Pewnego razu, na pewnym forum, pojawił się prawiczek.
asv
Member since: 14 lat 31 tygodni
Last activity: 14 lat 26 tygodni
Pewnego razu, na pewnym forum, pojawił się prawiczek.
Posted pt., 2011-08-19 23:20
Witam wszystkich.
Co więcej mówić. Wystarczy przeczytać mój profil. Nie wiem, może jest ktoś na tyle prawdziwie mądry, kto wie co zrobić w mojej sytuacji ?
asv - chłopie z Twoich wypowiedzi wynika takie coś: chcę ale nie chcę. Poruchałbym ale się boję.
Tak jakby Twoja podświadomość Ci podpowiadała: "To nie do końca powiem, że chcę, bo jak mi się nie uda nic zmienić to nie będzie, że mi się nie udało". Takie działanie asekuracyjne, programowanie się na porażkę, w tym wypadku brak działania. "Jak się stanie to się stanie, jak się uda to się uda a jak nie to nic się nie stało, gorzej nie będzie." Samo to Ci może kowadło na łeb spaść kończąć te dywagacje.
Nie wiem czego od nas oczekujesz? chciałeś się pożalić czy coś zmienić w swoim życiu? Ty potrzebujesz radykalnej zmiany a radykalna zmiana wymaga radykalnych kroków. To nie będzie przyjemne, nikt Cię po jajkach głaskać nie będzie, tylko dlatego że próbujesz coś ze swoim życiem działać. Zaznasz mnóstwo odrzucenia, ciężkich chwil. Ale to wszystko zostanie Ci wynagrodzone jak w końcu osiągniesz to co sobie zaplanowałeś. Sama już świadomość działania wypchnie Cię z tej "depresji".
Save Ci wywalił jak krowie na rowie - anime ryje Ci beret. Straciłeś kontakt z rzeczywistością. Ze strachu uciekasz w swój wyimaginowany świat. A Ty swoje, że gołe laski też oglądają anime, nomen omen pewnie równie poryte, nawet nie próbując ogarnąć co autor miał na myśli i czy czasem nie ma troszkę w tym racji. Pytanie czy masz wystarczająco jaj do tego, by rzucić na próbę to wszystko na powiedzmy 2 miesiące i zacząć wychodzić do ludzi. Idź czytać książkę do kawiarni, pójdź z kolegą na siłkę, zapisz się na wspinaczkę, kurs tańca, kącik recytacji poezji mongolskiej.Cokolwiek kurwa, tylko zmień coś w swoim życiu. W tym czasie zero anime. I po tych dwóch miesiącach będziesz wiedzieć co dalej zrobić. Bo inaczej będziesz się tak bujał następne 25 lat po czym palniesz sobie z rozpaczy w łeb.
Miej odwagę w końcu przyznać przed sobą czego pragniesz. A potem działaj w kierunku osiągnięcia tego celu. Proste kroki co robić masz w tym wątku.
Mamy tyle samo lat, byłem do niedawna w kupie podobnej do Twojej. To da się zmienić, tylko trzeba chcieć. Nikt za Ciebie nie tego nie zrobi. Są tutaj historie ludzi, którzy się bardzo zmienili. Da się.
saverius - co ty gadasz ? wszystko doskonale napisałem.
brooner - zgadza się , też myślę, że trzeba podjąć radykalne kroki, ruszyć się, ale jak ? Nie mam znajomych jako tak. To są tacy znajomi z widzenia sami. Od 5 lat siedze w domu, nie rozmawiam z nikim, jak ktoś taki ma wyjść z domu, gdzie ? do czego wyjść ? 5 lat temu trenowałem 2 lata kung fuu, 1 rok iaido, 3 lata judo ? i co ? kurwa NIC, byłyt tam fajne dziewczyny. Kurwa kompletnie NIC, za to jedna z nich powiedziała mi, że ma mnie za geja i to kurwa nawet nie wiem, dlaczego choć z facetami nie rozmawiałem, bo oni sami mnie nawet nie mieli za kolegę. Po prostu świetnie, same soczyste słowa mi się pchają na usta, jak pomyśle. To wszystko, co robiłem, to były kompletne porażki i tylko zmarnowałem lata na trenowanie. A może byłem za młody ? nastolatek od 16-20 lat ? możliwe. A teraz znowu trenować miałoby sens ? Jak pisałem były dziewczyny na treningach, a ja brzydki nie jestem, skoro mnie mają za geja. Kurwa, nawet dwa razy geje do mnie podbijali, jak byłem sam gdzieś i pytali, czy jestem gejem i to jeszcze się patrzyli, czy ktoś ich nie widzi. No po prostu świetnie. Przepysznie. Skoro wygląd nie jest moim problemem, to co jest, że tyle lat spotykania się z ludźmi i żadna na mnie nie zwróciła uwagi ? Poza treningami, jeździłem na zloty anime, tam było też masa dziewczyn, w tym i tych poprzebieranych, półnagich. Poza tym Nawet chodziłem na takie grupki chrześcijańskie z pewnego zboru protestanckiego, tam też były dziewczyny i wbrew temu co możesz pomyśleć, wcale nie brzydkie. Z nimi też jeździłem na różne wyjazdy w góry. To wszystko fakty, o których nie miałem okazji napisać.
Mimo wszystko, że 5 lat temu spotykałem się z ludźmi i to w różnych środowiskach, to nic się nie wydarzyło w moim życiu. Żadna dziewczyna nawet nie próbowała do mnie flirtować, choć ja jak głupi się pchałem tam gdzie jakieś są i nawet zagadywałem. No na konwentach anime w tym gąszczu dziewczyn w stanikach, to może jak speszony piesek się kręciłem, ale w innym środowisku znowu normalnie z dziewczynami rozmawiałem. I NIC się nie działo, One natomiast, jakby szukały innego towarzystwa, nie mojego. Po tym wszystkim zrezygnowałem z ludzi, zamknąłem się, zerwałem wszelkie kontakty. Minęło tak już 5 lat, nikt się nie interesował, co u mnie i choć mieli mój telefon i gg, to nikt nie pisał nawet. Tak też widziałem, że tamte lata były równie zmarnowane, co lata, jak nie wychodzę z domu. Żadnej różnicy.
Dlatego, jak patrze na moją nie nudną przeszłość i tą aktualną, jak podsumuję, to na prawdę nie wiem, co mógłbym zrobić. Nie chce znowu marnować lat na treningi, widzę co mi to dało kiedyś, kompletnie NIC. Może jedynie to mam z tych treningów, że jestem szczupły, a ludzie mi mówią, że nie wyglądam na 25 lat, a na 20. No, ale co z tego, to kompletnie nie owocuje zainteresowaniem u kobiet, za to pedały, to wręcz mnie wypytują, czy ja też nie teges. Nosz kurwa, pięknie.
I co ja mam ze sobą zrobić, poza samobójstwem ? Bądź któryś tak mądry ?
Ja doskonale wiem, że muszę nawet pomimo porażek w przeszłości i tak coś robić, ale na prawdę to jak grochem o ścianę mi się wydaję i nie mam sił. To jak mam nabrać, skoro wszystko wydaję się bez sensu ?
W moim życiu w śród ludzi i prywatnym, porażka goni porażkę. Co ja takiego źle robiłem, zawsze się uśmiechałem, lubiłem rozmawiać o wszystkim o czym miałem jakiekolwiek pojęcie, a mimo wszystko dziewczyny zawsze mnie traktowały, jak koleżankę z penisem. Normalnie pięknie.
No to co ja źle robiłem ? I co ja mam zrobić ? Nie mam bladego pojęcia, ani siły na cokolwiek. Więc pytam, jak jesteście tacy mądrzy ? Co robić, żeby nie powtórzył się ten sam scenariusz, co wtedy, 5 lat temu ?
Teraz po 5 latach oczywiście, jestem zupełnym przeciwieństwem siebie dawnego. Teraz, to nawet nie umiem spojrzeć na dziewczynę.
No i tak, oczywiście to wszystko żale, ale i pytania do was. Chce chociaż poczytać te wartościowe wypowiedzi, jak i te idiotów.
Hm... Problem jest rzeczywiscie duży. Pojawiło sie w tym wątki kila rad, kilka sensownych odpowiedzi i kilka nic nie wnoszących - najbardziej pozdrawiam Sweet Witch, bo jej pomysł był najlepszy. Brooner ciut wyżej też napisał bardzo z sensem.
ASV - z Twoich wypowiedzi wnioskuje, że kiedyś mieszkałes w PL. Pytanie - czy aktualnie miałbyś fizyczna możliwosc wrócic do Polski, przynajmniej an te pół roku. U nas w stolicy jest autentycznie silna ekipa - myślę, ze dałoby sie wykrzesać płomień w Tobie. Bo uważam, ze po tylu latach porażek, jak opisujesz, ten stan zgorzknienia w który popadeś - niestety - sam wiele nie zdziałasz. Pomoc psychologa - owszem, ale to będzie długi proces. Poza tym musisz trafic na porządnego psychologa, bo niestety niektórzy psychologowie są jak "z łapanki". Po prostu ludzie idą na studia psychologiczne, nie bo czuja powołanie do pomagania, tylko są ciekawi własnej osoby i coś ich pcha by poznać samych siebie. Takich nalezy unikać, choc cieżko ich rozpoznać - warto kierowac sie renomą, z polecenia.
Czyli punkt 1:
Znajdz kogoś do wsparcia, żeby pomógł Ci zbudowac fundamenty swojego charakteru, bo swój charakter musisz zreorganizować. To nei ulega wątpliwosci. Jeśli chcesz miec zmiany. Ważne by był to ktoś bezpośrednio, na żywo. Przez internet gówno zdziałamy.
Anime - rzeczywiście, wiele gosci ma niestety racje. Ryja ostro banię. Sam widziałem na własne oczy - co anime robi z ludźmi. Podam Ci przykład kumpla mojego kumpla.
