Cześć.
Idę sobie dziś wieczorem chodnikiem, patrzę młoda laska ze starszą kobietą coś majstrują przy akumulatorze w samochodzie. Podchodzę do nich i pytam co się stało, bo może będę mógł jakoś pomóc. I zaczęły opowiadać, że padł im aku i nie potrafią go odkręcić. Więc mówię - pomogę. Laska całkiem fajna z wyglądu. Starsza kobitka zaczę ją strofować, że pewnie z jej winy roz)adował się. Panna świeciła mi latarką, ja odkręcałem.
Nie jestem pewien, czy da sobie radę z ponowną instalacją. Pytała o mechanika, ale ja żadnego nie znam, bo sam wszystko potrafię sobie zrobić przy samochodzie.
Odprowadziłem ich pod klatkę, obok mojego bloku.
Tak sobie teraz myślę - może powinienem jej dać mój nr, aby sie jutro odezwała do mnie w razie problemów?
Miałbym pretekst do zagadania.Sam nie miałem swojego tel, więc nie zapisałbym jej nr. Na koniec podziękowały mi za pomoc i życzyliśmy sobie szczęśliwego Nowego Roku.
Co myślicie, aby jej włożyć karteczkę z moim nr za wycieraczkę? A czy może wyszedłbym na frajera?
Pewnie, możesz włożyć karteczkę z numerem z dopiskiem „gdybys potrzebowała pomocy pisz” albo „ napisz czy sobie poradziłaś z akumulatorem”
Jeżeli jest zainteresowana to tyle starczy.
Wiesz, żeby nie wyszło że sie narzucam jej.
Sytuacje te wymagają spontanicznego działania, tak samo spontanicznego jak samo podejście. Trza było od razu kazac wyciagnac jej telefon, wlepic numer i puscic strzałke na swój. W afekcie tego całego zajścia nie byłoby zazdnego problemu ponieważ ona nawet nie zdolalaby pomyslec żeby ci odmowic. Oferujesz bezcenna wiedze na temat akumulatorow wszelakiej firmy specjalnych tylko do jej modelu samochodu i oczywiście znasz miejsce gdzie podają bardzo dobre capuczino.
Jestem elekteonikiem i z pewnościa nie zrobiłby mnie żaden elektromechanik w bambuko. Co do kawy, też znam fajne miejsca w naszym miasteczku.
Tylko czy teraz jest sens wyskakiwać z tą karteczką za wycieraczką?
Jeżeli dziewczyna ci się podoba, to nic nie szkodzi spróbować.
Zrób to, takie akcje nie są z góry skazane na niepowodzenie. Zawsze jestem na tak jeśli chodzi o łamanie schematów, a nie sztywne trzymanie się zasad "bierz numer odrazu, albo szukaj innej panny".
Tylko nie pisz rozprawki na tej kartce
Gwoździem wyryj jej swoje dziewięć cyfer na masce!
Spotkacie się wtedy na pewno!
Jak nie na kawie to w sądzie
A na serio to atakuj. Co Ci szkodzi? Najwyżej nie zadzwoni