siema. ostatnimi czasy milczalem i nie zaprzatalem waszych glow moimi rozkminami. ale teraz proslbym o wasze rozkminy na temat ktory ponizej opisze ;P
wiadomo.. najgorsze co moze byc to wykonywanie ruchow podczas wkurwienia 
ja niestety jeszcze sie nie nauczylem ze jesli jestem zly to powinienem ochlonac i poczekac. no coz. moze trzeba zaczac pluskac sie w zimnej wodzie 
do rzeczy.
pisalem sobie z kolezanka (szkola, wiec dzwonienie odpadalo w tamtym momencie) no i ...
po milej gadce przeszedlem do pytania o spotkanie. nie mogla w najblizszym czasie wiec zapytalem o przyszly tydzien. dostalem odpowiedz ze jesli nie bd miala zadnych planow to mozemy sie spotkac.
(hmmm.. Pomyslal sobie Talib. badz konkretna i sobie zarezerwuj termin)
zaczalem pisac czy nie moze sobie zarezerwowac dnia. dost odp ze nigdy nie planuje bo potem moze nie wyjsc tak jak mialo i wyjdzie dupa. no wiec Talib dalej swoje. Talib napisal ze w takim razie nie ma liczyc na jej slowo. no i sie zaczelo. niby rozmowa mila, bo buzki, ale prawda jest taka ze ja wiem ze ja tym wkruwilem.
po dluzszej przerwie (nie szkolnej) napisalem zeby dala mi znac do jutra jak bedzie. (kolejny raz chujowy krok)
dala mi odp ze sie nie spotkamy.
(hmm.. co robi Talib ? Talib sie wkruwia)
odpisalem zeby podala powod jak moze - powodu nie bylo. nast dowiedzialem sie ze nie widzi sensu spotkania.
no ok. to czesc na dzis.
przeczekalem ponad tydzien, pytam czy nadal 'zlosc'. oczywiscie w "uprzejmy" sposob.
otrzymaelm odp ze zadnej zlosci nie bylo, a szczerosc "
"
(Talib mysli.."a wiec jestes 3 kołem przy rowerze" . "czyzby to byl czas wycofania sie ?" )
Talib zegna sie w mily sposob i ma moralniaka jak to nie speirdolil jakis czas temu drwiac w temat "dania slowa".
i pytanie moje brzmi: czy to oznacza ze Strona A (ona) chce abym dal jej spokoj. ? czy moze to tylko moja zjebana ocena ?
===========================================================
bo dodac musze. ze podczas gdy zdenerwowanie u mnie panuje to wsyzstko odbieram odwrotnie. tutaj odebralem ze to koniec. ale jak mi przeszlo, to oczywiscie zaczalem sie zastanawiac i analizowac to wszystko. no i mam rozne wnioski. stad kieruje do was pytanie 
Rozwiązanie zad. 1
generalnie kicha... przerwa do Świąt. MOże coś drgnie pprzy okazji życzeń bożonarodzeniowych..
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
kicha jak skurwysyn. ehh... jak to czlowiek uczy sie na bledach...
kawal czasu do swiat. tak a propos
Don't sell yourself
To fall in love
With those things you do
Pisanie o sobie w trzeciej postaci świadczy o jakichś zaburzeniach, cu'nie?
opisalem historie, w ktorej pewien typ mna kierowal
Don't sell yourself
To fall in love
With those things you do
sam to robilem,ale Fb smski bzdury to bezsens.Laska Ci po prostu napisze z dupy,ze nie chce nie może i 1000 innych powodow,a później odwroci kota ogonem ...Wirtuala trzeba zostawić ...Dzwonic,spotykac się w realu i nie podpalac sie!
Hmmmm odczekaj kilka dni zadzwon, (lub spotkaj np. przypadkowo) spróbuj się umowic...Nie da rady to Next!
don't ever give up...
wybaczcie...Kiepsko dzisiaj u mnie z czytaniem ze zrozumieniem...Fail
don't ever give up...
Zjebałeś.
1. Po co się pytać o spotkanie kilkanaście dni wcześniej (gdzie może wyskoczyć w międzyczasie milion innych rzeczy), nie lepiej zrobić to 2-3 dni przed?
2. Napisała że jak będzie miała czas to tak - więc po chuj dalej drążyłeś temat? Nie powiedziała ani tak, ani nie, a Ty miałeś pretensje o to że nie jest zaangażowana tak jak Ty, bo nie powiedziała "Tak, tak, z przyjemnością się z Tobą spotkam kiedy będziesz chciał".
3. Za bardzo się podniecasz, można to nawet wyczuć w Twoich postach, weź ochłoń. Dam Ci wskazówke - dziewczyny też to czują i przez to wychodzisz na potrzebującego.
4. Tą już zostaw w spokoju.
jestem tego w 100% pewien.
1. kazda proba tych paru dni przed spotkania konczyla sie tak samo. "brak czasu". dlatego wyjechalem z przyszlym tyg.
2. no wlasnie. dlatego chetnie bym sobie wypierdolil w pysk za to
3. przyjmuje do wiadomosci
4. wiesz... jednak w jakis sposob laczy mnie więź z ta osoba.. stad i trudno mi jest zapomniec. juz pare razy chcialem.. ni chujca
Don't sell yourself
To fall in love
With those things you do
#1. Może zwyczajnie Cię zbywała, jak ktoś tłumaczy się brakiem czasu i nie poda innego terminu więcej niż 2 razy to znaczy że ma Cię w dupie, przykro mi, czas przyjąć to do wiadomości..
