Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pewnego razu, na pewnym forum, pojawił się prawiczek.

Pewnego razu, na pewnym forum, pojawił się prawiczek.

Witam wszystkich.
Co więcej mówić. Wystarczy przeczytać mój profil. Nie wiem, może jest ktoś na tyle prawdziwie mądry, kto wie co zrobić w mojej sytuacji ?

Pozdrawiam.

Portret użytkownika asv

Witam ponownie. To nie jest

Witam ponownie.

To nie jest tak, że odrzucam wszystko co piszecie, jest wręcz odwrotnie, to Wy odrzucacie wszystko, co Ja piszę. Napisałem wam, że wasze rady są dla mnie trudne do wypełnienia, przynajmniej taki wniosek powinniście wyciągnąć. To z kolei powinno wam mówić, że nie wystarczy mi powiedzieć kilka banałów (czyli rzeczy dla Was banalnych do zrobienia) i kopać po dupie. Zamiast spojrzeć na mnie inaczej, to patrzycie z perspektywy waszych wielkich kutasów i doradzacie na podstawie tego, co Wasze kutasy potrafią, a zatem, ja przecież tak samo powinienem. Tylko problem jest taki, że mój kutasek jest dość krótki i nie dorównuje waszym kutafonom.

Mogę iść na spacer, usiąść gdzieś i udawać, że czytam książkę, ale znowu jeżdżenie na rowerze, po powrocie na rowerze, po ciężkim dniu pracy, jest dla mnie zbyt męczące i tak naprawdę ponad moje siły i chęci. Mój kutasek nie ma takiej żelaznej erekcji, jak wasze kutasiska, które potrafią jeździć na rowerach, mimo że już są zmęczone, jak chuj.

Daliście mi kilka ciekawych wskazówek, to z tym czytaniem jest ciekawe, spacerek również ciekawy. A tak właśnie, a mogę sobie wziąć Nintedo3D i grać ze słuchawkami na ławeczce np. w centrum, czy może lepiej, żeby to była książka ?

Co do mojej depresji -
W porządku, to może po waszemu przedstawię, jak się rzecz ma.
Mam doła, doła wielkiego, jak kanion, większych też nie mają chyba na polach golfowych. Co prawda mój dołek, to zaledwie katar w porównaniu z depresją, ale fakt faktem, że prześladuje mnie nieustannie od 7 lat. Tak w ogóle to nigdy nikomu się z tego nie zwierzałem, całe te 7 lat, to trzymałem. Tu na forum, to jest drugie miejsce na którym o tym napisałem; pierwszym było inne forum, gdzie mi podano Ten adres i powiedzieli mi tam, że Tutaj może będę mógł znaleźć odpowiedzi. No, ale tak, czy inaczej nigdy nie żaliłem się z tego, że każdy dzień, to dla mnie koszmar. No, ale to nie depresja, to nic takiego, że płacze się w poduszkę, jak dojdzie do świadomości, że nastał nowy dzień. Albo nie ważne, że upada się na kolana i kładzie w kuchni na podłodze, nie umiejąc się pozbierać godzinę. To z tą podłogą to było w sumie niedawno, bo chyba jakiś miesiąc temu od daty tego postu, plus-minus kilka dni, oczywiście nie pamiętam co do dnia. No, ale nie depresja, w porządku, jeśli chcecie będę to nazywał dołkiem, albo lenistwem, nie zmienia to jednak faktu, że żyję chyba tylko dla tego, że jestem dodatkowo zbyt wielkim tchórzem, żeby sobie dziabnąć nożem w szyję.

Co do ruchania -
Myślałem ostatnio i w sumie... nie wiem, może to wina mojego dołka, który znowu się odzywa, ale nie wiem, czy chcę ruchać... tzn. chcę... ale się boję. Jestem przerażony tym, co trzeba przejść, żeby sobie wsadzić w pochwę. Nie da się po prostu zapytać dziewczyny, czy chce się ruchać ? Tak przykładowo; podsiada się do mnie koleżanka z pracy, zwykle mówimy sobie tylko cześć na powitanie, ona sama mówi ponoć do znajomych, że fajny ze mnie facet. Nie mogę po prostu zapytać, czy ma ona ochotę na seks ? Oczywiście ona wie, że jestem prawiczkiem.

Większa połowa mojej fabryki wie, że jestem prawiczkiem. Rozumiecie, raz się przyznałem, a plotka się rozniosła. Ludzie zaczęli pytać sami mnie, czy to prawda, ja znowu mówiłem, że tak i tak z paszczy do paszczy i rozniosło się po fabryce.

Dzisiaj jedna dziewczyna, kosmos totalny, chciała urwać papierowy ręcznik, a tak się składało, że ja też chciałem, razem wyciągnęliśmy do niego ręce. Ja oczywiście jej ustąpiłem, a ona, heh, to było dobre "Przepraszam...Dziękuję" (uśmiech, czerwone policzki) i zwiała, jak poparzona. Bardzo nieśmiała dziewczyna, nie zdziwiłbym się, jeżeli nie dziewica, zawsze czyta jakąś książke. Ale co z tego, jak za kilka tygodni wraca do polski studiować.

Wiecie... to nie jest tak całkowicie, że ja się kompletnie wstydzę kobiet. Tzn, wstydzę się Działać, wstydzę się flirtować, popisywać się piórkami, jak kogut, adorować, wyrywać i w ogóle wszystkiego, co nie jest na stopie neutralnej. Neutralna rozmowa z wszystkimi ludźmi idzie mi bardzo dobrze. Powiem wam nawet... że jestem gadułą. W pracy tak naprawdę dwa razy chcieli mnie wywalić za gadulstwo i lądowałem w biurze, i tłumaczyli mi, żebym przestał pierdolić na okrągło głupoty, tylko skupił się na pracy. Heh. No, ale nie ważne, jaki jestem gadatliwy, to mi nigdy nie pomogło odezwać się tak sobie bez powodu do kobiety. Małe pytanie, o godzinę to dla mnie tak naprawdę, żadne wyzwanie, ale zaprosić na herbatę, to dla mnie kosmos i chyba spaliłbym się ze wstydu dosłownie. Nie rozmawiam z kobietami bez powodu, zdarzyło mi się zapytać o coś dziewczynę, która mi się podobała w pracy, ale to na stopie neutralnej, nie ma mowy tu o flircie. Gdyby to miała być inna rozmowa, to nie ma takiej możliwości u mnie bym się przełamał.

Wracając do tego całego mówienia w prost o czym pisałem... no właśnie, nie mógłbym po prostu walić zawsze prosto z mostu, czego chce ? Nigdy nie wychodziło mi nic z kobietami, nie inaczej, jak tylko na stopie neutralnej. Koleżanki traktowały mnie, jak koleżankę i brakowało tylko, żeby pomalowały mi twarz szminką i ubrały, jak lalkę. Nie umiem flirtować, za to zawsze lepiej mi szło walenie wszystkiego prosto z mostu. W sumie, to od Zawsze wszyscy, nawet nauczycielki nie raz mi udzielały porad, żebym nie mówił wszystkiego o czym myślę, bo to tak nie wypada itd. Tylko, że ja właśnie taki jestem, nie umiem kłamać za dobrze. Dlatego wszystkim mówię np. jak mnie pytają, czy jestem prawiczkiem, że jestem. Nie mógłbym po prostu podejść do dziewczyny i powiedzieć, że mi się podoba, ale nie mam pojęcia, jak ją poderwać ? Ona oczywiście, albo w śmiech, albo, że jestem idiotą, to ja bym powiedział następnie "Chciałabyś być moją pierwszą ?", albo "Masz ochotę na seks" ? No i wszystko jasne. Jak psy, małe wąchanie i od razu ruchanie. Nie trawię tego całego ludzkiego podrywania, dla mnie wszystko musi być proste, jak cep. Rozumiecie ?

No i to nie prawda, że ludzie mnie nie lubią, lubią. Koleżanka jedna plotkowała w palarni o mnie, że fajny ze mnie facet, to chyba skoro jej, takiej sympatycznej dziewczynie, co się do wszystkich uśmiecha, się podobam, jakoś, to chyba nie jest źle i z innymi ludźmi. Zresztą dwóch znajomych mi samych powiedziało w oczy, żebym nie mówił o sobie źle, kiedy powiedziałem o sobie coś negatywnego, nie pamiętam co. W każdym razie mi zaprzeczyli i powiedzieli, że fajna osoba ze mnie. Ja oczywiście nie wiem, dlaczego ludzie do mnie się uśmiechają... może dlatego, że sam się uśmiecham ? chociaż sztucznie ? Mówicie, że anime są złe, ale ja się uśmiecham do innych, bo tak robi jedna postać z anime, która mówiła, że lepszy sztuczny uśmiech od żadnego. Trochę się zachowuję, jak ta postać, ale to nie ta z avatara.

