Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Brak jaj, masa błędów, bliżej do friendzone'a

9 posts / 0 new
Ostatni
Krysadio
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-01-14
Punkty pomocy: 96
Brak jaj, masa błędów, bliżej do friendzone'a

Witam forumowiczów.
Na start powiem, że jest mi wstyd jak cholera. Aż mnie coś w środku dusi i ściska. Ten mega ból powoduje moja pizdowatość i brak jaj. I to, że nie wiadomo odkąd tu siedzę, dopada mnie amnezja i w jeden moment zapominam wszystkiego czego się nauczyłem dzięki tej stronie.

Opiszę sytuację z dnia, o który będzie się rozchodzić i dwóch innych poprzedzających no i tak w skrócie moją osobę.

Jestem facetem, który wie, że wygląda dobrze, ale bez przesady (takie 8/10), ubieram się w miarę dobrze, chodzę pewny siebie z uniesioną głową co zawdzięczam temu forum jak i prawie wyzbycie się jednego kompleksu. No nie brakuje spojrzeń płci przeciwne, ale najbardziej zwracam uwagę kobiet, kiedy zaczynają słyszeć mój głos. ("Piękny niski, basowy radiowy głos" jak to powiedziała jedna z prowadzących ćwiczeń na studiach)

Do rzeczy. Jest taka jedna dziewczyna (nazwijmy ją Iza), która nie może mi wyjść z głowy od pierwszego wejrzenia i to trwa aż za długo. Zauroczyła mnie totalnie, tak, (mimo, że jest to dziewczyna 7/10 w zależności od gustu) że kręcąc z ładniejszymi, które odwzajemniały zaloty, nie potrafiłem domknąć spraw, właśnie przez Izę, która siedzi mi w głowie.

Poznałem ją na studiach na innym kierunku i uczelni, z którego zrezygnowałem, mamy siebie w znajomych na FB, ale moja żałosna duma, honor czy co mnie tam blokuje, nie pozwalało do niej napisać.

Spotkałem ją po prawie roku na ulicy. Uśmiechnęła się mówiąc cześć, minęliśmy się zrobiłem kilka kroków i nagle się odwróciłem zrobiłem dwa kroki do niej (zapomniałem jej imienia XD i liczyłem na łud szczęścia). Udało się, Iza to zauważyła, bo szła w połowie odwrócona jak własnie na to czekała, że zawrócę do niej po czym podeszła.
TO mi dało znać, że coś jest na rzeczy. Pogadaliśmy tak trochę, ale sztywno, odebrało mi rozum, zapomniałem jej imienia i powiedziałem, że się śpieszę i kiedyś się jeszcze spotkamy, machnęła z uśmiechem mówiąc pa. - TUTAJ dostałem chyba wylewu do mózgu. Momentalnie jak tylko od niej odszedłem przywróciło mi pamieć i trzeźwy umysł. Czemu od razu nie zaproponowałem że się zgadamy na fb czy coś, aby pogadać sobie gdzieś na spokojnie, bo teraz się śpieszę.

Moja duma nie pozwalała mi do niej napisać.
Spotkałem ją jakiś tydzień temu w sklepie przy którym mam zajęcia, a ona akurat niedaleko mieszka. Odszedłem od kumpli i do niej zagadałem, tutaj znowu nastąpił wylew, ale już trochę lepiej, wyszło na to, że coś szuka na mikołajki dla rodziców, ale się nie zdecydowała. Pomyślałem jeszcze przy niej, że może razem skoczymy coś kupić, ale tego nie powiedziałem, bo jestem pizda, a nie skoczek. - Lecz tutaj jeszcze w ten sam dzień się przełamałem, utraciłem swój honor i dumę, napisałem na fb, właśnie to czego nie powiedziałem. Zgodziła się, podałem dwie daty. Dzień przed spotkaniem, napisałem jeszcze tylko czy taka godzina pasuje i napisałem, żeby od razu w galerii się spotkać -- pasuje (jak się okazało później podczas rozmowy już na spotkaniu, miała wykład w tym czasie, ale że niby nie ważny).

