
Witam,
Po dłuższej nieobecności piśmienniczej postanowiłem opisać moją przygodę na koncercie.
W sobotę wybrałem się z kumplami na koncert z zamiarem wypicia czegoś. Impreza się zaczęła, my już lekko ośmieleni nie mieliśmy problemów ze znalezieniem pretekstu do dobrej zabawy.
Idąc po rynku wpadłem z kumplem na pomysł znalezienia jakiś panien, które urozmaiciłyby nam dzień. Przechadzając się pomiędzy budkami ze wszelkiego rodzaju świątecznymi pierdółkami spostrzegłem jedną pannę, nie zwróciłbym na nią najmniejszej uwagi, gdyby nie to, że pożerała mnie wzrokiem i zapraszała perlistym uśmiechem.
Ja pod wpływem nagłego impulsu i ignorując to co mój mózg myśli o spontanicznym podejściu zagadnąłem ją zwyczajnie:
(J)a: Jak masz na imię?
(O)na: Marcelina.
(
: Wydajesz się sympatyczna, wpisz mi swój numer.
(O): OK.
(
: Dzięki, mam nadzieję, że się niedługo umówimy.
(O): Ja też.
Tak oto po blisko pół roku bez kobiety zaliczyłem swój pierwszy porządny sukces.
Wnioski jakie wyciągnąłem? Wszelkiego rodzaju wyjścia sprzyjają uwodzeniu, zasada 3 sekund działa.
PS. Najśmieszniejsze jest to, że dzisiaj chcąc przeszukać mój telefon, przez przypadek usunąłem jej numer, tak wiem EPIC FAIL, ale odrobię to sobie w Sylwestra!
Odpowiedzi
sukces? Panienka niemal
ndz., 2010-12-05 20:36 — Guestsukces? Panienka niemal napisała sobie swój numer tel. na czole, a Ty raczyłeś przeczytać...
No ale dobre i to... że w ogóle zauważyłeś...
Nie jest to ogromny sukces,
ndz., 2010-12-05 21:03 — chchiyanNie jest to ogromny sukces, ale po dłuższym braku jakiegokolwiek treningu odbieram to jako coś co pozwoliło mi zdobyć jako takie doświadczenie.
łatwy jesteś skoro każda
ndz., 2010-12-05 21:06 — promołatwy jesteś skoro każda która Cię chcę, może Cię mieć
no chyba że była naprawdę warta zainteresowania;)
Wszystko ma swoją drugą
ndz., 2010-12-05 21:17 — feroWszystko ma swoją drugą stronę
Poderwała Cię, brawo...
ndz., 2010-12-05 22:46 — KwaytchaPoderwała Cię, brawo...
Ogólnie dobrze z "DIRECTEM"
ndz., 2010-12-05 23:44 — Trollowaty1Ogólnie dobrze z "DIRECTEM" pojechałeś. Ale usunąłeś jej numer?! to jest debilstwo
Przepraszam za to ale inaczej tego nie nazwę
Trening czyni mistrza. Ale patrz w tele co robisz hehe.