--------------------
Kumpel organizował często spore imprezy typu "Lan Party". Początkowo zbierało sie kilkanaście osób, było ok 10 kompów - kto gał ten grał, reszta paliła szisze i oglądąła TV. Mimo i tak dosc, można to określić nerdowej imprezy (w porównaniu do typowej imprezy polskiej młodzieży) był jeden koleś - uber nerd (zawalił szkołę przez animce). Oglądał w kącie, na swoim laptopicu (oczywiście hentaiowa tapetka) jakieś animce. Siedział sam, przygarbiony, jadł se jakieś czipsy i oglądał Anime całą noc. Od 21 aż do 6 rano. Było tak przez kilka(nacie?) imprez. Imprezy sie rozrastały, coraz więcej ludzi. Po pewnym czasie na imprezy schodziło się z 3 tuziny osób. I był kacik LanParty, Kącik sziszy, ognisko, kącik karciarzy, TV, filmów, nawet bokkenami sie napieprzalismy. To potem i gitary sie pojawiały. A on zawsze - anime.
Pewnego razu zaś - rzecz niesłychana - do oglądania Anime dołączyłą pewna dziewczyna. Przyznam, zę całkiem ładna. Typowa gothka. Gosc był nieśmiały - ona otwarta i pewna siebie. Nakręciła się. Otwierała go po troszku. Ostatecznie tej samej nocy - przelizali sie.
Wtedy nastąpiła gigantyczna transformacja tego chłopaka. Co było zaskoczeniem. Otworzył sie na innych. Na imprezach uczestniczył aktywnie. Wciaż oglądał anime, jednak je ograniczył. W suemi dzieki tej dziewczynie. Chłopak rozkręcał sie coraz bardziej, aż w końcu na imprezach na całe noce znikali z ta dziewczyną. Jak potem sie dowiedziałem od kumpla, który de facto ich zeswatał i był organizatorem wszystkich imprez) dziewczyna obudziła w nim seksualnego demona. Rżnęli się nieustannie. W najprzeróżniejszych miejsach, nawet zamieszkali ze sobą, za zgoda swoich rodziców.
Piękna historia, prawda? Najlepsze, że jest całkowicie autentyczna.
------------------------------------
Mogę sie założyć, że taki scenariusz byłby dla Ciebie najpiękniejszy i optymalny.
Jednak tym nieprzyjemnym faktem u Ciebie, który nam podajesz - jest brak znajomych.
(Jeśli przyjedziesz do Warszawy, by tutaj sie rozwijać - z chęcią przedstawię Cie tej parze.
Bardzo otwarci ludzie. Jeżdża ze soba (jako para) na różne conventy fantasy, na zloty anime, na sorontary i inne fantazjady.)
Dlaczego przytaczam te historyjkę? Żeby pokazać Ci, że można. Że nie wiesz jakie oblicze twki wewnatrz Ciebie, jakie zostało przysłonięte, jakie możesz odsłonić. Wiec nie wychodź z założeń, ze nigdy Ci sie nie uda, bo do kurwy nedzy skad mozesz wiedzieć, gdy nie sprawdziłeś w pełni?
Dlatego u Ciebie:
Punkt 2:
To ośmielić się. Nauczyć rozmawiać sie z ludźmi. Nauczyć obcować sie z ludźmi.
Nie słucha pierdolenia, ze masz całkowicie porzucić Anime. Owszem - są kreskówki, które ostro ryja baniaka, ale są i takie, które są na prawdę wartościowe, i spełniaja swoja funkcje zabawy. Zamiast uzurpować sobie funkcje wychowawcze.
Sam bardzo lubię "Great Teacher Onizuka"'ę. Bohatera określiłbym jako samca-alfa. Zdecydowanie. Choć do dup nei miał on talentu, to o tyl dobrze, ze one same na niego leciały.
Dobrym pomysłem będzie ograniczenie Anime. Oraz selekcja. Prawda moim zdaniem jest, ze często autor jest ostro popierdolony i przedstawia swoja popierdoloną wizje świata, którą młodzi - zagubieni w świecie (któż w tym świecie nie jest zagubiony?) - łykaja i biorą za swoje. Tutaj pomocą będzie psycholog, albo zestaw dobrych kumpli, którzy pomogą Ci naprostować wzrok i percepcję świata.
Podsumowujac.
1. Znajdź kogoś do wspierania Cię - to arcyważne. Sam tego nie przeskoczysz. Skoro przez tyle lat nie przeskoczyłeś.
2. Naucz sie przebywać z ludźmi. Jesteś emocjonalnie skrzywiony - jedyny sposób, by sie naprostowac to zacząc przebywać więcej w świecie rzeczywistym, niz w świecie fantazji i wymysłów.
#. Ogranicz Anime. Nie musisz porzucać, ważne byś ograniczył. Uważam, ze wiele z tych animców i mang spełnia podobna rolę jak aktualnie MMORPG - po prostu Tworzą bandę cyborgów, no-lifów. Armię pieprzonych koreańczyków, którzy bezmyślnie łoją w WoWa łupiac levele i olewajac prawdziwe życie. To jak ta pesymistyczna wizja świata z matriksa. Żyją w kokonach swych ciasnych, ciemnych pokoików, a swój umysł karmią wirtualnym bagnem stworzonym by łechtać ich zagubione, zleknione umysły olorowymi wizjami, aby ich omamić i spijać z nich kapitał oraz energię życiowa. Kurwa - nie zdziwiłbym sie gdyby był to celowy zamysł systemu, korporacji, które usiłuja sobie podporzadkować populację.
na szczeście zawsze będę ja - przywódca kurwa rebelii (pozdro dla Save'a i Jaca - przyznam, że spodobało mi sie to określenie )
Pokazałem Ci tutaj asv kilka konkretnycvh podpunktów. Na tę chwile nei liczyłbym an Twoim miejscu na zaliczanie dup. Ty musisz te wszystkie procesy, które ominałes po prostu przejsc i je przeżyc, odhaczyć, zaliczyć te questy. Tyle, ze w tym realnym świecie, w którym uzyskasz prawdziwe spełnienie, nie sztuczną stymulację-symulację.
Da sie to zrobić. Uwierz mi. Proces potrwa - ale... Przeciez tego chcesz. Boisz sie tego, ale chcesz.
Pozdrawiam
Drwal
PS. Jeśli rozważysz powrót do RP. I bedziesz miał mżliwosc wybrać Warszawę - najmocniej Cie zachęcam. Mam zaprzyjaźniona Pania pedagog z mojego (ex-)LO. Cieszy sie u mnie arcy-autorytetem.
PS2. Trzymam za Ciebie kciuki
Może to będzie mocne, ale ASV, jesteś pewien, że Cię naprawdę interesują kobiety, bo jak przeczytałem cały wątek to nie jestem pewien...
Może to zabrzmi dziwnie, ale z racji środowiska w którym przyszło mi się obracać miałem okazję poznać kilku gejów i wygląda mi to na obronę przed samym sobą...
JacekDrwal - Zanim to napisałeś i za nim to przeczytałem, chciałem już się na dobre poddać, jeżeli chodzi o kobiety. Wiesz, wiele razy zastanawiam się, czego tak właściwie chcę ? Dziewczyny ? Seksu ? Właściwie czego ja chce ? Wiesz, co wiem na pewno ? Nie chce odczuwać tego cholernego popędu seksualnego. Nie ma nic chyba bardziej przeszywającego myśli, jak właśnie ten cholerny popęd płciowy. Kiedy tak myślę, czy chciałbym budzić się z jakąś dziewczyną w tym samym łóżku, żyć z nią, kłócić i śmiać, to nie wiem sam, mam mieszane uczucia. Co do seksu, to wiem, że to jest tylko złudzenie, wystarczy sobie pojechać na ręcznym i całe napięcie znika. Więc czego ja chce ? Nie wiem.
Myślę rzeczywiście, że mam skrzywioną psychikę, ale sam nie wiem już w którą stronę chce naprawiać ją.
W realu, wbrew pozorom, to z ludźmi całkiem dobrze mi idzie. Ludzie wręcz mają mnie za gadułę, poważnie. Rozmawiam nawet z kobietami, ale no właśnie jakimi ? Tylko z jakimiś paniami, bo jak już jest dziewczyna, która troszkę chociaż mi się podoba, to ja od razu wpadam w paraliż, wstyd wymieszany ze strachem i w ogóle nie ma mowy, żeby z takim strachem i schizami coś zdziałać. Ale ogólnie, to nie jest tak, że ja już nie potrafię rozmawiać z ludźmi, no przecież tak, jak pisałem, kiedyś spotykałem się z ludźmi i to w trzech różnych środowiskach (sportowym, mangowym, chrześcijańskim, no i inni ludzie, choćby z liceum). Tak też rozmowa w z ludźmi, to nie taki problem, jak same te kobiety, a dokładnie te co chociaż trochę mi się podobają. One mnie paraliżują, mam taką paranoję na ich punkcie, że jak jest jakaś ładniejsza, to ja się z góry poddaję się, dostaję paraliżu, wstydu, strachu, normalnie nie wiem wtedy, czy właściwie dobrze się zachowam. Raz to na przerwie dosiadła się do mnie jedna dziewczyna, która sama mnie zaprosiła na swojego facebooka, ona normalnie to zawsze chodzi palić, ale raz właśnie przysiadła się do mnie. No głupio mi było z nią siedzieć obok, więc nieudolnie próbowałem rozmawiać. Po wszystkim byłem tak przejęty, że znajomy poleciał i ponoć ją pytał, co ona mi zrobiła, bo nie umiałem dojść do siebie przez pół godziny. Tak ponoć właśnie było. Jak widzisz, to w dużej mierze problem z kobietami, tymi interesującymi jakimś sensie.
No i oczywiście, ja sam nie wiem, co chce zmienić w sobie... Na prawdę ja się zastanawiam, czy może spróbować samemu na własną rękę. Po prostu nauczyć się żyć z Wszystkimi kobietami na Neutralnym gruncie i nie ważne co i jak by się nie toczyła, to muszę nauczyć się żyć ze swoimi lękami. Czy to nie najlepszy pomysł ? Pozostać prawiczkiem, nie dotykać żadnej kobiety nigdy ? Nie pocałować ? Nie zrobić nic z żadną i tylko spróbować żyć wśród nich, z czym mam największy problem ?
Tak pytam, bo mnie interesuję na prawdę, czy to nie najlepsze dla mnie wyjście ?
Czego ja potrzebuję właściwie, bliskości kobiety ? Boję się. Chciałbym się nie bać kobiet, przestać marzyć o nich przy jednoczesnym braku chęci bycia z nimi. Chciałbym seksu, ale nie chce się emocjonalnie zbliżać do kobiet, bo się boję tego wszystkiego.
Czyli jedno, co wiem na pewno, to to, że chciałbym się nie bać, nie wstydzić. Reszta nie ma znaczenia chyba, czy będę kogoś miał. No ale tu chyba muszę sam się z tym wszystkim uporać. Hmm.
Co teraz myślisz JacekDrwal ?
Czy metody są niezmienione jeśli chodzi o Mnie ?
Vagabond - Tu nie mam się co zastanawiać, kiedy mam do wyboru kobiecą cipkę, a męską dupę, to wolę cipkę. Sny też mam o kobietach, a nie facetach. Poza tym, faceci mi się nie podobają fizycznie, choć mnie nie brzydzą z drugiej strony, to jest może trochę dziwne. Poza tym lubię męski głos, nie jednokrotnie nawet bardziej od kobiecego, bo wiele kobiet ma po prostu głosiki, co mnie wkurwiają. Ale w życiu nie wyobrażam sobie, żeby przekładać facetów nad kobiety. Co to za życie by było walić się z chłopem, a nie znać cipki ? No dobra, trochę mniej ordynarniej to ujmę. Jak mógłbym tak po prostu bawić się w geja, skoro nawet mi się faceci nie podobają fizycznie ? Nie potrafiłbym żyć tak, nie kiedy ciągle marzy mi się jednak seks z kobietą, nie z facetem. Też miałem kilka wątpliwości, co do swojej orientacji, bo nigdy obrzydzenia, jakoś faceci we mnie nie wzbudzali, ale zdecydowanie nie wywołują u mnie takiego podniecenia, jak kobiety.
Ogólnie dziwny jestem, skrzywiony psychicznie na pewno. Może nawet moja orientacja ucierpiała, ktoś by mógł uważać, ale zdecydowanie, gdybym został postawiony przed wyborem życia, że jak wybiorę, to nie ma odwrotu i dano by mi do wyboru kobietę, albo faceta, to zdecydowanie wybrałbym kobietę. Czy według was jednak się bronię przed czymś ? Ja myślę, że nie, po prostu mam tak nasrane w głowie, że sam się gubię w tym, ale nie wmawiajcie mi czegoś tak nieakceptowalnego, że miałbym na rzecz fiuta zrezygnować z cipki. To już na prawdę wolę zostać prawiczkiem, niż zostać gejem ?
Hmm... To co według was z tą orientacją ? Oczywiście i tak powiecie szczerze.
Wiedźmo - spokojnie.
Poza tym dzięki za pozdrowienia i komplement. Musze sie przyznac, że jestem mało odporny na miłe słowa, zwłaszcza gdy są tak prawdziwe
--------------
ASV - tak moja rada dla Ciebie nie ulega zmianie. Ewentualnie punkt drugi małej modyfikacji. Musisz oswoić sie z ludźmi (włączajac w to atrakcyjne kobiety, które wszakże też są ludźmi - nie da se ukryć).
Po prostu wyjdź i z nimi rozmawiaj. Pytaj o godzinę. Program z demonic onfidence rzeczywisście ma rację bytu, ale możesz go robić wolniejszym trybem. Dzień 1szy - do skutku, dopóki sie nie wyluzujesz. Czyli nawet przez tydzień możesz robic pierwszy dzień.
Osoba jest Ci potrzebna by Cię doceniać, wspierać i motywować.
No i na koniec - Twoim błędem jest nadmiar myślenia.
Nadmiar dumania - wiem po sobie! - szkodzi. Po prostu chłopie komplikujesz sprawy. Wypełniasz czas myśleniem, czas który mógłbyś poświęcić na działanie.
Jeśli zaś identyfikujesz sie z jakims bohaterem, który ma podobne do Twoich zachowania - zmień bohatera na takiego, który podejmuje działania, wykazuje inicjatywę.
Słowem - po prostu wychyl sie z domu na spacer. Nawet pogadaj z kioskarką, babką ze spożywczaka.
I zacznij od teraz. od tej sekundy. Zgaś kompa - ubierz się. Wyjdź na miasto i pytaj ludzi, tym ładne dziewczyny! - o godzinę.
Ujmę to tak autorze tematu. Jesteś pierdolnięty, ale już znalazłem jeden plus u Ciebie, który Ty na siłę chcesz przekształcić w minus. Piszesz, że nie chcesz odczuwać popędu płciowego i potem było jakieś pierdolenie, które zapamiętałem jako "blebleble".
To dobrze, że odczuwasz ten popęd. Oznacza to, że nie jesteś gejem. To już coś.
Teraz musisz zacząć być z sobą po prostu szczery i dążyć do tego. Póki nie zaczniesz się zastanawiać jak masz zaspokajać ten popęd, póty nie zaczniesz dążyć do tego celu.
Wam tak łatwo pisać, a jakie jest prawdopodobieństwo, że jak wyjdę na spacer, to poznam dziewczynę ? 1 na 100.000 ? Rozumiem, że siedząc w domu nie mam żadnych szans, ale czy nie znacie lepszego sposobu dla Mnie ?
Bo wiecie, mam znajomego z pracy z innego kraju. Tak się składa, że mam go na facebooku, wiecie co zrobił On, żebym w końcu Mi jakoś "pomóc" ? Wysłał mi na facebooku, prywatną wiadomość, a w niej... adres, numer telefonu i zdjęcie... burdelu. Jak dla mnie, to jego krok, żeby mi "pomóc", choć kontrowersyjny, jest zdecydowanie najradykalniejszy, nie uważacie ?
I podobnej pomocy potrzebuję. Tzn, może nie adresu kolejnego burdelu, ale ja nie wiem kompletnie, co w moim przypadku by wypaliło. Ten mój znajomy z pracy przynajmniej podał mi konkreta, jakich mało, bo chyba nie ulega wątpliwości, że w burdelu, nawet "cipa za rucha", dotknie, a nawet pogada o anime, jeśli chce. Ale co poza prostytutkami pewnego mogę zrobić ? co mi da efekty, których potrzebuję ? A nie chodzenie od drzewa do drzewa, z chodnika do chodnika, byle na dworzu.
Napisałem ci na początku. Ty nie pierdol na forum, tylko ściągnij książki, np. Brian Tracy, Mateusz Grzesiaka (TY MYŚL- taki tytul- polecam), czy inne rozwojowe, a nie pierdolisz i się użalasz...
Wiecie, czytam te lekcje ze strony, jak na razie stosuję się do tego, co tam piszę, czyli nie czytam dalej, bo jeszcze nie zapytałem o godzinę ani jednej dziewczyny. No, ale może zapytam...
W ogóle, jak czyta się tego Gracjana, to pierwsze, co rzuca mi się w oczy, to jego słownictwo. Sorry, ale nawet jeżeli jego rady są słuszne i taki jest inteligentny za jakiego się ma, to czemu tak wulgarnie pisze ?
Tak chciałem napisać; jeżeli chce mi ktoś coś wartościowego napisać jeszcze, to niech to robi z kulturą, bo na prawdę, nie da się, co niektórych z was czytać.
Bo do polactwa trzeba tak pisać, inaczej kiepsko rozumie. Wulgaryzm jeden tu czy drugi tam, a ty tak się o to czepiasz. Czytać to się nie da ciebie, bo jesteś pizdą jakich mało.
Brzydkich słów się dzidziuś boi. Idź dalej oglądać te swoje chińskie bajeczki, kurwa.
Usprawiedliwiasz się, jak dziecko, które wie, że źle zrobiło. Może po prostu nie udzielaj się już więcej, skoro twoja osoba ma wnosić w tym temacie, tylko wulgaryzmy i wątpliwy obraz twojej inteligencji.
" bo jeszcze nie zapytałem o godzinę ani jednej dziewczyny"
A napisz na się na necie.
"Sorry, ale nawet jeżeli jego rady są słuszne i taki jest inteligentny za jakiego się ma, to czemu tak wulgarnie pisze ?"
Bo mu się tak podoba. Świat nie jest dragon ballem czy inną mangą, więc wyjdź ze snu.
Przesłuchaj audiobooka: Antonny De Mello- PRZEBUDZENIE.
ALe nie, ty jesteś takim typem, co woli się użalać (a w rzeczywistości dla ciebie to jest dobre, bo czujesz się bezpieczny) niż zacząć coś robić. Ale nie to,to by złamało twój komfort.
"Tak chciałem napisać; jeżeli chce mi ktoś coś wartościowego napisać jeszcze, to niech to robi z kulturą, bo na prawdę, nie da się, co niektórych z was czytać."
A ty myśl inteligentnie, bo za takiego się uważasz.
"Brzydkich słów się dzidziuś boi. Idź dalej oglądać te swoje chińskie bajeczki, kurwa."
I to saverius jest od ciebie o 100x inteligentniejszy. Nie ma problemu typu 'jak założę zieloną skarpętę to będzie koniec świata'. Nie ma takich chorych jazd jak ty.
