Mój pierwszy wpis na blogu. W sumie nie mam za bardzo czym się chwalić, ale postanowiłem podzielić się refleksjami.
Tak jak wielu z Nas (wybranych) trafiłem na ta stronę prosząc wujka Google o pomoc w podrywaniu. Nie radziłem sobie zbyt dobrze z dziewczynami, nigdy nie mogłem zdobyć wymarzonej kobiety, ale o dziwo chyba wiele zyskiwałem przy bliższym poznaniu, bo zdarzyło mi sie niechcący rozkochać 3 przyjaciółki: nie wiem jak, nie wiem dla czego, ale już nie mam przyjaciółek ;P
Tyle o mnie. Postanowiłem to zmienić, cały czas nad soba pracuje, nie przychodzi mi to łatwo, ani tez szybko, ale robię pewne postępy.
Pierwsza akcja nowego lepszego faceta, oczywiście zakończyła sie niepowodzeniem, ale i tak dała mi duzo pewności siebie i podbudowała morale... szkoda tylko że na tak krótko. Dokładny opis w tym temacie: http://www.podrywaj.org/jak_zabic_frajera_w_sobie
Mija sporo czasu i zabieram się za podrywanie jeszcze raz:
Dyskoteka, wypatrzyłem cel, zasda 3s... ale poprzedzona zasadą "odczekaj 10min i dobrze sie zastanów". No dobra 1, 2, 3 ogień... podchodzę zaczynam directem bla bla bla, chce Cie poznać. Odp: Ale ja nie chcę Cie poznać... Ta odpowiedź troche mnie zaskoczyła chociaż powinienem byc na nią przygotowany, ale mimo to jakos odbijam to, mecze ja dalej ale widze że dziewczyna jest bardzo nastawiona na NIE, wiec odpuszczam i odchodzę...
Odchodze, ale już nie jestem zadowolony z siebie tak jak za pierwszym razem, widze swoje błędy (co jest na plus), ale widze też że zrobiłem pewne postępy: łatwiej było mi zagadać do dziewczyny niz za pierwszym razem, ba! mój target był z koleżanką, a ja podbiłem do dziewczyny która stała z koleżanka, aż mi w to ciężko uwierzyć! Moja mowa ciała stała sie pewniejsza i spokojniejsza, słowa również wypowiadam wolniej. To w czym problem?? A no właśnie, zabrakło mi ciętej riposty... W stresie moje odbicia na ST nie były zbyt błyskotliwe, widzę ze nie radze sobie ze swobodnym myśleniem.
Co dalej?
Planuje teraz zastosować indirect. Indirect, daje możliwość dłuższej rozmowy, tutaj nie usłyszy od razu : "ale ja nie chcę" więc jest szansa sie wykazać.
Aha no i zapomniałem wspomnieć ze mam poważny problem: Cały czas traktuje podrywanie jako coś dziwnego i żenującego. Nie lubie podrywać, traktuje to jako niemiłą konieczność, a do działania popycha mnie jedynie obawa przed tym, że jak nie podejde do danej dziewczyny to bedę tego żałować. Tak właśnie: wolę żałować ze coś zrobiłem, niz że tego nie zrobiłem. W tym miejscu proszę o rady jak zmienić swoje myślenie i polubić podrywanie.
Na pierwszy wpis starczy
Mam nadziej że beda kolejne ale bardziej pozytywne.
Odpowiedzi
Ciekawy jestem, jak odbiłeś
wt., 2010-09-28 20:44 — KookuCiekawy jestem, jak odbiłeś to "Ale ja nie chcę Cię poznać" ;p .
Pewnie - "ale ja Ciebie chcę"
wt., 2010-09-28 20:50 — monteRPewnie - "ale ja Ciebie chcę"
Powiedziałem mniej wiecej
wt., 2010-09-28 21:32 — lukas00Powiedziałem mniej wiecej tak: "daj mi szanse, a zmienisz zdanie" Wiem że nie bardzo, bo proszę o szansę, zamiast zażartować z tego lub zignorować to w sarkastyczny sposób.
to nie bylo raczej dobre, bo
wt., 2010-09-28 21:53 — Grzesioto nie bylo raczej dobre, bo pokazales jej, ze jestes potrzebujacy i ona ma ci dac szanse, trzeba bylo powiedziec "nawet jeszcze mnie nie znasz a juz wiesz, ze nie chcesz mnie poznac"
dla mnie w sumie jest łatwiej
śr., 2010-09-29 19:30 — Scrooldla mnie w sumie jest łatwiej na imprezie/w szkole niz na ulicy:/
Zmień nastawienie do
czw., 2010-09-30 14:24 — Kamil1995Zmień nastawienie do podrywania nie możesz traktować tego jakoś coś "żenującjego" bo nigdy ci nic nie wyjdzie
kamil995 staram sie, ale to
czw., 2010-09-30 14:58 — lukas00kamil995 staram sie, ale to nie takie proste