Panowie!
Tak na szybko, bo jutro o 4.30 czeka mnie pobudka.
Bez zbędnego pieprzenia, że to mój pierwszy wpis na blogu, czy jakaś mega udana akcja, nic z tych rzeczy.
Wszedłem sobie dzisiaj na stronkę, przeglądam nowy wpisy na blogach, później na forum, i trafiam na- http://www.podrywaj.org/kto_ma_p... .
Jako że nie mam specjalnie dobrego humoru, a dwa, że pytanie było denne, skrobnąłem w odpowiedzi to, co możecie przeczytać (oprócz linków wkleję też cytaty, bo nie mam pewności, czy coś nie zostanie za chwilę usunięte)-
Witam was interesuje mnie opinnia o jednej sprawie. Przechodząc do sedna sprawy kto ma pierwszy sie odzywać np żeby zainicjować spotkanie? No bo przypuśćmy że podrywam laske to wiadomo że musze włożyć więcej zainteresowania ale później gdy powiedzmy na to ,,połkneła haczyk'' kto ma pierwszy sie odezwać dziewczyna czy chłopak? chodzi o to żeby znaleźć idealne rozwiązanie żeby nie być proszącym i nie olać sprawy, bo znam wiele lasek które mówią że nigdy sie pierwsze do chłopakaów nie odzywają pierwsze i tu zonk Laughing out loud
i moja odpowiedź-
Odezwać ma się pierwszy Twój kumpel, żeby umówić Was na spotkanie.
No, ewentualnie, ewentualnie Jej najlepsza psiapsiółka może zorganizować Wasze randez-vous.
Chwilę później zaczęło mi się nudzić, wszedłem w swój profil, swoje wypowiedzi, oraz pytania które sam założyłem. I co? Włos mi się zjeżył na głowie-
Witam wszystkich!
Słuchajcie, mam takie pytanie, w sumie nie kojarzę jednoznacznej, dobrej odpowiedzi-
laska, którą jesteście zainteresowani, informuje Was, (pisze, albo w rozmowie), że będzie się widziała, albo już jest po spotkaniu z kimś innym, mówi nawet kim (pomijam oczywiście fakt, że to równie dobrze może być ściema, żeby wzbudzić zazdrość)- pytacie się jak było, czy spotkanie się udało, ewentualnie życzycie miłego spędzenia czasu, czy robicie olewkę, nie wspominacie nic o tym temacie?
Z góry dzięki za odpowiedzi, pozdro:)
Witam wszystkich!
Słuchajcie, w sprawie tej Pani już zasięgałem u Was porady, sprawy wg mnie się rozwinęły, ale mimo to potrzebuję jeszcze Waszej pomocy.
Otóż sytuacja jest następująca (bardzo pomocny w zrozumieniu będzie mój ostatni wpis na forum- http://www.podrywaj.org/zaintere... )- dziewczyna wydaje się być mną dalej zainteresowana- zaprosiła mnie na sylwka do naszych wspólnych znajomych, tam nie wypici- sporo gadaliśmy i doszło do pocałunku, ogólnie dużo kina, przytulała się. Jednak dalej wtulona mówi, że to się nie powinno wydarzyć- chodzimy razem do jednej grupy na studiach, ale JESZCZE tylko kilka tygodni, bo zmieniam kierunek, więc "nie wyrywaj dupy z grupy" chyba nie jest aktualne. Ten tekst, że tego nie powinno być- traktuję chyba jako ściemę, i st- wypowiedzcie się. Panienka mówi, że dobrze się czuje w moim towarzystwie, że czuje że umiemy się dogadywać, miło nam się spędza czas. Po sylwku widzieliśmy się jeszcze raz- podobnie kino, obejmowałem ją, bez żadnego sprzeciwu, ale również bez wzajemności.
Była jeszcze jedna sprawa, która utkwił mi w pamięci- wymiana trzech esków- w trakcie rozmowy piszę coś w taki sposób, że uogólniłem ją i porównałem ze wszystkimi znajomymi- na to ona- "proszę Cię, nie traktuj mnie jak inne osoby... nawet nie wiesz co o Tobie myślę..."
Poza tym, praktycznie codziennie do mnie pisze (tak, wiem, staram się olewać, nie odpisywać, z opóźnieniem, lakonicznie).
Niestety, wydaje mi się, że trochę przegiąłem z rozwojem tej znajomości w sensie czasu- parę dni temu postanowiłem sobie, że z nią pogadam trochę poważniej, że powiem coś w stylu- "słuchaj, nie chcę Ciebie jako koleżanki czy przyjaciółki, interesujesz mnie jako Kobieta."
Od trzech dni do mnie nie pisała, co znając ją- jest dziwne, chyba chłodnik zapodała...
I w końcu pytanie do Was- jak myślicie, co dalej? Przeczekać jej chłodnik (o ile to chłodnik), i dopiero wtedy pogadać (tak jak pisałem)? Czy może nie czekać (bo i tak dość długo to wszystko trwa) i od razu spróbować rozmowy?
P.S.
Dziewczyna jest naprawdę ładna i sympatyczna, ale ma trochę kompleksów, i jest raczej nieśmiała (tzn przy mnie już nie:) )- nie jest typem zimnej wyrachowanej kobiety, czy też sercołamaczki- powinniście to wiedzieć, to chyba ważne.
Z góry dzięki za odpowiedzi, pozdro:)
W tym miejscu kończą się cytaty, tak mi się przynajmniej wydaje...
