Poznałem dziewczynę, fajnie się nam gadało, generalnie kej ze wszystkim, rozmowa trwała jakieś 30 minut, dała numer bez problemu.
Mieszkamy od siebie dość daleko, oboje pracujemy i możemy się spotkać po 2 tygodniach jak znów przyjedziemy w to samo miejsce.
Chciałem, żeby nie zapomniała o mnie przez te 2 tygodnie, więc co 3 dni jakiś mały sms. Sam odpisywałem po 2-3 godzinach, ona natomiast czasem nawet 2-3 dni nie odpisywała. Później napisała, że wszystko okej tylko nie ma na nic czasu.
Poszperałem w necie i ma konto na portalu randkowym, widać tam kiedy się logowała. Wchodzi tam 2-3 razy dziennie, nawet po północy się zdarza.
Co o tym sądzić, niby brak czasu, a przy kompie siedzi.
Wydaje mi się, że nie będę więcej pisał smsów bo to bez sensu, jak już to zadzwonię. Macie jakieś lepsze rozwiązanie ?
No widzisz ma dupie Twoje esemesy ale chce być grzeczna i mówi że czasu nie ma. Ona ma CIę za zwykłego kolegę, na spotkaniu tylko rozmawialiście, wiec wybacz ale po zwykłym jednym spotkaniu, na którym byłeś zwykłym miłym gosciem, nic esemesami nie zdziałasz, tylko możesz się pogrążyc, co byc może juz zrobiłes.
NIE PISZ JUŻ NIC DO SAMEGO SPOTKANIA, chyba że sama sie odezwie, to wtedy wez ją na wstrzymanie.
A co na spotkaniu? Na prócz fajnej rozmowy wprowadz gęboki wzrok, mowe ciała, DOTYK , więcej żartów itd wiesz o co chodzi? cała strona o tym jest, ie sposób tego CI tu opisać.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Nic nie pisz. Tak jak kolega pisał chce być grzeczna... żeby chciała znalazła by tą minute żeby coś Ci napisać. Jak będziesz jak to określiłeś "w tym samym miejscu" możesz zadzwonić (nie pisać) że jesteś i masz czas o tej i o tej godzinie jak coś zacznie ściemniać to powiedz "to nawet lepiej bo kumpel zaprosił na piwo i nasze spotkanie by trwało krótko" jak nie odbierze i się nie odezwie(dobrze widzi kto dzwoni) to olej i poszukaj sobie innej. Wprowadzaj te rzeczy o których pisał dickinson.
Mieszkacie od siebie daleko?
Zrób coś na spontanie wsiądź w samochód/autobus/pociąg pojedź do niej nic jej o tym nie mówiąc. Będąc na miejscu zadzwoń i powiedz coś w stylu "Może poszlibyśmy teraz na spacer?" na pewno będzie pytać ale jak to przecież Ty mieszkasz daleko lelum polelum wtedy mówisz - to wyjrzyj przez okno, albo chodź tu i tu np pod jakiś sklep
Zaciekawiona sytuacją nie będzie się zastanawiać czy ma czas albo ochote, wyjdzie i samym elementem zaskoczenia podbudujesz swoją sytuację, a wtedy standardowe zabiegi o których pisali koledzy wyżej
Powodzenia uszy do góry
Zadnych esow. Teraz, pozniej, potem, zero. Uwazam ze to strzal we wlasna stope. Ktos juz o tym tutaj pisal, chyba Hoon. Przez to ze Ci nie odpisze, tylko sie niepotrzebnie wkurwiasz. Niektore cwaniary robia to nawet specialnie, ale wniosek jest prosty - niedostateczne zainteresowanie. Spotkales sie z nia dopiero raz, takze nie nakrecaj sie. Jak masz potrzebe, poprostu zadzwon i zapytaj np co robisz?, pogadaj moment, pochwal sie ze zrobiles dzis np cos fajngo i spontanicznego i czesc.
