Siema! Niedawno zakończyłem swój ponad 3 letni związek i wracam do gry.
Zacząłem spotykać się z pewną dziewczyną, poznaliśmy się na studiach. Powiem szczerze, że wypadłem trochę z wprawy, ale z czymś takim spotykam się pierwszy raz. Póki co 3 spotkania w ciągu 8 dni mamy za sobą. Otóż dziewczyna jeszcze ani razu nie zwróciła się do mnie po imieniu, ani jakkolwiek inaczej, zawsze bezosobowo. Kolejna sprawa to do tej pory zadała może z dwa pytania o coś z mojego życia. Czasem jak coś pytam to wiadomo, fajnie by było usłyszeć kontrpytanie. I teraz tak. Kc na 2 spotkaniu, na 3 już w połowie naga. To samo z inicjowaniem dotyku, przytulania, ale to może normalne, bo to dopiero 3 spotkania. I teraz pytanie, czy spotkał się ktoś z Was z czymś takim? Zastanawiam się czy nie ma to może jakiegoś podłoża w jej przeszłości, w sensie, że ktoś ją "skrzywdził", może jakieś wzorce wyniesione z domu? Ciekawi mnie to, nigdy wcześniej się z takim zachowaniem nie spotkałem. Dziewczyna nie jest raczej z tych nieśmiałych.
I jeszcze jedno mi się przypomniało z czystej ciekawości, po ilu spotkaniach zaczynacie oczekiwać od kobiety inicjowania spotkań? 5-10? Bo na początku wiadomo, że to rola faceta, ale z czasem trzeba proporcje wyrównać.
Pozdrawiam 
Ja odpowiem ci od konca.Ja oczekuje inicjowania spotkan przez kobiete po seksie, albo gdy wiem że kobieta jest z tych smialych..Na to nie ma jednak reguly.Jak jestes ciekawym gosciem to panna szybko przejmie inicjowanie spotkan....A co do bezosobowego zwracania sie do cb.Zrob to samo.Inaczej mowiac zastosuj lustro.Stan sie troche chlodny i obojetny..Ja to ją nie ruszy to wielkie prawdopodobienstwo ze jesteś takim plasterkiem na zranione kobiece serduszko.Jesli sie mocniej zaangazuje to moze byc typem skrytej kobiety.☺
Też myślałem właśnie o lustrze
Zrobię tak i zobaczymy, czasami trzeba się czymś podeprzeć
A co do śmiałości, to mam zmienne wrażenia, bo z jednej strony wygląda na taką przebojową i pewną siebie, a z drugiej w intymniejszych sytuacjach jakby na troszkę zdystansowaną. Może po kolejnym spotkaniu będzie lepiej 
Przetrzep jej dobrze dupsko to nie tylko zacznie zwracać się po imieniu ale zacznie krzyczeć Twoje imię
pozdro, działaj i podbijaj do wielu dup, byś nie wpadł w pułapkę po związkową - czyli zagadujesz do iluś lasek, spotykasz się z jedną i ją jedną jedyną obierasz sobie za cel i co będzie to będzie. A zapewne będziesz chciał dążyć do związku. To błąd. Poważny błąd.
Co do inicjacji spotkań to zależy to od kobiety, każda jest troszkę inna i wiele zależy od jej poziomu zainteresowania.
Hm zależy też kolego czego Ty oczekujesz od tych dziewczyn i jakich relacji. Bo jeśli tylko seks to ja miałbym w sumie wyjebane czy ona mówi do mnie per pan, czy po imieniu czy w ogóle się nie odzywa. Co Ci zależy i co Cie to interesuje w takim wypadku. Przynajmniej nie zapamięta w swej główce imienia, tego, który ją skrzywdził
Krzywdzić jej nie mam zamiaru, jasno okazuje jej zainteresowanie, myślę, że odwzajemnione ale ze względu na brak "doświadczenia" ciężko mi pewne rzeczy rozgryźć.
Co do pułapki po związkowej, nie ma takiej opcji
Była mi lata i powiewa. W ogóle o niej nie myślę i nie chce do niej wracać. Rozstaliśmy się w zgodzie i była to wspólna decyzja, więc nie to, że teraz jakoś rozpaczliwie poszukuję lekarstwa na ból 
Zobaczymy jak się rozwinie akcja
A co do dupska, to zobaczymy