Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

5 lat minęło - karuzela zdarzeń

5 posts / 0 new
Ostatni
Armin
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-01-31
Punkty pomocy: 0
5 lat minęło - karuzela zdarzeń

Witajcie,

Postanowiłem zostawić wpis na forum gdyż to właśnie tutaj wszystko się zaczęło. Dokładnie pięć lat temu postanowiłem zostać facetem. Mówiąc szczerze to moje postanowienie zostało raczej wymuszone przez ówczesną dziewczynę – zerwała ze mną. Wiecie jak to jest, pierwsza miłość, łzy w oczach, podejmowanie żałosnych prób powrotu itp. pierdoły. Nie było żadnym zaskoczeniem, że zgodnie z wytycznymi z tej strony nic nie działało.

Wziąłem się do roboty. Moja metamorfoza polegała na przesiadywania całymi godzinami na salce trenując kick boxing i siłownia, kosztem nadgodzin w korporacji. Potrzeba adrenaliny spowodowała zamianę 100 konnego diesla na 300 konnego paliwożernego potwora spisującego się doskonale na torze. Oczywiście nie udało się zapomnieć o „miłości” i gryzło mnie to przez ponad rok. Wylany pot na ringu był doskonałym antidotum a każdy przyjęty kop pozwalał wymazać cząstkę byłej z mojego życia. Jedynych zasad, które omijałem było przebywanie możliwie dużo czasu z dziewczynami. Nie czułem takiej potrzeby gdyż pasje zjadały każda wolna chwilę.

W pewnym momencie zauważyłem, że kobiety zaczęły same pojawiać się w moim otoczeniu. Pewność siebie i inne cechy, które opisane są na tej stronie jako podstawa pozytywnej relacji damsko męskiej DZIAŁAJĄ WZOROWO. Ludzie uwierzcie w te rady i wprowadzajcie je w życie każdego dnia. Efekty przekroczą Wasze oczekiwania.

Ku przestrodze.

Tak jak rozpocząłem ten wywód o 5 letnim okresie przemian niestety ma on również swój czarny finał. W sierpniu zeszłego roku ożeniłem się z kobietą, którą przez ponad 3 lata uważałem za miłość swojego życia. Dziś niecałe pół roku po tym wydarzeniu wszystko wskazuje na rozwód. Gdzie jest wina? Nie mam pewności. W mojej ocenie kobieta nie dojrzała do małżeństwa. W którymś momencie musiałem porzucić Wasze rade i nie zauważyłem z kim się zadaje. Uważajcie na siebie i swoje „miłości” . Dziś 5 lat po rozpoczęciu przemian jestem w głębokiej dupie, ale nie każdy z Was musi to przechodzić. W którymś momencie dokonałem złej selekcji. Bądźcie czujni.

Życzę samych sukcesów.

Hetero_Sapiens
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-02-10
Punkty pomocy: 103

Po prostu monogamia nie leży w ludzkiej naturze (zresztą prawie w ogóle nie występuje w naturze). To myślenie życzeniowe, naturalna potrzeba stabilności i bezpieczeństwa sprawia że wierzymy że będziemy z kimś na zawsze. Ale nie ma żadnych mechanizmów biologicznych które by miały to powodować.

Myślę też że miałeś po prostu za małe doświadczenie. z tego co piszesz wynika, że byłeś w dwóch trwałych związkach - a ile razy dostałeś kosza od kobiety? Ile podejść do obcych kobiet zrobiłeś? Ile uwiodłeś? Z każdą poznaną kobietą rośnie nasze doświadczenie - może po prostu nie poznałeś ich tyle by w 100% wiedzie czego chcesz?

Ale najważniejsze to nie brnąć w związki bez sensu więc skoro tak się stało to zapomnij o tym co było i rusz poznawać nowe kobiety.

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

"Tak jak rozpocząłem ten wywód o 5 letnim okresie przemian niestety ma on również swój czarny finał. W sierpniu zeszłego roku ożeniłem się z kobietą, którą przez ponad 3 lata uważałem za miłość swojego życia. Dziś niecałe pół roku po tym wydarzeniu wszystko wskazuje na rozwód. Gdzie jest wina? Nie mam pewności. W mojej ocenie kobieta nie dojrzała do małżeństwa. W którymś momencie musiałem porzucić Wasze rade i nie zauważyłem z kim się zadaje. Uważajcie na siebie i swoje „miłości” . Dziś 5 lat po rozpoczęciu przemian jestem w głębokiej dupie, ale nie każdy z Was musi to przechodzić. W którymś momencie dokonałem złej selekcji. Bądźcie czujni"

Uważam że jeśli nie macie dziecka to nic strasznego się nie dzieje. Ludzie czasami nadal przeżywają rozwód, jakby to było nie wiadomo co. Nie jesteś w żadnej ciemnej dupie. Można się hajtnąć i tak samo spokojnie wyjść z tego " statusu"

Najważniejsze jest zdrowie:)

Spokojnie bo jeszcze całe życie przed Tobą:)

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Tusche przyjacielu!
Zycie szybko zweryfikuje, czy Twoja nowa, odmieniona postawa (pewnosc siebie, nastawienie etc) to tylko nalozona maska, czy nowe ja. Przyszla Kathrina (smiechowe, ze wszystkie huragany maja kobiece imiona), jebly fundamenty to i budynek polecial w dol.
Wiesz, co teraz trzeba robic.
A.D 1 Zapytam bo nie napisale, to ta panna co Cie wczesniej zostawila i sie zeszliscie czy calkiem nowa?

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

Armin
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-01-31
Punkty pomocy: 0

Wracam do pracy nad sobą. Nigdy nie jest tak, że osiągasz Mount Everest i nie ma już czego zdobywać. Ważne aby zawsze wysoko trzymać gardę, realizować swoje życiowe pasje i stawać się lepszą partią.

W pewnym momencie swojego życia miałem wrażenie, że wszystko już umiem i wszelką teorię, którą kiedyś wkuwałem w pełni przekształciłem w praktykę. Radziłem (prawie zawsze trafnie) kolegom w relacjach z kobietami, stałem się w ich ocenie samcem alfa. Podziwiali urodę ówczesnej narzeczonej, styl życia, który prowadziłem i nastawienie do otaczającego świata.

Nic bardziej mylnego. Jak już wiecie wynik jest zgoła inny. Rzeczywistość wskazuje na co innego. Analizując swoje zachowanie to zgadzam się z wypowiedzią Hetero_Sapiens. Może po prostu tych kobiet było za mało?

Co do dziewczyn to po głównym rozstaniu (styczeń 2010) były jeszcze 3 romanse. Nie mogę mówić o związkach gdyż każdy z nich trwał ok. 1 – 1.5 miesiąca. Czwartą z nich była żona, z którą jak już wiecie spędziłem trochę więcej czasu.

Odpowiadając na pytanie to z pierwszą dziewczyną nie mam kontaktu od kilku lat (i dobrze Wink ).