PANOWIE, APELUJE: DAJCIE SPOKÓJ W TYM TEMACIE!!!
Antonny de Mello uważa (jak większość wybitnych psychologów), że dopiero jak człowiek jest na dnie, dostaje olbrzymią motywację, którą w przeradza w siłę i powstaje jak nowo nowonarodzony. Przykład BADBOYA. Dostał kulę w głowę i miał prepanację czaszki. Musiał potem kulać....I gdyby nie to, nie zajął by się podrywem, relacjami między ludzkimi.
Do autora jeszcze jedno: STUKTURY MOTYWACJI PROGOWEJ- MATEUSZ GRZESIAK- dostępne u niego w sklepie. Zainwestuj...
asv, jeśli nas prowokujesz to skończ z tym i żyj dalej w swoim świecie. Jeśli nie to przyjmij że wszystko to co tu piszemy jest prawdą, zdecydowanie lepiej na tym wyjdziesz nawet jeśli stanie Ci się jakaś krzywda a wydaje mi się, że większa niż ta którą sam sobie do tej pory stworzyłeś być nie może, bo się po prostu nie da.
Panie inteligencie, 'na prawdę' pisze się łącznie.
Jeżeli NAPRAWDĘ komuś się nie podoba temat, który JA założyłem, to ja żegnam Te osoby. Idźcie sobie PIERDOLIĆ, jak to lubicie się wyrażać w innym temacie.
Jeżeli znowu jest ktoś, kto chce mi coś napisać, tak żeby było to dobrze czytać, to witam.
Czy postawiłem sprawę w Tej kwestii Nieszanownej gawiedzi jasno ?
Tak, jak psa trzeba czasami kopnąć w dupę, tak i głupim ludziom niestety trzeba powiedzieć jasno; Wypierdalaj jeden z drugim, trzecim i setnym, jeżeli wam temat się nie podoba.
No dobrze. To jest ktoś chętny do uprzejmego wypowiedzenia się w temacie ?
Przypominam Ci, że to jest forum i mogę się wypowiedzieć tam gdzie chcę dopóki modereator tego nie usunie.
Napisz co Twoim zdaniem czyta Ci się dobrze. Będziemy pisać w tym tonie, bo mamy w zwyczaju utwierdzanie ludzi w ich problemach i formułowanie opinii w taki sposób by autor tematu był usatysfakcjonowany.
Choć myślę, że w tym temacie przeczytasz już niewiele postów, które Ci się spododobają.
I liczycie, że po waszych postach nagle się zmienię ? wierzysz w tą bajkę ? Bo ja nie.
Oraz - Wiadomo, każdy ma prawo do wypowiadania się, ale; jeżeli atmosfera tematu nie podoba mi się i co więcej, potraficie tylko pokazywać, jakie to macie wielkie jaja pisząc, żebym się nie żalił, to naprawdę darujcie sobie Ten temat, po co wam to ? Tylko się niepotrzebnie denerwujecie i mnie. Idźcie sobie, no idźcie, nie chce wcale postów, które mnie obrażają w jakikolwiek sposób, dziękuje za takie posty, idźcie sobie. Jeżeli znowu jest ktoś, kto jednak potrafi wypowiedzieć się na poziomie nie używając nieprzyjemnych tekstów, to witam serdecznie.
Naprawdę, nie marnujcie swojego czasu na pisanie mi komentarzy wyrażających, jak to ja rzekomo pierdole itd. Idźcie sobie, powtarzam wam. A co gorsza nie marnujcie Mojego czasu na czytanie tym podobnie wątpliwych porad nasyconych sarkazmem i wulgarnością. Może wy żyjecie w jakimś reality, co to wszędzie klną, ale ja was do swojego reality nie zapraszałem z waszym sposobem wypowiadania się o moich problemach.
Tak też powtarzam znowu, idźcie sobie Pierdolić gdzie indziej i dajcie dojść do słowa komuś, kto jednak ma coś na poziomie do napisania, jak np. Drwal.
Nie będę wam dziękował. To że chcecie rzekomo coś doradzić, to powinna być wasza wola, bez oczekiwań, że staniecie się jakimiś moimi zbawcami. Nie bujajcie w obłokach i nie bawcie się w uzdrowicieli, skoro nie macie nawet odrobinę cierpliwości.
"Może wy żyjecie w jakimś reality, co to wszędzie klną, ale ja was do swojego reality nie zapraszałem z waszym sposobem wypowiadania się o moich problemach. "
zaprzeczasz sam sobie ?
jak nie zapraszałeś? zaprosiłeś w momencie umieszczenia swojego tematu na forum. a najwidoczniej Twoje "reality" zderzyło się boleśnie z naszym, w którym nie głaszczemy, tylko dajemy kopa, abyś nabrał rozpędu i zostawił problemy w tyle - jeśli sam nic z nimi nie zrobisz, nie zrobi tego nikt inny. I tak jak Tical powiedział, jeśli nie masz ochoty czytać postów ludzi, którzy starają Ci się pomóc, to się stąd zawijaj i przestań zawracać ludziom głowy.
Dla mnie wartość mają słowa i ludzie uprzejmi. Z nieuprzejmych wypowiedzi wyciągam natomiast inne wnioski, raczej niepochlebne z oceną o wątpliwej wartościowości.
SweetWitch - Tak się składa, że to Ty wszedłeś do tematu, który Ja założyłem, to i ty możesz iść sobie won. Bez autora nie ma sensu, żebyś Ty tu zostawał.
A co do waszych wypowiedzi - to tak się składa, że najbardziej wartościową wypowiedź, jak na razie udzielił JacekDrwal i jeszcze może jedna osoba. Cała reszta tak na prawdę, to nic mądrego mi nie napisała, poza tanimi tekścikami idioty cwaniaka.
Dlatego nalegam, macie Coś do powiedzenia, to napiszcie, a jeśli nic, to nie piszcie. Większość z was tylko potrafi napisać, żeby ruszyć dupę. Z takich wypowiedzi można wiele się nauczyć, nie ma co.
Ty naprawdę myślisz, że wszystko jest takie proste, jak się mówi, pisze i widzi ? To, że ktoś zawodowo skacze o tyczce i że to wygląda tak łatwo i lekko w jego wykonaniu, to oznacza, że każdy potrafi skoczyć tak, jak on o tej tyczce ? Niestety tak nie jest i nie da się by ktoś, kto siedział 5 lat w domu z miną luzaka poszedł do ludzi i wyrywał dziewczyny, jakby to były jabłka na drzewie.
Ale... jeżeli coś zrobię w swoim życiu, to to zrobię. Nie musicie już mi ciągle nawijać o tym, że ciągle z wami piszę. Ja w każdym razie czekam na inne wypowiedzi. Nie jesteście jedynymi, którzy mogą mi coś napisać, więc możecie jednak usunąć się już z tematu. Znacznie mi się już przejadła wasza "uprzejmość".
1 zmotywowałeś mnie do wstawienia porządnego avatara.
2 powiem ci z wdzieczności za punkt pierwszy kilka szczerych słow i widze ze bedzie to terapia szokowa.
primo przestan widzieć w kobietach niezdobyte twierdze i swietosci. zacznij myslec o nich jak o cipkach które potrzebuja ruchania od czasu do czasu i uzbrojony w tą swiadomosć postaraj się przestać być ostatnim w kolejce do tego odpowiedzialnego zadania. to naprawde wcale nietrudne a już daje perspektywy, nie każdy urodził sie casanową. trudne jest dopiero stać sie PUA- otwieraczem do ich majtek. jesli chodzi o mnie to zacząlem pchac pozno bo ok 20 tych urodzin ale tylko dlatego ze pozno wzialem sie za siebie. rzeczywiscie mialem troche szczescia ale efekty przyszly od razu.
3.przepraszam za wulgarny jezyk ale ten ciezki przypadek w moim mniemanu tego wymagał
ps zmien ten cholerny mongolski awatar bo mnie wkurwia
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
"No widzisz, jednym wystarczy
pon., 2011-08-22 16:10 — saverius"No widzisz, jednym wystarczy spojrzeć i mają erekcje, tobie widocznie to nie wystarczy."
Zdanie powinno brzmieć:
no widzisz, TAKIM JAK JA, wystarczy spojrzeć i mają erekcje, TAKIM JAK TY, to nie wystarcza.
asv - chłopie z Twoich
pon., 2011-08-22 16:42 — broonerasv - chłopie z Twoich wypowiedzi wynika takie coś: chcę ale nie chcę. Poruchałbym ale się boję.
Tak jakby Twoja podświadomość Ci podpowiadała: "To nie do końca powiem, że chcę, bo jak mi się nie uda nic zmienić to nie będzie, że mi się nie udało". Takie działanie asekuracyjne, programowanie się na porażkę, w tym wypadku brak działania. "Jak się stanie to się stanie, jak się uda to się uda a jak nie to nic się nie stało, gorzej nie będzie." Samo to Ci może kowadło na łeb spaść kończąć te dywagacje.
Nie wiem czego od nas oczekujesz? chciałeś się pożalić czy coś zmienić w swoim życiu? Ty potrzebujesz radykalnej zmiany a radykalna zmiana wymaga radykalnych kroków. To nie będzie przyjemne, nikt Cię po jajkach głaskać nie będzie, tylko dlatego że próbujesz coś ze swoim życiem działać. Zaznasz mnóstwo odrzucenia, ciężkich chwil. Ale to wszystko zostanie Ci wynagrodzone jak w końcu osiągniesz to co sobie zaplanowałeś. Sama już świadomość działania wypchnie Cię z tej "depresji".
