Witam, mam następujące pytanie.
Stało się tak, że dziewczyna o której, kiedyś myślałem, ale z braku czasu nic z nią nie zdziałałem więcej, zwierzyła sie mojemu kumplowi, że chyba chciałaby ze mną czegoś więcej, ale jestem dziwny, bo zadaję się z nią tylko na imprezach. (Jesteśmy w jednej klasie, rzeczywiście w sumie nie rozmawiamy, co innego na imprezach, gdy bawię się głównie z nią, na sylwestra była próba KC ale mówiła, że dużo ludzi widzi itp, w sumie żałowałem że nie uparłem się bardziej
)
Sprawa wygląda teraz tak, że kumpel wie i sam mi powiedział, że ona na mnie leci, ja widzę to ewidentnie, jej koleżanki również często mi coś wspominają o niej, dodatkowo ten sam rzeczony kumpel ze swoją dziewczyną bardzo nie delikatnie nas ze sobą swatają. Wczoraj np. widziałem ewidentnie, że sama chciała zaaranżować spotkanie po szkole, ale ja ( ze względu na ekstremalną sytuację rodzinną) nie mając czasu, nie skorzystałem
. Sytuacja ogólnie trochę dziwna, bo każdy wie o co chodzi, a jednocześnie udajemy że nic nie ma. Wciąż, nie mam na nic czasu, ale wygospodaruję go. I tutaj pytanie, jak się zachować. Nie wiem, czy wyłożyć karty na stół, powiedzieć jak ja to widzę, być zupełnie szczerym i powiedzieć jej, że jak coś chciała to mogła od razu do mnie a nie do innych? Co prawda będzie to nasze pierwsze spotkanie ale nie ma to żadnego znaczenia będę domykał KC, z tym że właśnie nie wiem czy w pełni ujawniać się?
No właśnie szkolne podchody, bo mamy po 19 lat to powinna może trochę inaczej się zachowywać, zawsze miałem o tyle szczęście, że to one zakochiwały się we mnie, ale same bezpośrednio działały, ale widocznie ta jest bardziej wstydliwa od innych..
To, że "leci na cb" nie znaczy, że jest już twoja, jak wyjdziesz jej tak prosto w twarz "że jak coś chciała to mogła od razu do mnie a nie do innych?" to laska ucieknie;p Moja rada zaproś ją na normalna randkę i zobaczysz jak to sie rozwninie, takie wykładanie kart na stół zwłaszcza na początku nic dobrego nie wnosi.
"same bezpośrednio działały, ale widocznie ta jest bardziej wstydliwa od innych.." ty chbya wstydliwej dziewczyny nie widziałeś . O czym ten temat w ogóle?Podoba Ci się to umów się z nią a nie czekasz jak pizda i sie brakiem czasu zasłaniasz.Wielu już takich było ,łacznie ze mna co zwlekało a potem dziewczyna nie była juz zainteresowana więc jak Ci sie podoba to po prostu tego nie zjeb.Napisz potem jak sie to rozwinęło
wywalanie kart jest głupotą.
zasłużyła sobie na to, żebyś jej mówił, ze ona też ci się podoba?
zaproś ją na spotkanie i "domknij" chociażby KC.
wykorzystaj to, czego nauczyłeś się na tej stronce, żeby ją zmotywować do działania i wzbudzić jeszcze większe pożądanie... i
DZIAŁAJ!
--rules--
"być zupełnie szczerym i powiedzieć jej, że jak coś chciała to mogła od razu do mnie a nie do innych?"
Na chuj drążyć temat?
Ty jesteś facet, Ty jesteś zdobywca, Ty działasz. Wzajemnie się sobie podobacie, więc na chuj się bawić w jakiejś gierki. Szczerość, zaproś na randkę, bądź sobą i domykaj! AND HAVE FUN! : )
Ucz się.
Ja bym to rozegrał w dwa spotkania, ale to tylko ja. Pierwsze krótkie, ciacho herbata, gdzieś pod koniec zlap ja za rękę na krótko ze 2 min i na koniec subtelny buziak. Drugie spotkanie, ładnie się ubierz sweterek kolnierzyk. W spacer dodaj do tego i wolisz jakiś monolog ze bardzo Ci się podoba czujesz się szczęśliwy przy niej i chciałbyś się przekonać czy to to jest coś więcej. To już musisz sam ułożyć. Jak od wzajemni to przytul ja i caluj jak możesz najlepiej. Z tego co opisałem o niej to właśnie typ dziewczyny co na to czeka. Komuś łatwo doradzić, samemu trudniej wykonać
Pisze z tela sry na literowki
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił