Młoda dziewczyna, studentka jeszcze, przypadkiem zaczęliśmy rozmowę w galerii handlowej. Szybko okazało się że mamy wspólne wyraźne zainteresownie, studiuje na politechnice, dobrze orientuje się w matematyce i przedmiotach ścisłych, dla mnie to wielka zaleta i jej tak powiedziałem że u dziewczyn to cenna rzadkość!
Potem spytałem jakie jeszcze ma plany tam w tej galerii. Powiedziała że czeka "na kolegę" i mają iść razem do kina.
Ale numer dała mi.
Na drugi dzień na Viber zapytałem jak podobał się film i odpowiedziała tekstem jak krytyk filmowy, ja odpowiedziałem. Potem nie wchodziła na Viber, nawet nie przeczytała.
Jak działać? Zadzwonić z życzeniami świąteznymi? Zaprosić na randkę? (Ale pewnie powie, że ma teraz dużo obowiązków rodzinnych)
I co z tym jej kolegą? Może sprawy się posunęły między nimi do przodu? Czekając na niego dała obcemu facecie numer to może jakoś działać?
O koledze nic nie wspominaj. Nie jest idiotką i wie co zrobiła, jak się posunie w relacji z tym facetem bardzo do przodu, to najwyraźniej w świecie Cię oleje; są też panny ekstremalne, które próbują grać na dwa fronty - trzeba uważać.
Masz wiele możliwości, zachowuj się normalnie, naturalnie, przecież możesz jej złożyć życzenia dzwoniąc, rozmawiając chwilę i dodając, że spotkacie się po świętachbo teraz zarówno ona jak i ty macie wiele na głowie.
PS. Ochłoń...
Ale jak w ogóle zacząć, spytać dlaczego nie wchodzi na Viber?
Wybaczcie ale takie najzwyczajniejsze szczegóły sprawiają najwięcej wątpliwości
PS. Co masz na myśli pisząc "OCHŁOŃ", przecież próbuję się zastosować do rady Eldoki z sąsiedniego wątku o tej "indywidualności"
Jeśli szczerze, to jeszcze myślę polatać dziś po galeriach Wink
Po tym popie... całym LTR 6-letnim z popie... SHB teraz powoli zaczynam szukać, początki są trudne ale nie widzę innej opcji.
Nie zadawaj tego pytania. To jest tak, jakbyś coś jej narzucał, że ona musi. Nic nie musi, sprawy mają mieć swój naturalny bieg, każda kobieta jest inna, masz robić otoczkę spontaniczności, naturalności: a jak już nam się fajnie rozmawia, to się spotkajmy... A jak już się całujemy to zróbmy krok dalej itd.
Najlepiej rozpoczynać nawiązując do rozmowy, zadzwoń i zacznij mówić, że również oglądałeś taki i taki film, czy go oglądała? Co o nim sądzi? itd. zwykła niezobowiązująca rozmowa... Słuchasz, a następnie możesz powiedzieć: że chciałbyś posłuchać tej samej odpowiedzi, widząc jak poruszają się jej usta... A jednocześnie wiesz, że teraz oboje macie dużo na głowie, czy ma pomysł jak moglibyście rozwiązać ten problem? One zawsze odpowiadają: NIE. I ty mówisz o spotkaniu po świętach.
PS. To nie jest trudne. Nie wiem o czym pisał Eldoka, więc się nie ustosunkuje.
gówno dupa dupa gówno
34 lata masz chłopie a nie rozumiesz czegoś takiego jak przeczytaj. Przeczytaj podstawy, przeczytaj trochę blogów i tematów na forum.
U ciebie kłaniają się PODSTAWY! Podstawy podrywu i zachowania się wobec kobiet.
Wypunktuję cię jak wytrawny bokser.
Pierwszy prosty z lewej: NIE PISZ! Człowieku, masz do niej nr to DZWOŃ! Ty masz pokazać, że to ty ustalasz reguły, nie wstydzisz się i po prostu masz ochotę zadzwonić do niej i jak facet się umówić na spotkanie. Później rozkminiasz czy czytała czy nie, czy była dostępna itd. wkręciłeś się w nią jak tampon w piździe.
Drugi prosty z lewej ponownie: Co z tego że z kolegą szła do kina? Nie może? Nawet żeby to był jej chłopak, mąż czy święty jebany turecki to ty masz to zlewać.
Prawy sierpowy: Zamiast z nią pogadać o czymś ciekawym, zabawnym, interesującym to ty ją pytasz jak zwykły lamus jak po filmie. Pytanie w stylu "co słychać" - czyli kurwa nudziarz. Ona już ma wywalone na ciebie cycki. Po prostu. Dobry początek, chujowe podtrzymanie (nie mówiąc o zwiększeniu atrakcyjności) i klasyczny koniec.
Poznałeś laskę, raz z nią gadałeś, pewnie cię nawet dobrze nie kojarzy a ty chcesz dzwonić i jej życzenia składać?
Stary, ogarnij jajca i zacznij grać jak facet.
Możesz zadzwonić do niej po prostu pogadać tak żeby ją zaciekawić sobą, zainteresować i zaproponować spotkanie. Dwa terminy. Jeśli się będzie wykręcać - NEXT. Nie odbierze, nie oddzwoni - NEXT.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
w dzisiejszych czasach gdzie social media rządzą światem moim zdaniem, można tez pisac, ale trzeba też to umieć robić. Nie raz dzwoniłem, nie odbierały a potem nie oddzwaniały tylko pisały wiadomości i dochodziło jednak do spotkania. Na pewno dzwoniąc facet sie wyróżnia.
Na głupią randkę sie stresuje iść i zadaje bardzo banale pytania.
Druga sprawa wiek nie ma nic wspolnego z doświadczeniem. Mam kolegę co był z dziewczyną a potem żoną od liceum i jest po 40-ce. Rozwiódł sie i wszystkiego uczy sie na nowo
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
Zadzwoniłem (z innego numeru), na początek spytałem czy wie kto mówi, odpowiedziała że tak.
@Eldoka, więc kojarzy
Potem taka mimowolna uwaga że coś nie wchodzi na tego Viber'a, ona że ma zawalony grafik przed świętami i nawet teraz nie może za bardzo rozmawiać (w tle odgłosy jakiejś większej ilości ludzi).
Wtedy mówię że chcę przekazać życzenia świąteczne, ona mnie również powiedziała bardzo miło życzenia (bardzo kulturalna i miła dziewczyna), i wreszcie zaproponowałem żeby wrócić do tematu po świętach, ona "a tak po świętach powinnam mieć znacznie więcej czasu", "pa pa" i tyle.
Coś znowu spierdoliłem?
Przyznam szczerze, że po tamtej randce z tą "zakręconą" jakoś nie chciało mi się rozmawiać z TĄ dziewczyną (zupełnie inny charakter, inny poziom intelektu (znaczy większy), inny wymiar), że lepiej ochłonąć najpierw, ale pomyślałem że lepiej nie czekać, jeszcze pomyśli że ona mnie nie interesuje, a jeżeli tak to zacznie wchodzić w relację z tym jej kolegą głębiej. A wyczuwam u niej jakieś szczególne zainteresowanie (choć może to jakieś złudzenie tylko)
Dobijanie się do dziewczyny z innego numeru to już troche jak stalking brzmi.
@cali, może rację masz, ona też poczuła się chyba jakoś nieprzyjemnie zmieszana właśnie tym, więc bardzo wylewnie ją przeprosiłem, wytłumaczyłem że drugi tel jest na kablu bo ładuje baterię.
I co teraz? Doopa?
Dodam, że tak zrobiłem bo kiedyś ktoś tu na tym forum komuś radził właśnie tak: "zadzwoń z innego numeru bo może nie odebrać" i mi to utkwiło w głowie dosyć mocno.
Niby logiczne, bo jak dzwonisz z tego samego numeru i nie odbiera, to nie wiesz czy dlatego, że nie chce z tobą gadać czy rzeczywiście jest jakiś powód obiektywny. Więc żeby złapać "pierwszy kontakt" to lepiej żeby właśnie akurat taka pewność była.
A zastanowiłeś się w ogóle co ci ten telefon z innego numeru da? No fajnie usłyszałeś jej głos, ale co z tego.
A jakby ktoś anonimowy w internecie radził komuś "podejdź pod jej okno i zacznij rzucać kamieniami" to też byś tak zrobił? Więcej samodzielnego myślenia.
Naprawdę to tak źle wygląda? I co teraz? Wodzu prowadź!
Powiem jednak, że inne dziewczyny z którymi tak robiłem nie robiły z tego problemu. Ale ta rzeczywiście reprezentuje jakiś wyższy poziom i akurat w JEJ przypadku ta "strategia" to ostry "zgrzyt"
Znowu po kolei spierdoliłeś jak leci.
Dzwonienie z innego numeru jak kolega wyżej zaznaczył.
Wspominanie o viberze - jakbyś tego nie ubrał w słowa to będzie to zawsze odbierane jako pretensje. Tym bardziej jest to całkowicie obca osoba dla ciebie.
Nie umówiłeś spotkania nawet.
Zadzwoniłeś tylko żeby złożyć życzenia... A co ty chcesz od niej? Być miłym nieznajomym czy jej obiektem pożądania seksualnego?
Moim zdaniem dojebałeś gwóźdź do trumny.
Albo nie odbierze więcej już albo jakoś uda wam się spotkać i z twoim zachowaniem się na ten moment i tak cię spuści w kiblu.
Człowieku, czytaj, czytaj, czytaj i praktykuj z następnymi. Robisz błąd z jedną, podchodzisz do drugiej. Na poprzedniej ćwiczysz tak zwany "next".
Co do sugerowania się wpisami. Ty musisz mieć swój rozum. Sugeruj się wpisami doświadczonych a nie byle siuśka.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
To co, z tą już nie próbować?
Nie no co Ty... Próbuj, próbuj, ogarnij jeszcze z 5 innych numerów i wydzwaniaj do niej.
Postaw się w jej sytuacji i pomyśl jak ta sytuacja wyglądała z jej perspektywy.
Gościu masz 34 lata, zacznij samodzielnie i logicznie myśleć.
Z tą już sobie możesz dać spokój.
Next
Happiness is nothing
No zawaliłeś, ale nie z takich opresji się wychodziło, umów się z nią po świętach, tak jak pisałes. Zgodnie z zasadami tej strony, to spierdoliles podrecznikowo, ale czasem warto sprobowac zwlaszcza jesli nie masz nic do stracenia. Jeśli odmówi lub będzie szukać wymówek sprawa jest jasna.
Dzięki za podtrzmanie na duchu
A jak zacząć rozmowę itd.? Pokierujcie, bo czuję się już typowo jak "słoń w składzie porcelany"
Osz fuck...
Ale odjebałeś, osobiście na jej miejscu bym włożył do szufladki "psychol" i wyjebal za okno...
A jeszcze takie dziecinne wypominanie jest bez sensu, rozumiem że siedzisz jak na szpilkach bo Ci nie odpisuje... Znam temat z doświadczenia.
To nie jest powód do takiego "stalkowania" mogłeś zadzwonić po świętach, ponawijac makaron na uszy jaki dostała prezencik, gdzie sylwester, czy ma sukienkę bo Tobie brakuje koszuli i widać że ma gust, czy mogłaby Ci pomóc wybrać. W nagrodę zabierzesz ja na pyszna Kawę albo Drinka, loda w przebieralni czy coś tam xd
A tak to ja bym spierdolil od Ciebie
Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu
`Ćwicz wieczorem, potem rano
I idź po swoje, jakby Ci to odebrano
Aaa, dzięki za wskazówki, wreszcie coś konstruktywnego!
Ale nie na szpilkach, zadzwoniłem z obowiązku jakby, żeby nie przechłodzić, ale akurat inna sprawa mnie angażowała wtedy.
Powiedziałem o tym wajberze żeby po prostu nawiązać do czegoś, nie chciałem aby zabrzmiało to jak pretensja. Może ona też odczuła podobnie, swą kobiecą intuicją. A może nie.
Ale teraz już wiem, że to błąd. Jak i z innymi numerami. Thx Guys!
Rozumiem, żeby nie wracać do tego i nie przepraszać za ten inny numer podawając 7879749793 dodatkowych usprawiedliwień?
A jakby co z tym sylwestrem wyskakiwać z propozycjami? Czy bez sensu? Bo chyba na tym etapie to ma już dokładnie poustawiane?
Próbowałem do niej telefonować w sobotę o 15 (jeżeli ma to znaczenie), nie odebrała.
Podczas sylwestra przysłała sama jakiś obrazek z życzeniami.
What next?
Olać i zająć się wypisywaniem bucket-listy na 2020 ze swoimi plano-marzeniami.
Super!
Zainspirowany tym co napisałeś zadzwoniłem dziś o 16, nie odebrała lecz zaraz przyszedł SMS:
"nie mogę rozmawiać, co słychać?"
Odp. "normalnie, dziękuję"
Nie wiem czy łaziła właśnie z kolegą na randkę, czy pracowała (mówiła coś że oprócz studiów chyba pracuje), czy po prostu ma ustawiony automatyczny responder przy nieodebraniu połączenia
What next?
Tak co, atakować znów?
Dać sobie spokój. Ciągłym nagabywaniem jej osiągniesz jedynie skutek odwrotny od zamierzonego. Zrobiłeś już parę kroków. Reakcja jaka jet taka jest. Może odpowiada Ci po prostu bo jest grzeczna i nie wie jak Cię spławić.
Ja pitole gość ma zacięcie.
Moja rada chłopie.
Jeśli nie zaczniesz działać jak tu ludzie (ci bardziej szanowani oczywiście) radzą i nie przyswoisz podstaw to tak będą kończyły ci się wszystkie próby podrywu.
Jarasz się kurwa tym, że do ciebie piszą (zapewne z nudów lub grzeczności) i uważasz każdą ża boginię.
Z takim podejściem chuja ugrasz i będziesz walił konia.
Tyle ode mnie.
Już w żadnym poście joy nie udzielam się, bo wie kurwa sam najlepiej jak postępować.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
No źle mu radzicie...
Bierzesz numer zastrzeżony, i dzwonisz do niej. Najlepiej w nocy. Jak odbierze to musisz zacząć mlaskać i zapać do słuchawki. To serio działa. Ale pamiętaj, że musisz się przy tym ślinić bo w tedy gra w Twojej głowie będzie mocniejsza. Potem się jej pytasz (nadal sapiąc) czy obejrzy z Tobą Twoją kolekcję damskich peruk, którą trzymasz w szafie.
A tak serio... Poszła z KOLEGĄ do kina, na bank to był kolega, bo jakposzła do kina to cóż, s ą lepsze miejsca na randki. Nie odzywała się, dajesz spokój, odzywsz się za jakiś czas.
Oh milczy no cóż, trudno, odpuszczasz. Niestety ale te błędy, któe popełniasz świadczą o Twojej osobowości i o tym, że to prędzej czy później i tak z CIebie wyjdzie przy innej kobiecie. Popracuj trochę nad sobą. Jeśli nie potrafisz stracić opcji to z kolejnymi wcale nie będzie Ci łatwiej.
Jeżeli nie potrafisz olać (a tak jest to dobiję CIę) spróbuj po odczekaniu. Jeśli nie wiesz jak zagadać to powinieneś spoooro poczytać. Generator randek może Ci pomoże, trochę. Ale warto wznowić rozmowę jakąś ciekawostką, czymś zabawnym, absurdalnym. Jest ścisłowcem może lubi Gwiezdne Wojny... Obejrzyj, wyzwij ją na pojedynek na miecze świetlne albo zaproponuj jej ściągnięcie na jasną stronę mocy.
A kiedy zadzwonić ponownie?
Jaki czas najoptymalniejszy jest?
Bo wtedy po tych świętach czułem, że trzeba przeczekać dłużej, i po Nowym Roku odezwać się. Trochę się zmusiłem, jak widać niepotrzebnie pospieszyłem się.