Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blokady, bariery - zajechana głowa

6 posts / 0 new
Ostatni
Andy Hug
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2014-12-26
Punkty pomocy: 1
Blokady, bariery - zajechana głowa

Witam. Jak juz kiedyś pisałem przez dłuższy okres byłem uzależniony od trawy. Problem ten powraca co jakiś czas, lecz nie jest to już codziennością. Jednak bariery w głowie powracają, a mianowicie nie mam chęci, ani parcia na nowe znajomości. Ogólnie czas wolny spędzam z rodziną lub z przyjacielem z którym coraz bardziej tracę więź (różnica charakterów). Reszta znajomości albo się zerwała, a przynajmniej nie mam ochoty prosić kogoś o spotkanie. Gdy widzę atrakcyjna kobietę jestem zachwycony jej uroda, ale nie mam zawziecia w sobie, żeby coś działać. Ogólnie trakttraktuje jakąkolwiek formę zainteresowania jako bycie needy i takim jak cała reszta łbow do okoła którzy zabiegają o kobietę, lub zainteresowanie innych.

Na codzień jestem rozgadany i towarzyski, lecz ta moc odchodzi, gdy to ja mam być tym atakujacym i "nowym".

KKolejną kwestią jest nastolatka, która z braku rozwoju siedzi mi w głowie w wolnych chwilach i nie mogę przestać myśleć. Znam ja od ponad roku, lecz moja znajomość z nią ogranicza się do przypadkowych spotkań i luźnej rozmowy, lub do sporadycznych rozmów na Facebooku tak o niczym. Gdy wychodziłem z kwestią spotkania było to albo zbyt natarczywe i bezpośrednie, lub po prostu w złym świetle się ukazywalem.

Proponowano mi już rozmowy z psychologiem na temat uzależnienia itp. lecz chcę to ogarnąć to w inny sposó. Być może wniesiecie jakieś cenne wskazówki. Z góry dzięki Wink

bali
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: POL

Dołączył: 2015-01-03
Punkty pomocy: 253

Zamiast pomocy psychologa możesz napisać na forum i zawsze liczyć na darmową porade speców od wszystkiego.

Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.

xx3
Portret użytkownika xx3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-04-07
Punkty pomocy: 353

Wydaje mi sie,ze jednak powinienes sprobowac rozmowy z psychologiem. Z tego co popisales nie mozna nawet wywnioskowac,czy masz problemy z kobietami,bo masz problemy z samym soba. Potrzebujesz kopa,motywacji,kogos kto Cie wesprze. Ja ze swojej strony polecam Ci bieganie. Mialem stany depresyjne gdy ostatnio spierdolilo sie wszystko z Ex i bolalo mnie jak spotyka sie z innym. Od 2 tygodni biegam codziennie po 5 km i oczywiscie czasem mysle o tym,teraz jest z nim w gorach z tego co wiem,jestem po trening i mam na to wyjebane. Kiedy wracalem zobaczylem piekna dziewczyne i pomyslalem sobie,jak zajebiscie,ze moge teraz do kazdej podbic. Szukaj motywacji. Masz 18 lat,jestes w najlepszym wieku,zeby zbierac zniwa i za 3-4 lata stac sie dojrzalym facetem.

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 735

Kurde hmm.. Dieta, witaminy? Więcej pogody ducha?
Może usiądź na spokojnie i pomyśl jak możesz rozwiązać problemy. Pobądź tak sam ze sobą.
Hobby by Ci też jakoś nie zaszkodziło. Pasja to fajna rzecz, poświęcasz się a potem są efekty. Samopoczucie zaraz się poprawia.
Złapałeś doła pewnie i za kilka dni Ci przejdzie Smile

Mi też czasem się nie chce iść na trening, czuję się dziwnie, ospale. Ale wiesz co? Idę i kurwa po tym treningu wszystkie negatywne emocje odpływają.

Andy Hug
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2014-12-26
Punkty pomocy: 1

Wiem, że ludzie tutaj przebywający nie są jakimiś guru, lecz to lżejsze rozwiązanie niż patrząc się w oczy obcemu człowiekowi mówić ile to dni się zmarnowalo. Obecnie skończyłem zawodowke, pracuje wiec do późnego południa mam mentalnie wyjebane, ale potem potrzebuje się z kimś spotkać i do wieczora jakoś spędzić ten czas.

Dzisiaj spotkałem te dziewczynę grająca w nogę z koleżanką i koleg., podszedłem, przywitalem się i prpogralismy chwile, po czym oni usiedli przy bramce, a ja zamiast coś działać, chociażby w luźnej rozmowie, to grałem sam jak pajac Wink