Witam. Fajne imprezy się kroją a ja nie mam ekipy do wyjścia, a żeby samemu zadziałac musiałbym sięgnąc po pewną ilosc alko, bez tego czułbym się nieswojo i drętwo. Szukanie ludzi do wyjścia już mi się jakoś znudziło, bliższe grono znajomych raczej nie chodzi na tego typu rzeczy. I jestem w dupie, bo mam sporą chęc wyjsc gdzieś, pobawic się, a jednak ogranicza mnie jakiś tam brak pewności siebie i odwagi, no bo jak to samemu isc, przecież tam większosc będzie w grupkach i to nie wypada. Ma ktoś podobnie ? Jak zmienic to nastawienie ?
Kiedyś myślałem ze wyjście samemu na miasto wieczorem albo do pijalni to niezła desperacja ale juz tak nie myśle i mam to w dupie i wychodzę sam. Jak podrywam pannę i jak mnie sie pyta czy sam jestem i dlaczego to mowię ze czekam na znajomych ale gdzieś sie podziali i czekam na kontakt od nich gdzie lecimy. Jak widzę ze cos z z tego bedzie to w czasie rozmowy niby patrzę na tele i mowię pannie ze moi znajomo poszli jednak gdzie indziej czy cos tam. Zawsze ktoś sie nawinie do rozmowy.
Jeszcze przed wejściem na imprezę możesz poznać pannę, albo 10, z którymi przetańczysz całą noc
Wyjście samemu sprzyja poznawaniu nowych ludzi
Kolejne co mnie ogranicza to nieduże miasto, gdybym mieszkał w Warszawie czy Krakowie, gdzie klubów od zajebania i dużo ludności, to na pewno swobodniej bym się czuł
Ile kilometrów masz do najbliższego dużego miasta z fajnymi klubami?
ok. 200, więc sporo
Mieszkasz na Kamczatce?
W promieniu 100 km na pewno masz miasto z fajnymi miejscówkami, mówię Ci.
Wymówki, kolego, wymówki... a kto powiedział że coś wypada czy nie wypada? Idź tam gdzie będziesz się dobrze bawić i tyle. Unikaj alko - z tego co piszesz nie masz śmiałości więc powinieneś pracować nad wychodzeniem ze strefy komfortu. Alko sztucznie wypycha Cię poza tę strefę, ale jak przestaje działać, znowu jesteś pizda. Weź się za jaja i zrób coś, co wydaje
ci się trudne, co nie wypada. Tylko tak się rozwiniesz.
P.S. Alko zawsze zaburza percepcje i kreatywność.
Może znacie jakieś środki o działaniu euforycznym, które można łatwo nabyc
Nie wierzę, że w promieniu <200km nie ma jakiegoś klubu gdzie ludzie cię nie znają! No chyba nie mieszkasz na pustyni xd Rzuć się na głęboką wodę i wyrusz sam poza swoją miejscowość, może się wybawisz, może nie. Ale jeśli pomyślisz o tym, że to twój pierwszy krok w stronę czegoś nowego to i tak będziesz zadowolony.