hej napisze w skrocie i zwiezle:
jestem dziewczyna i mega podoba mi sie jeden facet.
trwa to kilka miesiecy.
ostatnio na koniec spotkania on znienacka pocalowal mnie w usta, taki buziak, bylo to dla mnie zaskoczeniem ale nie okazywalam tego,wrecz przeciwnie, zachowalam sie jakbym to akceptowala, jakby to bylo super i ze chce tego
nastepnego dnia byl mily ale juz troche oficjalniej
a trzeciego w ogole zgon bo byl tylko mily i juz nie bylo nic.....tylko uprzejmosc...
nie rozumiem w ogole facetow
kurde o co chodzi....bylam pewna ze mu sie podobam, czemu tak sie wycofal, ja nic zlego nie zrobilam...
chce sie was zapytac - blagam odpowiedzcie, czy dla faceta pocalunek w usta nic nie znaczy? przeciez to naprawde cos....dla mnie to ma znaczenie, taki niby tylko buziak ale prosto w usta, to wiecej niz w policzek....czy dla was to naprawde tylko zart....?????
pozdrawiam
Sama go pocaluj w usta. On zrobił kroczek, teraz Ty zrób kolejny. Wątpię że Ci na to nie pozwoli, a jeśli po tym nie będzie działał to znaczy ze nie jesteś jego celem.
Przykro mi Weroniko, ale pocałunek to tyle co nic. Oczywiście powodzenia z tym typem ;p
a moze byc tez tak ze on po prostu tak caluje wszystkich na pozegnanie i ze to nic nie znaczylo?
chce to dobrze ocenic czy to ja cos wymyslam czy naprawde jest cos na rzeczy...
musze dodac jeszcze 1 wazna rzecz- on wie ze ja sie w nim bujam. nie powiedzialam mu tego ale on na 100% wie....to sie czuje jak ktos sie komus podoba, chodzi mi o to czy on robi sobie jaja ze mnie ze mi sie podoba i tak mnie tylko podsycil zeby mnie teraz kopnac w dupe, ze sie dowartosciowal tylko....
to jest mega przykre.....codziennie przez niego teraz placze. dla laski pocalunek ma magiczna moc. zostawil mnie z tym piętnem pocalunku, juz nigdy nie zetre tego sladu z ust
Weronika
Hmm... a jak z twoim wyglądem? Nie chce Cię uprzedmiotowywać, ale myślę że on ma w tej kwestii największe znaczenie, bo jeśli jesteś brzydka i zakochana, to on sobie może robić jaja, lecz jeśli jesteś ładna, zakochanie w niczym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie.
W dodatku na twoim miejscu zrobiłbym jak pisał kolega w pierwszym poście - spróbuj mu zasugerować jakąś randkę, spotkanie i tam spróbuj sama go pocałować. Wiem że będzie to dla ciebie trudne, bo według mnie i ciebie powinien to zrobić facet, ale jeśli chcesz najszybszej odpowiedzi na twoje pytania, to ten plan wydaje mi się najlepszy.
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
jest starszy, jest w ogole skomplikowanie bardzo o zwiazek, mialam nadzieje na romans.....
raz sie zyje, trzeba sie cieszyc zyciem rozkosza i miloscia ale on widac ciezko to rozkminia.
chodzi o to, ze dziwie sie, ze skoro wie ze jestem zabujana, to caluje i sie wycofuje.
wlasnie z tego co mi wiadomo, to chlopy jak widza bujniete laski to albo od razu uciekaja bo nie chca nic wiecej i nie chca wprowadzac w blad, albo ida w to gleboko bo tak to leci.....
a nie jakies idiotyczne wprowadzanie w blad....
ehhhhh szkoda slow.....
Weronika
do mgk:
jestem mega ladna, to moje blogoslawienstwo i przeklenstwo zarazem
mam odwieczne problemy z facetami z tego powodu.
a i on sam mowil nieraz jaka jestem piekna
Weronika
"to jest mega przykre.....codziennie przez niego teraz placze. dla laski pocalunek ma magiczna moc. zostawil mnie z tym piętnem pocalunku, juz nigdy nie zetre tego sladu z ust"
"jestem mega ladna, to moje blogoslawienstwo i przeklenstwo zarazem
mam odwieczne problemy z facetami z tego powodu. a i on sam mowil nieraz jaka jestem piekna"
Jesteś mega egzaltowana, jak nastolatka.

Proponuję ciut się ogarnąć...
Może wtedy przestaniesz mieć problemy z facetami.
Gdy dojrzały facet widzi prawie trzydziestoletnią kobietę, która zachowuje się jak dziecko, jak sądzisz, będzie Cię traktował poważnie?
oj tam oj tam, romantyczką jest;p
no nic, zaryzykuje i cos zrobie ale nie wiem czy konkretnie pocalunek bo on jest wysoki musialby sie pochylic sam do pocalunku....wiem ze brzmi to kretynsko ale naprawde nie dam rady podskoczyc mu do ust hehehe
Weronika
No to możesz zrobić coś innego przy tej różnicy wzrostu
po tym na pewno zostaniecie parą.