#4. Taak, mnie kiedyś też łączyła "więź" z jedną dziewczyną i cierpiałem w chuj, a wiesz z czego to wynikało? Z niskiego poczucia własnej wartości i wiary w to, że mogę sobie znaleźć inną opcję, nie muszę się męczyć. Przez to gniłem w tej chorej relacji przez dobrych kilka miesięcy, ból psychiczny mnie tak wykańczał że w końcu to popierdoliłem i zerwałem kontakt. Tak to jest jak sobie ktoś zrobi nadzieje. Psh, kurwa, nigdy więcej, aż na samą myśl mnie wzdryga.
4. wiesz. z tym akurat jest podobnie, choc pewnie i tak sporo roznic jest w tmy wszystkim.
wybacz ale nie chce mi sie opisywac tego , choc duzo by to wyjasnilo Tobie ;P
Don't sell yourself
To fall in love
With those things you do
sytuacja zjebana.
3...2...1... mission failed.
glownei chcialbym uslyszec odp na pytanie czy relacja zostala totalnie zjebana, czy jest jakos do odratowania. dosc wazna dla mnie relacja. stad tez pytam.
Don't sell yourself
To fall in love
With those things you do
No wiesz. Jesteś zbyt nachalny, to denerwujące. Powiem Ci z doświadczenia że miałem podobnie, też tak trułem do laski o spotkanie. I ona wielce: nie mam czasu, nauka, itd. A potem? co? spotykam ją w weekedn w autobusie... - taka zajęta była. W chuja leciała i tyle. Tu nie chodzi czy spaliłeś czy nie... Zastanów sie czy to ma sens wogóle. Jeżeli by sie chciała super spotkać to Ci nie gada że ona nie ustala terminów, tylko od razu Ci gada dzień i z całych sił próbuje sie spotkać. Wiec widzisz...
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Ogólnie kobiety są bardzo wyczulone na prawdopodobną obrazę od strony adoratora w początkowej fazie relacji. Przypomina to pewien sposób rozstanie. Jesteś tym złym i wszystkie odczucia zastępuje właśnie tą złością wobec Ciebie. Najgorsze jest wyczucie, kiedy się trzeba wycofać bo niestety Ty zrobiłeś to za późno.
Skoro fochasz się już teraz i zaczynasz jej prawić kazania na "zaś" to co będzie potem? Dlatego się wycofała.
Kolega miał podobnie. Powiedział dziewczynie, że się dziecinnie zachowuje (bo się tak zachowała). No i było już po ptakach a gdy odezwał się za jakiś czas, usłyszał "nie mogę, bo udzielam się w wolontariacie i jadę karmić małpy w zoo". Oczywiście jak wielka jest to wymówka, każdy wie. Godny zauważenia jest tylko sposób w jaki to zrobiła - miała już go tak głęboko w poważaniu, że nie kłopotała się nawet jakoś racjonalnie uzasadnić swojej odmowy.
Będziesz naciskał - skończysz podobnie.
Dokładnie, ja ostatnio zjebałem w taki właśnie sposób.
Nowo poznana laska, dwa spotkania z mojej inicjatywy, już od samego początku mega napięcie seksualne, mnóstwo dotyku, KC, za rękę chodziliśmy, nawet ręke w majty wsadziłem, bawiłem się cyckami, ale potem mnie wkurwiła i zachowałem się w trochę chamski sposób (poczuła się mocno urażona), przestała się odzywać, po 1.5 tyg chciałem wznowić kontakt, ale już było widać że jest pozamiatane. No ale chuj, trzeba iść dalej. Może myśli że się będę teraz o nią starał, jeśli tak to się rozczaruje, bo już więcej się nie odezwę.
ok. choc nie jest to poczatkowa faza poznawania. a spotkanie nie byloby 1.
byly wczesniejesze, ale w takich duzych odstepach ze szkoda wspominac bo chuj wie o co cho
Don't sell yourself
To fall in love
With those things you do
dobra. widac ze jest zjebanie. ale Talib nadal upiera sie przy swoim...;d i Talib chcialby wiedziec czy jest jakas alternatywa.. aby nie urywac kontaktu, a zeby wykonac jakis ruch.
Don't sell yourself
To fall in love
With those things you do
wykonaj ruch w swoja strone, przestac kur...wa gonic, zajmij sie soba i innymi kobietami
Talib. Ja tak ostatnio zjebałem jakoś 2-3 miesięczną relację. I było już naprawdę gorąco, bo częste spotkania, sex itd. Ale cóż, żyje się dalej, turban Ci z głowy nie spadnie:D
No teraz jest najlepszy czas żeby zamilknąć na wieki.
Zero smutków, zero złości
wyjebane po całości.
ale tu nie było przecież niczego? żadnego wcześniejszego spotkania? żadnego flirtu, połączenia, sygnałów zainteresowania? tylko klikanie? - czy dobrze rozumiem?
Jeśli tak to dziewczyna jest zwyczajnie niezainteresowana i nic z tym już nie zrobisz. Nie wiem co tu rozkminiać, tu nie ma nawet mieszanych sygnałów, tu nawet nie ma cienia zainteresowania z jej strony. Przecież tu nie było żadnej relacji wiec nie ma co ratować.
przeczytalbys komentarze to bys sie doweidzial ze to nie mialobyc 1 spotkanie
poza tym. pierdole to. skoro ktos udaje ze Ciebie nie widzi , to czego tutaj oczekiwac
przynajmeij ja to tak widze. 
smieszne jest to, ze robi zbiorke rzeczy dla dzieci z domu dziecka. a ja przypomnaielm sobie ze mam miski z dziecinstwa. pomyslalem . oddam, niech dzieciaki sie pobawia. ale pieeerdole . wole samemu ofiarowac im, niz przez nia ma to przejsc..
Don't sell yourself
To fall in love
With those things you do