. Odpisanie na esa zajmuje mniej niz wysranie sie. Czas jest zawsze, na pewno znajdzie go wiecej jak sie troche lepij poznacie. 3mam kciuki i powodzenia
Co do tego ze nie ma czasu - pierdolenie
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
JA PIER...!NIEKTÓRZY NIC NIE KUMAJĄ CHOĆBY IM TO WYRYĆ NA CZOLE DUŻYMI LITERAMI!NIE PISZ Z NIĄ SMS'ÓW!NAJLEPSZYM SPOSOBEM NA TO ŻEBY O TOBIE MYŚLAŁA JEST WŁAŚNIE NIE PISANIE I CZEKANIE AZ SAMA SIĘ ODEZWIE!WTEDY ONA SIĘ ZASTANAWIA CZEMU
NIE PISZESZ JAK KAŻDY FACET!MOŻESZ EWENTUALNIE CO JAKIŚ CZAS CZASAMI ZADZWONIĆ ALE NIE ZA CZĘSTO!WIDZISZ SZPIEGOWAŁEŚ JA(czyli jej nie ufasz a to podstawa)I JUŻ SIĘ DOWIEDZIAŁEŚ NIEPRZYJEMNEJ RZECZ I PO CO?I TAK NIE MOŻESZ SIĘ PRZYZNAĆ ZE WIESZ O TYM...I TAK SMS'KI NIC CI NIE DAŁY!A ONA SAMA PISZE JAK JEJ SIĘ PODOBA I MA CIE NA WIDELCU!CZASAMI ZADKO DZWON I SIĘ Z NIĄ UMAWIAJ A NA SPOTKANIACH PODRYWAJ I TYLE!JAK SIĘ SAMA NIE BĘDZIE ODZYWAŁA TO NIE TRAĆ NA NIĄ CZASU I TYLE!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Piszecie, że słabo za pierwszym razem było. Zazwyczaj tak, ale tym razem poznaliśmy się w pociągu. Pół godziny nie było ani chwili ciszy, dużo śmiechu, wspólne tematy, pierwszy raz w życiu było naprawdę nieźle jeżeli chodzi o pierwsze spotkanie (poznanie). Do końca nawet nie znaliśmy swoich imion i dopiero ona o to spytała, numer telefonu bez najmniejszego problemu.
Jakiś czas dobrze, po tygodniu przestaje odpisywać.
Tego wciąż nie mogę się nauczyć - podchodzę do obcej laski w autobusie, szkole, czy gdziekolwiek indziej, mamy 15-30 minut na pogadanie. Za całowanie nie będę się brał po 15 minutach znajomości, ale dotyk był, rozmowa fajna, uśmiech itp.
Co jeszcze można zrobić przy poznawaniu, przy pierwszej rozmowie żeby być dla niej atrakcyjny ???
Jak zbudować atraction przy pierwszej rozmowie ??
Co prawda Sangatsu nieco się uniósł, ale wydaje mi się, że faktycznie jest to potrzebne, milion razy ten sam temat przerabiany.
A tak na marginesie mówiąc to pewnie Bruno Właściwy śle Ci pozdrowienia.
Nie wiesz o co chodzi?
Przeczytaj : http://www.podrywaj.org/blog/bar...
Jak będziesz następnym razem słał pannie słitaśnego esemeska to pozdrów ją ode mnie.
"Jeśli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego, co mówi, patrz na nią."
A co mam zrobić w takiej jak ta sytuacji, że wiedziałem i ona tez że możemy spotkać się za 2 tygodnie.
Żeby się umówić zadzwonię 3-4 dni przed planowanym terminem.
A co robić od momentu poznania przez najbliższy tydzień - umówić za wcześnie, smsy nie, zadzwonić i o sobie przypomnieć, ale co ja mam jej wtedy powiedzieć ?? Umawiać się dobry tydzień na przód ??
Dlatego wykorzystałem krótkie smsy (co 3-4 dni) tylko po to żeby całkiem nie zapomniał o mnie.
Ło jezu,
No jak piszesz, że fajnei się wam rozmawiało itd to znaczy, że macie wspólne tematy, warto pociągnąć na przykład ten, przy którym pamiętasz, że była najbardziej zaciekawiona, miała najwięcej do powiedzenia. A jak nie, zadajesz pytania, stwarzasz okazję do tego, żeby ona zaczęła mówić a ty tylko mówisz 'tak, doskonale Cię rozumiem' żeby poczuła, że ją rozumiesz i lubisz słuchać. Powiedz jej o tym, że lubisz jej głos przez telefon itd. Przecież możliwości jest tryliard. Bądz tajemniczy, zacznij jakiś temat zmysłowy, kobiety uwielbiają jak próbujesz je odczytać - mówisz; myślę, że jesteś taką i taką osobą etc. Zostaw ją w momencie największego zaciekawienia mówiąc, że masz autobus, przyleciał batman czy właśnie spadasz z mostu, cokolwiek. Niech myśli o Tobie, jak dobrze pójdzie to sama da znać. Na Twoim miejscu nie rozkminiałbym czy dzwonić czy nie, 2 tygi to trochę sporo, więc smażyłbym do niej i nawijał o czymkolwiek, byle interesująco.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Te smsy mogłeś sobie darowac...2 tygodnie to nie jest wieczność! 30 minut rozmowy a Ty już taki podjarany że aż nie mogłeś pozwolić na to żeby o Tobie zapomniała i te smsy co 3 dni...słuchaj czy jeśli poznałbyś dziewczynę, która prawdziwie Ci się podoba i jesteś nią zainteresowany to musiałaby Ci sie wczesniej co jakiś czas przypominać czy mimo wszystko nawet za 2 tygodnie chętnie byś się z nią spotkał? Jak już tak bardzo chciałeś to mogłeś zadzownić raz i pogadać od tak, a potem znów za 2 tygodnie jak już wróci i wtedy się umówić. Zgadza się - ok, nie zgadza- trudno- i tak by sie nie zgodziła jakbyś pisał codziennie.
Pozdro
Koleś, zasada:
jeśli facet się lasce podoba, to trudno to spierdolić.
oczywiście- do momentu, gdy zacznie działać. Nieumiejętnie.
Jeśli się podobasz, i gdzieś tam w jej orbicie jesteś (czyli za 2 tygodnie spotkanie), to ona NIE zapomni. Co najwyżej - jeśli spotka innego kolesia - to będzie sprawdzała Ciebie i jego, kto lepszy.
a to, że jest na portalu randkowym, znaczy, że NIE ma kolesia, i go potrzebuje/szuka. Lub też - szuka seksu.
W każdym razie - jest "otwarta", "zainteresowana", a Ty, swoją postawą, możesz to zepsuć.
Wiesz, to jak z zasadą:
Milczenie złotem.
kumasz?
albo:
Wydawał się z daleka głupcem, aż się odezwał, i rozwiał wszelkie wątpliwości.
Jak masz coś bez sensu jej popierdalać do uszka, to lepiej nie mów nic
Dzięki, rozumiem, następnym razem żadnych smsów.
Poradźcie mi jeszcze:
Zadzwonię do niej żeby się umówić (raczej luźno zapytać czy i kiedy będzie w danym miejscu) Czytałem, że nie powinno to wyglądać tak, że halo..i od razu konkret, tylko chwilę pogadać i dopiero umówić. Myślę, że w mojej sytuacji, od tego co powiem zależy czy się umówi ze mną - o co zahaczyć przy tej krótkiej pogawędce, jakieś tajemnicze rozpoczęcie ??