Co do reszty... nie wiem, czy coś pominąłem istotnego.

Pozdrawiam.

Portret użytkownika saverius

Nikt Ci nie karze adorować

Nikt Ci nie karze adorować kobiety. To dziewiętnastowieczny wymysł.

i sie skurwysyństwo utrzymało

i sie skurwysyństwo utrzymało do teraz. i wciąz głęboko zakodowane w świadomości społeczeństwa.

Portret użytkownika asv

To znaczy, że Taka

To znaczy, że Taka bezpośredniość przejdzie ?

Portret użytkownika asv

Sorry, ale znam ludzi

Sorry, ale znam ludzi bardziej do mnie cierpliwe, które w ogóle nie powiedziały, że mają mnie dosyć. Wink

===

A tak w ogóle, Dzisiaj wykonywałem lekcję pierwszą Gracjana, czyli pytałem o godzinę, a dokładniej, to próbowałem; bo przez dwie godziny, chodzenia po centrum handlowym i w jednym większym markecie, gdzie roiło się od pięknych dziewczyn, to nie umiałem się do żadnej odezwać. A chodziłem i wypatrywałem dwie godziny, super dziewczyny przechodziły, jedna po drugiej, a ja nic nie umiałem z siebie wykrztusić.

Ale nie jest źle, czas nie był tak do końca zmarnowany. Otóż, może nie umiałem nic powiedzieć, ale starałem się stwarzać pozory opanowanego. Nie patrzyłem na podłogę i starałem się, jak mogłem nie odwracać wzroku, kiedy mój wzrok zetknął się ze wzrokiem jakiejś ładnej dziewczyny. I wiecie, mimo, że nie umiałem zapytać o godzinę, to się uśmiechałem do dziewczyn, kiedy na mnie spojrzały i wiecie co ? większość odwzajemniała uśmiech, a najfajniejsze było, kiedy jakaś się... zawstydziła. Laughing out loud

Aż jestem zdziwiony, że tak dobrze mi poszło, jak na mnie. Chodziłem po centrum sobie, to do jakiegoś sklepu zaszedłem. Pięknych kobiet było mnóstwo. Poszedłem i wbijałem sobie do głowy mantrę "Podobam się dziewczynom, onieśmielam je itd itp.". Próbowałem być wyluzowany, to sobie jakąś muzyczkę puściłem przez słuchawki, ale nie cały czas, żeby było łatwiej mi się odezwać o tą godzinę (co nie wyszło).

Dziewczyny poważnie się uśmiechały, kiedy na mnie spojrzały. Szczerze, to zauważyłem kilka spojrzeń, jakby mnie zjadały wzrokiem, no wiecie, tak mnie oglądały, co niektóre od góry do dołu i uśmiechały się, jakby myślały "Mniam". To było takie fajne, że się sam do nich uśmiechałem. Były takie też, co jak się uśmiechnąłem, to robiły "Red Face". hehe.

Jedna dziewczyna nawet była taka ładna, że po prostu zauroczyło, dosłownie w moim typie. Śliczna była i do tego sama na mnie patrzyła i to w sumie ona mnie najbardziej zjadała spojrzeniem. Laughing out loud tak mnie zawstydziła, że przeszedłem obok niej z uśmiechem oczywiście, ale nie umiałem się odezwać. W pewnym momencie się zatrzymałem i powiedziałem sobie, "Co ja robię ?" Odwróciłem się, ale... jej już nie było, poszła. Próbowałem jej szukać, ale już nigdzie jej nie było. Nie umiałem znaleźć. Oczywiście, chciałem ją znaleźć niby przypadkiem i zapytać o godzinę.

Poza tym... zamiast zapytać o godzinę, to do kilku dziewczyn powiedziałem "Przepraszam" z uśmiechem oczywiście, bo wchodziłem dziewczynom w drogę prawie, co każdy zakręt (w końcu centrum handlowe).

Na koniec już, kiedy stałam i wykorzystałem moment, że padał deszcz, to stanąłem sobie tak, że ludzie z wózkami koło mnie przechodzili. Wiele osób czekało, aż przestanie padać, to liczyłem, że i dziewczyny będą stały. Heh, nie stały, ale za to od tyłu prawie by wpadła na mnie jedna bardzo ładna dziewczyna (co jest grane, same ładne na mnie Dziś wpadały Laughing out loud) , oczywiście mnie przeprosiła - po polsku Laughing out loud i poszła, chciałem ją zapytać, o godzinę, ale była szybsza i poszła. Eh.

Naprawdę, to był ciekawy dzień, choć nie wypełniłem questa.

A tak w ogóle, to musi być 10 za jednym wyjściem ?

W każdym razie, będę próbował do skutku.

Portret użytkownika Guest

no wreszcie!!! Wracasz do

no wreszcie!!! Wracasz do świata żywych... Tfu, tfu... żeby nie zapeszyć

Portret użytkownika asv

O przypomniało mi się. W

O przypomniało mi się. W drodze powrotnej wpadłem do jednego sklepu, bo akurat przypomniało mi się, że mają tam całe komplety przeciw deszczowe. Wszedłem więc sobie kupić. Ekspedientka mnie kasująca musiała być chyba zachwycona moją osobą, bo ciągle się myliła, chichotała i w ogóle była dziwna. I jeszcze wodziła wzrokiem za mną, kiedy wychodziłem.

A najlepsze było to, że ja się uśmiechałem do niej i starałem się pokazać, że jestem wyluzowany i że wszystko w porządku. No, ale nie umiałem wiele do niej powiedzieć; odezwałem się jedynie, że "teraz mogę ubrać To, bo akurat pada" i się uśmiechnąłem do niej. Ona oczywiście mi odpowiedziała, że "Tak, możesz" i coś tam próbowała powiedzieć bez składu, że aż się zamotała i zaczęła nerwowo gdzieś się rozglądać za czymś, lub za kimś. Heh.

Dzień udany, mimo, że nie zapytałem o godzinę żadnej. No cóż, może następnym razem się uda. Smile

Portret użytkownika Guest

mam nadzieję, że te opisy to

mam nadzieję, że te opisy to nie po to, żeby poprawić nam humor?

Portret użytkownika asv

Nie oczywiście, nie dla

Nie oczywiście, nie dla poprawy humoru. Po prostu, dla mnie to wszystko jest niepojęte. Jak to w ogóle się tak po prostu udało, co nigdy nie udawało ? Odkryłem jakiś specyficzny sposób bycia, czy co ?

I tak w ogóle, dziewczyny wodziły za mną Dzisiaj wzrokiem, tylko dlatego, że się uśmiechałem i udawałem wyluzowanego ? Niepojęte.

A co do tego, jak byłem ubrany, a no właśnie po swojemu; w dresik, bluzę zapinaną, bez kaptura. Taki styl sportowy bardziej mam. Nie elegancki, czy wyjściowy, a mimo to dziewczyny ciągle się uśmiechały, albo peszyły, jak posłałem uśmiech.

Jak to wszystko jest możliwe w ogóle ? Laughing out loud

Portret użytkownika Guest

mów sobie cały czas: one nie

mów sobie cały czas: one nie gryzą, one nie gryzą, one nie gryzą... a nawet jeżeli to na pewno są szczepione Wink

Portret użytkownika asv

Powtarzałem sobie różne

Powtarzałem sobie różne rzeczy, że jestem wyluzowany, że one mnie chcę, że się ślinią za mną itd. hehe i chyba tak było. No nie wiem, albo one serio się gapiły, albo ja mam zwidy.

Portret użytkownika asv

O co Ci chodzi, co ? Mam

O co Ci chodzi, co ?
Mam problem ze sobą, jak dla mnie, to nawet spojrzeć dziewczynie w oczy i uśmiechnąć się, to wyczyn.

===

Znajomy z pracy powiedział Znowu, żebym szedł do burdelu. Ja mu na to, że pójdę, jeśli zapłaci On za wszystko. Wcześniej sami mówili, że zapłacą. Tak sobie pomyślałem, choć wiem, że tylko potrafią gadać, to jeżeli faktycznie dadzą mi kasę, albo zapłacą, to chyba warto spróbować ?

Załóżmy, że ja wcale nie chcę uczuć, miłości i chodzi tylko o seks. Czy ma sens zatem stosowanie się do tego co piszecie i tego, co jest na tej stronie ?

Albo... załóżmy, że pierwszy raz nie jest wcale istotny z Kim się go ma, to więc, może nie ma znaczenia, że będzie to dziwka, a zwłaszcza, jeżeli to ktoś inny zapłaci, a nie Ja.

Oczywiście dziwka, tylko i wyłącznie pod warunkiem, jeżeli Ktoś przestanie, tylko gadać głupoty i serio zapłaci dla mnie za Nią. Z własnej kieszeni, to jednak nie jest powód do radości, a tak, to by mogło być z czyjejś.

Co o tym myślicie ?
Ale się nie denerwujcie niepotrzebnie.

Portret użytkownika Guest

i znów się, kurwa cofamy... a

i znów się, kurwa cofamy...
a zapowiadało się całkiem całkiem i nawet zacząłem w Ciebie wierzyc...
Ech... cos mi sie widzi że zmiana z "uczeń" na coś innego będzie

Drwal to, bo szabelka

Drwal to, bo szabelka pieszczotliwie - Siekierką zwana Wink

Portret użytkownika saverius

Ten teraz o dziwce. I jeszcze

Ten teraz o dziwce. I jeszcze tego jebanego awatara zmienił na jakiś hujowy chiński komiks.

On pisze tu, bo uważa, że ma depresje. Jak mówiłem ludzie "chorzy" na depresje muszą starannie dbać, żeby ją pielęgnować, bo zwyczajnie nie chcą się z nią rozstać. Dlatego on tu będzie pisał w nieskończoność swoje smuty, bo musi bardzo mocno dbać o swoją depresje.

Prosty mechanizm.

Portret użytkownika saverius

"a asv bez depresji straciłby

"a asv bez depresji straciłby cenny element swojego życia."

kluczowe stwierdzenie dla ludzi "chorych" na depresje.

Portret użytkownika NewOne

Tak czytam, czytam i nie

Tak czytam, czytam i nie wierze.

O ileż kolega w kilku swoich wypowiedziach potwierdził swój brak czytania ze zrozumieniem, tak nie rozumiem dlaczego jest tak uparty i nie chce przyjać rzeczywistosci do siebie.

Spróbował podchodzić do kobiet, widział ich usmiechy, bynajmniej nie z zalu, szydery albo jakiegos innego negatywnego powodu, tylko dlatego, że choc na chwile zmienił swoja energie (jak to dziwnie brzmi).

Wiesz asv dziwie ci sie. Sam sprobowałes i nie wyciagnaleś wniosków. Pierdolisz, ze nikt nie chce sie postawić w Twojej sytuacji. Moim zdaniem bardzo dobrze, że nie chce, bo nikt nie doprowadził do takiego stanu w jakim Ty jesteś. Dopóty dopóki sam nie bedziesz chciał zmiany my sobie możemy tu pisać, ba nawet jak to napisałeś PIERDOLIĆ, tylko z tą różnicą, że wiele osob tutaj piszących pierdoli w realu, spotyka sie z kobietami, uprawia z nimi seks, a Ty wylewasz żale i próbujesz nas karmić tym, co sam sobie wpierdoliles do łba. Z Toba jest jak z dzieckiem albo nastolatkiem. Im wiecej sie tłumaczy tym nastolatek tudzież dziecko idzie bardziej w zaparte, bo przeciez tak chujowo sie przyznac do błedu. Najalepiej takiego pacjenta pozostawić samego sobie, może wtedy spokornieje.

Jesteś jedynakiem, zakochanym w sobie, przynajmniej dla mnie. Tutaj Tical ma podrywac za Ciebie:) ba nawet rozebrać laske i powiedziec jej jak ma sie wypiąć, nastepnie chcesz, żeby Ci znajomi z pracy płacili za dziwki (jakże chujowe określenie), do tego piszesz o sobie z dużej litery... megalomania? Chcesz sie poczuć lepszym od nas? Źle trafiles, tutaj nie liczą sie pieniadze, tytuly i pozycja społeczna, ale na przejawy impertynenctwa trzeba ostro reagować. Dziwie sie wielu, że jeszcze maja cierpliwość.

