Ziemia się kręci, życie toczy się dalej. Natchnienie przyszło jakoś z nudów, bo cóż mam robić w takie zimowe dni. Praca praca i praca. Życie od soboty do soboty. Nie, żebym narzekał ale bywało ciekawiej. Zabawa jako jedyna rozrywka w tygodniu spędzona ze znajomymi i... pewną niewiastą, z którą ostatnio spędzam sporo wolnych chwil. Lecz tak być nie powinno. Wiecie była kolegi nie do tknięcia.