Witam, mam problem iz mniejwiecej moja kobieta twierdzi ze jestem typem faceta alvaro bo o nia dbam, jest zajebiscie szczesliwa ale boi sie chyba zakochac we mnie bo mysli ze ja zranie masakra jakas, Jak takiej kobiecie przetlumaczyc ze tak nie jest kobiety czasem same sie do mnie usmiechaja a ja Nic nie tobie mam tylko ja w glowie I chce sie ustatkowac, Jak to wyjasnie jej?
Na koniec dodam ze jestem przystojny wysoki 190, blond wlosy dobrze zbudowany, kobiety sie do mnie same usmiechaja gdy ja nawet Nic nie tobie ale czy to jest powod dla niej o takie obawy I jak to zainpretowac co ona má na mysli, pizda ze mnie zadna z meskich spraw majsterkowanie mam w jednym palcu itp. Dziwna sprawa jak byscie to chlopaki/panie zrozumiały??
Mysle, ze powinieneś miec wyjebane na to co ona mówi, tylko robić swoje bo wbrew pozorom to jest to co ją nakręca, chociaż mówi odwrotnie, a jeśli jej to nie odpowiada to szybko znajdzie się następczyni