Jestem nowy na forum więc na wstępie chciałbym się przywitać.
Czytałem wiele na temat oznak zainteresowania kobiety ale czym więcej na ten temat tym coraz większy mętlik pojawia się w głowie
Od początku.
Praktycznie codziennie od 3 lat zakupy robię w sklepie który prowadzi Ona. Spędzam tam zazwyczaj 1-1.5h. Jak się okazało chodziliśmy do tej samej podstawówki do równoległych klas(mamy po 37 lat). Ona jest po rozwodzie ma dwie córki z małżeństwa i obecnie faceta. Ja mam żonę i dwójkę dzieci.
Odkąd do niej przyjeżdżam do sklepu zawsze proponuje mi kawę. Zwierza mi się ze wszystkich problemów nawet tych związanych z jej facetem. Rozmawiamy bardzo dużo na różne tematy. Raz po imprezie wracaliśmy razem taxówką z moim bratem i jej koleżanką. Ja siedziałem w środku między bratem a nią i całą drogę trzymałem ją za kolano a gdy wysiadałem Ona wysiadła aby mnie wypuścić chociaż mój brat chciał to zrobić więc wysiedliśmy. Złapałem ją za pośladki i pocałowałem ją w policzek a Ona się zaśmiała. Wysyła mi Swoje zdjęcia z wakacji w stroju kąpielowym. Często wypytuje się o moją żonę. Ostatnio spytała się jaki rozmiar biustu ma moja żona. Ja powiedziałem że nie wiem a Ona spytała się czy mniej więcej jak ona więc bezczelnie spojrzałem na jej biust i wtedy przyniosła czarną bieliznę i powiedziała że kupiła ale jest za mała. Wybiera mi perfumy jakie mam kupić za którymi Ona szaleje. Ogólnie umawiamy się na piwo już któryś raz z kolei ale zawsze na przeszkodzie stoi jej facet(jest bardzo podejrzliwy i zazdrosny i raczej za mną nie przepada). Dzisiaj napisałem jej o spotkaniu na browarku w weekend ale okazało się że może być z tym problem bo jej facet będzie siedział cały weekend w domu (a miał wyjechać) i jeszcze jej córki będą w domu i jego córka z małżeństwa przyjedzie. Napisałem jej że wiem czego się obawia na tym browarku że ją upiję potem zabiorę do siebie do domu zacznę mówić jej różne świństewka do ucha a potem będziemy się kochać dlugo i namiętnie. Chwilę później napisałem że jeżeli tak myśli to musi bardziej się postarać bo ja nie jestem taki łatwy i myślę tylko o browarku. Ona mi odpisała „weź przestań”.
Przedstawiłem moją sytuację najjaśniej jak mogę. Powiedzcie mi o tym myślicie czy coś z tego będzie? A jeszcze jedna rzecz. Gdy raz wysłała mi zdjęcia z wakacji a ja napisałem że wygląda ślicznie i moja żona zobaczyła ten komentarz(awantura w domu) powiedziałem jej o tym to ona pierwsze co powiedziała (prawie z fochem)że ja nawet zdradzić bym nie umiał bo wszystko by się wydało.
Drodzy forumowicze jak Wy to widzicie bo według mnie wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują że jest jakaś szansa aby zostać kochankami(też poruszamy tematy kochanków) ale wiecie jak to jest. Facet nawet w spojrzeniu kobiety widzi to co chce widzieć tzn flirt itp.
Potrzebuję subiektywnej oceny całej sytuacji ponieważ obawiam się że niektóre sygnały mogę brać nawyrost.
Będę wdzięczny za jakikolwiek komentarz czy opinie
Pozdrawiam
Mysle zebys szybciutko robil zakupy I wracal do dzieci I zony bo nie popieram takich zapędów. Dla mnie to zalosne.
Jednemu I drugiemu sie nalezy kubel lodowatej wody
Wiesz co jest zabawne? Że jesteś jednym z tych typów, co nie zrobią czegoś dopóki nie będą pewni, że wyjdą na tym korzystnie. Pytasz się nas czy coś z tego wyjdzie, bo boisz się, że wszystko stracisz. Masz żonę i dzieci, czyli ustabilizowane życie, ale ciągnie Cię do czegoś nowego. Oczywiście najpierw musisz się upewnić, że nie zostaniesz z niczym.
Jak masz jaja to rozwiedź się z żoną, a potem spróbuj poderwać tamtą kobietę.
Nie będę Cię umoralniał, bo to nie ma sensu. Wystarczy Ci wiedzieć, że według mnie ta kobieta chce skoku w bok tak jak i ty. Możliwe, że będziecie kochankami, ale czy na 100% jest to warte ryzykowania pełnej rodziny? Jeżeli według Ciebie jest to warte, to oznacza, że nie jesteś szczęśliwy w małżeństwie, to tym bardziej powinieneś się rozwieźć. Czasami dla dziecka lepiej jest, jak rodzice wezmą rozwód niż będą tkwili w małżeństwie bez uczuć.
Jeżeli masz kochankę będąc w małżeństwie to znaczy, że od niedawna bądź od początku nie było/nie ma czegoś w związku. Starowicz twierdził, że zdrada jest zawsze wynikiem błędu związkowego.
Osoba która mówi, że jest dobrze w związku, ale ma kochankę, oszukuje samą siebie. Dopiero w poradniach terapeutycznych wychodzi, że np. brakuje takiej osobie spontaniczności, dominacji, bądź czegokolwiek innego.
Reasumując, zdrada jest następstwem złego dobrania partnerów bądź niedawnych/długotrwałych problemów związkowych. Zdrada ZAWSZE jest skutkiem.
Jesteście siebie warci. Nie dziwota, że jej facet jest podejrzliwy.
A czy główne hasło strony nie brzmi "miej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę"? Ewidentnie sprzedawczyni na Ciebie leci pokazała Ci już mnóstwo oznak i to perfidnych, nie takich żebyś sobie myślał nie wiadomo co lub stosuje jakieś gierki, po prostu Cie pragnie i mówi o tym praktycznie wprost, więc decyzja co z tym zrobisz należy do Ciebie. Zapytałeś nas na forum o sprzedawczynię, więc nie wiem po co te odpowiedzi, które umoralniają Cię do powrotu do żony skoro masz ochotę skoczyć w bok i widać że klamka w Twojej głowie już zapadła, jedynie upewniasz się czy potwierdzimy Twoje dostrzeżenia. Jeżeli chcesz zdradzać to zrób to dobrze, przede wszystkim ogarnij sobie drugi telefon żeby uniknąć sytuacji jak ze zdjęciem z wakacji, żeby uniknąć konfrontacji z jej partnerem i żeby Twoja żona się o tym nie dowiedziała.
Ładnie sobie dziewczyna buduje ego na Twoim zainteresowaniu. Bawi się Tobą, a Ty nic z tego nie masz.. poza rozterkami, które odrywają Cie od rodziny.
Jeżeli ona w jakiś sposób faktycznie na Ciebie leci, to z czasem w trakcie tej zabawy może posunąć się odrobinę za daleko i wtedy ją bzykniesz.
Niestety ona potwierdzi sobie tylko, że ma Cię zaliczonego, więc stracisz wszelką atrakcyjność i wróci do męża będąc nagle zajebistą żoną (mąż wtedy o nic nie pyta), a Ciebie zostawi (czasami zerkając jak bardzo cierpisz). Ty natomiast będziesz myślał o niej jeszcze intensywniej, po nocy z nią żona będzie dla Ciebie jak suchy chleb i spierdolisz sobie życie (żony wtedy pytają i drążą).
jeżeli coś wyjdzie, mąż jej wybaczy (może jeszcze dostaniesz po ryju), Twoja żona nie zapomni, albo Cię zostawi.
Mam wrażenie, że niczego w tej grze nie kontrolujesz. Jesteś w zasadzie piłką.