Nadszedł ten dzień. Nie potrafiłem wziąć od niej numeru z fb, tylko jak ten debil coś na messengerze pisałem gdzie czekam czy coś.
Skrócę i napiszę najważniejsze rzeczy.
1. Przed zakupami jak się zastanawialiśmy, (a właściwie ja bo ona powiedziała mi na miejscu, że jednak siostra kupi prezent). Stres mnie trzymał, coś tam chodziliśmy w kółko, ale otrzeźwiałem i poszliśmy do robić zakupy
2. Kiedy robiłem ostatnie zakupy, z nerwów zapomniałem jak mam pin do karty zbliżeniowej z fona i mi odrzuciło przy niej, ale wyjąłem normalną kartę i z niej zapłaciłem, nie potrafiłem tej sytuacji jakoś śmiesznie oddać w zapomnienie, ale tez nie pokazałem, że to mnie w ogóle przejęło.
3. Po zakupieniu prezentów, zaproponowałem kawę, ale powiedziała z uśmiechem, że już piła przed wyjściem i zaproponowała, żeby usiąść na środku galerii, między sklepami - matko bosko, nie wiedziałem co myśleć to się zgodziłem
4. Nie potrafiłem zainicjować dotyku przez cały czas, czułem się bezsilny, coś mnie blokowało nie miałem pomysłu żeby do tego kina doprowadzić, aby to nie wyglądało sztucznie, albo nachalnie.
5. Nie potrafiłem wykorzystać głosu. Mówiłem ciut za szybko, za wysoko, prawdopodobnie z lekkiego stresu no bo z czego.
6. Mówiłem zbyt szczegółowo, za dużo zdradzałem, nawet czasami się chwaliłem i podczas rozmowy
7. Na początku ja dużo mówiłem, później ona zaczynała coś więcej mówić, ale jak patrzyłem jej w oczy to nie potrafiłem się skupić na tym co mówi.
8. Nie potrafiłem się skupić na jej mowie ciała i prawie nic nie pamiętam, ale werbalnie okazywała zainteresowanie.
9. Brakowało podtekstów, to wyglądała jak normalna koleżeńska rozmowa
Padło również pytanie, które mnie zaszkoczyło - "Czy na moim kierunku nie ma dziewczyn" - odpowiedziałem tak logicznie, szczegółowo, że są. Pytanie mnie zaskoczyło bo to na moim kierunku to chyba oczywiste, że są dziewczyny, bo sama wspominała o znajomym (który swoja drogą mnie przebija prawie w każdym aspekcie), że studiował na tym kierunku, więc tez powinna wiedzieć, że to jest taki kierunek 50/50 jeżeli chodzi o płeć

Ogółem rozmawialiśmy o różnych rzeczach, nie wiem czy istotnych, ale jest szansa, że jeszcze spotkamy się np. na łyżwach (tak wstępnie nie wiadomo kiedy). To wyglądało tak mniej więcej:
Iza: Jeździsz na łyżwach?
Ja: Tak, nawet dobrze, chociaż nie jeździłem przez ostatni rok
Iza: Ja to tak słabo (coś tam jeszcze pogadała)
Ja: - Nagle wyskakując z dupy - "To może byśmy skoczyli na łyżwy kiedyś, czemu nie" to było tak szybko powiedziane i od razu odpowiedziałem, aż za nią
Sekunda ciszy, ona coś powiedziała, ja nie wiem co,

Musiałbym zainicjować znowu rozmowę na fb, tylko nie wiem czy odczekać jakiś czas czy już np. jutro napisać coś w stylu "Jak będziesz kiedyś jechała na ślizgawkę (która jest w moim mieście btw.) to napisz" Albo coś innego.

IMO wydaję się być zainteresowana, ale nie wiem w jakim stopniu. Dodam, że ja siebie oceniam siebie w skali od 1-10 na 8, a ona na 7 no może 8/10 , a mimo to ona mi tak odbiera rozum, bo po prostu jej wygląd trafia w mój gust i jej styl bycia. Dodam, że prawdopodobnie nigdy nie była w związku, albo ostatni raz jakieś 2 lata temu.

Kiedy i jak albo co po co i dlaczego wziąć od niej numer telefonu? Przypomnę, że mamy kontakt na fb, ale nic do niej nie pisze i nie pisałem, oprócz szczegółów dotyczących spotkania.

