Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Limba - blog

Jeszcze wiele mnie w życiu zdziwi

Przydarzyło mi się wczoraj coś, co naprawdę mnie zdziwiło. Zastanawiałem się, czy to opisać, nawet wlazłem po powrocie na podrywaj.org i odpowiedziałem gdzieś na forum, jednak to mi przez gardło/klawiaturę nie umiało przejść.

O celibacie słów kilka

Tytuł dosyć kontrowersyjny, ale stronka w końcu traktuje o kontaktach damsko-męskich w ogólności, o samorozwoju, więc podzielę się tym, co mi we łbie siedzi i spokoju nie daje. Jeśli komuś moje pisanie wyda się w tej chwili dziwne, zaznaczam że od piątku spałem w sumie z 10h w różnych porcjach.
Pisząc "celibat" nie mam na myśli AFC'owskiej mimwolnej i niechcianej absencji w wyrku.

"To mój wieczór" vol.2

(wpis ponownie dodany)Trzeba iść za ciosem. W czwartek znów poszedłem się resocjalizować.
Wpis motywujący dla tych którzy twierdzą, że nie mają śmiałości. I parę zasad ogólnych dla początkujących.
Puste miasto, parę kilometrów spaceru zawsze mi dobrze robi. Gołoledź taka, że zimowe podejście na Babią jest łatwiejsze niż odwiedzenie pubu, ale co tam.

Excusy won! To mój wieczór

Tym bardziej wpis bardziej dokumentalny niż mający jakieś znaczenie praktyczne dla czytającego. No chyba, że budujące dla nowych.

Syndrom Midasa

Miałem sen. Jego treści albo konkluzji niektórzy mogą się pewnie domyślać. Dał mi do myślenia i w życiu ze 2x tak się bałem jak dzisiaj rano.

Pierwszy wypad z nowej serii

Wpis ten kieruję pewnie głównie do siebie.
Pisze po "sylwestrze", 3 dni po tym wypadzie. W międzyczasie poczytałem sporo materiałów, zgarnąłem do niczego mi niepotrzebny numer od całkiem miłej panny (dzięki Ci, o lewa strono), której pomogłem uruchomić samochód i przeziębiłem się latając z psem.

Historia frajera - ku przestrodze

Moja krótka historia, którą przytoczę ku przestrodze i jednocześnie w podziękowaniu za przywrócenie mnie do życia Smile
Zacznę od tego, kim byłem kiedyś. Kimś, kto w zasadzie nie potrzebowałby nawet wchodzić na podrywaj.org. Co najwyżej gdyby poczuł misję podzielenia się cennymi radami. Aż do momentu, kiedy sam wyrzuciłem to wszystko na śmietnik.

Subskrybuje zawartość