Zacznę od tego że jak wspomniałem w poprzednim wpisie - zacząłem przygodę z podrywem w wielkim parku (Otwarcie lata 2009).
Stojąc z kumplem i obserwując skoki na banji, czujnym okiem szukałem jakieś zajebistej dziewczyny. Minęło trochę czasu, chciałem już się zawijać gdy nagle - zauważyłem 3 dziewczyny które usiadły jakieś 10m ode mnie. Oczywiście, jak to mam w zwyczaju - spodobała mi się blondynka, która o dziwo, wydawała mi się znajoma. Mówię do kumpla:
- dla mnie 7,5/10 - zaraz do niej podejdę