Od pewnego czasu spotykałem podczas pracy hb8. Charakter pracy nie pozwalał mi podejść i zagadać, kończyło się na przelotnych uśmiechach. Ok. 2 tygodni temu przypadkowo znalazłem ją na facebooku. Napisałem wiadomość, po jakimś czasie umówiliśmy się na pierwsze spotkanie.Na drugim spotkaniu nieoczekiwanie zjawia się jej przyjaciel ze znajomymi i się dosiadają (pełno takich męskich przyjaciółek za nią lata). Ok. niech im będzie, nie zwracam uwagi, eskalacja dotyku i kc. Następnego dnia dostaje smsa "co myślę o naszym pocałunku" odpisałem, że jeżeli chce o tym porozmawiać to na pewno nie przez smsy. Po jakimś czasie napisała, że właśnie mija ławkę na której siedzieliśmy bla bla bla. Pomyślałem sobie, że jest dobrze bo o mnie myśli. Zadzwoniłem dzień później z propozycją spotkania za 3 dni i tu pojawia się błąd, zaproponowałem w taki sposób, że to ona mogła podjąć decyzję czy się spotkamy. Powiedziała, że się zastanowi bo jeszcze nie wie co wtedy robi, czy nie jest z kimś umówiona etc. Miała mi dać odpowiedź następnego dnia. Od tamtej pory cisza. Podpowiedzcie koledzy jak się zachować w takiej sytuacji 
Nie analizuj tyle
Może ma natłok obowiązków i po ludzku zapomniała.
Zadzwoń za 2,3 dni z propozycją spotkania.
O tym że jest nie słowna to wspomnij jej już na spotkaniu.
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Zgodzę się po części z kolegą powyżej, lecz moim zdaniem oficjalnie powieneś mieć to głęboko w jelicie grubym jakie są jej obowiązki.
Za 2-3 dni po ładnym chłodniku zadzwoń - TAK.
Lecz niech Cię ręka boska broni od pytania typu 'I co zastanowiłaś się?'
Nie chcę Cię ograniczać więc gotowego szablony nie rzucę, ale w tej kwestji wyzwól kreatywność jak tylko możesz. To co Tobie może wydawać się debilizmem, ona może odebrać jako przesłodkość.
Good luck.
Vince
Jeśli ona z tobą nie wyjdzie to pójdziesz się dobrze bawić z kumplami pijąc piwko ^^ Jeśli ona nie wie ,że twój czas jest niezwykle cenny to nie proponuj więcej spotkań niech ona to robi. Trochę szacunku do samego siebie !!
Nie panikuj nic się nie dzieje złego.
Powodzenia
Z tego co piszesz mi to raczej na gierkę wygląda... oczywiscie możliwości jest wiele ale taka jak piszą koledzy: zluzuj, nie panikuj.
- ja zawsze tak robię 
Możesz zadzwonić do niej i tym razem umówic sie na swoich warunkach, jej milczenie skometnować jakoś z jajem no nie wiem np. "nie odezwałas sie bo pewnie z takim brzydalem jak ja nie chcesz rozmawiac :)" przy okazji w zakłopotanie lekkie ją wprawisz
i jedziesz dalej.
Jak odmówi albo będzie kręcić to tak jak mowi papusiek - szanuj swój czas
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
ja bym poczekał jeszcze na spokojnie na to co odpowie, fakt nie trzabyło pisać wten spocób, żeby miała możliwość wyboru
ale ja bym poczekał po co się nakręcać i analizować wszystko przecież na poprzednim spotkaniu było wszystko dobrze 
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!
Do terminu spotkania nie czekałem. Zadzwoniłem po 2dniowym chłodniku. Jej pierwsze słowa "za godzinę dam ci znać co ze spotkaniem" za co grzecznie podziękowałem, że czekałem na odpowiedź w terminie a teraz już jestem umówiony. Chwilę później tekst "byłam na bardzo romantycznym spotkaniu" z jakimś tam kolesiem - od tego momentu już na 100% wiem, że to gierki i próba wywołania we mnie czegoś na kształt zazdrości:)A gierki u kobiet na tym etapie znajomości to moja zmora:D
Zaproponowałem spotkanie (już na moich warunkach) ale znowu tekst, że nie wie czy da radę. Spoko może akurat ma jakieś plany ale mam odczucie, że to jest raczej robienie z siebie nagrody. Zaznaczę, że często odzywa się do mnie pierwsza (tylko przez smsy, których staram się z nią nie pisać zbyt dużo) i widać z jej strony zainteresowanie przy jednoczesnym, dosłownie, zawalaniu mnie shit testami.
Czekać aż w końcu sama pierwsza potwierdzi spotkanie czy ew. zadzwonić jutro (w dzień spotkania) przekładając godzinę o np. 30minut nie zwracając uwagi, że wcale go nie potwierdziła? W jaki sposób radzicie sobie z tego rodzaju grami/testami ze strony dziewczyn? Może znacie jakieś techniki żeby przekuć takie zachowanie na swoją korzyść?