Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika chchiyan

Przebudzenie

Witam,
Po dłuższej nieobecności piśmienniczej postanowiłem opisać moją przygodę na koncercie.

W sobotę wybrałem się z kumplami na koncert z zamiarem wypicia czegoś. Impreza się zaczęła, my już lekko ośmieleni nie mieliśmy problemów ze znalezieniem pretekstu do dobrej zabawy.

Portret użytkownika Sofokles

Jak zakończyć LTR (rozkochana ona)

Na wstępie zaznaczam, że na tytułowe pytanie nie znam odpowiedzi.

Tekst nie jest pisany ku pokrzepieniu serc, poprostu zwykła refleksja autora, uporządkowanie myśli, brak tu wartości merytorycznej

Chcę do tego wrócić za jakiś czas i przekonać się czy znam już odpowiedź, tyle.

Miłej lektury

-----------------------------
Rok na podrywaj.org, lewa strona na pamięć, większość blogów z głownej i czasem lektura forum, książki o uwodzeniu. Każda nowonabyta wiedza stosowana w praktyce. To musiało przynieść efekty.

Dzięki temu jestem teraz z moją panienką już ponad pół roku, dla nas obojga jest to najdłuższy związek, bardzo udany zarówno dla mnie jak i dla niej. Czuję, że ona naprawde coś do mnie czuje. Laska ponadprzeciętnie ogarnięta, szalenie ambitna.

Odbijałem każdy jej test. Powiedziałem o zasadach kiedy nasze spotkania zaczęły przybierać formę chodzenia ze sobą: szczerość, zaufanie, szacunek; powiedziałem, że "kocham" powiem dopiero przed ołtarzem. Powiedziałem, że nigdy nie wracam do byłych.

Kiedy ona mówi o przyszłości (wybiega myślami do przodu o jakieś 2-3 miesiące) to zawsze mówię, żeby lepiej nic nie planować, bo różnie może być. Ona to akceptuje. Sama nie mówi mi, że mnie kocha ale często słyszę jak bardzo mnie uwielbia (zdarza się, że też jej to powiem), ostatnio usłyszałem "jesteś dla mnie najważniejszy". Kiedy pyta "tęskniłeś?" zawsze odpowiadam przecząco, mimo to i tak dalej pyta.

Po co taki wstęp? Zaznacząjąc brak deklaracji z mojej strony chciałem uniknąć bycia kojarzonym z postacią Ryśka z blogu użytkownika Maleone.

Dlaczego piszę to wszystko? Co się zmieniło?

Kiedy do niej podchodziłem to naprawdę uważałem ją za shb, teraz dałbym jej hb8. Mam potrzebę zdobywania innych kobiet, a nie chce jej krzywdzić, zbyt dużo znam pięknych kobiet na które mam ogromną ochotę, kiedy widze jak się łaszą, uśmiechają, jak kuszą..

Mówiąc wprost: nie chcę skończyć jak Rysiek pua i zastanawiam się jak tego uniknąć, w którym momencie zakończyć związek, żeby jej nie skrzywdzić.

Poprostu nagle chłód, a przy pytaniu co się dzieje powiedzieć "to chyba nie jest to"?

Zostawić ją teraz? Im szybciej tym lepiej dla niej i dla mnie?

Powoli odsuwać ją od siebie? Przecież to tylko jeszcze bardziej ją nakręci..

Zacząć popełniać błędy? Pokazać chorą zazdrość, zakazać wychodzić z domu? Ale ona przecież to zrobi..

Wykorzystać jakiś jej błąd i to skończyć, a potem być błaganym o jeszcze jedną szansę, chociaż mówiłem, że nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki?

Zapewnić, że zawsze będzie mogła liczyć na moje wsparcie i pomoc jako kogo, przyjaciela?

Zadzwonić, porozmawiać, napisać list?

Powiedzieć że udawałem wszystkie orgazmy?

No kurwa..

Ogólnie rzecz biorąc oboje jesteśmy w klasach maturalnych (na szczęście chodzimy do innych szkół)

Po maturze zamierzam poprostu się dobrze bawić (nie chcę być w związku), a nie chcę skrzywdzić swojej kobietki.

Niestety nie wiem jak tego uniknąć, bo wiem, że już nigdy nie pozna kogoś takiego jak ja (większość osób z jej okolicy i środowiska to dno), nie chcę siebie tutaj wcale kreować na pua, uwodziciela czy cokolwiek innego, poprostu zastosowałem się do wskazówek ze społeczności i zdobyłem ją unikając błędów.

Zarzucone kotwice, modulacja głosu, atawistyczne gesty, mowa ciała, dużo seksu, nawet w czasie okresu, częściej z jej inicjatywy.. Pozbyłem się każdej możliwej bariery w jej mózgu, jestem dla niej całym światem, nie wiem gdzie byłaby gdybym nie pojawił się w jej życiu, zdarza się, że przejmuje moją filozofię, używa takich samych słów.. To wszystko przemawia samo za siebie.

Zainspirowany słowami "kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź" zależy mi na tym, żeby zostawić ją w lepszym stanie niż kiedy ją poznałem.

n.d.
Portret użytkownika _kuba_

Udana akcja w klubie ( opener z piwem )

Wyjście do kluby , było całkiem spontaniczne. Była sobota , myślałem , że spędzę ten dzień w domu. Nie miałem ochoty nigdzie wychodzić, ze względu na wczorajszą imprezę. Zadzwonił do mnie kolega i usiłuje namówić mnie na wyjście .Po dłuższej rozmowie , dałem się namówić. Zmieniłem ubranie , poprawiłem włosy psiknąłem się perfumami i wychodzę.

Z cyklu: Za dużo myślisz - Twój inner game

Cześć, od zawsze nie mogłem zebrać się by coś naskrobać ale jak się uda to będzie to cykl mniejszych wpisów dla młodszych userów (mniej doświadczonych)
Za dużo myślisz? O co kurwa chodzi? Stwierdzenie to przewija się na stronie co najmniej kilka razy w ciągu tygodnia. Postaram się rozwinąć je chociaż z jednej strony i pokazać co niektórym jak dużo jest w nim prawdy…

Portret użytkownika baudelaire

nietrafna inwestycja

Opowiem Wam dzisiaj krótką historię mojego serdecznego kumpla.
Facet silny, z zasadami, zaprawiony w bojach a jednak...
...a jednak woda zaczęła drążyć skałę i niewiele brakowało...

Tak na szybko- odnośnie narzekań na niski poziom strony

Panowie!

Tak na szybko, bo jutro o 4.30 czeka mnie pobudka.
Bez zbędnego pieprzenia, że to mój pierwszy wpis na blogu, czy jakaś mega udana akcja, nic z tych rzeczy.

Wszedłem sobie dzisiaj na stronkę, przeglądam nowy wpisy na blogach, później na forum, i trafiam na- http://www.podrywaj.org/kto_ma_p... .

Subskrybuje zawartość