Siemanko.
Od kiedy jestem na stronie wiele się nauczyłem, nie mam strachu przed podejściem, moja pewność siebie wzrosła, rozmawiam z laskami zupełnie inaczej. Ostatnio zjebałem sprawę bo za bardzo się czaiłem, więc teraz z inną laską działam o wiele bardziej stanowczo, i tu jest problem. Ona pisze do mnie, dzwoni, przychodzi, po wielu chłodnikach i próbach, doszedłem do tego, że nogi i dupę już mogę dotykać ile chcę, ręka pod bluzką też już była, z cycków zabrała. Ale za chuja nie daje się pocałować, nie mam kompletnie pomysłu jak ją podniecić, o sexie to ona w ogóle nie chce rozmawiać, wstydzi się chyba. Próbowałem na 50 twarzy greya, to na moje pytanie o ulubioną scenę powiedziała, że jak jej kupił samochód, myśle sobie no kurwa.... XD
Dodam, że ani ona ani ja nie chcemy związku, może boi się tego że mieszkamy w internacie, a tam szybko info się rozchodzą. Ostatnio zaczęła coś gadać o tym, że były się odezwał, to jej powiedziałem, że ma do niego wrócić, oczywiście efekt był odwrotny, to samo kiedy mówię, że ma sobie iść, albo nie ma mnie dotykać 
I teraz pytanie, jak ją podniecić?
P.S Nie jest już dziewicą
nastaje sprzeczność w temacie, daje się "macać" a nie daje się całować? Jakby tak bardziej szczegółowo..
trzymaj się ramy, to się nie obsramy
kiedy leżymy na łóżku to mogę ją klepać po dupie, trzymać ręce na nogach po wewnętrznej stronie ud, bardzo blisko cipki, jak za blisko to też zabiera, a kiedy chcę ją pocałować to ucieka
Dziewicą nie jest, więc temat seksu obcy jej nie jest. Za to Tobie totalnie obce jest podejście do tego tematu. Przeczytaj 3x podstawy Gracjana na temat rozpalania. Podejdź do sprawy na luzie, panna ma Cie na razie za zwykłego kolegę, taka prawda, znasz tylko jeden schemat działania a to jest z lekka odosobniony przypadek, zrozum że dziewczyna dziewczynie nie równa. Ja na Twoim miejscu umówiłbym się z nią, nie nastawiając się na NIC. Tak jak choćbyś chciał się z koleżanką spotkać. I takie mega neutralne podejście do Niej sprawi na niej zerojedynowe działanie :
ma Cie totalnie za zwyklego kolege
1) wyczujesz oznaki zainteresowania że jednak należy działać i coś zaczniesz robić w tym kierunku ale w odpowiedniej chwili
Pozwól jej nieco zatęsknić za swoją osobą, a na spotkaniu daj się zaciekawić. Niech mówi, niech pyta, niech drąży, niech nie daje spokoju, czemu akurat robisz tak a nie jak wszyscy, zacznij od wklejenia pocałunku, jak wyżej, w odpowiedniej chwili, wyszczerz uśmiech i próbuj całować w rozsądnej chwili, a potem to z górki pójdzie
seks będzie formalnością ale cierpliwości i wykaż nieco swoich umiejętności, a wszystko przyjdzie z czasem, jak nie na tym spotkaniu, to na następnym spotkaniu ale to już będziesz wiedział, wyczujesz moment w którym należy coś konkretnie działać, po przeczytaniu tych podstaw które wcześniej pisałem, jak pisałem, wkuj wszystko na blachę i dopasuj do siebie, do swojej osoby i do obecnej sytuacji, ale schemat działania musi być zachowany.
trzymaj się ramy, to się nie obsramy
Tyyy. Może ta panna całować się nie umie?
Hahaha, o tym nie pomyślałem, zamykam sprawę XD A tak serio?
Dla mnie w takich sytuacjach podstawowe pytanie to: na ch*j ci taka laska? Ja się z takimi nie męczę, skreślam na starcie i nie zaprzątam głowy rozkminianiem w co ona gra.
delikatny masaż to tu to tam aż poczujesz że się podnieca, a jak nie to jest zestresowana jakąś akcją i masz przerąbane
Narząd nie używany staje się nie użyteczny