Proszę mi wytykać błędy, potępiać, radzić, nawet zbanować, to może się ogarnę, bo mam siebie dość i wy pewnie też się teraz za głowę łapiecie. Z zewnątrz wyglądam jak facet, a w środku jestem jak baba i lepiej, żebym się nie odzywał.

Oboje mamy po 20 lat, ale ona wydaję się być dojrzalsza niż reszta dziewczyn, ale nadal lubi się bawić.

dostojewski
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2017-05-19
Punkty pomocy: 196

Po pierwsze: koniec z masturbacją. Jak się walisz codziennie to co tydzień zmniejszaj dawkę aż całkiem wykluczysz tą formę aktywności seksualnej z swojego życia. Gwarantuję, że po tym będziesz miał ochotę na seks. Kobiety to czują jak jesteś hmm... "seksualnie pewny siebie".

Po drugie: marsz czytać podstawy (sam nadal je czytam).

Po trzecie: Jak wypełnisz punkty 1 i 2 zaczynasz wyrywać laski.

Po czwarte: Nie bój się poruszać tematów seksualnych. One to kochają. Ale nie na początku spotkania... Pogadaj z 20 minut o "dupie maryny" jednocześnie wprowadzając dotyk. Następnie kierujesz rozmowę i dotyk bardziej seksualnie. Z resztą wszystko jest w podstawach Smile

Po piąte: przestań ją idealizować. Stań się trochę egoistą. TO pomaga. Szczególnie w kontaktach z kobietami.

Po szóste: twoje poczucie własnej wartości jest poniżej poziomu. Przestań się użalać.

Po siódme: nikt Ci nie będzie wytykał błędów, bo mu palców u rąk braknie.

Po co wziąć od niej numer telefonu? Gościu... Żeby spotkania umawiać, żeby utrzymywać ze sobą jakiś kontakt "pomiędzy". Kiedy go wziąć? Piszesz, żeby Ci dała swój numer telefonu. Tyle. Jak się spyta dlaczego to jej powiedz, że chcesz usłyszeć jej seksowny głos.

To co ma i tak spaść, na­leży popchnąć.

Krysadio
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-01-14
Punkty pomocy: 96

1. Nie masturbuje się już ok. 2 tygodnie.
2. Czytałem wiele razy, uwierz mi.
3. Staram się, podchodzić do dziewczyn, które okazują zainteresowanie
4. Na dziewczynach, których mi NIE zależy samo z siebie to się udaje, a później ciężko mi jest je od siebie oderwać.
5. W tym jest problem właśnie
6. To niskie poczucie wartości jest tylko przy niej.
7. Dlatego proszę o rady doświadczonych forumowiczów.

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 955

Witamy.

Rozpisałeś się chłopie ale szanuję Cię za to, że Ty nas szanujesz i nie ma problemu odnaleźć się w tym poście.

Ile masz praktyki za sobą?
Wiedza jest ważna ale liczy się umiejętność jej zastosowania w rzeczywistości.

Miałeś jakieś dziewczyny/kochanki, dziewczyny do których podbijałeś z efektami lub bez?

"Na start powiem, że jest mi wstyd jak cholera. Aż mnie coś w środku dusi i ściska. Ten mega ból powoduje moja pizdowatość i brak jaj. "

Masz jakiś problem z pewnością siebie mimo wszelkich Twoich atutów.
Przestań więc się pałować bo piłujesz właśnie gałąź na której siedzisz.
Jesteś ostatnią osobą która powinna o Tobie myśleć źle, nie mylić z brakiem zdroworozsądkowej autorefleksji.
Nic wielkiego się nie stało, weź zluzuj majty , pomedytuj czy zrób cokolwiek żeby wyluzować.

Powinieneś myśleć o sobie w pozytywny sposób, źródło Twojego szczęścia i poczucia własnej wartości powinno leżeć w Tobie.
Nie może być tak, że małe potknięcie sprawia, że cały się trzęsiesz. To jest postawa niegodna faceta.
Jeżeli coś Ci się nie udaje przy kimś to powinieneś umieć z tego zażartować, zamiast zwijać się w kulkę bo Ci pin nie wszedł. Wielkie mi halo.

