Siemka 
Nie dawno odkryłem tą stronę, z racji tego że jestem tu nowy (amatorem jeszcze) i nie ogarniam tak jak starzy wyjadacze. Dobra do sedna.
Widuje ją na uczelni, nie rozmawiam z nią zazwyczaj nie chce mi się, aczkolwiek zaintrygowała mnie. Kiedyś się umówiliśmy wysyłała mi sporo ioi raport atraction kino mówiła dużo o tym że muszę jeszcze wpaść, itp Tak często to mówiła że minie to denerwowało. Później dzwonie ona nie ma czasu itp. nie odezwała się pierwsza zadzwoniłem po długim czasie jeszcze raz, znowu się nie udało. Już widzę że nie patrzy na mnie tak jak wtedy i moje pytanie Czy mogłem zawalić to wszystko tylko dla tego że nie dałem jej buźaka na koniec spotkania?? (wiem głupie nie ogarnąłem ale fajnie się na nią w tedy patrzyło) hueh. Czy może jakoś zajęła się chłopakiem?? A może to przez moje niechcenie mi się??
jakieś sugestie chłopaki??
Powodów może być tysiąc i jeden... Może miałeś chujowy fryz, brew Ci się przekrzywiła, masz chłopięcy ton głosu, nie myłeś się od tygodnia... Nie chce się spotkać, trudno... Nie rozkminiaj, bo to nic nie da, a życie ucieka... Nie jest Tobą zainteresowana i tyle...pozdr
Podstawowa zasada
GDZIE SIE UCZY I PRACUJE TAM SIE CHUJEM NIE WOJUJE
Ale znajac zycie sam musisz to doswiadczyc , i moje rady sa zbedne .
Bo znajac zycie i tak zrobisz po swojemu dopuki sie nie sparzysz i nie nauczysz na wlasnych bledach .
pzdr
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
ema!
Jesteś dość specyficznym gościem, ponieważ niby nie chce Ci się z nią rozmawiać, utrzymywać jakiegokolwiek kontaktu, a intryguje Cię fakt, że po jednym spotkaniu owa kobieta przestała się Tobą interesować. To kolejny przykład na to, że faceci lubią rozkminiać coś, co już dawno zostało rozwikłane i powinno być rzucone w niepamięć...
Wracając do tematu, a właściwie do Twoich pytań, to zapamiętaj coś, co bardzo przyda Ci się w przyszłych relacjach z kobietami. Mianowicie jeśli spotykasz się z jakąś laską i słyszysz z jej ust, że zaprasza Cię do siebie na tosty, kawę lub po prostu ot tak, to jeśli ta kobieta Ci się podoba i chcesz przeżyć z nią jakieś emocjonujące chwilę to wykaż kurwa odrobinę inicjatywy i pokaż jej chociaż, że nie jest Ci obojętna, powiedz jej coś miłego, pocałuj ją i przy najbliższej okazji idź z nią na oględziny tego jej mieszkania. Chodzi tu głównie o pokazanie swoich intencji, czyli o to, czy myślisz poważnie o tej relacji, czy lokujesz ją w ramach długoterminowej znajomości (związek/przyjaźń/seksualna relacja) lub odwrotnie - krótkoterminowo (przelotna przygoda/koleżeństwo). Kobiety bardzo lubią wiedzieć na czym stoją, chcą przejrzystej sytuacji, ponieważ jeśli nie określisz się po 1,2,3,4+ spotkaniu to taka szczęściara, z którą się spotykałeś wrzuci Cię do zakładki kumpel lub przyjaciółka do wygadania i żalenia, a czasami po prostu przestanie się do Ciebie odzywać, ponieważ oczekiwała czegoś innego od Ciebie, a Ty ją niestety zawiodłeś - tak jak w przypadku tej laski z tematu.
Oczywiście dużo zależy od tego jakie Ty masz zamiary wobec jakiejś relacji, bo jeśli przyjaźń, czy koleżeństwo Ci odpowiada, to luuz, zachowuj się tak jak w przypadku tej laski z uczelni, natomiast jeśli byłoby odwrotnie, chcesz związku, relacji długofalowej to wypadałoby pokazać niewerbalnie lub werbalnie swoje intencje, czyli to, o co Ci dokładnie chodzi i jakie plany wiążesz z tą właśnie kobietą.
Czasami może być tak, że kobieta, z którą spotykałeś się przestaje z dnia na dzień interesować się Tobą oraz tym co chcesz jej zaoferować (odmawianie spotkania, nieodbieranie telefonów itp.), ponieważ w jej życiu pojawił się ktoś atrakcyjniejszy od Ciebie i drogą selekcji Ty odpadłeś z gry. Coś takiego jest czymś zupełnie normalnym - wygrywa lepszy, po prostu. To też częsty powód rozpadów związków, choć w takim przypadku ten proces jest dłuższy i bardziej szkodliwy dla obu stron.
Kolego, przestań rozpamiętywać to, co było i zajmij się tym co jest obecnie.
Pozdrawiam!
"Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawajcie!"
love, Redds
satysfakcjonująca odpowiedź z uzasadnieniem
na przód armio na przód marsz
Popieram redds style. Miałeś swój czas i nic nie zrobiłeś. Laska nie tylko mogła stracić zainteresowanie, ale mogłeś urazić też jej ego swoją obojętnością.