Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zainteresowana czy też nie?

15 posts / 0 new
Ostatni
Gośćznikąd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Nieistotne

Dołączył: 2018-06-22
Punkty pomocy: 2
Zainteresowana czy też nie?

Witajcie, sprawa dotyczy kobiety, którą poznałem w pracy. Właściwie oddelegowali nas mnie i ją i nie tylko tymczasowo do innego biura.
Trochę się poznaliśmy, chociaż żadna zażyłość, mogłem to rozegrać lepiej. Miałem wrażenie , że mam zielone światło, ponieważ ona często mnie świdrowała wzrokiem, nie tylko gadaliśmy, wręcz przeciwnie wtedy mniej, zwykle jaj gdzieś szedłem, czy mijaliśmy się w korytarzu, raz lub dwa nawet wtedy się uśmiechnęła. Sama też zaczynała rozmowę, oparła się kilka razy o mnie więc kontakt fizyczny też był.
Po jakimś czasie zaczęła stroić fochy, była czasem zaczepna, albo ignorowała gdy o cos pytałem, raz mi coś odpyskowala ale też nic poważnego.
Ostatniego dnia gdy się widzieliśmy miło pogadaliśmy, ona coś rzucila, że można zgadać się na piwko jakieś, nie wiem czy to było do mnie bo było kilka osób obok.
Była też impreza pożegnalna ale nie było mnie.
Dopiero po miesiącu sie odważyłem napisać do niej na fb, nie mam numeru.
Odpisała dość szybko po 15 min i jak zapytalem co tam, to pierwszy tekst "ok, fajnie że wróciliśmy do siebie" tu ki sie zapaliła czerwona lampka, ale nie poddalem sie. Zapytalem czy wyjdziemy na te piwo o ktorym wspominala, ona że jasne coś tam..
no i nie odpisała mi kiedy, odpisała dopiero nazajutrz rano ze pasuje jej taka data. Podałem godzinę ona, że wstępnie ok, ale jeszcze da znac co do godziny, ja później odpisałem że, dam znać co do lokalizacji.
Spotkać mamy się w sobotę, ona nie odezwala się póki co. Ja nie chxe sie narzucac, fajna, jest, spodobala się, ale fakt, że poza 3 pierwszymi wiadomościami odpisywala mi co 5 godzin (za każdym razem) sprawił, że nie wiem czy zgodzila sie bo chciała czy z poczucia obowiązku.
Teraz zastanawiam sie czekać do jutra na tą godzine, czy napisac pierwszy w sprawie tego miejsca.
Poza umówieniem sie nic do siebie nie pisaliśmy ani ja ani ona, tylko w pierwszych wiadomościach, czy to był błąd? I drugie pytanie czy skoro opisywala co 5 godzin, a wchodzila na fb to faktycznie może być zainteresowana? Liczę na wasze podpowiedzi

Gośćznikąd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Nieistotne

Dołączył: 2018-06-22
Punkty pomocy: 2

Dodam, że napisałem tydzień temu, podała termin za tydzień, i poza tym, że sie umawialismy ponad dobę w tym tempie, potem nie pisaliśmy. Nawet chciałem zapytać czy na pewno chce sie spotkać ale to chyba wyjdzie słabo

xxx23452
Portret użytkownika xxx23452
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Pomorskie

Dołączył: 2012-05-18
Punkty pomocy: 664

Sorry ale ten temat nie ma sensu, piszesz o pannie jak już o potencjalnej partnerce, przynajmniej masz to tak "obczajone", wiesz kiedy wchodziła na fb, a kiedy Ci odpisywała i sprawia Ci to jakiś dyskomfort jakby była Ci coś winna albo się zdeklarowała, że będzie na każde Twoje zawołanie..

Do tego dochodzi sprawa, że jest to "koleżanka z pracy" gdzie wiadomo od lat jest to cienki grunt na bajery, nie jest niemożliwy ale po prostu to tak jakbyś przyszedł z piłką do siatkówki pograć w kosza. Rzucasz niby tak samo, do dziury niby trafisz ale przy normalnym żonglowaniu czuć, że jest zbyt miękko i nie jest to odpowiedni sprzęt do gry.

Umawianie się na "za tydzień" jest tutaj punktem już na maksa kolizyjnym, ten termin jest tak odległy, że po drodze może się wydarzyć wszystko, nie chodzi już nawet o dodatkowe obowiązki a o zmianę mindsetu, gdzie jednego dnia Cię coś kręci i masz straszną ochotę ale 3-4dni później zapominasz o tym, pojawiają się wątpliwości czy na pewno Ci się chce, po 7 dniach już zazwyczaj nie wiesz o co chodzi.

Co powinieneś zrobić?
Zmienić podejście w tej sprawie. Załóż, że jest to Twoja koleżanka i to max co z tego chcesz wyciągnąć. Nie będziesz czekał na wiadomość i nie będziesz czekał na jej reakcję. Umawiaj się na koleżeńskie wyjścia, nie prowokuj odpowiedzi "nie". Nie dopytuj "czy na pewno chcesz", nawet jak się nie uda, to ładnie podziękuj, pamiętaj, że widujecie się w pracy to nie rób złego gruntu pod znajomość.

Napisz spontanicznie tego dnia co się umówiliście. "Dzisiaj piwko i spacer w planach?". I działaj według własnych potrzeb, chcesz to zaproponuj inny termin, chcesz to zapytaj czy może w innym dniu itp itd.

Etap poznawania nie jest w żadnym stopniu problemem w relacji. Więc to w czym jesteś nie jest problemem, bo nic nie musi się tutaj udać.

"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"

Gośćznikąd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Nieistotne

Dołączył: 2018-06-22
Punkty pomocy: 2

Nie widujemy się w pracy, nasze drogi zawodowe się rozeszły, mamy kilku wspólnych znajomych i to wszystko.

"Umawianie się na "za tydzień" jest tutaj punktem już na maksa kolizyjnym, ten termin jest tak odległy, że po drodze może się wydarzyć wszystko, nie chodzi już nawet o dodatkowe obowiązki a o zmianę mindsetu, gdzie jednego dnia Cię coś kręci i masz straszną ochotę ale 3-4dni później zapominasz o tym, pojawiają się wątpliwości czy na pewno Ci się chce, po 7 dniach już zazwyczaj nie wiesz o co chodzi." -

Zgadzam się, proponowałem wcześniej, ale już miała plany. Dlatego też, nie widzieliśmy się miesiąc i emocje na pewno opadły stąd mogą być wątpliwości z obu stron. Tydzień w tą czy w drugą stronę po miesiącu pewnie i tak nie ma większego wpływu na znajomość.

Taki był początkowo zamysł mój, aby spotkać się pogadać i poznać lepiej, ale też sytuacja, gdy ktoś przychodzi na spotkanie a faktycznie nie chce rozwijać znajomości byłaby dla mnie niekomfortowa, stąd ten temat.
Wolałbym napisać wcześniej niż w dniu spotkania, tylko zastanawiam się czy zaczekać na jej ruch.

Boner
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Bielsko - Biała

Dołączył: 2021-01-31
Punkty pomocy: 9

Już od samego początku stawiasz siebie na przegranej pozycji poprzez zastanawianie się czy napisać wcześniej niż w dniu spotkania. Jak sam zdałeś relacje, wymiana z nią wiadomości nie jest zbyt szybka - kobieta odpisuje po kilku h. Wobec powyższego zadaj sobie pytanie w czym Ci pomoże napisanie do niej wcześniej? Zaspokojenie własnych popędów emocjonalnych nie liczy się.

mwplayer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Góra Kalwaria

Dołączył: 2020-06-12
Punkty pomocy: 94

Laska widzi, żeś podmiękniety w kontaktach, i urabia Cię od samego początku.

Odpisywała co 5h - a co, miała odpisywać co 5 min tekstem ‚ ale jestem podjarana, że w sobotę się widzimy’ ? Smile

Z opisu wynika, ze stawiasz siebie na przegranej pozycji.

Idź na randkę, działaj, rób kino, niech zobaczy, że twardy facet jesteś.

Gośćznikąd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Nieistotne

Dołączył: 2018-06-22
Punkty pomocy: 2

Nie wykluczam, że to jakieś gierki. Druga opcja jest taka, że straciła wenę, może jakiś inny kogut, wszystko możliwe. Trochę mnie zbiła z tropu tym działaniem.
Nie kułem żelaza póki gorące, mogłem działać szybciej na pewno.

mwplayer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Góra Kalwaria

Dołączył: 2020-06-12
Punkty pomocy: 94

Na 90% straciła wenę. Jeśli chcesz tutaj cokolwiek ugrać, to wstawaj, umawiaj spotkanie i mocno działaj, ale wyczuj granicę, aby nie przesadzić.

Pisaniem do niej tylko ją odsuniesz.

Po udanej randce się nie odzywaj pierwszy, ale jeśli ona tego nie zrobi, to za dwa dni zaproponuj kolejne. Pokaz jej od początku, kto tu rządzi Smile

Gośćznikąd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Nieistotne

Dołączył: 2018-06-22
Punkty pomocy: 2

Ja już zaproponowałem, miała podać godzinę, jak nie poda to pewnie nie chce i tyle. Nie chce mi się narzucać szczerze mówiąc.
W sumie pewnie stracila, bo ja pewnie też, a gdy mieliśmy kontakt codzienny to bardzo mnie to nakręcało i cieszyło, a teraz jest to takie mdłe.. za mgłą.
Też nie jestem zwolennikiem pisania bzdetów na komunikatorach.
Jedyna szansa to spotkanie jak powiedziałeś.
Jak mnie oleje to też nie mam zamiaru rozpaczać, trochę będzie szkoda.

mwplayer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Góra Kalwaria

Dołączył: 2020-06-12
Punkty pomocy: 94

Jeśli nie zaproponowała godziny, to sam zaproponuj 2-3 opcje. Jeśli ona chce się spotkać, to na pewno którąś opcje wybierze.

Rozumiem, ze ty również mozesz nie zawsze mieć czas i być tak elastyczny, ale na początku musisz ty inwestować w relację- po to, aby to później ona za tobą szalała

Pan_XXX
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Niewazne

Dołączył: 2021-01-22
Punkty pomocy: 201

Cześć

Naucz się, że podstawowa zasada na początku każdej relacji jest jedna "konkretne działanie". Pisanie i próba analizy po jakim czasie ona odpisuje itd. to nic Ci nie da a tylko zajmie głowę. Musisz zrobić tak aby spotkanie było super, jeżeli jest choć trochę zainteresowana to się spotkacie. Ja zawsze obstawiałem, że spotkania dojdą do skutku i nie pamiętam abym się pomylił. Ty po prostu mówisz, że chcesz się spotkać w tym i w tym dniu i tyle, jest zgoda lub nie, krótka piłka. Nie naciskasz tylko mówisz o swoich zamiarach i chęciach. Skup się lepiej na tym aby być jak najlepszą wersją siebie i fajnie to rozegrać na spotkaniu. Musisz być tak aby było jak najwięcej dotyku żartów itp i aby ona spodziewała się seksu na drugim tzn. napięcie seksualne. Na drugim domykasz i jest już z górki. Nie można przeciągać konkretów pamiętaj, kobiety szukają konkretnych facetów.

I naprawdę nie rozkminiaj tekstów i czasu odpisywania bo dostaniesz od tego na głowę.

belford
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2019-07-19
Punkty pomocy: 310

Jesteś nieźle wkręcony - i to na takim etapie relacji, gdzie przecież nic większego się nie wydarzyło. Wystarczyło kilka gestów, słów, byś rozkminiał to, czy panna jest w ogóle Tobą zainteresowana. Zluzuj trochę.

Idź normalnie na to spotkanie i pokaż, że faktycznie jesteś warty uwagi. Dodatkowo skoro laska odpisuje nieczęsto, też nie kwap się do odpowiedzi od razu.

