Witajcie
W piątek poznałem dziewczynę w szkole, w taki oto sposób:
A:Jestem Aqtrum
X:Jestem XYZ
A:Słuchaj, ostatnio się sprzeczałem z koleżanką, czy dużo facetów podchodzi do dziewczyn, do Ciebie kiedykolwiek, jakiś podszedł?
X: A no raz
A: Ja myślę, że większość nie ma odwagi podejść, poznać i poczuć jak by się znało tą osobę bardzo długo
(króciutką chwilkę jeszcze pogadaliśmy)
X:Ja muszę iść na wf
A:Ok, to wbij mi tu swoje magiczne 9 cyferek
Była ogólnie pozytywnie zaskoczona, uśmiechnięta.
Później piszę do niej, że to mój numer. Coś tam napisała, a ja "Myślałem, że masz lepszą pamięć ;]"
Później wieczorem piszę do niej- "Wydałaś się raczej spokojną dziewczyną, chodziaż pewnie w środku jest w Tobie taka niegrzeczna dziewczynka ;)"
Ona odp. następnego dnia rano ":D Sory, że wcześniej nie odp. ale na grillu byłam :)"
Teraz mam 3 dni wolnego, więc wczoraj taka rozmowa powstała:
A: Jakie są Twoje pasje?
X: Śpiewam i gram na instrumentach 
A: Ja też byłem związany z muzyką. A na czym grasz?
X: (Wymienia instrumenty)
A: W graniu fajne jest to, że wiesz, że możesz za pomocą tego wyrazić swoje emocje, nastrój, zupełnie tak jak w tańcu
No właśnie, też tak miałaś, że grałaś coś w danej chwili i czułaś, że odzwierciedla to Twoje emocje, że jest z Tobą spójne w 100%. To jest wspaniałe w tym wszystkim. 
X: To Ty tańczysz?
A: Poloneza
A: Więcej nic nie umiem 
X: 
A: Co robisz w pon o 15:00, albo piątek 16:00
X: Wymieniła dni w których ma muzykę (pon i pt należą do tych dni).
Wydaje mi się, że nie jest za bardzo zainteresowana? Gdzie popełniłem błąd, bo wydawało mi się, że na początku było pozytywnie? W piątek też rano też przed szkołą podszedłem do dziewczyny na ulicy i z jej klasy dziewczyna to widziała, może powiedziała targetowi i wiadomo.
Robisz problem z niczego i przede wszystkim za dużo myślisz. Ja nie widzę żadnego błędu zamiast smsować umów się z nią na spotkanie
Amen
Nie na pewno jej koleżanka na to wpływu nie miała. Bezsensowne takie zastanawianie się co miało wpływ a co nie. Rozumie, że trzeba wyciągać wnioski ale ty idziesz o krok dalej i zamiast analizować sytuację to tak się przejmujesz oraz podniecasz, że psujesz. Takie rozmowy o pasji zaczynaj na randkach bo o czym bedziesz rozmawiac jak takie coś napiszesz od razu w smsach? Rany i nie płacz już tak z tym tekstem, że ma słabą pamięć. Widziałem, że na mini chacie też się stresowałeś tym. Po co? Jeśli dziewczyna podkłada Ci taki test typowy ST to odbijasz. "Skoro nie pamiętasz, daje się szansę i okazję, nie zmarnuj jej. Piątek albo poniedziałek"... Brzmi lepiej?
Mniej myślenia i analizowania. Mniej strachu o to, że ci nie wyjdzie. Zaproponuj jeszcze raz spotkanie w dniu w którym nie ma muzyki (WTF?) i będzie gites.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to że wy z byle gównem na to forum wbijacie.
To co was dopiero czeka będzie stwarzało problem, ale nie dwa zdania wypowiedziane przez przypadkowy target - z których próbujecie czytać jak z fusów u czarodziejki z księżyca.
Zacznijcie poważnie myśleć i podejmować samodzielnie decyzje bo się nigdy tego nie nauczycie, a nie zawracać dupę pierdołami które nic nie znaczą.
Cytując klasyka < panie idź pan w Chuj >
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Tak, im szybciej się uczysz na własnych błędach tym lepiej.
A nauczyć się tego można tylko wtedy kiedy bierzesz to wszystko w swoje pieprzone ręce.
Wnioskuję to po jego wcześniej utworzonych wątkach, zresztą nie mam zamiaru się tutaj przed tobą tłumaczyć.
Z tygodnia na tydzień coraz mniej wartościowych tekstów na tym forum widnieje.
Wół mógł pamiętać jak był cielęciem gdyby nie istniały podstawy przewijany tutaj setny raz.
Zresztą wnioskując to po twoim poście poniżej mogę stwierdzić że próba na siłę kombinowania (czyt. domyślania się) co on na tych spotkaniach wyprawiał gówno da.
Luz mniej srania więcej konkretów.