Skoro jesteś naprawdę ładna i lecisz na niego, to musi być gejem, albo mieć naprawde mało w głowie, by zachowywać się tak jak się zachowuje. Nie lepiej zapomnieć i zająć się ciekawszymi facetami, którzy mają trochę poukładane w głowie?
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Tyle problemów z pocałunkiem?
Jak Ci pasuje to go całuj a nie kmiń i tylko tyle.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Znowu ten ginekolog?
Wiesz że lekarze mają coś takiego na studiach jak wykłady z etyki zawodowej? I tam ich uczą między innymi że nie powinni się spoufalać z pacjentkami... Może tak tylko chciał po flirtować
Ale z Ciebie też jest niezła agentka 
Co nie zmienia faktu że gdybym ja był ginelokogiem albo terapeutą to bym się walił jak domy w Czeczeni
Zainwestuj swoje uczucia w innym mężczyźnie, będzie to na pewno zdrowsze niż "tego typu" relacja.
_________________________
A poza tym, bądź jak Łysy z Brazerss ( ͡° ͜ʖ ͡°)
dzieki wszystkim za odpowiedzi, bardzo duzo mi to dalo i rozwialo troche moich watpliwosci
pozdrawiam was milego weekendu
na nastepnym spotkaniu zrobie jak poradziliscie
obejme go i potem spojrze mu w oczy
wszystko sie wtedy wyjasni ......
Weronika
tak to jest ten nieszczesny gin....a przy okazji ja tez jestem lekarzem dlatego moze wiedzial ze moze przelamac ta bariere pacjent lekarz
ale i tak jest lebiega bo nie umie zadzialac
a tylko mnie podhajcowal no jestem wsciekla na niego
i jeszcze na zlosc musial mi sie tak kurewsko spodobac i sie zakochalam
Weronika
W przeciętnym ginekologu podkochuje się kilkaset babek, w przystojnym znacznie więcej. Myślisz że on tak to traktuje jak Ty? Popatrz w kolejce w poczekalni ile tam czeka odstawionych dupeczek, żeby poflirtować z nim. On nie może z każdą mieć romansu, dlatego się odsunął od Ciebie żeby nie robić Tobie nadziei. Miałaś okazję jak się z nim całowałaś, trzeba było korzystać i zrobić coś więcej. Ta szansa raczej nie wróci.
z tego co mi wiadomo, to chlopy jak widza bujniete laski to albo od razu uciekaja bo nie chca nic wiecej i nie chca wprowadzac w blad, albo ida w to gleboko bo tak to leci.....
a nie jakies idiotyczne wprowadzanie w blad....
ehhhhh szkoda slow.....
Widzę że niezła wariatka z Ciebie ( a że sam też jestem wariat ) więc odpowiem Ci szczerze co może myśleć i czuć ten facet
Z mojego doświadczenia to wygląda tak - Jeżeli widzę że kobieta na mnie leci i jest bujnięta to nie uciekam , po prostu jestem i korzystam , a ona co myśli i co czuję to mnie już nie interesuje to jest jej problem. Może prawić ckliwe teksty, płakać itd ( a ja to mam gdzieś ) .
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Blasiu.....dales mi niesamowita nadzieje.....przez ciebie nie zasne do kolejnej wizyty.....
czyli jest szansa na sex.....? Bo mi wlasnie o to chodzi, zadnych ckliwosci, zadnych lamentow i placzu.....
Weronika
OOOOOOooooo sex to zawsze ale pewnie Pan ginekolog widział i grzebał już w niejednej ( więc zrobi co trzeba mechanicznie )
. Im bardziej będziesz się narzucać , tym bardziej on stanie się wygodny i uzna, że tak ma być .
Ja to bym rozegrał inaczej ...
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
jak?? myslisz ze to takie latwe, ja mam na niego chcice od konca listopada 2014, ja pitole.....i caly czas uwazalam zeby mu sie nie narzucac, a jednoczesnie dawalam znac ze go lubie ale widocznie jakos zle to rozgrywalam
zastanawialam sie nawet czy po prostu to nie jest "przechodzone" "przeczekane"
blasiu wyjasnij mi o co chodzi z tym ze zrobiloby mu sie wygodnie z moim podskakiwaniem i przyzwyczailby sie - przy takim scenariuszu to nigdy by nie doszlo do zblizenia bo to tak wlasnie wyglada ze chce a nie moze....
wlasnie wydaje mi sie ze dobrze zrobilam nie narzucajac, dawalam sygnaly ale on musi cos zadzialac, to oczywiste
skoro ma zielone swiatlo a wszedl w stan uspienia to widze ze cos jest nie teges....taka mial okazje, nie rozumiem goscia w ogole.....
a co do mechanicznosci sexu....nie wierze, ja sie wlasnie zakochalam w tym dotyku, tego sie nie da opisac jaki on jest delikatny....dotyka jak erotoman, jest pewny siebie, zartuje, otwarty i rozmawia z pacjentkami, a jednoczesnie jak ma przyjsc co do czego to klops....moze po prostu nie jestem jego celem
i obraca akuratnie jakas inna pacjentke .....
coraz czesciej mysle ze moze tak byc......