Znasz może kolege nemks'a? Podejrzewam, że zajebiscie byście sie dogadali!

Portret użytkownika NewOne

Ja sie nie przejmuje, a mieso

Ja sie nie przejmuje, a mieso armatnie też jest potrzebne.

Portret użytkownika asv

Nie no, hehe, zajebiste

Nie no, hehe, zajebiste linki.

OK, ja wam nie pierdole, jak to mówicie. Prawda chciałem się pożalić, ale też myślałem, że jakoś się podbuduję psychicznie, ale nie, tutaj można dostać po dupie jedynie. W porządku, nie ważne, ja kończę zwierzania, nie będę wam też mówił, jak mi idzie z moim problemem, bo jak piszecie, nic was to nie obchodzi. W porządku, zrozumiałe, ale porady mimo tego "nie obchodzenia", to dawać się nie wzbranialiście. Tak, to jest z ludźmi, pierdolić tylko umieją, ja pierdolę o moich problemach, a wy w dupie je macie, ale pierdolicie jakieś frazesy, które dla mnie są czarną magią, oczywiście w dupie to macie i nie ma w was ani odrobiny zrozumienia, no bo wyjebane macie. W porządku, Haraszo.

A i pisałem o sobie z dużej, bo tak pomyślałem, że to normalne, skoro kultura pisania nakazuje zwracać się do innych "Tobie". "Ci", "Ciebie". No to pomyślałem, że jak napiszę o sobie z dużej, to będzie Haraszo. OK, nie ważne, zapomnij o tym NewOne.

Tak co do linków, to znam też jeden ciekawy. Co prawda anime, parodia, ale całkiem ciekawa. Nie musicie tego znać w ogóle, wyobraźcie sobie, że to Life people. Oto dowód na to, że można też być takim, jak ja i wyrwać dziewczynę. (Hehe)

http://www.youtube.com/watch?v=C...

A i przepraszam, że syntezator, ale może być. I jesteście wyczesani, jak przebrnęliście przez to gówno. (Hehe)

Portret użytkownika Ronlouis

Sweet jak kolega nie bedzie

Sweet jak kolega nie bedzie chciał skorzystać, wkręcimy koleżance że to ja jestem tym prawiczkiem Wink

Portret użytkownika Ronlouis

iż Twój

iż Twój "król"..Rambo..Witch..Rambo!Wink..najwyżej będę udawał nieśmiałego a jej później powiem, że jest pierwszą kobietą której udało się we mnie obudzić moje prawdziwe JA!Wink

Portret użytkownika Ronlouis

Rambo..to chyba było by z

Rambo..to chyba było by z tego cyklu ostania krew i do tego bardzo spocony;-)..Na wypadek jakby koleżanka była dziewicą:)

ps. a z tymi ustami to było, że jeszcze żadna kobieta nie doprowadziła mnie do orgazmu ustami chociaż kilka próbowało;-)

Portret użytkownika Ronlouis

Kiedyś musi być ten pierwszy

Kiedyś musi być ten pierwszy raz, wtedy też będziesz mogła rozpoznac czy to właśnie ten jedyny. Będziesz wtedy jak ta księżniczka z tej bajki na ziarnku grochu;-)

Portret użytkownika Ronlouis

z serii romantyczny horror

z serii romantyczny horror czyli sex, zamek, nadzieja, miłość, tęsknota, nienawiść i zły pastuch..z kijem jak maczuga;-)

Portret użytkownika saverius

Sweet Witch nie dawaj takich

Sweet Witch nie dawaj takich obietnic, bo tu 95% osób by takiej potrzebowało. Jak to mówią: dasz palec a wezmą całą rękę.

Zaczynając od głowy.

Portret użytkownika NewOne

Dewiantki...

Dewiantki... Smile

Portret użytkownika NewOne

Jesli prawde nazywasz

Jesli prawde nazywasz kopaniem po dupie to nie mam wiecej pytan. Tylko zebym pozniej w jakijs gazecie nie przeczytal o Tobie, że wymordowales pol miasta, albo coś jeszcze innego. Jesli chodzi o pisanie duzych liter, dla innych z szacunku, a o sobie skromnie. To, że w zyciu brakowalo Ci meskiego wzorca nie jest nasza winą, wiele osob miało przejebane zanim tu trafiło, ale potrafilo sie ogarnac. Mimo Twojej ignorancji też i Tobie tego życze. Amen

Skoro jestes najmądrzejszy to radz sobie sam! Ewentualnie tak jak już napisalem, pytaj nemks'a.

