Cześć jako że dziś trafiłem na fajny blog kokoskop który bardzo przypomina mi moją historię postanowiłem się też wyżalić Dzień jak co dzień praca dom czasami ex wpadnie do głowy tym bardziej że ostatnio mijałem się z nią autami. I widzę że nie tylko ja mam chwile słabości. Pewnie nie jeden z was zastanawiał się czy rady ze strony są słuszne.
29ty września
tak dobrze pamiętam tą datę
minął dokładnie rok, od kiedy dziewczyna na której mi zależało mi powiedziała że znika z mojego życia i abym nie wiązał z nią żadnych nadziei
tak było to rok temu w jej urodziny, kupiłem bukiet róż
koloru żółtego, kurier dostarczył jej osobiście pod blok..
dziś mija rok.. a mnie nic sie nie chce
nie mam ochoty znowu na miłosne rozsterki czy podboje
Mimo tak intrygującego tytułu, nie będzie nic o zombie ani tym bardziej o trupach. Będzie za to o tym, jak blade przełamał kolejną, wydawało by się, niemożliwą do pokonania barierę.
Huh, pierwszy wpis, więc na początek jazda obowiązkowa.
Na wstępnie witam wszystkich i dziękuje, za to że dzięki wam odbiłem się od dna. Rady, które tu znalazłem wręcz odmieniły moje życie. Jak pewnie większość was znalazłem sie tu po rozstaniu z dziewczyną. Po krótce opisze wam moją historię, choć możnaby książke o tym napisać, może komuś otworzy oczy tak jak wy otworzyliście je mnie..
Zostało mi już tylko 20 min do Mszy więc ostatnie poprawki w moim ubiorze i wychodzę z nastawieniem że będzie to jeden z dni , które zapamiętam bardzo dobrze.
Wsiadłem do samochodu i w parę minut znalazłem się przy kościele.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl