W jednej z lekcji Gracjana, ustalone zostało, że bardzo złą pozycją do poderwania kobiety - jest pozycja zakochanego. I tak faktycznie jest. Kiedy masz ciśnienie na jakąś kobiete, wydaje mi się, że szanse na jej wyrwanie są niewielkie bo ją po prostu odpychamy (załóżmy że jest to 10-90). Ale to też działa w drugą stronę. Kiedy wyczujesz, że laska mocno leci na ciebie - nie wiem czemu - ale jakoś często odpycha (90-10). Działa jakiś dziwny system energii, który musi być równo w połowie (50-50) i obie strony to czują.