Weronika
blasiu wyjasnij mi o co chodzi z tym ze zrobiloby mu sie wygodnie z moim podskakiwaniem i przyzwyczailby sie - przy takim scenariuszu to nigdy by nie doszlo do zblizenia bo to tak wlasnie wyglada ze chce a nie moze....
Oczywiście, że by doszło do zbliżenia mózg faceta odbiera to tak - jest okazja to się ciupcia .
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Po 1 . Zastanów się czy warto wchodzić w taką relację . No tak przystojniak, ginekolog , kase robi - jest się czym chwalić przed koleżankami
. Ale jako przystojny ginekolog może mieć takie hobby jakim jest skok w bok (może któraś miała większy biust, może pipkę w poprzek ) wiem wiem,że zaraz powiecie ,,nie każdy jest taki " okey przypuśćmy, że ów Pan nie jest taki jest wyjątkowy i inni niż wszyscy podli faceci.Swoją drogą stanowi on dla Ciebie wyzwanie .
Po 2 . Jako przystojny bogaty ginekolog zna doskonale swoją wartość i wie,że kobiety przed nim rozkładają nogi nie tylko do badania, więc takich panien narzucających się ma pewnie ze 2 lub więcej .A wiadomo co możemy mieć łatwo to tego nie doceniamy .
Po 3 . W mojej opinii Pan zastosował przyciąganie i odpychanie (właśnie po to aby Pani kminiła teraz na forum i do podusi o co mu chodzi ) - czyli zakochiwała się coraz bardziej .
Po 4 . Proponuje zachować się tak samo - czyli zlać go delikatnie, udać trochę niedostępną i zajętą życiem . Tak żeby to on się zastanawiał czy czegoś nie zjebał.
Jeżeli oczekujesz od tej relacji czegoś więcej to nie całuj go pierwsza - to on musi wyjść z inicjatywą .Faceci nie lubią łatwych kobiet a kobiety łatwych facetów
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
wszystko to jest prawda co mowisz i nawet powiem ci wiecej ze on stosuje to
przyciaganie-odpychanie od pol roku
no masakra, wyobraz sobie tylko jak to jedzie po psyche, ja juz jestem klebkiem nerwow, nic juz nie wiem. gdyby nie ten pocalunek w zeszlym tyg to bym go juz odpuscila na pewno, ale on znowu zastosowal ten trik przyciagania a za dwa dni nie bylo juz calusa....
no i tak to wyglada
ogolnie sorry ze tak pitole w tym temacie i sie rozwlekam, zalozylam temat by zapytac czy dla facet pocalunek w usta cos znaczy czy moze to byc zart, chcialam dowiedziec sie czy bedzie dalej kontynuacja czy to byl taki cmok na pozegnanie wariatki
Weronika
bo dotychczas bylo przyciaganie i odpychanie bardziej slowne, a teraz jednak pojechal troche glebiej z tym
Weronika
A ciupciania nie było ?
Ja osobiście nie wiem jak to jedzie po psychice ponieważ wyczuwam takie zagrania ze strony kobiet i nie biorę sobie tego do serca .
Ale z drugiej strony rozumiem Cię doskonale i wiem przez co przechodzisz ...
Pitol pitol pitol !!!!
M.
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
nie bylo hehehe
ale masakra jak mnie zawsze badal....dotykal nog, w taki specyficzny sposob, nie ze jest zboczony czy nawiedzony, tylko tak, ze kobieta chce zeby dotykal i pozwala na to, buduje zaufanie, umie to doskonale robic. nie budzi lęku, nie budzi w ogole uczucia odpychania.
nie wiem, no mi sie po prostu podoba jako facet
domyslam sie ze ma pelno takich cichych wzdychajacych do niego wielbicielek
no trudno, nie bylo mi pisane, czas bedzie lekarstwem na ta moja osobista porazke
Weronika
Nie każdy facet ma dar dotykania kobiety w sposób namiętny a zarazem naturalny...
Dotykać w sposób że gdy zamkniesz oczy od razu czujesz jego rękę na swoich udach...
Dotykać delikatnie a zrazem pewnie...
Ojjj a co by było gdyby zamiast ręki były jego usta
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Pewnie chciał w policzek i mu zeszło, uuuups.
ja pier.... nie wierzę! Ty chyba medycynę niekonwencjonalną skonczyłaś albo homeopatyczną!
nic mi się tu kupy nie trzyma. Nic!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"