Taki edit: Z tego tematu wyszło bardzie "czyliderskie" kibicowanie niż jakiekolwiek postawy i konkrety który miałyby mu w jakikolwiek pomóc.
Jedynie co mi pozostaje to zrozumieć że to jeden z niewielu razy kiedy próbuje kręcić z fajną dziewczyną. Jednak to nie zmienia kompletnie sprawy, powinien dalej kierować się podstawami i każdy target traktować tak samo.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Wiem co masz na myśli i nie mam zamiaru o tym debatować. Wiadomo że jeśli target powoli zmienia się w coś więcej to nasza relacja w stosunku do niej się zmienia.
W tym jednak przypadku ta relacja nawet się nie rozwinęła i nie ma mowy o uczuciu czy też zaufaniu - na obecną chwilę
Schematy które są na tym forum zapisane twardym językiem można w prosty sposób za pomocą swojego mózg przekształcić w sporo tzw. użyteczniej wiedzy. Nie należy ich traktować jako schematów o których piszesz. A jako wytyczony szlak na którym można się tylko wzorować - własna inwencja twórcza ma tutaj spory wpływ.
Rozumiem o co ci chodzi. Luz, nie ma spiny bo jesteśmy tutaj - na tym forum, dla powiększenia swoich umiejętności społeczno - emocjonalnych.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Bo odpisuje mi tak "z dupy" i pomyślałem, że może coś zepsułem. Teraz spotkanie normalnie, na żywo zaproponuję (w szkole).
Ale dzięki
Wg. mnie to nie powinieneś jej pisać tak "filozoficznie" w sms-ach, przecież jak to bym czytał na jej miejscu, to bym sobie pomyślał, czy Ty chcesz studiować filozofię
Lepiej by było jakbyś w taki sposób mówił, a nie pisał, wtedy jest zupełnie inny oddźwięk.
I love this Game!
Za dużo myślisz o tym co piszesz. Wyluzuj i bądź sobą.
cvcxv
Nie wiem czemu, ale ta rozmowa sms wydała mi się bardzo schematyczna i dość sztywna. Za dużo Ci nie pomogę, bo trudno mi wpaść na coś innego niż reszta. Może poczytaj w jaki sposób pisać smsy, sam jestem w tym kiepski bo częściej dzwonię ale jest parę blogow o tym. Ja na twoim miejscu zapytałbym jak się dzisiaj czuje, i później ciągnął temat oczywiście o niej. Nie ma nic skuteczniejszego na początku niż pokazanie zainteresowania drugą osoba i chęci poznania jej. Nie pisz o sobie, niech się wygada. Nie próbuj jej czegoś pokazać w smsach poprzez monologi o sobie, pokaz to na spotkaniu poprzez swoje zachowanie.
Przyjdę z nią, złożę kwiaty, po angielsku wyjdę w trakcie.
I pójdę pić z nią wino, siedzieć nocą na
huśtawce.
Kiedy świat śpi, księżyc patrzy mu w
okno.
Ja z Erato, która do ucha szepcze tak słodko.
DOStaniesz gotowe rozwiazanie po czym przjdziesz po kolejne i kolejne.
Az w koncu na randke pojdizesz z laptopem , i jak o cos zapyta to polecisz do kibla i spytasz sie na podrywaj zanim cos napiszesz..
Brak slow zacznij sam dzialac to twoje zycie i sam musisz je przezyc jesli nie nauczysz sie na wlasnych bledach nikt CIe nie nauczy!!
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
źle interpretujesz. Przy kupowaniu auta popytaj "ludzi znających się" o opinie, ale nawet jak przeprowadzisz cały wywiad to i tak potem po zakupie, może się okazać, że coś ci nie pasuje i następnym razem już jakbyś kupował auto to byś zwrócił na daną rzecz uwagę (np. bardziej pakowny bagażnik). Nikt nie jest w stanie stać się na chwilę tobą i dać ci idealną dla ciebie radę.
A co do głównego postu, to załamuje ręce jak czytam, że ktoś posługuje się w ten sposób tymi nlsami nlpami, to jest tak sztuczne, że zbiera mi się na wymioty. nie chodzi mi nawet o autora tematu, zawsze było mi niedobrze jak czytałem takie przykłady w książkach, na miejscu dziewczyny, uznałbym takiego gościa za frajera. ja używam tego typu "sztuczki" TYLKO przy opowiaaniu jakiś historii/filmu, żeby ta osoba lepiej wczuła się w klimat i będąc już np. z dziewczyną w łóżku kiedy opowiadam dziewczynie co zaraz zrobię i jak się niesamowicie poczuje, żeby ją rozgrzać.
a no to to racja
odniosłem się tylko do samego przytoczonego przez Ciebie cytatu
W końcu ktoś ruszył głową. Autor pewnie oczekiwał, że napisze/zagada do laski, a ta rozłoży nogi przed nim od razu. Takie rzeczy tylko w burdelu, za minimum 50 zł. Albo na potupajce piątkowej na wsi, ale polecam podjechać samochodem.