
Na wstępnie witam wszystkich i dziękuje, za to że dzięki wam odbiłem się od dna. Rady, które tu znalazłem wręcz odmieniły moje życie. Jak pewnie większość was znalazłem sie tu po rozstaniu z dziewczyną. Po krótce opisze wam moją historię, choć możnaby książke o tym napisać, może komuś otworzy oczy tak jak wy otworzyliście je mnie..
Mój związek trwał prawie 5 lat, ja mam już 24 na karku, ona pani W. 3 lata młodsza . Tyle lat spędziłem z tą dziewczyną, która była rozpieszczoną jedynaczką, jedyną wnusią bogatej babci i jedyną chrześnicą ciotki, która nie mogła mieć własnych dzieci.. Jak się domyślacie nie było łatwo od samego początku.. istna księżniczka, rozdarta i dwulicowa, z wrednej suki zamieniała sie w potulną niunie, żeby tylko dostać kase..
Ja chłopak z rodzinny, gdzie jak nie zapracowałem to nie miałem, zupełnie inny niż ona, dwoiłem sie i troiłem żeby jej dorównać, jednak bezskutecznie. Pół roku latałem za nią, ale zamiast spotkania wolała pić w barach z koleżankami. W koncu ją zdobyłem, owinęła mnie wokół palca, odstawiłem wszystkich kumpli, przestałem pić i bawić sie co było dotychczas moim głównym zajęciem. Tak mijały lata, ciągłe kłótnie bo księżniczce coś nie pasowało, zaczęła kręcić, a ja frajerzyłem zrobiłem sie chorobliwie zazdrosny.
Była ładna, ale typowa Krysia, długie nogi i bujne blond włosy i solara. Inteligencją nie grzeszyła. Rozstań było ze sto, raz ja raz ona, na początku nieszkodliwe. Potem zrobiła prawko oczywiście cała rodzina sypnęła kasą na super sportowy samochód jaki jej się spodobał, kupiła go pokryjomu przedemną i oczywiście okazał sie ruiną. I tak czas ostatnich dwóch lat był praktycznie schematem-ja wracałem z pracy, ona przyjeżdżała do mnie, kładła sie w moim łóżku,włączała seriale, ja robiłem herbatke, obejrzała wszystkie po kolei po czym buziak i papa. Wogóle myśle, że gdyby nie ten pakiet Cyfry + już wcześniej by się to skończyło
Potem przyszedł czas na studia, oczywiście dzienne przywatne razem z dwiema koleżankami idiotkami, kierunek turystyka. Większe miasto, ciągłe wyjazdy grupowe ja zaczynałem mieć dość. Wiedziałem, że non stop kłamie wszystkich dookoła ale wierzyłem, że ja jestem tym wyjątkowym, którego w chuja nie robi. Z tego wszystkiego nabawiłem sie depresji, zabraniała mi kolegów, bo niby to pijacy i ćpuni i wogóle mogłem w weekendy bywać tylko z nią i jej koleżankami. I tak się to toczyło, było mi źle ale byłem za słaby by to skończyć.
Byłem od zawsze bardzo ambitny, mimo tego jak sie z nią męczyłem ostro uczyłem się elektroniki, a rok temu otworzyłem własny biznes-serwis. Moi rodzice oprócz wsparcia duchowego nie mogli byli w stanie wspierać mnie finansowo, do wszystkiego dochodziłem cięzką pracą. To była moja odskocznia, jak to w biznesie poczatek wrecz tragiczny, z nią problemy ciągłe.. Wpadała czesto na kłamstwach, raz jej dopalacze wypadły w sylwestra, raz fajki choć nigdy ponoć nie paliła i tak w kółko. Przybywała do mnie śpiąca i z czerwonymi oczami. Mówiła, że od szamponu jednak ja stary przekręt wiedziałem, że to coś innego. Byli znajomi dawali cynki że namiętnie jarają zielsko, kupują grube ilości, oczywiście zaprzeczała.
Początek tego roku, już byłem dnem.. wykanczała mnie firma i ten związek. Dowiedziałem się że była pokryjomu na dyskotece i w końcu postanowiłem ją zostawić ostatecznie. Ale frajer wymiękł i sam to potem naprawiałem.. Zauważyłem, że dziwnie reaguje na widok kolegi w którym kiedyś dawno była zakochana. On przypakowany Ken, w aucie za szmal starych, ja słaby marny biznesmen.. Oczywiście było o niego kilka awantur, zarzekała się, że nie ma z nim nic wspólnego...