"Poznałem ją na studiach na innym kierunku i uczelni, z którego zrezygnowałem, mamy siebie w znajomych na FB, ale moja żałosna duma, honor czy co mnie tam blokuje, nie pozwalało do niej napisać."

Może to strach, a nie duma czy honor?

Tak w ogóle to co ta cała Iza ma w sobie takiego, że na rok utkwiła CI w głowie mimo, że się nie widywaliście?
Czyżbyś nie miał wyboru? Może masz za mały wybór?
Może poznajesz za mało kobiet?

Obudź się!
Idealizujesz pannę której prawie nie znasz, niewiele póki co masz z nią wspólnego i zachowujesz się jak zakochany kundel.
Jak nie ściągniesz królewny z piedestału to masz małe szanse, że cokolwiek tu ugrasz.
Nabierz trochę zdrowego dystansu, to niezdrowe.

Wróżę Ci wielką karierę jako analityk
Rozkminiasz wszystko i rozbijasz na części pierwsze.
Zupełnie niepotrzebnie.

To jest dobre do wyciągania wniosków po podejściach i randkach i może CI bardzo pomóc w poprawianiu swojej gry w przyszłości ale nie rób tego w trakcie randki.
Nie rozkminiaj, bądź tu i teraz OBECNY razem z tą dziewczyną i ciesz się z interakcji bez ciśnienia na konkretny efekt.
Jeżeli uwolnisz się od parcia na wynik to będziesz miał mniejsze ciśnienie i będziesz zachowywał się bardziej naturalnie.
Oczywiście wiadomo, że masz w tym swój cel i bardzo dobrze ale uważaj żebyś przez to nie miał klapek na oczu.

"Musiałbym zainicjować znowu rozmowę na fb, tylko nie wiem czy odczekać jakiś czas czy już np. jutro napisać coś w stylu "Jak będziesz kiedyś jechała na ślizgawkę (która jest w moim mieście btw.) to napisz" Albo coś innego."

Zdecydowanie coś innego.

Piszesz do niej co u Ciebie ciekawego.
Możesz zapytać ja co ona ostatnio nabroiła/robiła jeżeli sama Ci nie powie.
Po chwili gadki napisz jej coś w stylu.

Wiesz co? Narobiłaś mi ochoty na te łyżwy.
Zrobimy tak, pójdziemy na lodowisko w X albo X. Pomogę Ci z poprawieniem Twojej techniki, ewentualnie będę Cię zbierał z lodowiska jak Ci nie wybitnie nie będzie szło, a Ty potem zabierasz mnie na gorącą czekoladę.

Jeżeli zrobisz tak, że zaproszenie wyniknie z toku rozmowy otrzymujesz dodatkowe 5pkt.

Ot cała filozofia.

Nigdy przenigdy nie mów/nie pisz dziewczynie.
Jak będziesz miała czas to się odezwij. To nie działa, chyba, ze dziewczyna jest bardzo zainteresowana.
Wtedy jednak nie ma potrzeby jej tego sugerować Tongue

"Kiedy i jak albo co po co i dlaczego wziąć od niej numer telefonu?"

Gdy umawiam się z dziewczynami na fb, a nie mam numeru to po prostu wysyłam im swój numer.
Lubią odpisywać, że nie podadzą swojego (nawet ich o to nie proszę, lol)
Oczywiście zawsze dostaję smsa, czy coś tam.
Możesz też napisać, wyślij mi swój. Zainteresowana powinna to zrobić.

To takie proste.

Nie bierz kobiet na logikę, one mówią jedno, robią drugie, myślą trzecie, czwarte i piąte, a czują jeszcze coś innego.
Słuchaj ich zachowań a nie słów.

