Cześć.
Chciałbym poradzić się Was o pewną sprawę. Nie jest to konkretnie pytanie o uwodzenie, ale szczerze mówiąc bardzo mi pomoże iść dalej w tym kierunku.
Wydaje mi się, że mam lekką wadę wymowy związaną z R (nie to, że jakąś widoczną strasznie, ale czasem mnie irytuje). Poza tym gdy chce o czymś mówić, początek mówię wyraźnie, a końcówkę niezrozumiale. Czy są do tego jakieś ćwiczenia?
Drugi mój problem jest związany z brakiem słów w określonych momentach (wiem o czym myśle ale mam to na końcu języka) i ogólnie z roztargnieniem. Czy ktoś z Was spotkał się z takim problemem i ma jakieś rady?
1. Ja mam wade wymowy.
2. Mam ćwiczenia.
3. Miałem ten sam problem co Ty. Ba, wstydziłem się odzywać na lekcjach. Gdy miałem recytować jakiś tekst, szukałem takich by było jak najmniej 'r'
4. Potem mówiłem idealnie.
5. Przestałem ćwiczyć
6. Jest jak kiedyś, z tym że mam inne myślenie i na to wyjebane.
Rozumiesz? Jakbyś gadał IDEALNIE to byś znalazł inny 'kompleks'. Ja kiedyś zagadywalem ludzi na mieście pytając o "jabajbaj z jodzynkami". Żeby było smiesznie i zeby bylo WYRAŹNIE widać jakąs tam wade. NIKT się nie zaśmiał, jedynie jak ludzie widizeli że robie sobie z nich jaja
Nie traktuj tego jako wadę. Traktuj jako zalete. Ja np jestem rozpoznawalny przez moją 'wade'
edit: W poznawaniu i podrywaniu dziewczyn W OGÓLE mi to nie przeszkadza. Bo pewnie też chcialeś to wiedzieć. Dużo dziewczyn mówiło mi że to słodkie.
Ale do logopedy publicznego możesz się wybrać, to nie zaszkodzi a zawsze jakieś tam informacje dostaniesz.
spoko, twoje zdanie
masz wade wymowy? pytam poważnie
Okej, rozjaśniłeś mi w głowie co do pierwszego, ale wciąż mam poważny problem z tym drugim.
Często jest tak, że mówie coś ciekawego, mówię i nagle hop - brakuje mi kluczowego słowa, 5 sekund szukania go w myślach i całe napięcie leci ...
Zaczęła mnie to ostatnio poważnie irytować, bo niektóre moje opowiadane historyjki tracą na atrakcyjności właśnie przez to.
Ad.2: Czytaj książki. To po prostu brak słownictwa. Wiesz co chcesz powiedzieć, ale nie wiesz jak. Zupełnie jak wtedy kiedy nauczysz sie nowego języka.
co do drugiego problemu. On nie istnieje. Pojawia się dlatego, że chcesz wypaść jak najlepiej i na tym się skupiasz zamiast na mówieniu. Olej myślenie - gadaj jak najwięcej i nie myśl o tym jak Ci idzie.
Sytuacja: prezentuję na zarządzie (bardzo k.. sporej instytucji) jakieś tam pierdoły za które jestem odpowiedzialny. Wiem o tym więcej niż ci goście z zarządu, bo oni mają ludzi od tego żeby tacy jak ja zrobili to dobrze.
Ja oczywiście plan przemowy, myślniki, punkty. Mówię dwie min, i nagle JEB! zacząłem myśleć, skupiać się na swoim głosie. Usłyszałem siebie jakby z zewnątrz. I cały plan w pizdu, latam wzrokiem po kartce, nic nie widzę w głowie jedna myśl - oni cię zaraz wypierdolą. Urwał mi się głos. 30 sek totalnej zawiechy, słyszę bicie serca i tę cholerną ciszę. To była śmierć fiutka, którego przerazili goście ze służbowym audi..
Otrząsnąłem się, jakoś dokończyłem nie wiedząc co i jak mówię - na koniec prosząc o pytania. Panowie ziewnęli, klepnęli decyzję. A ja wyszedłem czerwony, tętno 190.. A przed całą akcją byłem wyluzowany na maksa.
