Witam. Jakieś 5 miesięcy temu zacząłem kręcić z koleżanką ze szkoły. ( ja 16 ona 17 lat ). Tak jak w towarzystwie znajomych i koleżanek byłem naprawdę pewny siebie i wyluzowany, to przy niej miałem miękkie nogi. Brakowało mi jaj, zdecydowania i stanowczości w działaniu. Pannę to ewidentnie męczyło. ( na początku była mną naprawdę zainteresowana i bardzo mnie polubiła. ) Skończyło się tak, że pannie zainteresowanie przez mój "brak jaj" zmalało. Zaczęło się robić niekomfortowo, więc odpuściłem. Od ponad miesiąca nie utrzymuje z nią żadnych kontaktów. Przez ten czas naprawdę wiele sie nauczyłem i teraz widzę, jak głupi bylem i nawet mnie to śmieszy
. Moje pytanie brzmi czy jest opcja by jeszcze tu cos zdziałać? Chciałbym tę pannę uwieść na nowo, tym razem działać zdecydowanie i stanowczo. Proszę o porady i konstruktywną krytykę. Pozdrawiam
Marso ma rację, ale bądźmy realistami, nie wyczekasz roku tak i tak. Jesteś młodszy, nie twierdzę, że to źle, bo sam miałem dziewczynę starszą, ale chodzi o to, że mogła Ci przypiąć łatkę, że jesteś zbyt dziecinny dla niej. Jak ma do porównania gościa powiedzmy 2-3 lata starszego to w tym wieku może być między Wami ogromna różnica często nie do nadrobienia. Zaproś ją gdzieś jako kolega, po prostu pogadać, jak się zgodzi to wyciągnij jak najwięcej informacji i obserwuj jej zachowanie, jak się nie zgodzi to KONTRAST, czyli zmiana na lepsze i paciorki przed snem, że zwróci na Ciebie uwagę jeszcze raz
Joł ;p
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Powszechne jest tu ocenianie ludzi, których się w zyciu na oczy nie widziało,no cóż. Mogę na swoje usprawiedliwienie powiedzieć, że wyglądam na starszego niż jestem w rzeczywistości i zachochowuje sie jakbym miał te 2/3 lata wiecej. ( sam sobie tego nie wymyśliłem, inni mi tak mówią. ) co do przyklejenia latki dziecinnosci odpada, bo panna sama w pewnych aspektach jest bardzo dziecinna ( ogląda anime czy jakieś tam pierdoly ) ale to sprawia, ze jest taka urocza ;D
Pozatym mówiła, że woli młodszych
Czytanie ze zrozumieniem, chyba, że ja dziwnie piszę, ale porównałem Cię do gościa, który jest starszy i może mieć lepszy socjal itd. W tym wieku dla panny nawet najdziwniejsze rzeczy mogą mieć znaczenie. Niczym szekspirowskie być albo nie być pojawia się tu pytanie czy lepszy młodszy wyglądający na starszego czy starszy wyglądający na młodszego
Amen
I jeszcze raz dla pewności, że dotarło, sam napisałeś, że spieprzyłeś wieloma sytuacjami, stwierdziła, że nie jesteś na tyle "dojrzały" czyli po prostu nie ogarniałeś tego co twierdzisz, że teraz już ogarniesz. W innych rzeczach możesz być zajebisty z laską zabrakło doświadczenia i to wyczuła
Sam mówisz, że się z siebie śmiejesz
Ty widzisz siebie takiego jakim teraz jesteś, a ona ma swój obraz Ciebie, czy bliski rzeczywistości nie wiem 
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Nic dodać nic ująć, takiej odpowiedzi oczekiwalem, dzięki wielkie, pozdrawiam
Tu raczej nie chodzi o moją wewnętrzną przemianę ( chociaż po części też ) ale o pozbycie się wielu iluzji ( np. że nie powinno się całować na 1 randce itd itp na pewno wiesz o czym mówię. ) właśnie te iluzje mnie ograniczały. Czyli na razie sobie kompletnie odpuścić i próbować za jakiś czas? ( o ile nadal bedzie na tyle atrakcyjna na jaka ja pamiętam ) pozdrawiam
Nie rozumiem, kolego - takich tematów na Twoje były setki.. jak nie tysiące..
