Witam
6 dni temu(środa) jechałem pociągiem do rodziny.
Na dworcu we Wrocławiu wiele pociągów było opóźnionych z powodu wichury.
Pociąg na który czekałem był opóźniony o 140 min.
W tym czasie zobaczyłem na tym samym peronie ładną brunetkę.
Sama siedziała na bagażu i widać było, że nie wie co ze sobą zrobić.
No to podchodzę, pytam się coś o pociąg, i odchodzę.
Potem znowu podchodzę, pytam o co innego, potem "Jestem Sebastian" i rąsia.Miała na imię Andżelika.
Przed przyjazdem pociągu zapytałem, czy może usiądziemy w tym samym przedziale, to będzie raźniej.