Save Ci wywalił jak krowie na rowie - anime ryje Ci beret. Straciłeś kontakt z rzeczywistością. Ze strachu uciekasz w swój wyimaginowany świat. A Ty swoje, że gołe laski też oglądają anime, nomen omen pewnie równie poryte, nawet nie próbując ogarnąć co autor miał na myśli i czy czasem nie ma troszkę w tym racji. Pytanie czy masz wystarczająco jaj do tego, by rzucić na próbę to wszystko na powiedzmy 2 miesiące i zacząć wychodzić do ludzi. Idź czytać książkę do kawiarni, pójdź z kolegą na siłkę, zapisz się na wspinaczkę, kurs tańca, kącik recytacji poezji mongolskiej.Cokolwiek kurwa, tylko zmień coś w swoim życiu. W tym czasie zero anime. I po tych dwóch miesiącach będziesz wiedzieć co dalej zrobić. Bo inaczej będziesz się tak bujał następne 25 lat po czym palniesz sobie z rozpaczy w łeb.
Miej odwagę w końcu przyznać przed sobą czego pragniesz. A potem działaj w kierunku osiągnięcia tego celu. Proste kroki co robić masz w tym wątku.
Mamy tyle samo lat, byłem do niedawna w kupie podobnej do Twojej. To da się zmienić, tylko trzeba chcieć. Nikt za Ciebie nie tego nie zrobi. Są tutaj historie ludzi, którzy się bardzo zmienili. Da się.
saverius - co ty gadasz ?
pon., 2011-08-22 18:20 — asvsaverius - co ty gadasz ? wszystko doskonale napisałem.
brooner - zgadza się , też myślę, że trzeba podjąć radykalne kroki, ruszyć się, ale jak ? Nie mam znajomych jako tak. To są tacy znajomi z widzenia sami. Od 5 lat siedze w domu, nie rozmawiam z nikim, jak ktoś taki ma wyjść z domu, gdzie ? do czego wyjść ? 5 lat temu trenowałem 2 lata kung fuu, 1 rok iaido, 3 lata judo ? i co ? kurwa NIC, byłyt tam fajne dziewczyny. Kurwa kompletnie NIC, za to jedna z nich powiedziała mi, że ma mnie za geja i to kurwa nawet nie wiem, dlaczego choć z facetami nie rozmawiałem, bo oni sami mnie nawet nie mieli za kolegę. Po prostu świetnie, same soczyste słowa mi się pchają na usta, jak pomyśle. To wszystko, co robiłem, to były kompletne porażki i tylko zmarnowałem lata na trenowanie. A może byłem za młody ? nastolatek od 16-20 lat ? możliwe. A teraz znowu trenować miałoby sens ? Jak pisałem były dziewczyny na treningach, a ja brzydki nie jestem, skoro mnie mają za geja. Kurwa, nawet dwa razy geje do mnie podbijali, jak byłem sam gdzieś i pytali, czy jestem gejem i to jeszcze się patrzyli, czy ktoś ich nie widzi. No po prostu świetnie. Przepysznie. Skoro wygląd nie jest moim problemem, to co jest, że tyle lat spotykania się z ludźmi i żadna na mnie nie zwróciła uwagi ? Poza treningami, jeździłem na zloty anime, tam było też masa dziewczyn, w tym i tych poprzebieranych, półnagich. Poza tym Nawet chodziłem na takie grupki chrześcijańskie z pewnego zboru protestanckiego, tam też były dziewczyny i wbrew temu co możesz pomyśleć, wcale nie brzydkie. Z nimi też jeździłem na różne wyjazdy w góry. To wszystko fakty, o których nie miałem okazji napisać.
Mimo wszystko, że 5 lat temu spotykałem się z ludźmi i to w różnych środowiskach, to nic się nie wydarzyło w moim życiu. Żadna dziewczyna nawet nie próbowała do mnie flirtować, choć ja jak głupi się pchałem tam gdzie jakieś są i nawet zagadywałem. No na konwentach anime w tym gąszczu dziewczyn w stanikach, to może jak speszony piesek się kręciłem, ale w innym środowisku znowu normalnie z dziewczynami rozmawiałem. I NIC się nie działo, One natomiast, jakby szukały innego towarzystwa, nie mojego. Po tym wszystkim zrezygnowałem z ludzi, zamknąłem się, zerwałem wszelkie kontakty. Minęło tak już 5 lat, nikt się nie interesował, co u mnie i choć mieli mój telefon i gg, to nikt nie pisał nawet. Tak też widziałem, że tamte lata były równie zmarnowane, co lata, jak nie wychodzę z domu. Żadnej różnicy.
Dlatego, jak patrze na moją nie nudną przeszłość i tą aktualną, jak podsumuję, to na prawdę nie wiem, co mógłbym zrobić. Nie chce znowu marnować lat na treningi, widzę co mi to dało kiedyś, kompletnie NIC. Może jedynie to mam z tych treningów, że jestem szczupły, a ludzie mi mówią, że nie wyglądam na 25 lat, a na 20. No, ale co z tego, to kompletnie nie owocuje zainteresowaniem u kobiet, za to pedały, to wręcz mnie wypytują, czy ja też nie teges. Nosz kurwa, pięknie.
I co ja mam ze sobą zrobić, poza samobójstwem ? Bądź któryś tak mądry ?
Ja doskonale wiem, że muszę nawet pomimo porażek w przeszłości i tak coś robić, ale na prawdę to jak grochem o ścianę mi się wydaję i nie mam sił. To jak mam nabrać, skoro wszystko wydaję się bez sensu ?
W moim życiu w śród ludzi i prywatnym, porażka goni porażkę. Co ja takiego źle robiłem, zawsze się uśmiechałem, lubiłem rozmawiać o wszystkim o czym miałem jakiekolwiek pojęcie, a mimo wszystko dziewczyny zawsze mnie traktowały, jak koleżankę z penisem. Normalnie pięknie.
No to co ja źle robiłem ? I co ja mam zrobić ? Nie mam bladego pojęcia, ani siły na cokolwiek. Więc pytam, jak jesteście tacy mądrzy ? Co robić, żeby nie powtórzył się ten sam scenariusz, co wtedy, 5 lat temu ?
Teraz po 5 latach oczywiście, jestem zupełnym przeciwieństwem siebie dawnego. Teraz, to nawet nie umiem spojrzeć na dziewczynę.
No i tak, oczywiście to wszystko żale, ale i pytania do was. Chce chociaż poczytać te wartościowe wypowiedzi, jak i te idiotów.
Pozdrawiam.
Hm... Problem jest
pon., 2011-08-22 20:58 — JacekDrwalHm... Problem jest rzeczywiscie duży. Pojawiło sie w tym wątki kila rad, kilka sensownych odpowiedzi i kilka nic nie wnoszących - najbardziej pozdrawiam Sweet Witch, bo jej pomysł był najlepszy. Brooner ciut wyżej też napisał bardzo z sensem.
ASV - z Twoich wypowiedzi wnioskuje, że kiedyś mieszkałes w PL. Pytanie - czy aktualnie miałbyś fizyczna możliwosc wrócic do Polski, przynajmniej an te pół roku. U nas w stolicy jest autentycznie silna ekipa - myślę, ze dałoby sie wykrzesać płomień w Tobie. Bo uważam, ze po tylu latach porażek, jak opisujesz, ten stan zgorzknienia w który popadeś - niestety - sam wiele nie zdziałasz. Pomoc psychologa - owszem, ale to będzie długi proces. Poza tym musisz trafic na porządnego psychologa, bo niestety niektórzy psychologowie są jak "z łapanki". Po prostu ludzie idą na studia psychologiczne, nie bo czuja powołanie do pomagania, tylko są ciekawi własnej osoby i coś ich pcha by poznać samych siebie. Takich nalezy unikać, choc cieżko ich rozpoznać - warto kierowac sie renomą, z polecenia.
Czyli punkt 1:
Znajdz kogoś do wsparcia, żeby pomógł Ci zbudowac fundamenty swojego charakteru, bo swój charakter musisz zreorganizować. To nei ulega wątpliwosci. Jeśli chcesz miec zmiany. Ważne by był to ktoś bezpośrednio, na żywo. Przez internet gówno zdziałamy.
Anime - rzeczywiście, wiele gosci ma niestety racje. Ryja ostro banię. Sam widziałem na własne oczy - co anime robi z ludźmi. Podam Ci przykład kumpla mojego kumpla.
--------------------
Kumpel organizował często spore imprezy typu "Lan Party". Początkowo zbierało sie kilkanaście osób, było ok 10 kompów - kto gał ten grał, reszta paliła szisze i oglądąła TV. Mimo i tak dosc, można to określić nerdowej imprezy (w porównaniu do typowej imprezy polskiej młodzieży) był jeden koleś - uber nerd (zawalił szkołę przez animce). Oglądał w kącie, na swoim laptopicu (oczywiście hentaiowa tapetka) jakieś animce. Siedział sam, przygarbiony, jadł se jakieś czipsy i oglądał Anime całą noc. Od 21 aż do 6 rano. Było tak przez kilka(nacie?) imprez. Imprezy sie rozrastały, coraz więcej ludzi. Po pewnym czasie na imprezy schodziło się z 3 tuziny osób. I był kacik LanParty, Kącik sziszy, ognisko, kącik karciarzy, TV, filmów, nawet bokkenami sie napieprzalismy. To potem i gitary sie pojawiały. A on zawsze - anime.
Pewnego razu zaś - rzecz niesłychana - do oglądania Anime dołączyłą pewna dziewczyna. Przyznam, zę całkiem ładna. Typowa gothka. Gosc był nieśmiały - ona otwarta i pewna siebie. Nakręciła się. Otwierała go po troszku. Ostatecznie tej samej nocy - przelizali sie.
Wtedy nastąpiła gigantyczna transformacja tego chłopaka. Co było zaskoczeniem. Otworzył sie na innych. Na imprezach uczestniczył aktywnie. Wciaż oglądał anime, jednak je ograniczył. W suemi dzieki tej dziewczynie. Chłopak rozkręcał sie coraz bardziej, aż w końcu na imprezach na całe noce znikali z ta dziewczyną. Jak potem sie dowiedziałem od kumpla, który de facto ich zeswatał i był organizatorem wszystkich imprez) dziewczyna obudziła w nim seksualnego demona. Rżnęli się nieustannie. W najprzeróżniejszych miejsach, nawet zamieszkali ze sobą, za zgoda swoich rodziców.