Jeżeli masz jakiś konkretny problem, to pisz na forum, nikt Cię za to nie krytykuje.. ale ja jestem pewny,że przeczytałeś "podobne tematy" i odpowiedź na Twoje już dawno jest w Twojej głowie..
a co zrobisz z tą panną,zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.. możesz nawet do niej podbić-zaprosić do parku.. możesz jednocześnie sobie flirtować,spotykać z innymi dupami, masz do tego pełne prawo , bo nie jesteś w związku..
także na Twoim miejscu, nie skupiałbym się na tej jednej konkretnej pannie...
- czy się jej podobałem? nie wiem, w każdym bądź razie - dopiero na mnie zwróciła uwagę, jak zacząłem spotykać z inną równie fajną brunetką, oczywiście miałem już wtedy na nią kompletnie wyjebane, bo na brunetka za jakiś czas robiła mi fellatio 
traktuj te wszystkie panny z dużym dystansem, bez "zadania", bez spin,że coś może nie wyjść.. a uwierz,że wtedy na powodzenie narzekał nie będziesz..
ja w Twoim wieku, też miałem taki epizod,że bardzo podobała mi się pewna dziewczyna, śliczna,trochę zadziorna.. oczywiście nie wyszło
Jaki z tego morał? Zrób sobie kilka targetów w szkole.. najlepiej żeby się nie znały.. i regularnie rozmawiaj sobie z nimi, zagaduj, spotykaj się.. dzięki temu zyskasz w oczach innych, Ty będziesz wybierał, a nie one łaskawie się "zgodzą"
Tak to już jest, że jak spieprzysz z jakąś panną na początku to potem nie masz czego u niej szukać. Ona i za miesiąc i za rok, będzie miała w głowie twój nieatrakcyjny obraz. Kiedy spieprzysz w taki sposób to mooooże kiedyś tam w przyszłości, kiedy laska już zapomni o twoim istnieniu, a ty się rzeczywiście zmienisz, możesz wtedy działać od zera. BTW, totalnie nie wierzę, że poczyniłeś jakieś zauważalne zmiany w swoim podejściu/zachowaniu przez miesiąc.
Macie racje, co do wewnętrznej,konkretnej zmiany zachowania - to wymaga czasu i jest szansa,że panna to zauważy i doceni
Tylko jest jeszcze jedna ważna kwestia.. Autor ma 16 lat , a jego obiekt zainteresowania 17... za chwile kolega sobie wkręci ,że miesiąc, dwa, pół roku będzie pracował nad swoim charakterem i było by wszystko w porządku, gdyby robił to dla siebie.. i miejmy nadzieje,że tak będzie..
bo jeśli Mercu będzie starał się zmienić dla tej dupy, a ona w tym czasie będzie ostro działać z innymi , to cała przemiana do kitu
chciałem wiedzieć jakie ona może mieć do mnie nastawienie po tej całej akcji. Nie musicie mi wierzyć. Zmieniam się dla siebie, nie dla niej. Nie mam absolutnie żadnego ciśnienia żeby ją odzyskać czy coś. Nie jestem typowy, nie oceniajcie mnie przez Internet.
Laska na początku akurat była mną wręcz zafascynowana i to ona zabiegała o kontakt.
Przez pierwszy miesiąc,dwa było naprawdę fajnie, tylko zabrakło mi jaj żeby zrobić konkretne kroki.
Ale co ja będę sie tlumaczyl. Dzieki wszystkim za pomoc i poświęcony czas. Wezmę sobie wasze rady do serca, pozdrawiam.