W międzyczasie wypłakała od starych nowe kolejne auto, które oczywiście kosztowało majątek, nie miało nic ale za to świeetnie wyglądało. Zaczęły sie nocne jeżdzenia z chuj wie kim, inny styl ubioru, miniówki cycki na wierzchu itp. Dwutygodniowe przerwy gdzie moja depresja sie pogłębiała. Raz wpadła bo przez przypadek telefon zadzwonił jej z torebki, mówiła że spała a słyszałem jak jeździ autem z koleżankami.
Potem zostawiła mnie, trafiłem tutaj. Otworzyłem oczy, dostałem solidnego kopa. Nie odzywałem się, szlochałem ale ani nic w jej kierunku. Minęło ze 3tyg przyszła z płaczem do serwisu na kolanach prosić o powrót bo mnie kocha
Sprawdziło się to czego uczy Gracjan "ONE ZAWSZE WRACAJĄ".
Błagała i prosiła i po tygodniu poszedłem z nią na wesele. Dowiedziałem się że z koleżankami ostro baluje, grilluje z Kenem o którym wczesniej wspominałem. Po weselu niby kilka dni było dobrze, ale coś mnie tchnęło i zabrałem jej karte pamięci z aparatu. Odpaliłem program, który przywraca skasowane pliki. Późną nocą odpaliłem to i zobaczyłem...
Ponad 300 zdjęć, których zobaczyć nie powinienem... Ciągłe jaranie baki, w przeróżnych miejscach, imprezki domówki z owym kenem, wycieczki i zabawy nocne z kolegami na których rzekomo nie była bo przecież spała.. Wpadłem w furie, szok, próbowałem zadzwonić ale nie odbierała. Po chwili była już u mnie pod domem, płakała.. Ja głowa rozbiłem szybe w drzwiach ze złości. W jednej chwili dotarło do mnie jak mnie w chuja robiła.. Błagała, prosiła, groziła samobójstwem, ale byłem nieugięty. Powiedziałem jej spierdalaj kurwo z mojego życia, choć zwykle nigdy tak kobiety nie nazwałem. Z 2h potem stała i płakała pod oknem, noc nie przespana. Potem groziła, że jak nie pogodzimy sie wyjedzie na 3 miechy do grecji na szkolne praktyki, moja odpowiedź zabrzmiała-"spierdalaj gałganie.."
Potem już nastąpiła moja odmiana o 180 stopni.. Byłem załamany, nie jadłem, tylko praca, siłownia i koledzy, picie, zabawa..wróciłem do nich.. Przyjeli mnie z radością. Depresja ogromna, ból w sercu jak chuj, ale rady ze stronki w użyciu. Zacząłem imprezować, stare przyjaźnie odżyły na nowo. Nie miałem czasu na to by za nią płakać. Oczywiście wyjechała, czyli tyle dobrze, że 3 miesiące wiedziałem, że jej nie zobacze.
Pierwszy miesiąc bardzo cięzki, wytrwałem dzięki bliskim (rodzina była ze mnie dumna, że to skończyłem, nienawidzili jej). Drugi miesiąc już spotykałem się z dziewczynami, pierwszy sex z inną kobietą i wogóle zacząłem sie w końcu uśmiechać. Nabrałem pewnosci siebie, zgubiłem lekką nadwage, wyrobiłem się treningami i moment znalazło się stadko wpatrzonych we mnie kobiet. Firma nabrała rozpędu, skonczyły sie kłopoty finansowe, zacząłem żyć. Po 1,5 miesiąca była już zaczęła pisać z grecji czy mam kogoś itp, ale stosowałem rady ze strony:) Robiła mi wyrzuty, że jej koleżanki powiedziały jej że sie woże z jakimiś dziewczynami, na co ja tylko przytaknąłem, że to prawda i dlaczego niby mam tego nie robić:) Potem już pisała regularnie, co przeważnie ignorowałem. Mogę śmiało powiedzieć, że to były najlepsze wakacje od 5 lat. Spełniłem wiele marzeń, niedawno kupiłem wyśnione auto, a wiem że ją tam chuj strzelał bo koleżanki jej wszystko mówiły. Skasowałem ją z gg, z telefonu i żyje:) Byłem na dnie ale podniosłem się:)
Widze zainteresowanie innych dziewczyn i nawet jednej z jej kolezanek he he. Panowie nie łamcie się, naprawde lepiej już być samemu niż męczyć sie z jakąś zakłamaną suką!! Wiem, że jest ciężko, ale trauma po rozstaniu mija. Mnie jeszcze nie przeszło do końca, ale walcze, nie jestem jeszcze gotowy na związek.