Piękna historia, prawda? Najlepsze, że jest całkowicie autentyczna.
------------------------------------
Mogę sie założyć, że taki scenariusz byłby dla Ciebie najpiękniejszy i optymalny.
Jednak tym nieprzyjemnym faktem u Ciebie, który nam podajesz - jest brak znajomych.
(Jeśli przyjedziesz do Warszawy, by tutaj sie rozwijać - z chęcią przedstawię Cie tej parze.
Bardzo otwarci ludzie. Jeżdża ze soba (jako para) na różne conventy fantasy, na zloty anime, na sorontary i inne fantazjady.)
Dlaczego przytaczam te historyjkę? Żeby pokazać Ci, że można. Że nie wiesz jakie oblicze twki wewnatrz Ciebie, jakie zostało przysłonięte, jakie możesz odsłonić. Wiec nie wychodź z założeń, ze nigdy Ci sie nie uda, bo do kurwy nedzy skad mozesz wiedzieć, gdy nie sprawdziłeś w pełni?
Dlatego u Ciebie:
Punkt 2:
To ośmielić się. Nauczyć rozmawiać sie z ludźmi. Nauczyć obcować sie z ludźmi.
Nie słucha pierdolenia, ze masz całkowicie porzucić Anime. Owszem - są kreskówki, które ostro ryja baniaka, ale są i takie, które są na prawdę wartościowe, i spełniaja swoja funkcje zabawy. Zamiast uzurpować sobie funkcje wychowawcze.
Sam bardzo lubię "Great Teacher Onizuka"'ę. Bohatera określiłbym jako samca-alfa. Zdecydowanie. Choć do dup nei miał on talentu, to o tyl dobrze, ze one same na niego leciały.
Dobrym pomysłem będzie ograniczenie Anime. Oraz selekcja. Prawda moim zdaniem jest, ze często autor jest ostro popierdolony i przedstawia swoja popierdoloną wizje świata, którą młodzi - zagubieni w świecie (któż w tym świecie nie jest zagubiony?) - łykaja i biorą za swoje. Tutaj pomocą będzie psycholog, albo zestaw dobrych kumpli, którzy pomogą Ci naprostować wzrok i percepcję świata.
Podsumowujac.
1. Znajdź kogoś do wspierania Cię - to arcyważne. Sam tego nie przeskoczysz. Skoro przez tyle lat nie przeskoczyłeś.
2. Naucz sie przebywać z ludźmi. Jesteś emocjonalnie skrzywiony - jedyny sposób, by sie naprostowac to zacząc przebywać więcej w świecie rzeczywistym, niz w świecie fantazji i wymysłów.
#. Ogranicz Anime. Nie musisz porzucać, ważne byś ograniczył. Uważam, ze wiele z tych animców i mang spełnia podobna rolę jak aktualnie MMORPG - po prostu Tworzą bandę cyborgów, no-lifów. Armię pieprzonych koreańczyków, którzy bezmyślnie łoją w WoWa łupiac levele i olewajac prawdziwe życie. To jak ta pesymistyczna wizja świata z matriksa. Żyją w kokonach swych ciasnych, ciemnych pokoików, a swój umysł karmią wirtualnym bagnem stworzonym by łechtać ich zagubione, zleknione umysły olorowymi wizjami, aby ich omamić i spijać z nich kapitał oraz energię życiowa. Kurwa - nie zdziwiłbym sie gdyby był to celowy zamysł systemu, korporacji, które usiłuja sobie podporzadkować populację.
na szczeście zawsze będę ja - przywódca kurwa rebelii
(pozdro dla Save'a i Jaca - przyznam, że spodobało mi sie to określenie
)
Pokazałem Ci tutaj asv kilka konkretnycvh podpunktów. Na tę chwile nei liczyłbym an Twoim miejscu na zaliczanie dup. Ty musisz te wszystkie procesy, które ominałes po prostu przejsc i je przeżyc, odhaczyć, zaliczyć te questy. Tyle, ze w tym realnym świecie, w którym uzyskasz prawdziwe spełnienie, nie sztuczną stymulację-symulację.
Da sie to zrobić. Uwierz mi. Proces potrwa - ale... Przeciez tego chcesz. Boisz sie tego, ale chcesz.
Pozdrawiam
Drwal
PS. Jeśli rozważysz powrót do RP. I bedziesz miał mżliwosc wybrać Warszawę - najmocniej Cie zachęcam. Mam zaprzyjaźniona Pania pedagog z mojego (ex-)LO. Cieszy sie u mnie arcy-autorytetem.
PS2. Trzymam za Ciebie kciuki
Może to będzie mocne, ale
pon., 2011-08-22 23:00 — vagabondMoże to będzie mocne, ale ASV, jesteś pewien, że Cię naprawdę interesują kobiety, bo jak przeczytałem cały wątek to nie jestem pewien...
Może to zabrzmi dziwnie,
ale z racji środowiska w którym przyszło mi się obracać miałem okazję poznać kilku gejów i wygląda mi to na obronę przed samym sobą...
JacekDrwal - Zanim to
pon., 2011-08-22 23:37 — asvJacekDrwal - Zanim to napisałeś i za nim to przeczytałem, chciałem już się na dobre poddać, jeżeli chodzi o kobiety. Wiesz, wiele razy zastanawiam się, czego tak właściwie chcę ? Dziewczyny ? Seksu ? Właściwie czego ja chce ? Wiesz, co wiem na pewno ? Nie chce odczuwać tego cholernego popędu seksualnego. Nie ma nic chyba bardziej przeszywającego myśli, jak właśnie ten cholerny popęd płciowy. Kiedy tak myślę, czy chciałbym budzić się z jakąś dziewczyną w tym samym łóżku, żyć z nią, kłócić i śmiać, to nie wiem sam, mam mieszane uczucia. Co do seksu, to wiem, że to jest tylko złudzenie, wystarczy sobie pojechać na ręcznym i całe napięcie znika. Więc czego ja chce ? Nie wiem.
Myślę rzeczywiście, że mam skrzywioną psychikę, ale sam nie wiem już w którą stronę chce naprawiać ją.
W realu, wbrew pozorom, to z ludźmi całkiem dobrze mi idzie. Ludzie wręcz mają mnie za gadułę, poważnie. Rozmawiam nawet z kobietami, ale no właśnie jakimi ? Tylko z jakimiś paniami, bo jak już jest dziewczyna, która troszkę chociaż mi się podoba, to ja od razu wpadam w paraliż, wstyd wymieszany ze strachem i w ogóle nie ma mowy, żeby z takim strachem i schizami coś zdziałać. Ale ogólnie, to nie jest tak, że ja już nie potrafię rozmawiać z ludźmi, no przecież tak, jak pisałem, kiedyś spotykałem się z ludźmi i to w trzech różnych środowiskach (sportowym, mangowym, chrześcijańskim, no i inni ludzie, choćby z liceum). Tak też rozmowa w z ludźmi, to nie taki problem, jak same te kobiety, a dokładnie te co chociaż trochę mi się podobają. One mnie paraliżują, mam taką paranoję na ich punkcie, że jak jest jakaś ładniejsza, to ja się z góry poddaję się, dostaję paraliżu, wstydu, strachu, normalnie nie wiem wtedy, czy właściwie dobrze się zachowam. Raz to na przerwie dosiadła się do mnie jedna dziewczyna, która sama mnie zaprosiła na swojego facebooka, ona normalnie to zawsze chodzi palić, ale raz właśnie przysiadła się do mnie. No głupio mi było z nią siedzieć obok, więc nieudolnie próbowałem rozmawiać. Po wszystkim byłem tak przejęty, że znajomy poleciał i ponoć ją pytał, co ona mi zrobiła, bo nie umiałem dojść do siebie przez pół godziny. Tak ponoć właśnie było. Jak widzisz, to w dużej mierze problem z kobietami, tymi interesującymi jakimś sensie.
No i oczywiście, ja sam nie wiem, co chce zmienić w sobie... Na prawdę ja się zastanawiam, czy może spróbować samemu na własną rękę. Po prostu nauczyć się żyć z Wszystkimi kobietami na Neutralnym gruncie i nie ważne co i jak by się nie toczyła, to muszę nauczyć się żyć ze swoimi lękami. Czy to nie najlepszy pomysł ? Pozostać prawiczkiem, nie dotykać żadnej kobiety nigdy ? Nie pocałować ? Nie zrobić nic z żadną i tylko spróbować żyć wśród nich, z czym mam największy problem ?
Tak pytam, bo mnie interesuję na prawdę, czy to nie najlepsze dla mnie wyjście ?
Czego ja potrzebuję właściwie, bliskości kobiety ? Boję się. Chciałbym się nie bać kobiet, przestać marzyć o nich przy jednoczesnym braku chęci bycia z nimi. Chciałbym seksu, ale nie chce się emocjonalnie zbliżać do kobiet, bo się boję tego wszystkiego.
Czyli jedno, co wiem na pewno, to to, że chciałbym się nie bać, nie wstydzić. Reszta nie ma znaczenia chyba, czy będę kogoś miał. No ale tu chyba muszę sam się z tym wszystkim uporać. Hmm.
Co teraz myślisz JacekDrwal ?
Czy metody są niezmienione jeśli chodzi o Mnie ?
