Co to oznacza, gdy dziewczyna mówi, że jest nieufna i może mi nigdy nie zaufać z jakiegoś powodu, o którym nie powie? Nie wiem co można zrobić w takiej sytuacji, gdy dziewczyna mówi, że ma do mnie tylko tyle zaufania na ile może sobie pozwolić. Znamy się dość długo. Jakieś rady lub analizy tej sytuacji?
Mówisz że w porządku. Możesz dodać, że Ty jej ufasz.
Chyba zauważyła, że podpierdalasz jej pieniądze jak zostawia portfel i idzie do toalety w makdonaldzie.
A oznacza to tyle, że nie jest pewna czy aby na pewno jesteś odpowiednią partią na poważny związek...może w trakcie znajomości wyszło, że jednak te Twoje jaja nie są takie duże i sprawdza, czy będziesz trząsł portkami jak wyjebie jakiś tekst z dupy. Chyba ma racje.
Zgrywa skrzywdzoną, tajemniczą, niełatwo angażującą się i tyle..
Mnie się zdarzyło parę razy odpowiedzieć, że niepotrzebne mi jej zaufanie. Aczkolwiek rezultaty były bardzo różne.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
A z drugiej strony wszyscy wiedzą, że mniej istotne jest co mówi, a ważniejsze jest - jak się zachowuje. Czy w jej zachowaniu coś Ci przeszkadza? Bo jak nie, to niech sobie gada...
Rany. A skąd ja mam to wiedzieć? Sam wiesz jak żyjesz. Jak w miarę uczciwie i nie robisz nikogo w chuja to zwykła gierka i przykładnie należy ją olać. Jak robisz, no to już wiesz czemu...
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
No dobra ok. A co jeśli dziewczyna powie, że mi nie ufa, ale w sytuacji bliskiej seksu lub przy jakiejś seksualnej eskalacji kino? Tak się zastanawiam, co zrobić w takiej sytuacji, bo tu już raczej tego nie można olać tak po prostu.
Owszem, mozna olac:-) i nie mysl co robic jak ona to powie bo nawet nie wiesz czy tak bedzie.