Od dwóch dni była jest w PL, jak narazie mnie nie męczyła z czego się cieszę bo mam miękkie serce i bywam uległy gdyż dobry ze mnie chłopak. Napewno nieuniknione będzie spotkanie jej bo blisko mieszkamy, ale musze być twardy !! Nie ma powrotu do byłych, choć czasem mam na to ochote...Daje sobie ręke uciąć że mnie nawiedzi w firmie, bo przez cały czas jej rodzina sie pucowała do mnie, przynosili mi prezenty, żarcie, chyba nie wierzyli że zostawiłem naprawdę ich córcie 
Jeszcze o niej myśle ale nie ma już tego okropnego bólu. Miejcie wyjebane, a będzie wam dane, to naprawde działa. Z każdą kolejną kobietą postępuje wg rad Gracjana i to naprawde działa
Jesteśmy mężczyznami i tak się zachowujmy !! Dziś jestem dumny z siebie, że sam to skończyłem i nie mam wyrzutów sumienia, że straciłem coś cennego przez krzywe ruchy. Zawsze starałem się być szczery i uczciwy i taki pozostane, a napewno któraś to doceni:)
Pozdrawiam i dzięki za to że jesteście.
PS. Daje 2 linki do kawałków, które bardzo mi pomogły w cięzkich chwilach:
http://www.youtube.com/watch?v=9JGF5Rk4qyg
oraz
http://www.youtube.com/watch?v=LcqqMtcn8u0
Sayonara
Odpowiedzi
To typ kobiet, ktore maja
wt., 2010-09-28 22:01 — magczuTo typ kobiet, ktore maja pewne zaburzenia w odbieraniu uczuc.
Powinnienes tutaj zrozumiec ze to nie ma przyszlosci
Rozstań było ze sto, raz ja raz ona.
umieram: Wogóle myśle, że
wt., 2010-09-28 22:26 — knokkelmann1umieram:
Wogóle myśle, że gdyby nie ten pakiet Cyfry + już wcześniej by się to skończyło
On przypakowany Ken, w aucie za szmal starych, ja słaby marny biznesmen..
grilluje z Kenem o którym wczesniej wspominałem
Ja głowa rozbiłem szybe w drzwiach ze złości.
Powiedziałem jej spierdalaj kurwo z mojego życia, choć zwykle nigdy tak kobiety nie nazwałem
i bywam uległy gdyż dobry ze mnie chłopak.
Świetnie, że masz już to
wt., 2010-09-28 23:15 — irensŚwietnie, że masz już to prawie za sobą - NIE WRACAJ DO PRZESZŁOŚCI - związek z nią jest praktycznie niemożliwy - musiała by się strasznie zmienić - a z tego co piszesz raczej nie ma na to szans.
Rozkręcaj biznes, o siłce nie zapominaj, a z nią to sobie jak z koleżanką pogadaj - gdy się przypadkiem spotkacie na ulicy. Jak nie będziesz miał do niej żalu - wtedy naprawdę zniknie z Twojego życia.
Pozdrawiam i nie daj się złamać !
szacun za
śr., 2010-09-29 08:42 — chicagowski85szacun za szczerośc
powodzenia w życiu
"Dziś jestem dumny z siebie,
śr., 2010-09-29 09:10 — Husarz"Dziś jestem dumny z siebie, że sam to skończyłem i nie mam wyrzutów sumienia"
Ja też jestem dumny z Ciebie kolego ;D
Gdy opowiadacie mi o tych byłych które pragną wrócić to aż mi się ciepło na serduszku robi. Oby tak dalej i powodzenia!
P.S.
"Miej wyjebane a będzie Ci dane." Moim zdaniem to działa tylko w tym przypadku o którym piszecie, tzn gdy wy dajecie jej coś od siebie a ona jest zimną $ukĄ. Stosujesz wtedy tą dewizę czyli tak naprawdę chłodnik
Gratuluje ; D tym co było
śr., 2010-09-29 13:18 — vertusGratuluje ; D tym co było kiedyś nie martw się i nie wracaj...Przeszłość jest dla sentymentalistów i nieszczęśliwych romantyków.
Przyszłość - to tu możemy znaleźć wszystko co potrzebujemy !
Portal jest świetny.
Szkoda że nie pisałeś wcześniej o tym z tydzień to zdążył bym ci polecić seminaria Undera.Niestety gościu przeszedł na emeryturę i pracować będzie tylko z tymi co już dokonali wcześniej zakupu na szczęście się załapałem : ),wczoraj przeszedł na stan spoczynku chwile przed tym otrzymałem kartę platynową użytkownika : D i zbieram kasę na więcej jego materiałów szczególnie byłbym zadowalany gdyby udostępnił zakazane techniki dotyku ; d...
życzę sukcesów i zapraszam do mojego bloga gdzie jest świetny (może nie gramatycznie ) wiersz napisany przeze mnie opisujące właśnie takie sytuacje...
Pozdr Spontan
Twoja była jest byłą i niech
śr., 2010-09-29 14:29 — rafciuuuTwoja była jest byłą i niech byłą zostanie.
Pozdrawiam.
niezła życiowa lekcja..- ale
śr., 2010-09-29 15:50 — inna niż Wy- bo ONAniezła życiowa lekcja..- ale zawsze można cieszyć się tym, że ona Cię właśnie czegoś cennego nauczyła..
powodzenia!
Miałeś rację co do sposobu
śr., 2010-09-29 17:55 — MarlboroMiałeś rację co do sposobu odejścia, dziękuj Gracjanowi i spółce że tu trafiłeś
Pozdro
Dałem Ci 10! !0 na lepszą
śr., 2010-09-29 19:10 — frozenKAIDałem Ci 10! !0 na lepszą przyszłośc
Super wpis. No ale pochwal
czw., 2010-09-30 16:54 — kaviSuper wpis.
No ale pochwal się jakie autko sobie sprawiłeś
To, że tu trafiłem było
śr., 2012-06-20 06:44 — setoolTo, że tu trafiłem było naprawde darem losu. Pewnie dalej bym ganiał za byłą i się frajerzył..ehh Dobrze, że jesteście, pogoda ponura wzmaga refleksje nad przeszłością, ale czytanie tego forum szybko poprawia nastrój:)
"pierwszy sex z inną kobietą"
pt., 2010-10-15 19:34 — Przemo"pierwszy sex z inną kobietą" - to z tą toksyczną niuńką był sex? Pisałeś, ż tylko niewinny buziak po serialach. Jak doszło parę razy do namiętnych pocałunków i zabaw erotycznych to nie było tak źle
Sex był i to bardzo ostry gdy
pon., 2010-10-25 19:34 — setoolSex był i to bardzo ostry gdy z nią byłem, na to nie narzekałem:)
Lekcje, które tu dostałem przyniosły efekty. Była ostro napierała smsami, najpierw delikatnie pytała o moje zycie prywatne, potem sporo ST, które gładko odbijałem i ogólnie mocna zlewa z mojej strony. Około 3ch tygodni temu dzwoni, że jej fura nawaliła czy podjade zobaczyć co się stało heheh. Podjechałem, pogadałem chwile i pełen obojętności odjechałem. Dwa dni milczała i potem znowu atak czy się z nia spotkam. Powiedziałem, że nie wiem dam znaka wieczorem czy jestem wolny. Ostatecznie sie spotkałem, a wieczór domknąłem w ciemnej uliczce na tylnym siedzeniu mojego auta heheh:).
Po tym oczywiście chłodnik, a ona lata za mną, ciągle mówi że sie zmieniła, że żałuje że straciła takiego faceta. Codziennie mówi, że kocha a jak mnie pyta czy ją kocham zawsze odpowiadam, że nie wiem:) Miejcie wyjebane, a będzie wam dane !!!!
No, zuch chłopak!
wt., 2010-10-26 06:15 — knokkelmann1No, zuch chłopak!