Vagabond - Tu nie mam się co zastanawiać, kiedy mam do wyboru kobiecą cipkę, a męską dupę, to wolę cipkę. Sny też mam o kobietach, a nie facetach. Poza tym, faceci mi się nie podobają fizycznie, choć mnie nie brzydzą z drugiej strony, to jest może trochę dziwne. Poza tym lubię męski głos, nie jednokrotnie nawet bardziej od kobiecego, bo wiele kobiet ma po prostu głosiki, co mnie wkurwiają. Ale w życiu nie wyobrażam sobie, żeby przekładać facetów nad kobiety. Co to za życie by było walić się z chłopem, a nie znać cipki ? No dobra, trochę mniej ordynarniej to ujmę. Jak mógłbym tak po prostu bawić się w geja, skoro nawet mi się faceci nie podobają fizycznie ? Nie potrafiłbym żyć tak, nie kiedy ciągle marzy mi się jednak seks z kobietą, nie z facetem. Też miałem kilka wątpliwości, co do swojej orientacji, bo nigdy obrzydzenia, jakoś faceci we mnie nie wzbudzali, ale zdecydowanie nie wywołują u mnie takiego podniecenia, jak kobiety.
Ogólnie dziwny jestem, skrzywiony psychicznie na pewno. Może nawet moja orientacja ucierpiała, ktoś by mógł uważać, ale zdecydowanie, gdybym został postawiony przed wyborem życia, że jak wybiorę, to nie ma odwrotu i dano by mi do wyboru kobietę, albo faceta, to zdecydowanie wybrałbym kobietę. Czy według was jednak się bronię przed czymś ? Ja myślę, że nie, po prostu mam tak nasrane w głowie, że sam się gubię w tym, ale nie wmawiajcie mi czegoś tak nieakceptowalnego, że miałbym na rzecz fiuta zrezygnować z cipki. To już na prawdę wolę zostać prawiczkiem, niż zostać gejem ?
Hmm... To co według was z tą orientacją ? Oczywiście i tak powiecie szczerze.
Wiedźmo - spokojnie. Poza tym
wt., 2011-08-23 08:37 — JacekDrwalWiedźmo - spokojnie.
Poza tym dzięki za pozdrowienia i komplement. Musze sie przyznac, że jestem mało odporny na miłe słowa, zwłaszcza gdy są tak prawdziwe
--------------
ASV - tak moja rada dla Ciebie nie ulega zmianie. Ewentualnie punkt drugi małej modyfikacji. Musisz oswoić sie z ludźmi (włączajac w to atrakcyjne kobiety, które wszakże też są ludźmi - nie da se ukryć).
Po prostu wyjdź i z nimi rozmawiaj. Pytaj o godzinę. Program z demonic onfidence rzeczywisście ma rację bytu, ale możesz go robić wolniejszym trybem. Dzień 1szy - do skutku, dopóki sie nie wyluzujesz. Czyli nawet przez tydzień możesz robic pierwszy dzień.
Osoba jest Ci potrzebna by Cię doceniać, wspierać i motywować.
No i na koniec - Twoim błędem jest nadmiar myślenia.
Nadmiar dumania - wiem po sobie! - szkodzi. Po prostu chłopie komplikujesz sprawy. Wypełniasz czas myśleniem, czas który mógłbyś poświęcić na działanie.
Jeśli zaś identyfikujesz sie z jakims bohaterem, który ma podobne do Twoich zachowania - zmień bohatera na takiego, który podejmuje działania, wykazuje inicjatywę.
Słowem - po prostu wychyl sie z domu na spacer. Nawet pogadaj z kioskarką, babką ze spożywczaka.
I zacznij od teraz. od tej sekundy. Zgaś kompa - ubierz się. Wyjdź na miasto i pytaj ludzi, tym ładne dziewczyny! - o godzinę.
Działaj! Rób coś.
kurwa ale karmicie trolla ja
wt., 2011-08-23 02:48 — Sneakerskurwa ale karmicie trolla ja pierdole
Ujmę to tak autorze tematu.
wt., 2011-08-23 14:37 — saveriusUjmę to tak autorze tematu. Jesteś pierdolnięty, ale już znalazłem jeden plus u Ciebie, który Ty na siłę chcesz przekształcić w minus. Piszesz, że nie chcesz odczuwać popędu płciowego i potem było jakieś pierdolenie, które zapamiętałem jako "blebleble".
To dobrze, że odczuwasz ten popęd. Oznacza to, że nie jesteś gejem. To już coś.
Teraz musisz zacząć być z sobą po prostu szczery i dążyć do tego. Póki nie zaczniesz się zastanawiać jak masz zaspokajać ten popęd, póty nie zaczniesz dążyć do tego celu.
cze.
Wam tak łatwo pisać, a jakie
wt., 2011-08-23 18:18 — asvWam tak łatwo pisać, a jakie jest prawdopodobieństwo, że jak wyjdę na spacer, to poznam dziewczynę ? 1 na 100.000 ? Rozumiem, że siedząc w domu nie mam żadnych szans, ale czy nie znacie lepszego sposobu dla Mnie ?
Bo wiecie, mam znajomego z pracy z innego kraju. Tak się składa, że mam go na facebooku, wiecie co zrobił On, żebym w końcu Mi jakoś "pomóc" ? Wysłał mi na facebooku, prywatną wiadomość, a w niej... adres, numer telefonu i zdjęcie... burdelu. Jak dla mnie, to jego krok, żeby mi "pomóc", choć kontrowersyjny, jest zdecydowanie najradykalniejszy, nie uważacie ?
I podobnej pomocy potrzebuję. Tzn, może nie adresu kolejnego burdelu, ale ja nie wiem kompletnie, co w moim przypadku by wypaliło. Ten mój znajomy z pracy przynajmniej podał mi konkreta, jakich mało, bo chyba nie ulega wątpliwości, że w burdelu, nawet "cipa za rucha", dotknie, a nawet pogada o anime, jeśli chce. Ale co poza prostytutkami pewnego mogę zrobić ? co mi da efekty, których potrzebuję ? A nie chodzenie od drzewa do drzewa, z chodnika do chodnika, byle na dworzu.
Napisałem ci na początku. Ty
wt., 2011-08-23 18:19 — FanNapisałem ci na początku. Ty nie pierdol na forum, tylko ściągnij książki, np. Brian Tracy, Mateusz Grzesiaka (TY MYŚL- taki tytul- polecam), czy inne rozwojowe, a nie pierdolisz i się użalasz...
http://www.youtube.com/watch?v=S...
Wiecie, czytam te lekcje ze
wt., 2011-08-23 18:48 — asvWiecie, czytam te lekcje ze strony, jak na razie stosuję się do tego, co tam piszę, czyli nie czytam dalej, bo jeszcze nie zapytałem o godzinę ani jednej dziewczyny. No, ale może zapytam...
W ogóle, jak czyta się tego Gracjana, to pierwsze, co rzuca mi się w oczy, to jego słownictwo. Sorry, ale nawet jeżeli jego rady są słuszne i taki jest inteligentny za jakiego się ma, to czemu tak wulgarnie pisze ?
Tak chciałem napisać; jeżeli chce mi ktoś coś wartościowego napisać jeszcze, to niech to robi z kulturą, bo na prawdę, nie da się, co niektórych z was czytać.
Bo do polactwa trzeba tak
wt., 2011-08-23 19:18 — saveriusBo do polactwa trzeba tak pisać, inaczej kiepsko rozumie. Wulgaryzm jeden tu czy drugi tam, a ty tak się o to czepiasz. Czytać to się nie da ciebie, bo jesteś pizdą jakich mało.
Brzydkich słów się dzidziuś boi. Idź dalej oglądać te swoje chińskie bajeczki, kurwa.
Usprawiedliwiasz się, jak
wt., 2011-08-23 19:33 — asvUsprawiedliwiasz się, jak dziecko, które wie, że źle zrobiło. Może po prostu nie udzielaj się już więcej, skoro twoja osoba ma wnosić w tym temacie, tylko wulgaryzmy i wątpliwy obraz twojej inteligencji.
" bo jeszcze nie zapytałem o
wt., 2011-08-23 19:45 — Fan" bo jeszcze nie zapytałem o godzinę ani jednej dziewczyny"
A napisz na się na necie.
"Sorry, ale nawet jeżeli jego rady są słuszne i taki jest inteligentny za jakiego się ma, to czemu tak wulgarnie pisze ?"
Bo mu się tak podoba. Świat nie jest dragon ballem czy inną mangą, więc wyjdź ze snu.
Przesłuchaj audiobooka: Antonny De Mello- PRZEBUDZENIE.
ALe nie, ty jesteś takim typem, co woli się użalać (a w rzeczywistości dla ciebie to jest dobre, bo czujesz się bezpieczny) niż zacząć coś robić. Ale nie to,to by złamało twój komfort.
"Tak chciałem napisać; jeżeli chce mi ktoś coś wartościowego napisać jeszcze, to niech to robi z kulturą, bo na prawdę, nie da się, co niektórych z was czytać."
A ty myśl inteligentnie, bo za takiego się uważasz.
"Brzydkich słów się dzidziuś boi. Idź dalej oglądać te swoje chińskie bajeczki, kurwa."
I to saverius jest od ciebie o 100x inteligentniejszy. Nie ma problemu typu 'jak założę zieloną skarpętę to będzie koniec świata'. Nie ma takich chorych jazd jak ty.
PANOWIE, APELUJE: DAJCIE SPOKÓJ W TYM TEMACIE!!!
Antonny de Mello uważa (jak większość wybitnych psychologów), że dopiero jak człowiek jest na dnie, dostaje olbrzymią motywację, którą w przeradza w siłę i powstaje jak nowo nowonarodzony. Przykład BADBOYA. Dostał kulę w głowę i miał prepanację czaszki. Musiał potem kulać....I gdyby nie to, nie zajął by się podrywem, relacjami między ludzkimi.