- Bądź zdecydowany i konkretny, nie błąkaj się po galerii bez celu.
To Ty ustalasz miejsce spotkania, Ty decydujesz co robicie, Ty prowadzisz.
- Przestań ją idealizować błędny rycerzu, w niczym Ci to nie pomoże
- Jak masz problem z dotykiem zacznij od małych kroczków, pozbijajcie piątki, żółwiki, dziubnij ją łokciem w żebra, pograjcie w łapki, cokolwiek. Przytul ją na powitane/pożegnanie.
- Jak gdzieś idziecie na spacer, możesz nawet wziąć ją pod rękę jak atmosfera sprzyja.
- Nie ważne o czym mówisz, ważne jak to mówisz. Wkładaj w to emocje, nie logikę i suche fakty.
-Korzystaj ze swoich atutów, one lubią niski głos. Jak gdzieś siedzicie sami, możesz jej zdradzić jakiś sekret na uszko, czy poopowiadać głupoty typu "Słuchaj, tak naprawdę spotkałem się tu z Tobą żeby obrobić pobliski warzywniak, plan jest taki... bla bla, usta przy jej uchu, możesz ją smyrnąć po obojczyku, szyi itd. WYMYŚL COŚ!

Niby jakąś tam wiedzę masz ale nie kumasz rzeczy fundamentalnych.

Polecam kanał YT RSD Maxa, jego materiały dużo mi dały.
Na stronie jest wiele wartościowych blogów.
Mam wrażenie, że potrzebuejsz więcej praktyki.
Pozwól sobie na relacje z innymi dziewczynami, nabierzesz dystansu i doświadczenia którego chyba Ci brakuje.
W końcu jesteś single, korzystaj. Tongue

Krysadio
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-01-14
Punkty pomocy: 96

Pisałem to o 4 nad ranem, więc ciesze się, że idzie to jakoś zrozumieć i od razu dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.

Praktyki trochę mam za sobą, ale całkowicie inaczej to wygląda przy dziewczynach, do których nic nie czuję na starcie.

Kochanek nie miałem, ale efekty były i nie było potrzeby tworzenia tematów na forum.

Pałuję się tylko przez tą sytuację i sytuacje dotyczące tej konkretnej dziewczyny.

"Może to strach, a nie duma czy honor?"

Ja nawet nie zapraszam nowo poznanych ludzi do grona znajomych na fb i to nie przez strach tylko tak jakoś mam, co może też jest głupotą.

"Tak w ogóle to co ta cała Iza ma w sobie takiego, że na rok utkwiła Ci w głowie mimo, że się nie widywaliście?
Czyżbyś nie miał wyboru? Może masz za mały wybór?
Może poznajesz za mało kobiet?"

Od razu jak ją zobaczyłem to poczułem taką dziewczęcą niewinność do tego jej uśmiech jest taki inny w porównaniu do reszty dziewczyn, skromny, po prostu tak to we mnie uderzyło, nigdy nie miałem takiego uczucia.
Do tego to ona pierwsza zainicjowała kontakt, ale wtedy jeszcze miałem nikłe doświadczenie i urwałem kontakt. Teraz się odnowił i dzieję co się dzieje, że się wyżalam na forum.
Na moim kierunku poznaje dziewczyny, lecą uśmieszki, brwiami do mnie wzruszają wraz z uśmiechem kiedy przechodzę obok. Zagaduje, rozmawiam, ale ciągle Iza mi siedzi w głowie i po prostu chyba zrobię tak jak mówicie, spróbuje podejść jak do każdej innej i co będzie to będzie. Jak wejdę do Friendzone to może otworzy mi to umysł.

Krysadio
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-01-14
Punkty pomocy: 96

Obejrzałem kilka odcinków RSD Maxa i powiem Ci, że koleś na prawdę mówi do rzeczy. Dosłownie jakby wiedział z czym się borykam.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Zdejmij ją z piedestału. Gł. problem: idealizacja, "level expert".

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Krysadio
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-01-14
Punkty pomocy: 96

Tak czuję, że to jest główny problem, ale łatwo mówić, a trudniej zrobić.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Nic prostszego:
A) Bierzesz kartkę do ręki wypisujesz jej wady, sytuacje, w których mogła zachować się lepiej. Nikt nie jest bez wad.
B) Umawiasz się z innymi.

"Musiałbym zainicjować znowu rozmowę na fb..."

Musisz inicjować kontakt. Sama z siebie się nie odezwie. Pasywna. Już jest wada. Koniec ideału.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.