdy buduje tę realcje jestem wśród znajomych i nie chce wyjść na jakiegoś podrywacza?
Nie wiem jak waszym zdaniem, ale dziewczyna z wczoraj raczej nie napisze pierwsza bo ma chlopaka, a ja też nie chce raczej pisać pierwszy bo wyjde na needy i nie chce też być postrzegany za jakiegoś podrywacza. A co wy o tym myślicie?
"... a ja też nie chce raczej pisać pierwszy bo wyjde na needy i nie chce też być postrzegany za jakiegoś podrywacza..."
Hmmm... Możesz zrobić taki test. Nic się do niej nie odzywaj, bo wyjdziesz na needy, i napisz za kilka tygodni czy udało Ci się ją tak poderwać.
Ogół pytania sprowadza się do... bycia atrakcyjnym i ogarniętym gościem. Cały sekret. Tak wzbudzasz zainteresowanie. Setki a nawet tysiące blogów tutaj o tym.
Młodziutki szczawik z Ciebie. Ucz się, a za kilka lat będzie dobrze
Z tym pisaniem mam opory bo napewno jeszcze kiedyś będziemy razem na imprezie czy gdzieś indziej i jeśli coś pójdzie nie tak, to trochę glupio to wyjdzie.
Rozbraja mnie takie rozumowanie. Dziewczyna pierwsza nie napisze, ale ja też nie, bo wyjdę na needy. No i ch*j no i cześć, to się nie zgadacie i tyle z tego będziesz miał. Współczuję ci, że jeszcze nie skumales że needy to stan twojego łba, a nie udawanie niedostepnego tanimi zagrywkami. To się wiąże z twoim pytaniem jak zdobyć zainteresowanie laski żeby coś było po imprezie. Możliwe, że takie zainteresowanie już zdobyles, ale jeśli nie masz zamiaru się odezwać to się nie dowiesz. Nie oczekuj od laski, że będzie cię prowadzić za rączkę i sama się odezwie. To ty masz prowadzić, a nie być prowadzonym.
No i ta ostatnia sprawa: chcesz podrywac, ale nie być uznawanym za podrywacza? Jak? I po co? Czy może boisz się raczej tego, że będziesz uznawany wśród kumpli za kiepskiego podrywacza jeśli ci coś nie wyjdzie? Lej na to, chcesz poderwać jakąś laske to próbuj i nie patrz na innych. Inni i tak i tak cię będą gnoic. Jak Ci się nie uda to powiedzą "ale z niego pizdeczka" a kiedy ci się uda "on to tylko z takimi latwymi potrafi".
Nie wiem czemu, ale twoje posty dodają mi powera

W sumie, pytając ją jak się czuje po imprezie, dużo sobie nie zaszkodzę, nawet jeśli oleje czy coś
Po prostu nie masz ugruntowanej własnej opinii w tej kwestii.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Współczuje Twojej przyszłej pannie, skoro według Ciebie jej chłopak jest leszczem i pantoflem bo nie trzyma swojej laski w piwnicy pod kluczem i olaboga pozwala jej wychodzić z koleżankami na imprezy. To się nazywa zaufanie i z tego co napisałeś wynika, iż panna tego zaufania nie zawiodła, bo taniec na parkiecie i wygłupy po alko to żadna zbrodnia. Ani jej nie przylizałeś, ani nie wymacałeś wiec o co całe halo? Imho za dużo sobie wyobrażałeś i teraz kminisz nad jakimś napoleońskim planem, który będzie tylko stratą Twojego czasu, a mógłbyś przecież poświęcić go na bardziej konkretnie działania wobec innych, wolnych panien na rynku.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Kolejny, który nie może wyrwać Panny i szuka tu sposobów równocześnie nazywając pantoflem jej chłopaka, którego zapewne na oczy nie widział...
"raczej nie jest to jakiś super związek, jeśli dziewczyna sobie imprezuje i świetnie się bawi z kimś innym"
Ty chyba jeszcze związku na oczy nie widziałeś...
Twoja pokręcona logika każe mi zauważyć, że każda Panna która się z Tobą będzie kiepsko bawić, musi być zajęta;)
a może by tak podnieść poprzeczkę i wreszcie wyrwać laskę jakiemuś "Danielowi"??
Co ktoś coś napisze o innych to sami frajerzy i pantofle. Irytujące to jest;)