Kluczyk nie pytaj czy będzie w danym miejscu i danej godzinie. Mówisz ze zapraszasz ja w miejsce X i na godzinę Y. Jak nie będzie miała czasu a będzie chciała z Tobą wyjść zaproponuje inny termin/godzinę. Jak nie olej ją do następnego przyjazdu do domu. Wtedy powtórz to co wyżej jak znów odmówi olej ją całkowicie. I niech Ona Ciebie nie ogranicza poznawaj inne kobiety będzie Ci łatwiej przez ten okres.
Inne babki, wiadomo
Ale jak zadzwonię, to co od razu proponować spotkanie, czy najpierw minutę o czymś pogadać i o czym ? Jak minął dzień to chyba bez sensu ?
nie ważne czy ją od razu zaprosisz czy po jakimś wstępie. Jak będzie chciała wyjść to wyjdzie. Za dużo analizujesz co pomyśli jak zrobisz tak czy tak. Jak chcesz z kimś się spotkać to jak zaprosi Ciebie na piwo to się spotkasz nie ważne czy zaproszenie poprzedzi wstępem czy nie.
Te moje problemy wiążą się z brakiem doświadczenia, zaniedbaniem pewnego okresu w życiu.
Masz racje Carlopactwo, przez nadmierne czytanie tego co jest na stornie, kontakt z kobietami zamienił się w jakaś wojnę, zamiast dawać przyjemność.
Dzięki za podpowiedzi.
Kluczyk co Ty gadasz o jakiej wojnie piszesz??!!! Nie zwalaj winny na stronę. Innym ona pomaga, a Tobie nie??!! Pewnie siedzisz i myślisz że Tobie zawsze wiatr w oczy.
"Carlopactwo" wyraźnie Ci napisał:
"Wiesz gdzie tkwi Twój problem? Nie w żadnych uwodzicielskich trikach, gierkach, mechanizmach podrywu. Twój problem tkwi w nastawieniu."
Czytaj ze zrozumieniem a nie to co Ci się podoba. Poznałeś laskę spoko,masz jej nr spoko ale po co te rozkminki. Kluczyk Twoja sytuacja jest standardowa!!! W ogóle czytasz co do Ciebie piszą ludzie?
To proste.
Jak się chłopak podoba to się zawsze znajdzie czas,żeby mu odpisać.
My nie jesteśmy ze stali.
A jak chłopak się nie podoba to albo się mu odpisuje,że ok,ale nie ma się czasu albo się w ogóle nie odpisuje.
"Wielu ludzi zapomina, że kontakt z laską to ma być miłe spędzanie czasu, a nie zimna wojna na ST i negi przyprawiona analizą każdego gestu i opracowywaniem strategii na kolejne spotkanie."
- Ja właśnie zapomniałem o przyjemności, a zacząłem traktować podryw jak strategię, zdobycie celu. Choć strona naprawdę mi wiele dała.
- Pawelek - mam nadzieję że nie jesteś z tych, którzy lubią na forach zdeptać i zgnoić początkujących, bo są trochę lepsi.
Kluczyk nie czuje się od nikogo lepszy ani gorszy. Nie mam zamiaru Ciebie niszczyć jest to forum od pomocy i tak to traktuj a nie do obniżania Twojej samo oceny. Czasem komuś trzeba powiedzieć ostrzej żeby otworzył oczy. Sam taki jestem że czasem nie zauważam/rozumiem najprostszych rzeczy. W tym momencie mam bardzo podobną sytuację jak Ty z dziewczyną poznaną w autobusie. Jest to standardowa sytuacja jak się trzeba zachowywać. Co do rozkminek do niedawna tak samo miałem ale starałem się z tym walczyć. Stary jest weekend zaraz majówka zajmij czymś głowę, poznaj kogoś, skoś trawę w ogródku czy idź na piwo z kumplami. Niech myśli o tej dziewczynie nie ograniczają Ciebie, bo to nie tylko będzie oddziaływać na relacje Ty-Ona ale TY całe otoczenie!!! Kolejna rzecz nie ucz się wielu rzeczy na raz tylko stopniowo bo będą wychodzić takie "kwiatki" jak wyżej.