Tytuł dosyć kontrowersyjny, ale stronka w końcu traktuje o kontaktach damsko-męskich w ogólności, o samorozwoju, więc podzielę się tym, co mi we łbie siedzi i spokoju nie daje. Jeśli komuś moje pisanie wyda się w tej chwili dziwne, zaznaczam że od piątku spałem w sumie z 10h w różnych porcjach.
Pisząc "celibat" nie mam na myśli AFC'owskiej mimwolnej i niechcianej absencji w wyrku.