Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika michael sumuel

DUMA FATALNY BŁĄD

Ten tydzień był bardzo cieżki bo rzucilem sie na gleboką wode.Pisalem o pewnej pieknej kobiecie  nie tylko na zewnątrz ale cudnej wewnątrz  którą poznalem w biórze,która mialem takie wrażenie po ostanim spotkaniu troche mnie zlala ale to była iluzja a mnie to dotkneło do jebanej kościduma zostala tak mocno poruszona że oniczym innm nie myślalem tylko jak jej dojebać.Wiec poszedłem do niej do bióra i zjebałem mówią midzy innymi że nie jestem jakąś ciotą tutaj bład bo porownalem sie z innymi ,dziewczyna się poplakala mówiac że niewie o co chodzi  przeprosiłem ją  ale po przeczytaniu artykułu (jeśli boisz sie podchodzić do pięknych kobiet) otworzyly mi sie oczy czuje sie fatalnie napisałem jej dwa es że przepraszam alenie otrzymalem odpowiedzi co robić najlepsi w branży pomóżcie Duma jest do bani można być dumnym z sukcesów ale przestrzegam przed obrastaniem w pióra to niema nic wspólnego z siła zupełnie nic

Portret użytkownika canis lupus

Chciałbym tyle rzeczy na raz...

Witam Was.

Prawdziwy facet nie boi się uczuć.

Witam. W moim życiu ostatniego czasu nie działo się najlepiej. Chce opisać całą sytuację i przy okazji dorzucić kilka porad,głównie dla początkujących,choć nie tylko bo będę między innymi opisywał swoje refleksje na temat zakochiwania się w kobietach.



Niedawno byłem jeszcze w związku z kobietą,nazwijmy ją M. Wszystko układało się super,szanowała moje zasady,inwestowanie w związek wskazywało na stosunek 30/70 (30 moje). Ogólnie rzecz biorąc wszystko jak należy,niemalże książkowo. Nagle ŁUP !!!!!!!
Jak to w związkach zawsze,spierdoliło się heh. M zaczęła robić jazdy z zazdrością (nieuzasadnioną),pretensjami,agresją,chamstwem itd itp.
Laska sama się nakręcała,cholernie przeszkadzało jej to że nie okazywałem negatywnych emocji takich jak złość gdy prowokowała mnie nieustannie do kłótni i byłem obojętny na jej ST.
Zareagowałem.Dałem ostrzeżenie M że jeśli dalej to będzie tak wyglądało to mimo iż mi na niej zależy będę musiał odejść.

Ciągle czytam materiały o uwodzeniu...


Panowie sprawa wygląda następująco. Pomimo, że z podrywaniem nie mam problemów (obecnie z 3 kobietami się bawię Tongue ) to i tak co jakiś czas wracam do artów Gracjana, książek o uwodzeniu, czy też do pewnych blogów. Pewnie się zastanawiacie dlaczego? Co, pewnie nie pamięta się. Doskonale pamiętam, ale tutaj chodzi o coś więcej. Nie czytam ich z nudów, czy też po to żeby sobie coś przypomnieć. Co jakiś czas wracam do różnych materiałów, bo czytając ponownie szukam, analizuję, zgłębiam, zastanawiam się nad tymi wszystkimi technikami i zasadami. zapytacie się po co. Bo kobiety nie są identyczne! One wszystkie są inne i nie ma uniwersalnej metody podrywania. Po prostu staram się upgradować wszystkie te metody, zasady i przemyślenia, ale we wnętrzu mnie, tak abym mógł działać odpowiednio do sytuacji (czytaj do kobiety). Uważam, że jest to niezwykle ważne. Trzeba pracować nad sobą ciągle, nie tylko pratkycznie ale i teoretycznie. Nie należy zaniedbywać ani jednego ani drugiego.

Wrodzona nieśmiałość ?

Ostatnio zastanawiałem się nad źródłem mojej nieśmiałości, analizowałem swoje życie krok po kroku i wciąż trudno znaleźć mi dokładną przyczynę... Zauważyłem, że inni piszą o przyczynach swojej nieśmiałości teksty typu: ,,wychowywała mnie samotna matka, od urodzenia szpikując iluzjami", ,,wychowywała mnie babcia która nie pozwalała mi bawić się z kolegami", ,,w podstawówce wszyscy mnie gnębili bo byłem gruby" itd itp Pomyślałem kurcze, co jest ze mną, przecież nigdy nie miałem w życiu problemów tego typu. Urodziłem się w szczęśliwej, kochającej się rodzinie z normalnym ojcem i matką, z pieniędzmi nigdy nie było problemów, mam zajebistego brata który zawsze mnie wspierał, rodzice zawsze mocno mnie kochali, starali się poświęcać mi sporo czasu, wychowywali mnie w duchu uczciwości i dobrych manier.

Portret użytkownika Ar

Dlaczego warto mieć wiele frontów?

Cześć,

Dzisiaj będzie wyjątkowo krótko. Serio. Dlaczego? Temat, który poruszę można łatwo wyczerpać. Pogadajmy o wielu frontach.

Jeśli jesteś wolny, czyli z żadną dziewczyną nie zaczynasz związku, tylko  ewentualnie jesteś na etapie początkowego spotykania się itd to warto jednocześnie starać się poderwać inne dziewczyny. Jest to spowodowane tym, że wówczas, szczególnie tym początkującym, łatwiej jest nadmiernie nie angażować się. Znamy wszyscy uczucie, gdy staramy się nie myśleć za dużo o danej dziewczynie, lecz  po czasie czujemy presję by ją koniecznie wyrwać. Następuje, opisywane wcześniej przez Gracjana, uzależnienie od myślenia, czyli zakochanie. Spowodowane jest to częstą, niezgodną z rzeczywistością idealizacją.

Na własnym przykładzie zaświadczam, że wyrwanie np. 3 dziewczyn w tym samym czasie spowoduje, że poczujesz duży luz, brak presji, świeżość umysłu i jednocześnie poćwiczysz.

Rzuciła go dla mnie

Zawsze jak zaczynam coś pisać, to mam problem z zaczęciem...

... więc zacznę od poczatku, będę pisał w wielkim skrócie, bo gdybym miał napisać wszystko tak jakbym chciał zajeło by mi to więcej niz mój pierwszy wpis (lubię bawic się w szczegóły). Ale do rzeczy :

Zaczęło się to z miesiac, moze półtora temu. Kiedy przyszła do mnie do klasy N, podczas gdy byłem skupiony na fortepianie. Stwierdziłą zę przyszła mi poprzeszkadzać, no to w porzadku, (kurwa a miałem poćwiczyć). Stwierdziłą że gram piekną etiude i przystawiął sie do fortepianu. Puściłęm ją na chwilę żeby sobie pobrzdękałą. (pomjam zbędne pierdoły, typu wata nudowa, negi,itp) Nie chciałą mnie puścić do fortepianu, więc wpierdoiłem się jej na kolana i zaczałem grać Smile Poczułem jak przyciska głowę do mnie. Odwróciłem się do niej... chwila zawachania.. spojrzałą mi na usta...pocałunek. Najpierw byłą w szoku. Potem zaczęłą się śmiac...

Wyszliśmy z sali nie odezwała się do mnie więcej tego dnia, i vice versa.

Subskrybuje zawartość