Portret użytkownika asv

Nie będę wam płakał i

Nie będę wam płakał i jesteście głupi, bo mnie nie znacie, a oceniacie. Bardzo cenie wasze rady, ale nie będę wam całował za to tyłka. Za to mogę szukać dziury w całym, mieć więcej pytań i nie łykać wszystkiego, co mi usiłujecie wcisnąć. Piszecie mi, że jabłko jest czerwone, a ja was pytam "A czemu nie zielone ?". Wam oczywiście się to nie podoba, bo oczekujecie oklasków, całowania dupy i robienia loda wam w podzięce. Fuck off, ale i też dzięki, że coś napisaliście.

SweetWitch -
Tak, chcę, bardzo chcę poznać twoją koleżankę, ale jest taki problem, że jestem w Anglii, zapomniałaś ? Poza tym urlop mam w listopadzie, a nawet, jak na ten urlop polecę do Polski, to nie mam jak dostać się do niej, gdziekolwiek ta twoja koleżanka mieszka, bo nie mam samochodu. Nawet nie mam prawa jazdy i nigdy nie jeździłem samochodem.

W skrócie, bardzo fajny pomysł i uwierz mi; z chęcią bym wstał i poszedł do tej twojej koleżanki w tej chwili i zrobiłbym z nią to choćby na chodniku, ale nie ma takiej możliwości i w sumie twoja propozycja jest niemożliwa do zrealizowania. Szkoda.

===

Poza tym, jak pisałem, ja wam nic już nie piszę, bo obrażacie się jak dzieci, choć nie wiecie, co w ogóle myślę. Dzisiaj znowu próbowałem. Wiele rzeczy się wydarzyło, raz nawet było gorąco i brakowało o mało, a bym trzymał dziewczynę za tyłek; ale wam nie opiszę tego i nic wam nie będę opisywał, bo z góry zakładacie, że jestem gówno warty. Więc gówno wam powiem.

Portret użytkownika Ronlouis

asv napisał SweetWitch - Tak,

asv napisał SweetWitch -
Tak, chcę, bardzo chcę poznać twoją koleżankę, ale jest taki problem, że jestem w Anglii, zapomniałaś ? Poza tym urlop mam w listopadzie, a nawet, jak na ten urlop polecę do Polski, to nie mam jak dostać się do niej, gdziekolwiek ta twoja koleżanka mieszka, bo nie mam samochodu. Nawet nie mam prawa jazdy i nigdy nie jeździłem samochodem.

Ty sam na siebie nakładasz ograniczenia, jaki samochod? W Polsce oprócz drug mamy też pociągi. Jak w życiu czegoś chcesz szukasz sposobu a nie powodu. Ty jakby na siłe szukasz powodu, bo to bo tamto, bo zupa jest za słona.

Portret użytkownika thegeorge

gosciu nie nauczyli cie

gosciu nie nauczyli cie wdziecznosci w domu za tak wiele jak dla ciebie zrobiliśmy. tak wogole jak to ci się nie pofdoba co piszemy to po co tu wracasz i po co wogole nas wszystkich obrazasz? nie masz ztego nic oprocz tego ze wszyscy straqcilismy chec do pomagania nie tylko tobie ale pewnie i w pszyszlosci podobnym do ciebie dziewiczym przypadkom. jesli nie kłamiesz co do swych poczynań to tylko dzieki naszej pracy odkryłeś ze zabawianie lasek to samo w sobie fajne zajecie które dopiero ewentualnie moze skoczyc sie w lozku.
naucz sie przyjmowac krytyke, za to co spieprzysz bo inaczej pozostaniesz w swoej nibylandii. pomimo ze tego ze wpieniasz ,caly szereg ludzi z ticalem na czele poswieca mnostwo czasu aby ci pomoc. zastanow sie dwa razy zanim znowu cos glupiego palniesz.
ps jesli ASV tego nie zrozumie to propunej zamknąc ten rozdział i otworzyć nowy : sweetwitch i jej koleżanki w potrzebie Laughing out loud