Do autora jeszcze jedno: STUKTURY MOTYWACJI PROGOWEJ- MATEUSZ GRZESIAK- dostępne u niego w sklepie. Zainwestuj...
asv, jeśli nas prowokujesz to
wt., 2011-08-23 19:48 — vagabondasv, jeśli nas prowokujesz to skończ z tym i żyj dalej w swoim świecie. Jeśli nie to przyjmij że wszystko to co tu piszemy jest prawdą, zdecydowanie lepiej na tym wyjdziesz nawet jeśli stanie Ci się jakaś krzywda a wydaje mi się, że większa niż ta którą sam sobie do tej pory stworzyłeś być nie może, bo się po prostu nie da.
Panie inteligencie, 'na prawdę' pisze się łącznie.
Jeżeli NAPRAWDĘ komuś się nie
wt., 2011-08-23 20:22 — asvJeżeli NAPRAWDĘ komuś się nie podoba temat, który JA założyłem, to ja żegnam Te osoby. Idźcie sobie PIERDOLIĆ, jak to lubicie się wyrażać w innym temacie.
Jeżeli znowu jest ktoś, kto chce mi coś napisać, tak żeby było to dobrze czytać, to witam.
Czy postawiłem sprawę w Tej kwestii Nieszanownej gawiedzi jasno ?
Tak, jak psa trzeba czasami kopnąć w dupę, tak i głupim ludziom niestety trzeba powiedzieć jasno; Wypierdalaj jeden z drugim, trzecim i setnym, jeżeli wam temat się nie podoba.
No dobrze. To jest ktoś chętny do uprzejmego wypowiedzenia się w temacie ?
Przypominam Ci, że to jest
wt., 2011-08-23 20:23 — vagabondPrzypominam Ci, że to jest forum i mogę się wypowiedzieć tam gdzie chcę dopóki modereator tego nie usunie.
Napisz co Twoim zdaniem czyta Ci się dobrze. Będziemy pisać w tym tonie, bo mamy w zwyczaju utwierdzanie ludzi w ich problemach i formułowanie opinii w taki sposób by autor tematu był usatysfakcjonowany.
Choć myślę, że w tym temacie przeczytasz już niewiele postów, które Ci się spododobają.
To tyle.
I liczycie, że po waszych
wt., 2011-08-23 20:54 — asvI liczycie, że po waszych postach nagle się zmienię ? wierzysz w tą bajkę ? Bo ja nie.
Oraz - Wiadomo, każdy ma prawo do wypowiadania się, ale; jeżeli atmosfera tematu nie podoba mi się i co więcej, potraficie tylko pokazywać, jakie to macie wielkie jaja pisząc, żebym się nie żalił, to naprawdę darujcie sobie Ten temat, po co wam to ? Tylko się niepotrzebnie denerwujecie i mnie. Idźcie sobie, no idźcie, nie chce wcale postów, które mnie obrażają w jakikolwiek sposób, dziękuje za takie posty, idźcie sobie. Jeżeli znowu jest ktoś, kto jednak potrafi wypowiedzieć się na poziomie nie używając nieprzyjemnych tekstów, to witam serdecznie.
Naprawdę, nie marnujcie swojego czasu na pisanie mi komentarzy wyrażających, jak to ja rzekomo pierdole itd. Idźcie sobie, powtarzam wam. A co gorsza nie marnujcie Mojego czasu na czytanie tym podobnie wątpliwych porad nasyconych sarkazmem i wulgarnością. Może wy żyjecie w jakimś reality, co to wszędzie klną, ale ja was do swojego reality nie zapraszałem z waszym sposobem wypowiadania się o moich problemach.
Tak też powtarzam znowu, idźcie sobie Pierdolić gdzie indziej i dajcie dojść do słowa komuś, kto jednak ma coś na poziomie do napisania, jak np. Drwal.
Nie będę wam dziękował. To że chcecie rzekomo coś doradzić, to powinna być wasza wola, bez oczekiwań, że staniecie się jakimiś moimi zbawcami. Nie bujajcie w obłokach i nie bawcie się w uzdrowicieli, skoro nie macie nawet odrobinę cierpliwości.
Tak też idźcie sobie. Idźcie.
"Może wy żyjecie w jakimś
wt., 2011-08-23 21:02 — Junior"Może wy żyjecie w jakimś reality, co to wszędzie klną, ale ja was do swojego reality nie zapraszałem z waszym sposobem wypowiadania się o moich problemach. "
zaprzeczasz sam sobie ?
jak nie zapraszałeś? zaprosiłeś w momencie umieszczenia swojego tematu na forum. a najwidoczniej Twoje "reality" zderzyło się boleśnie z naszym, w którym nie głaszczemy, tylko dajemy kopa, abyś nabrał rozpędu i zostawił problemy w tyle - jeśli sam nic z nimi nie zrobisz, nie zrobi tego nikt inny. I tak jak Tical powiedział, jeśli nie masz ochoty czytać postów ludzi, którzy starają Ci się pomóc, to się stąd zawijaj i przestań zawracać ludziom głowy.
siema
Wiesz co, każdy wpis w tym
wt., 2011-08-23 20:53 — vagabondWiesz co, każdy wpis w tym temacie jest wartościowy, nawet te, a przede wszystkim te, w których sądzisz, że jesteś obrażany.
Trzeba tylko umieć to dostrzec
Dla mnie wartość mają słowa i
wt., 2011-08-23 21:00 — asvDla mnie wartość mają słowa i ludzie uprzejmi. Z nieuprzejmych wypowiedzi wyciągam natomiast inne wnioski, raczej niepochlebne z oceną o wątpliwej wartościowości.
chcesz jeszcze dostać
wt., 2011-08-23 21:04 — Juniorchcesz jeszcze dostać pluszaka, w ramach miłego gestu ? wyjebałeś się, to się podnieś i przestań płakać ...
SweetWitch - Tak się składa,
wt., 2011-08-23 21:23 — asvSweetWitch - Tak się składa, że to Ty wszedłeś do tematu, który Ja założyłem, to i ty możesz iść sobie won. Bez autora nie ma sensu, żebyś Ty tu zostawał.
A co do waszych wypowiedzi - to tak się składa, że najbardziej wartościową wypowiedź, jak na razie udzielił JacekDrwal i jeszcze może jedna osoba. Cała reszta tak na prawdę, to nic mądrego mi nie napisała, poza tanimi tekścikami idioty cwaniaka.
Dlatego nalegam, macie Coś do powiedzenia, to napiszcie, a jeśli nic, to nie piszcie. Większość z was tylko potrafi napisać, żeby ruszyć dupę. Z takich wypowiedzi można wiele się nauczyć, nie ma co.
bo od ruszenia dupy się
wt., 2011-08-23 21:27 — vagabondbo od ruszenia dupy się zaczyna! Ty jej nie ruszyłeś, piszesz od jakiegoś czasu i dalej jesteś w tym samym miejscu.
Jakbyś NAPRAWDĘ chciał się nauczyć to byś się nauczył.
SweetWitch to kobieta.
Ty naprawdę myślisz, że
wt., 2011-08-23 21:36 — asvTy naprawdę myślisz, że wszystko jest takie proste, jak się mówi, pisze i widzi ? To, że ktoś zawodowo skacze o tyczce i że to wygląda tak łatwo i lekko w jego wykonaniu, to oznacza, że każdy potrafi skoczyć tak, jak on o tej tyczce ? Niestety tak nie jest i nie da się by ktoś, kto siedział 5 lat w domu z miną luzaka poszedł do ludzi i wyrywał dziewczyny, jakby to były jabłka na drzewie.
Ale... jeżeli coś zrobię w swoim życiu, to to zrobię. Nie musicie już mi ciągle nawijać o tym, że ciągle z wami piszę. Ja w każdym razie czekam na inne wypowiedzi. Nie jesteście jedynymi, którzy mogą mi coś napisać, więc możecie jednak usunąć się już z tematu. Znacznie mi się już przejadła wasza "uprzejmość".
Ten ktoś kto tak lekko skacze
wt., 2011-08-23 21:56 — vagabondTen ktoś kto tak lekko skacze o tyczce kiedyś ruszył dupę.
Dzięki za dyskusję
Od kiedy używanie wulgaryzmów
wt., 2011-08-23 22:08 — saveriusOd kiedy używanie wulgaryzmów wiążę się z brakiem inteligencji? Bardziej wygłaszanie takich teorii o niej świadczy.
Nie dość, że typ ma 25 lat, ogląda tylko pokurwione bajeczki dla dzieci i to jakieś chińskie pierdoły, to jeszcze okazuje się być po prostu tępy.
Pierdolisz o jakiejś cierpliwości. Cierpliwość trzeba mieć do dzieci. A sory ty nadal oglądasz chińskie bajeczki...
Otworzyły się drzwi i rozległ
wt., 2011-08-23 22:17 — asvOtworzyły się drzwi i rozległ się głos - "Następny proszę".
1 zmotywowałeś mnie do
wt., 2011-08-23 22:30 — thegeorge1 zmotywowałeś mnie do wstawienia porządnego avatara.
2 powiem ci z wdzieczności za punkt pierwszy kilka szczerych słow i widze ze bedzie to terapia szokowa.
primo przestan widzieć w kobietach niezdobyte twierdze i swietosci. zacznij myslec o nich jak o cipkach które potrzebuja ruchania od czasu do czasu i uzbrojony w tą swiadomosć postaraj się przestać być ostatnim w kolejce do tego odpowiedzialnego zadania. to naprawde wcale nietrudne a już daje perspektywy, nie każdy urodził sie casanową. trudne jest dopiero stać sie PUA- otwieraczem do ich majtek. jesli chodzi o mnie to zacząlem pchac pozno bo ok 20 tych urodzin ale tylko dlatego ze pozno wzialem sie za siebie. rzeczywiscie mialem troche szczescia ale efekty przyszly od razu.
3.przepraszam za wulgarny jezyk ale ten ciezki przypadek w moim mniemanu tego wymagał
ps zmien ten cholerny mongolski awatar bo mnie wkurwia