Siemka panowie, zazwyczaj wiem jak sobie poradzić, ale teraz potrzebuję waszej porady, tylko mi nie mówcie, żebym sobie odpuścił
Mianowicie jestem zainteresowany pewną barmanką z klubu, wydaje się, że ona także przejawia zainteresowanie, uśmiechy, ostatnio na imprezie koleżanka jej powiedziała, że ona mi się podoba, uśmiechnęła się i lekko zawstydziła. Nie wiem z jakiej strony to ugryźć, dodam, że pracuje ona nie tylko w godzinach nocnych ale także na zmianach w których w klubie jest pustka a ludzie przychodzą wyłącznie coś zjeść, chyba wtedy byłoby najlepiej zagadać.
Jeżeli chodzi o sex to okey
. Ale ja bym radził się nie pchać w barmanki, kelnerki, fryzjerki jeżeli masz na myśli związek ( a myślę że masz ) .
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Anarky!!! Chodziłeś? 2 lata? No co Ty!!!! Kiedy Ty na to znalazłeś czas...
I nie mow, ze przez ten okres monogamia:P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie znam człowieka, żeby mówić o związku
raczej chodzi mi o jakiś pomysł jak to sprytnie rozegrać w początkowej fazie, potem sobie poradzę.
To najlepiej pora obiadowa - nie może to być coś oklepanego bo oklepane teksty to ona słyszy co 5 min ;D zamów coś , spróbuj przy niej , powiedz mmmmm ale świetnie gotujesz
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
a ty pewnie powiedziałes koleżance,ze ona Ci sie podoba...jak taka miękka faja
,załatw nr po cichaczu a jej przy barze coś powiedz,cos zrób tak żeby Cię zapamietała a na koniec powiedz jej że zadzwonisz...jak masz u niej jakieś zainteresowanie to bedzie myślała a skąd ma nr,a po co dzwonić będzie,a co ja powiem jak zadzwoni..
a do blasiu..czemu miałby się nie pchać w barmanki kelnerki i fryzjerki,może jest bardziej wartościową gąską niż inne,takie dziwne ocenianie ludzi po tym w czym robią, a nie po tym co robią :/
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
Wartościowa gąska może być oczywiście że tak
ale znam przypadek pary 2 lata ze sobą dziewczyna ideał nie do wyrwania , zapatrzona na swojego kawalera (kurwa ale się dobrali), znalazła pracę jako barmanka (wszyscy się cieszyli) nie minęło 4 miesiące pracy i poszła w pizdu (szok dla wszystkich) . Jak po jakimś czasie ją spotkałem i zapytałem jak człowiek - kobietę ;D dlaczego gościa spuściła w kiblu to oznajmiła że inni się o nią bardziej starali i zaskakiwali niż jej facet ( wiadomo 2 lata to już nie był taki alvaro). Więc nawet wartościowa gąska może odfrunąć do ciepłych krajów
- daję tylko przykład z życia wzięty jak wiadomo życie pisze różne scenariusze i każdy jest indywidualnością
tylko dlaczego te scenariusze są aż tak podobne ?
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
takie wyjątki się zdarzają,a ja akurat znam i fryzjerki i barmanki co sa w związkach,chociaż odgonić się nie moga od adoratorów...jak ma zdradzić to i tak zdradzi,czy jako barmanka,księgowa czy nauczycielka...kwestia gąski a nie pracy
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
Co wy piździcie??!! Czy barmanki i fryzjerki to inni ludzie niż reszta? Chyba wam się powaliło w głowach jeśli myślicie, że zawód barmanki czy fryzjerki oznacza, że te panny są takie czy owakie.
Nie, nie chwaliłem się, że mi się podoba koleżance
ok, dzięki za porady! coś wykombinuje 