WildGuy
Portret użytkownika WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 566

"Dopiero po miesiącu sie odważyłem napisać do niej na fb, nie mam numeru." - Jak ty się boisz napisać do niej na FB, to jakim cudem chcesz się z nią spotkać? Widać, że brakuje ci jaj, nawet żeby ustalić konkretną datę spotkania. Jasno i konkretnie, jak w sprzedaży. Ona ci mówi, że da jeszcze znać... to tak jakbyś był sprzedawcą i ktoś by ci powiedział, że musi jeszcze to przemyśleć haha. Masz go na haczyku, a on ci ucieka. Musisz cisnąć na konkret. Te wiadomości, które jej wysyłasz też pewnie nie emanują pewnością siebie i ona to wyczuwa. A nawet jeśli tak nie jest, to masz już lead, teraz tylko musisz domknąć szczegóły.
Musisz jak najszybciej ustalać logistykę. To najważniejsza rzecz. Wyobraź sobie, że sobota jest za 2 dni... ona przez ten czas mogła już ułożyć 100 innych planów i powie ci, że 'sorry, jednak nie mogę'. Brakuje ci pewności siebie w działaniu. Twoja propozycja spotkania brzmi bardziej, że może kiedyś i gdzieś się spotkamy. Nawet z psychologicznego punktu widzenia jest to słabe. Statystycznie ludzie bardziej doceniają wartość danego spotkania, kiedy jasno i precyzyjnie deklarują jego termin.
Może wyjdziesz needy naciskając, ale nie masz wyjścia, bo ona może wyskoczyć z wymówką NIE MIAŁAM CZASU CI NAPISAĆ, albo ZAPOMNIAŁAM. Więc wiele nie stracisz tak, czy inaczej.

"Teraz zastanawiam sie czekać do jutra" - Nie, do niedzieli Laughing out loud Im więcej czasu zostawiasz, tym ona sobie znajdzie więcej innych planów i wymówek. Chociaż sądzę, że i tak ci wyskoczy z wymówką, ale po co czekać. Jak ci się podoba, to ciśnij skoro masz lead. Jak się nie zgodzi, to nie ma znaczenia, następna i tyle, a tą sobie odgrzejesz za jakiś czas. Ona do ciebie nie napisze. Kobiety lubią przyjmować pasywną rolę jeśli chodzi o te rzeczy. Najczęściej czekają aż facet wykaże się jasną i konkretną inicjatywą.

"odpisywala mi co 5 godzin" - to nie ma kompletnie znaczenia. Wiele dziewczyn specjalnie odpisuje po długim czasie, żeby manipulować facetem, albo udaje przez neta kogoś, kim w rzeczywistości nie są. Znam dziewczyny, które nie lubią pisanin przez neta po prostu. W realu są bardzo miłe, ale po prostu z pewnych przyczyn świadomych lub nie, nie angażują się w pisanie. To nie ma znaczenia, bo liczy się to co prezentują w realu. Sam nie lubię pisanin i ograniczam je maksymalnie. Jak chcę z kimś pogadać to w realu, nie przez neta. A z takim podejściem łatwo zapchać sobie skrzynkę, więc wiele osób nawet nieświadomie zignoruje twoje wiadomości.

Poza tym możesz zawsze zadzwonić jeśli wkurza cię fakt, że odpisuje po 5 godzinach. Od lat zawsze spotykałem się z poradami, aby dzwonić do kobiet, a text-game ograniczać do absolutnego minimum, głównie w celach logistycznych. Ważne jest, aby upewnić się do spotkania dzień przed i dwukrotnie w tym samym dniu. Oczywiście nie pytając bezpośrednio. To redukuje flejki do zera.

~

Gośćznikąd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Nieistotne

Dołączył: 2018-06-22
Punkty pomocy: 2

Jednak wymówka, nagle musi coś tam i może kolejny weekend. Dzieki za rady, będą na przyszłość i dla potomnych.
Dobrze wyczułem, że coś jest nie tak.

Quasenthio
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Średniej wielkości

Dołączył: 2021-06-10
Punkty pomocy: 17

I pomyśleć że to wszystko dlatego, że nie trzymałeś emocji za jaja i popłynąłeś a w dodatku do głowy sobie wbiłeś stalking na fb co Cię pogubiło. Myślę że lepiej będzie dla Ciebie zamknąć te relacje bo będzie kwas