Słuchajcie- na stronkę trafiłem rok temu. Byłem nią zafascynowany, chłonąłem info od góry do dołu, od lewej do prawej. Mimo przeczytania lekcji, artykułów o podrywie, kilku blogów i pytań innych użytkowników 'spłodziłem' dwa powyższe pytania, za które w dniu dzisiejszym jest mi wstyd. Przypominają one poziomem wpisy wielu nowych użytkowników, na których bluźnimy, i wieszamy psy. Po roku znajomości z podrywaj.org może nie to, że mam/miałem nie wiadomo jakie sukcesy i podboje na koncie, ale jestem innym (a na pewno inaczej myślącym) człowiekiem niż rok temu. Dzisiaj nie przyszło by mi do głowy zadawać tak durnowatych pytań, jakie stworzyłem w ubiegłym roku.
Odrobina podsumowania w tym chaosie za który przepraszam, wpis powstaje na szybko, i bez dłuższego zastanowienia- może z podrywaj.org wcale nie jest tak źle? Ja sam, pomimo przeczytania teorii pytałem o głupoty, na które dzisiaj miałbym albo wyjebane, albo wiedziałbym, jak sobie samemu poradzić.
Mamy mnóstwo śmiesznych, irytujących i dennych pytań, myślę, że więcej niż rok temu, kiedy byłem tu pierwszy raz- może nie dlatego, że ludzie są głupsi, albo nie czytają lewej strony, a dlatego, że witryna jest coraz bardziej popularna, co siłą rzeczy zwiększa liczbę wpisów, także tych beznadziejnych, co powoduje wrażenie umierania strony?
I wniosek chyba najogólniejszy, choć wymyślany na prędce- może 'nie pamięta wół, jak cielęciem był'?
Mało mamy ludzi z wrodzoną zdolnością do podrywu, i bycia samcem alfa- (nie chcę tu nikogo urazić, dotknąć, obrazić, czy cokolwiek tam bądź innego)- czy ludzie tacy jak sam Gracjan, Salub, gen, frozenKAI, nieobecny BANE, dosyć świeży KRZEMEK, knokkelmann1, czy wielu, wielu innych równie doświadczonych (ciężko mi w tym momencie znaleźć lepszy przymiotnik) nie zaczynało podobnie jak ja?
Może jedynym powodem, dla którego na stronie nie znajdziemy kompromitujących ich pytań jest to, że nauczyli się podrywu nie-z-neta?
Mam nadzieję, że wyżej wymienionych w żaden sposób nie uraziłem, jeśli tak, wybaczcie. Naszła mnie po prostu refleksja, jak wielką zmianę przeszedłem, że narzekam na ludzi takich samych jak ja rok temu. Może warto spojrzeć wstecz, i dojść do podobnych wniosków.
knokkelmann1, może jednak z podrywaj.org nie jest tak źle, i pacjenta da się reanimować?... 
Pozdrówka dla wszystkich.
Odpowiedzi
"Tak na szybko, bo jutro o
sob., 2010-12-04 23:23 — Kwaytcha"Tak na szybko, bo jutro o 4.30 czeka mnie pobudka." - to nie było na szybko, ale mniejsza o to
Tu nawet nie chodzi o to, że ludzie nie czytają lewej strony (chociaż dużo się takich zdarza), ale panuje tu choroba, której objawem jest zero własnej kreatywności i spontaniczności. Nikt nie zajdzie daleko pytając się czy najmniejszy gest, jedno słowo kobiety, to shit test, IoI czy brak zainteresowania. To właśnie NOWI użytkownicy mają uczyć się na własnych błędach, wykonywać setki podejść, wtedy zapamiętają, aby danych błędów drugi raz nie popełnić. Ludzie, uczcie się w praktyce, raz zjebiesz, nie wyjdzie Ci, to leć do następnej. Inaczej dalej będziemy oglądać na forum pytania typu "Dziewczyna, która mi się podoba, pierdnęła przy mnie- co to oznacza?"
Z drugiej strony zgadzam się też z Tobą w pewnym stopniu, gdyż nie ma się co za bardzo spinać. Każdy ma swoje potknięcia, gdy nowy wchodzi na forum, nie wie, że jego temat był poruszany już 1000 razy, a nie poszuka, bo mu się zwyczajnie nie chce, gdy wchodzi na forum 1 raz.
Dobrze, że zwróciłes uwage na
ndz., 2010-12-05 11:24 — NewOneDobrze, że zwróciłes uwage na fakt popularyzacji strony. Wraz ze wzrostem ilości zawsze cierpi jakość i to w kazdej dziedzinie życia tak jest. To jest normalne, ale zawsze mozna znaleźć sposob by te jakościowe straty zminimalizować.
Bardziej rozgarnieci uzytkownicy filtruja informacje, nie chłoną wszystkiego jak gabka, zwariować by szlo czytajac wszystie blogi, posty, które tak naprawde soba reprezentuja poziom właściciela. Na szczeście Bozia dala niektorym rozum, zakropiony odrobiną ironi i sarkazmu. Ci maja duza wiedze, znaja siebie i nie ufają wszystkim glupotom ktore sa wypisywane w odpowiedziach, i do tego jeszcze potrafia sensownie doradzic.
Piszac post na forum wole dostac 2 moze 3 dobre odpowiedzi a nie tuzin jakiegoś chłamu. Nie sztuką jest nabijać rangi na forum i czuc sie ekspertem. Lepiej pracować nad soba i wypowiadać sie w tematach ktore rozumiemy, a nie pisac byle co i byle jak.