Na Twoim miejscu olał bym to, bo gdybyś był typem ruchacza, już dawno byłoby po akcji, a ona byłaby nagle zajebistą żoną męża, tylko z poczucia wstydu, a nie jak napisałem wyżej
pozdro
To jest mój pierwszy post na tym forum także przy okazji cześć wszystkim
Co do tematu, Ty się najpierw kolego zastanów co chciałbyś osiągnąć w tej relacji. Póki co kręcicie ze sobą nawzajem, powiedzmy że wyszedłby z tego seks i pytanie co dalej? Jesteś dużym chłopcem uwikłanym w układy rodzinne (ona zresztą jest w podobnej sytuacji). Jeden kolega Ci dobrze napisał - jak już chcesz zdradzać to rób to z głową. Przemyśl sobie dokładnie po co Ci to potrzebne i jakie są Twoje oczekiwania. Jak już będziesz to wiedział, porozmawiaj z nią i ustal zasady ZANIM do czegoś dojdzie. Dowiedz się jak ona to widzi i czy Tobie to pasuje. Jeśli tego nie zrobisz to możesz uwikłać się w coś czego nie chcesz i zamiast radości będziesz miał w życiu meksyk. Pamiętaj, że w Twojej sytuacji taki romans to nie jest kawalerska znajomość z jakimiś laskami które dziś są a jutro ich nie ma.
No i jak będziesz to dalej robił tak jak opisujesz to ten romans wyjdzie na jaw szybciej niż Ci się wydaje.
Spodziewałem się różnych odpowiedzi na mój post także o moralności. Nie byłem i nie jestem typem człowieka który zdradza ale gdy ją spotykam nie potrafię opanować myśli. Większość z Was którzy piszą o moralności itp. to małolaty próbujący poderwać jakąś laskę. Jeszcze nie potraficie zrozumieć że mimo tego że ma się żonę i dzieci nagle pojawia się Ona i nie widzisz nic innego po za nią. To przychodzi nagle i nic nie zrobisz.
Kilka odpowiedzi które wniosły wiele do tego tematu podpowiedziało mi co dalej z tym robić i za to jestem wdzięczny( swenson, septo, kensei, slasher).
Jak narazie do niczego nie doszło więc też nie wydaje mi się aby można było oceniać mnie po tym poście(myśliciel96, pinochet, siux). Jesteście za młodzi aby prawić mi morały tym bardziej że z waszych wypowiedzi wynika że nawet nie potraficie zrozumieć tematu posta tak jak pisze slasher.
W każdym razie Wasze odpowiedzi naprawdę rozświetliły mi obraz na obecną sytuację więc dziękuję Wam bardzo.
Pozdrawiam
Jestem starszy od Ciebie. Miałem żonę, która mnie zostawiła. Popieram tych, którzy Ci tu napisali że to świństwo co chcesz zrobić. Widzisz, młodsi od Ciebie, a mają zasady
Po to mamy rozum i to nas różni od zwięrzątek, że instynkty nie powinny nami rządzić.
Jak każdy prawdziwy mężczyzna, mam zasady, których się trzymam i nic mnie tak nie brzydzi jak zdrada w małżeństwie czy związku.
To jest najgorsze co można zrobić żonie/mężowi.
Mnie żona zdradziła z tego co później się dowiedziałem. Obyś się nigdy nie musiał przekonać jak to boli.
ramzes80 rozumiem Twoje obrzydzenie do zdrady, ale jak napisałem w poście wyżej nigdy nie zdradziłem mojej żony i nie wiem czy zdradzę. Ta znajomość trwa 3 lata i do niczego nie doszło. Jak już pisałem to „uczucie” pojawiło się nagle i nie wiem jak to się zakończy. Może tobie łatwo opanować pierwotne instynkty, ale ja mogę sobie z tym nie poradzić i nie praw mi morałów że młodsi wiedzą lepiej bo odkąd zacząłem umawiać się z dziewczynami a potem z kobietami też myślałem tak samo. Jestem w takiej sytuacji pierwszy raz dlatego poprosiłem o poradę. Chciałem przede wszystkim upewnić się czy dobrze odczytuję znaki wysyłane przez nią.