Witam, jestem z dziewczyną już 4 miesiące, ona ma 18 lat ja 21, sexu jeszcze nie było bo to dziewica i jestem jej pierwszym chłopakiem ale od niedawna zaczęło się między nami psuć z tego co zauważyłem, jej zaczęły się teraz 18 i praktycznie jest proszono sama bez osoby a w niedziele czy w inne dni mówi, że ma naukę ale nie wierzę, że godziny nie może przeznaczyć dla mnie, dzisiaj sobie myślę, że jak mi znowu powie, że ma naukę to chyba biorę się za inne dziewczyny, które będą miały trochę więcej czasu dla mnie...
"bo to dziewica"... ta same dziewice wszędzie teraz.
Trzeba było po 2 tygodniu zacząć działać powoli, bo tereaz się szarpiesz bedziesz i chuj z tego wyjdzie.
Brak czasu, bo nauka w liceum? Suodko.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Sam sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie w ostatnim zdaniu. Jak chcesz mieć jasną sytuację, to niczego nie proponuj, nie organizuj i zobacz, czy ona wyjdzie z jakąś konkretną inicjatywą. Jak nie, to wiesz co masz robić.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Wiesz co? Miałem praktycznie identyczną sytuację. Przeważnie raz na tydzień się spotykaliśmy (w większości weekend). Mówiła, że przepraszam, ale w piątek to, sobotę tamto, a niedzielę jeszcze coś innego. Spoko, w takim razie sobie inaczej czas zorganizuję - odpowiadałem. Kilka razy tak było ostatnio. Co się okazało? Wkur*iłem się. Powiedziałem jej kulturalnie mniej więcej, że jeżeli nie chce się spotykać to trudno (coś w ten deseń). Ona się tłumaczyła, że "serce chce, rozum mówi nie (po ostatnim jej związku)". No kur*a mać, nie to nie, wszystko zrobiłem jak na tej stronie, powiedziałem, że ,,otworzyłaś mi oczy i nie muszę marnować na to czasu" (he wiem, tekst ze strony ;D) i skończyłem to wszystko. Także kolego, powiedz jej wprost to co ja. Oczywiście ubierz to w słowa, bo tu sam sens napisałem. Pozdrawiam!
___________________
Każdy ma taki moment, kiedy musi zamknąć pewien etap. Nie po to żeby siedzieć. Po to żeby iść dalej, po to żeby sięgnąć dalej, po to żeby zrobić więcej. :>
'' dobra to poucz się, a ja dzisiaj w takim razie skocze ze starszą kolezanką na piwko
milej nauki. ''
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Anarky69, trafiłeś w centrum moich myśli. Obserwuję i czytam tematy na forum od przeszło roku i wyobraź sobie, że w tych forach/blogach, które przeczytałem zawsze lubiłem z wielką chęcią czytać Twoje odpowiedzi
___________________
Każdy ma taki moment, kiedy musi zamknąć pewien etap. Nie po to żeby siedzieć. Po to żeby iść dalej, po to żeby sięgnąć dalej, po to żeby zrobić więcej. :>
jeśli pytanie jest czy nie ma rzeczywiście czasu, to odpowiedź jest: jeśli by chciała to by znalazła
Twój problem wygląda jak jeden z kilkuset identycznych problemów.Dziewczyna pewnie liczyła,że będziesz jej pierwszym,zamiast działać po męsku to Ty nic.Ile chciałeś tak pociągnąć ? Miałeś zamiar jej wgl nie ruch*ć bo jest dziewicą ? Ma 18 lat,więc powinna być już gotowa i chcieć tego pierwszego razu.Nie dałeś jej tego,więc postanowiła,że znajdzie kogoś innego.
Możliwe,że ten ktoś inny już się pojawił i stwierdziła,że będzie bardziej odpowiednim materiałem na pierwszego kut*sa w jej ciele.Może jest masa innych powodów,których nikt nigdy nie zrozumie.To jest kobieta,nie oczekuj za wiele w kwestii myślenia u niej
Zresztą czym się przejmujesz ? Ja gdybym się dowiedział,że laska jest dziewicą to bym jej na miejscu podziękował.Nigdy w życiu dziewic,niech prawiczki je rozdziewiczają.Przestań się kompromitować w jej oczach i odpuść,nie narzucaj się.Jeśli będzie chciała się spotkać to się sama odezwie do Ciebie.
I sam najlepiej wiesz co robić. Twoja decyzja co dalej zrobisz. Jak się źle z nią czujesz to po co to ciągnąć dalej.
Dziewczyna która chce,której zależy zawsze będzie miała dla Ciebie czas(nie mówię,że dużo ale będzie miałą),na moje oko nie zainteresowałeś jej odpowiednio i taki o to skutek.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Popieram w 100% odpowiedzi kolegów wyżej. Decyzja należy do Ciebie.
___________________
Każdy ma taki moment, kiedy musi zamknąć pewien etap. Nie po to żeby siedzieć. Po to żeby iść dalej, po to żeby sięgnąć dalej, po to żeby zrobić więcej. :>