Po tym wszystkim stwierdzam, że problemem był jakiś nierealny plan wywarcia super wrażenia, kiedy trzeba było po prostu powiedzieć 5 zdań. Przecież potrafię mówić od jakichś 25 lat (???)
Morał - nie myśl jak Ci idzie i nie staraj się na siłę być Bolesławem Prusem
Mam takie same cechy jak ty. Problem z rrrr i roztargnienie.
.
Co do r. Jak bylem maly, cwiczylem ale nic to nie dawalo, takze razem z rodzicami odpuscilismy. Teraz mam te 19 lat i w sumie nie widze problemu, owszem zdarza sie ze poznana np przed klubem dziewczyna przedrzeznia ale ja albo smieje sie razem z nia albo jesli mi nie odpowiada po prostu olewam. Ponadto inne kolezanki mowily ze to urocze i jednak wyroznia na tle innych. A tak zero z tym zachodu na codzien.
Co do roztargnienia to smiesznie bo sprawia ze mam mnostwo energii ale np na imprezach swietnie sie sprawdza gdy jestem jedynym ogarniajacym. I tez nikt nigdy nie potrafi po mnie poznac czy cos pilem, bo jestem taki sam w obydwu stanach
Reasumujac, jak widac zyje z tym, i to na prawde nie jest przeszkoda. Kazdy cos ma, jestes wyjatkowy
Tylko cie to wyroznia
Ja mam wadę wymowy związaną z "r" i niektórych wkręcałem, że wychowałem się we Francji. Dziewczynom z którymi chodziłem zawsze się to podobało i mówiły, że to nawet seksowne. Później nauczyłem się kilku zdań po francusku i szeptałem im je do ucha:) A z niewyraźną końcówką to musisz starać się mówić wolniej, płynniej i co jakiś czas stosować pauzy. Możesz też śpiewać, polecam tutaj MiniLyrics. Co do ćwiczeń to polecam recytować wiersze. Ja recytowałem mamie i babci i zawsze się cieszyły:) Na oba problemy czytaj dużo książek, tylko czytaj je głośno, powiększy Ci się słownik i niektórych nawet zaskoczysz bogatym słownictwem:) Pamiętaj, że sam brak, lub śmieszna wymowa literki "r" nie musi być taka zła i możesz ją obrócić w dobrą stronę:)
https://scontent-b-ams.xx.fbcdn....
hehehe tak swoją drogą, taki żarcik
Nie fajny, ten lepszy:)
Mały Jasio wsiada na rowerek i mówi:
-Lowelku jedz!
I rusza.Jedzie ulica, pojawia się skrzyżowanie jakieś auta jada Jasio mówi:
-Lowelku stój!
Zatrzymuje się przepuszcza auta i mówi:
-Lowelku jedz!
Zadowolony z siebie jedzie dalej.Znowu skrzyżowanie,znowu jakieś auta jada Jasio mówi:
-Lowelku stój!
Zatrzymuje się przepuszcza auta i mówi:
-Lowelku jedz!
Jedzie dalej przed nim przejście dla pieszych i jakaś babka przechodzi. Jasio mówi:
-Lowelku stój!-i zatrzymuje się
A babka do niego:
-Taki duży i tak sepleni.
-Spierdalaj stara kurwo, a ty lowelku jedz...
Ludzie mają gorsze problemy. Nie ma co się nad sobą użalać. Twoje wady w niczym Ci tak naprawdę nie przeszkadzają.
Co do wady wymowy - są ćwiczenia, ale możesz też spokojnie to olać, bo to nic ważnego.
Co do braku słów. Czytaj dużo książek. Serio. Beletrystyki, nie jakichś gównianych poradników. Jakie książki lubisz? Fantasy? Kryminały? Science Fiction? Nie musi być ambitne, może być Harry Potter.
Poszukaj na forach jakie są najlepsze książki z dziedziny, która cię pociąga, zrób listę książek do przeczytania i już masz zajęcie na długie jesienne wieczory
.
Pierwszy problem to stan umyslu, dla niektorych dziewczyn to nawet suodkie.
Drugi problem to problem stresu, przestan spinac posladki to i wiecej mozgu przeznaczysz na cieszenie sie rozmowa.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus